AniaGucio Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 Dzień dobry cioteczki i wujku Ubocze ;) Quote
mmd Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Dzień dobry:) Aniu, widziałaś - wyklarowała się sytuacja z Toffinem. Szkoda, bo na to miejsce jeszcze długo trzeba czekać. Jakiś inny piesek musi iść do DS szybciej:) brzośka napisał(a):zrobione :) Dziękuję:) Quote
AniaGucio Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 Widziałam kurcze... muszę wejść na wątek Jaspera i zobaczyć jak tam ciotki szukają domu... może trzeba je pogonić! Quote
Nadziejka Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 :Dog_run::modla::iloveyou:[FONT=Arial Black]Anusiu Gucinkowa:loveu::loveu:serduchem pozdrawiam calym i ciebie , mamcie twa cudowna:iloveyou::iloveyou:postokroc:loveu:Rufuska przystojniaczka:thumbs::calus:wszystkie Rufuskowe ciotenki serduszkowe:loveu::loveu:kochana Anus przyslij mi prosze dane na pw , gdzie moge deklaracyjki wplacac, dzieki serdeczne za wszystko i dla Rufuska domeczku z bajki zycze:thumbs::iloveyou:najprawdziwszego naswiecie calem[/FONT] Quote
AniaGucio Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 Cześć cioteczko !! Gdzie się podziewałaś?? Wysłałam do Cię PW ;) Quote
mmd Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 AniaGucio napisał(a):No i znowu weekend ... Tak, ale już na żebry nie chodzisz:) Wiesz co - stałe deklaracje są tak rozpisane, że wygląda jakby ich było 700/mies. :evil_lol: Quote
AniaGucio Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 Jeszcze ktoś pomyśli, że to prawda ;) Quote
mmd Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Nie no, wcześniej jest, że 450. Napisz, że wpłaty ze stałych i będzie jasne:) Quote
Tattoi Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Aniu, Ewo Marto i Ubocze- ja czytam wątek Rufusa od poczatku samego. Nie w każdym czytanym watku piszę. Po prostu obawiam sie takiej sytuacji, że "zrobiony" przez Jamora Rufus pójdzie do adopcji, bo to ładny pies, a za miesiąc nowy dom powie, że pies musi wrócić z adopcji, bo rzuca się na inne psy. Wina będzie nowego domu, ale zapłaci Rufus. Zastanawiam się, czy nie lepiej szukać mu domu bez innych samców i z możliwościa pilnowania terenu, co on lubi. Tylko tyle. Pozdrawiam- Quote
swagnieszka Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Witam :) mi się wydaje że pobyt Rufusa u Jamora jest związany nie tylko z agresją w stosunku do psów, ale także w stosunku do ludzi - przecież ugryzł Ani TZ i był agresywny w stosunku do innych osób... Quote
mmd Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Tattoi napisał(a):Zastanawiam się, czy nie lepiej szukać mu domu bez innych samców i z możliwościa pilnowania terenu, co on lubi. Tylko tyle. To na pewno. Aż szkoda by było zmarnować taki potencjał cieciowy;) Myślę, że Jamor trochę go utemperuje, mały nauczy się kilku komend, które zapamięta. Quote
AniaGucio Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Przede wszystkim kobitki, dotychczasowy DT prosił mnie już dawno, żeby zabrać Rufusa, bo jest konflikt między Rufusem a psem właścicielki, amstaffem. Już dwa razy się pogryzły. Owszem, Rufus potrafi ugryźć, ale związane jest to bardziej z jego silnym instynktem terytorialnym - na obcym mu terenie zachowuje się inaczej. Jamor ma ocenić jego zachowanie, spróbować skorygować niepożądane zachowania... podobno umie chodzić na smyczy, ale czy potrafi chodzić na smyczy w mieście, gdzie jest pełno psów i ludzi?? Jak był jeszcze w Wwie i jeździłam do niego codziennie rano, trafiałam akurat na czas kiedy okoliczni właściciele psów wychodzili ze swoimi pupilami. Rożnie to było - czasami spinał się jak ktoś przechodził, czasami nie... ale jak widział psa na horyzoncie, musieliśmy zmieniać trasę... Mam nadzieję, że Rufus nie będzie długo w tym hoteliku. Już za długo jest bezdomny i zrobimy wszystko, żeby jak najszybciej znalazł domek. Będziemy mu szukać domu gdzie nie ma innych samców - myślę, że gdyby potencjalny nowy właściciel miał suczkę, Rufus nie czułby się samotny. Quote
