Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='AniaGucio']A, zapomniałam wspomnieć - zamówiłam Rufusowi obrożę przeciw kleszczom. Powinna dość na dniach do Pati. Trzeba chłopaka zabezpieczyć!!

Obroża doszła - wczoraj dostałam od Pati maila, cytuję:

"Dostałam obrożę od kleszczy, przyszła paczka pocztą i domyślam się że to od Was dla Rufusa !?
U nas wszystko w porządku. Rufus grzeczny chyba że zbliża się burza to trochę szaleje, nie wie czy chce do domu czy na dwór.
Pozdrawiam Patrycja
"

Posted

Neigh napisał(a):
Wątek odwiedza. Wrzućcie mi pliss na priw numer konta. Czerwiec bez rewelacji finansowych, alec coś tam rzucę, jak obiecywałam.


Bardzo Ci dziękuję Neigh - u nas też ostatnio gorzej z finansami, chociaż całe szczęście jeszcze starcza na tymczas. Zaraz podeślę nr konta :D

Posted

Neigh napisał(a):
Wątek odwiedza. Wrzućcie mi pliss na priw numer konta. Czerwiec bez rewelacji finansowych, alec coś tam rzucę, jak obiecywałam.



No wreszcie jesteś Neigh!!!!! Ładnie to tak ludzi zostawiać na tyle czasu? Że o psach nie wspomnę..... Ale jak już jesteś to zostań, proszę:-) Może Tobie nas nie brakowało, ale mnie Ciebie tutaj bardzo!!!

Posted

Ewa Marta napisał(a):
No i super!!! Fajne ma zdjęcia w ogłoszeniach:-)


Hej! Wreszcie się doczekaliśmy tych ogłoszeń - dziewczyna miała jakieś problemy stąd ta obsuwa... ale najważniejsze, że są!!

Posted

Neigh napisał(a):
Wątek odwiedza. Wrzućcie mi pliss na priw numer konta. Czerwiec bez rewelacji finansowych, alec coś tam rzucę, jak obiecywałam.


Neigh kochana, :)

dziękuję, ale to bardzo, bardzo dziękuję za Twoją wpłatę. Twoje 40zł :) bardzo na się przyda!!
Przydałoby się więcej takich cioteczek jak Ty...

Posted

Weź przestań.......miało być wiecej......ale nawiedziła mnie skromna powodz kotów.

Aktualnie mam w domu 3 srajdki takie hmm 7 - 8 tygodniowe.Musze to odrobaczać, szczepić, karmić......

A w tak zwanym zanadrzu 7 do odebrania. Tylko pani łaskawie zgodziła się je jeszcze trochę potrzymać.....póki kotka karmi.
Noo bo jak wytłumaczyć, ze odebranie 7 kociąt w wieku 2 tygodnie to niemal pewna śmierć.....

  • 2 weeks later...
Posted

Niestety, to prawda. Ludzie są nienormalni w tych sprawach. Ja mam pod opieką 5 kotów podwórkowych (oprócz 4 swoich), z których tylko jeden pozwoli mi się pogłaskać. Mam jednak wrażenie, że stołuje się u mnie całe osiedle. Jest wśród nich czarna jak smoła kicia, która ma gdzieś dzieci. Jest wychudzona i wczoraj zauważyłam, że ma sutki powiększone. Na pewno przyprowadzi mi małe lada dzień. To jest czyjś kot, gdzieś sypia, odchodzi zawsze w określonym kierunku. Będę musiała ją złapać i wysterylizować, inaczej utonę w tej 'kociej powodzi'. Wszystkie 'stałe' koty są wysterylizowane, na mój koszt oczywiście, bo urząd patrzy na mnie jak na wariatkę. Panie przy biurkach spuszczają głowy, aby ukryć kretyński uśmiech. Stwierdzenie 'skoro pani je karmi, to pani z nie odpowiada, to są już pani koty. Nie karmić, nie będzie problemu' delikatnie mówiąc wyprowadza mnie z równowagi. Ale cóż, też nie umiem przejść obojętnie obok cierpiącej istoty.

