doddy Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Ma się świetnie :diabloti: Ma guzy wszędzie ale trzyma się jak cyborg :loveu: Quote
doddy Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 I Bonisiowe zdjęcia: 1) Jeszcze z czasów Dinozaurów: 2) Bonisia i na koniec Brena na szkoleniu: 3) A po szkoleniu trzeba się wyspać: - ziewanie - przeciąganie - spanie Quote
Ulka18 Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Ale cudne zdjecie...zeby wszystkie piesy znajdowaly takie domki z cieplym lozeczkiem i kolderka :loveu: Quote
Ulka18 Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 A ten maly to jak nasz Ambus mielecki :crazyeye: tylko wersja minimini :evil_lol: Quote
doddy Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Ja to mam sentyment do staruchów amstaffków :placz: Jest taka starowninka w Łodzi w schronisku :placz: Quote
Madziek Posted December 15, 2006 Author Posted December 15, 2006 Cioteczko, ale jak Ci się ładnie udało odchudzić Bonitkę:cool3: Quote
doddy Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Bonisia ma chorą wątrobę ;) Dziś nawet miała USG i wątroba aż sie przelewała, pomimo iż suka była nad czczo. NA USG brzydko wyglądał jeszcze pęcherz - czemu się nie dziwię, bo niestety Bona nie jest już w stanie długo wytrzymać bez załatwiania się (nawet w domu coraz częściej) oraz nerki. Ogólne serce pracuje świetnie. Jeszcze musimy zbadać płuca. Rozbione rtg 3 miesiące temu nic nie wykazało ale ostatnio coś za często ma babulinka problemy z oddychaniem. Quote
Madziek Posted December 15, 2006 Author Posted December 15, 2006 o Dżizas...ona się naprawdę jak cyborg trzyma, a Ty Ciotka chyba razem z nią ;-) Quote
doddy Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 19 lutego minal rok jak Bonisia dzieli ze mna zycie. Quote
Katcherine Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 :multi: :multi: :multi: :multi: Brawo cioteczko. Co tam mlodziez!- Jeden senior na dom musi byc:loveu: Quote
doddy Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Niestety Bonisi nie ma już wśród nas. Bonisia dożyła pięknego wieku ponad 14lat, była najgrzeczniejszym psem na świecie jakiego spotkałam w całym okresie swojego wariactwa z bezdomnymi psami. Gdyby nie fakt, że ostatnie kilka miesięcy załatwiała się w domu i kilkakrotnie chciała mnie zjeść, byłaby ideałem nad ideałami - ale w sumie miała w głowie przez ostatni rok swój mały świat - dla niej piękny. Ale i tak zapamiętałam ją jako małą grubaskę - uśmiechniętą do ostatnich dni. Adopcja starszego psa jest czymś wyjątkowym. Miałyśmy się chociaż na ten 1 rok i 3 miesiące. Bona nauczyła mnie jednej kwestii, że by dostawać więcej od życia, trzeba dawać więcej siebie. Quote
andzia69 Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 oj, jaka przykra wiadomośc na dzień dobry:-( śpij spokojnie Bonitko! [*][*][*] Quote
dariaopole Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 smutna wiadomość zwłaszca że dopiero teraz zobaczyłam że przygarnełaś staruszkę opolankę :-( śpij spokojnie sunieczko . Quote
doddy Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł: - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan. - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu. - I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY. Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział: - Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce. - To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA. - Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi. - Dobrze - odparł dobry pies. - Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat. - Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie? - Właśnie o to chodzi. - Jak to? - zdumiał się pies. - Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów. I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM Quote
Madziek Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 Mi też jest bardzo przykro cioteczko...szkoda, że Bonisia nie mogła z Tobą dłużej pobyć, ale cieszę się, że właśnie u Ciebie znalazła Dom na ten ostatni rok swojego życia. Śpij spokojnie Boniusiu [*] Quote
doddy Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Kochanie, zostaniesz na zawsze w sercu "mamy"... Bywają w życiu chwile, których ból daje się zmierzyć dopiero po jego przeżyciu, i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść. Quote
koduchaben Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 [*] [*] [*] biegaj szcześliwie za TM Bardzo mi przykro.... ale ona ten rok mogła spędzić w zimnym schronisku, a tak udało jej się żyć szcześliwie. Teraz jest pewnie ze swoją pierwszą pańcią - i obydwie są szcześliwe! Quote
doddy Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Nagle tak cicho zrobiło się w moim świecie... bez Ciebie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.