swagnieszka Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 podnoszę Rufuska i chciałabym poprosić Was o zajrzenie do mojego banerku ;) Quote
AniaGucio Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Witam cioteczki wieczorową porą :) Quote
brzośka Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 śliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiczny jest :loveu: Quote
Ewa Marta Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Tattoi napisał(a):Aniu, Ewo Marto i Ubocze- ja czytam wątek Rufusa od poczatku samego. Nie w każdym czytanym watku piszę. Po prostu obawiam sie takiej sytuacji, że "zrobiony" przez Jamora Rufus pójdzie do adopcji, bo to ładny pies, a za miesiąc nowy dom powie, że pies musi wrócić z adopcji, bo rzuca się na inne psy. Wina będzie nowego domu, ale zapłaci Rufus. Zastanawiam się, czy nie lepiej szukać mu domu bez innych samców i z możliwościa pilnowania terenu, co on lubi. Tylko tyle. Pozdrawiam- Tattoi, Rufus nie zostanie wydany do adopcji bez odpowiedniego sprawdzenia domu i przygotowania potencjalnych właścicieli na ewentualne problemy. Nie zależy nam na tym, żeby go ktoś szybko wyadoptował, ale na tym, żeby Jamor fachowo ocenił jak to z nim jest naprawdę i żeby móc podeprzeć się zdaniem człowieka, który się na tresurze i psach doskonale zna. Bądźmy dobrej myśłi, z cała pewnością Rufus nie może iść do domu z drugim samcem, za to może mieszkać z kotami, bo raz już dzielil się posłaniem z bezdomnym kotem i mimo głodu nie zjadł go:-) swagnieszka napisał(a):Witam :) mi się wydaje że pobyt Rufusa u Jamora jest związany nie tylko z agresją w stosunku do psów, ale także w stosunku do ludzi - przecież ugryzł Ani TZ i był agresywny w stosunku do innych osób... To ugryzienie TZ Ani, a później mojej nogi (na szczęście byłam w grubych spodniach) nie było spowodowane agresją, ale rozpaczliwą próbą obrony tego, co miał. Ta obskurna buda na działce była dla niego jedynym miejscem, gdzie nie byl przeganiany. A dodatkowo obok niego byla Ania, którą kochał bardzo i tak naparwdę to jej bronil wtedy. Kiedy juz jakimś cudem dojechaliśmy do kliniki, pies zmienil się nie do poznania. Stracil z oczu "swoje" miejsce i byl przekochanym psiakiem. Była jeszcze Ania, więc jej próbowal bronić, ale dwa dni później pojechałam do niego sama bez Ani. Weszlam do jego boksu, nałożyłam bez żadnego problemu szelki i wyszliśmy na długi i super udany spacer. W DT, w kórym jest teraz został oceniony jako pies bardzo pilnujący własnego terenu. Ale upomniany, był bardzo grzeczny w stosunku do wszystkich gości, których wpuszczal i wypuszczał bez problemu. Trzeba go poznać, znaleźć na niego sposób. Ja jestem prawie pewna, że powinien mieć co pilnować, ale jak jest w tej chwili - wypowie się Jamor. I oby jak najszybciej zwolniło się miejsce:-) Quote
AniaGucio Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Hej! Dopiero co wróciłam z zebrania wspólnoty - jakaś masakra. Z jednej strony to dobrze, że Rufus nie pojechał do Jamora teraz, bo któryś z psów przywiózł jakiegoś wirusa i wszystkie musiały dostać antybiotyk. Nie ma tego złego... :) Quote
swagnieszka Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Witam Wszystkich u Rufuska :) no to faktycznie dobrze, że Rufuskowi chociaż wirus został oszczędzony ;) Quote
AniaGucio Posted January 30, 2011 Author Posted January 30, 2011 Rufusku?! Buziaczki w nochala :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.