Posted

Wiesz co? Wydaje mi się, ze to nie jest do końca tak - muszę poszukać, ale gdzieś się wypowiadała jakas dziewczyna cytując stosowne ustawy, że gmina ma OBOWIĄZEK dbania o bezdomne zwierzęta, w tym koty.
Głupie uśmieszki swiadczą o stanie umysłu tych co sie uśmiechają.....

Posted

Chciałam napisać, że na swoim bazarku z biżuterią dostałam od Negra@Anna wpłatę o 11 złotych wyższą od licytowanej na wypadek konieczności wysłania przesyłki. Jednak Ania odebrała rzeczy w Warszawie, pieniądze zostały do rozdysponowania.
Ponieważ 28 czerwca Idolek odszedł za TM, pieniądze prześlę Aniu Tobie dla Rufusa, na którego również były zbierane pieniądze na tym bazarku. Za chwilę zrobię przelew 11 zł.

Posted

[quote name='Neigh']Wiesz co? Wydaje mi się, ze to nie jest do końca tak - muszę poszukać, ale gdzieś się wypowiadała jakas dziewczyna cytując stosowne ustawy, że gmina ma OBOWIĄZEK dbania o bezdomne zwierzęta, w tym koty.
Głupie uśmieszki swiadczą o stanie umysłu tych co sie uśmiechają.....[/QUOTE]

Ehh... my z mamą o tym wiemy. Nie chcę generalizować, ale w takich małych miejscowościach niestety jeszcze panuje ciemnota :( Znajdzie się kilka porządnych ludzi, ale mam wrażenie, że ciemnoty i tych co chcą mieć święty spokój (i się nie wychylają) jest więcej. Długa jeszcze droga...

Posted

Wczoraj dostałam maila od Pati i nie mam dobrych wieści. Pati pisze, że Rufus nie dogaduje się z Brangusem - jej psiakiem. Każdy z nich uważa, że podwórko należy do niego i są wobec siebie agresywni. Jak widać, Rufus toleruje jedynie towarzystwo suczek i kotów.

Tak więc, muszę szukać dla niego innego DT/DS. :( Czy ten tydzień obfituje jedynie w złe wiadomości? Czy ktoś ma może jakiś pomysł? Pierwsze co mi przyszło do głowy to Jamor, ale nie wiem jak długa jest kolejka.

Posted

a nie da rady puszczać ich zmianowo na podwórku?zmiana miejsca na kolejny tymczas po takim długim czasie - biedny Rufusek:(
ja też mam psa tymczasowicza, który nie toleruje innych samców. po prostu nie dopuszczam ich do siebie. jest to może upierdliwe, ale wykonalne. co więcej, jak puszczam Misia, Morek musi iść do klatki, bo inaczej rzuca się na okna balkonowe i wzbudza agresję w pozostałych moich psach - przez takie jego wyskoki, moje suczki się 2 razy pogryzly dosyć poważnie (zanim trafił do nas Morek, moje suki były razem 3 lata i nigdy się nie gryzły). życie z Morkiem nie jest usłane różami (kto u nas byl, wie), ale nigdy nie oddałabym go w inne miejsce.

Posted

Dziwne zachwowania psów niestety powodują agresję u reszty stada. Pewnie to wynika z lęku. Moje suki się czasem ścinaly, ale niegroźnie........piekło się zaczęło przy narastających atakach Tygrysia. Gryzły się niemożliwie .....noo nam sie też obrywało przy próbie rozdzielenia.

Posted

Neigh napisał(a):
Dziwne zachwowania psów niestety powodują agresję u reszty stada. Pewnie to wynika z lęku. Moje suki się czasem ścinaly, ale niegroźnie........piekło się zaczęło przy narastających atakach Tygrysia. Gryzły się niemożliwie .....noo nam sie też obrywało przy próbie rozdzielenia.


My mieliśmy kiedyś 2 suczki - przez 7 lat bokserka poddawała się wilczycy, ale któregoś dnia chyba stwierdziła, że ma tego dosyć i się ścieły. Od tego czasu chodziły po podwórku osobno; trzeba było dziewczyny separować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...