Rybka_39 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 obym potem moją chatkę poznała:diabloti:to kangur w końcu jest. Rybko aleś ty skromnichNo a jak.:cool1: No to na rogrzewkę kangur: Przepięknie oślica się rozrastaa:loveu: U siebie na włościach: Quote
Jasza Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Cudna jest! I tych żeberek już jej tak nie widać.... Quote
Rybka_39 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 To co wszystkie kangury lubią najbardziej i mój też:loveu:: Przyczajony tygrys (ica) Czajocha::diabloti: I Panna M w przepięknej twarzowej chusteczce: Quote
łobuziątko Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Dzięki Rybko zaraz poleci do ciebie nastepna partia fotek Byliśmy dziś u znajomej i zabawialiśmy się z jej pieskiem i dzieciakami fajowo było -wymeczyłam jąKupilśmy dziś wędzone uszko i właśnie je kończy męczyć nie popuszcza zobaczymy jak żołądek zareaguje. No a ze smutniejszych to musimy iść do doktorka bo...coś chyba z nereczkami, nie wytrzymuje ponad 5 godzin a co najgorsze wczoraj dosłownie nasiusiała na łóżko"pod siebie" coś nie tak jest mam nadzieje ze jednak się mylę ale wolimy z p.Mają to sprawdzic już powinna całą noc wytrzymać a niestety o 3 wciąż budzi zeby wyjść zrobić siusiu Quote
maciaszek Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 A może pęcherz ma podziębiony? Czekamy na wieści. Quote
łobuziątko Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 no zobaczymy ,P Maja dziś ma sie skontaktować z lekarką i umówić na wizytę :) narazie nie wchodzi już niestety na łóżko :( i często wychodzimy siusiu;p będziemy informować, Rybko fotki poszły :) Quote
Jasza Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Zdrówka życzymy, mam nadzieję, że to nic poważnego... Quote
łobuziątko Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 O 12.00 mamy dziś wizytę :) Ale mam też wesołe wieści!! właśnie do Sosnowca w dobre rączki mojej koleżanki idzie kolejny psiaczek z fundacji :) Chciała Jasia i Małgosię (z Bytomia) ale Jaś już znalazł domek więc Małgosia idzie do...Małgosi :) :) Quote
łobuziątko Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 No i po badanku dostaliśmy tableteczki na pęcherzyk(moczu nie dało sie pobrać do badania) być może że tak siusia bo lada chwila dostaniemy pierwszej cieczki już sie boję!! nigdy nie miałam suczki!! jak ja to przeżyję uszka i chrostki na ciele smarujemy płynem a oczka zielem świetlika, no i dostaliśmy antybiotyk na wszelki wypadek Kangurek był grzeczniutki zadowolony w życiu nie widziałam aby psiak tak przywitał lekarza weterynarza jak ona dziś panią doktor Paczkowską normalnie byłam hihih zazdrosna hahahaha. No to zaczynamy leczenie i przygotowujemy się do.....cieczki brrrr ratunku Quote
maciaszek Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 No właśnie, cieczka... O tym zapomniałam :). A po cieczce będzie ciachanie? Quote
łobuziątko Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 dwa miesiące po cieczce mamy mieć sterylkę i cięcie oczka za jednym zamachem tak zaleciła lekarka :) Quote
Rybka_39 Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 już sie boję!! nigdy nie miałam suczki!! jak ja to przeżyję No, ktoś tu będzie bodygardem z kijaszkiem:diabloti::cool3: Przepraszam,że fotek nie wstawiałam, ale byłam w schronie i nie miałam kiedy.;) Panna M :loveu: to co boksery lubią najbardziej...psucie zabawek!:evil_lol: z nowa mamunią::loveu: spacerek: chrapiemy:loveu: Quote
Rybka_39 Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Cd chrapanka: :loveu: wygibasy: Nie ma jak u mamy:loveu: To już nie chudzielec, a panienka;) Quote
amikat Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 CUDO - ale słodziak!!!!!!! PIena dziewczynka i kochana Pancia!!! Quote
łobuziątko Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 No kochani,niestety znów dziś wylądowaliśmy z Mantrunią w klinice nie wiadomo co jest ale siadły jej tylne lapki,ma drgania mięśni nad którymi nie może zapanować , u lekarza i w samochodzie popuszczała, wciąż popiskuje no i nie może się utrzymać na nogach(leci jej tyłek) przebadaliśmy krew i mocz no i w moczu wyszło białko i odczyt neutralny zamiast kwaśnego dostała sterydy i wit b1 i tak do środy jeśli to nerwy (bo podobno nie mieśnie bo krew pod tym kontem wporządku) to powinno jej to przejść po tych sterydach jeśli nie to w środe bedzie pani doktor myśleć co dalej Coś nam kochany kangurek nie bardzo chce zdrowieć Quote
maciaszek Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Oj, co się dzieje? Biedna Mantra? A może to coś od kręgosłupa? Quote
łobuziątko Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Ja tez tak pomyślałam i na to by wskazywało dlatego te sterydy bo jeśli to nerwy odkregosłupowe to powinno przejśc no narazie po paru godzinach jest naprawde minimalna poprawa troszke jej się humor poprawił;)bo mie na podwórku atakowała;) ale zobaczymy no mamy jeszcze 2 dawki przed sobą jeśli jutro bedzie poprawa to bedzie fajnie jesli ni...to beda szukać dalej :-( Quote
maciaszek Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Ogranicz jej maksymalnie ruch. Niech głównie leży. Bo jeśli to coś odkręgosłupowego to ruch nie sprzyja poprawie. Quote
łobuziątko Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 No staram się, na podwórko wychodzimy tylko tyle zeby sie załatwić a tak przewaznie śpi lub siedzi przy mnie przy łóżku żeby ja głaskać,ale jak leży to co jakis czas sama wstaje przechodzi po pokoju tak jakby chciała rozchodzić miesnie i wraca na fotel. Nawet nie chce sie bawić przynosi zabawki ale gryzie je na fotelu nie chce aby jej rzucać.Myslę że ona sama wie że ma sie nie przemęczać :) to bardzo inteligentna bestyjka,o tym juz sie przekonałam:) a ja przezywam to chyba bardziej niz ona :( Quote
amikat Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 Propozycja jest taka: jutro pojedzie do weta. Jeżeli nie będzie poprawy to poprosimy o USG o RTG kręgosłupa. Mozę jak nic sie u nas nie uda wyryć to pojedziemy do wrocławia? Do kliniki? Quote
Jasza Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Mam nadzieję, że to nic poważnego............ Dobrze, że mała jest tak kochana i ma taka opiekę... Quote
łobuziątko Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 No z rana była jakby poprawa w chodzeniu-niestety teraz na nowo jest to samo na dodatek od 5-tej rana wciąż piszczy bardziej niz wczoraj i jest bardziej gorąca jakby jej gorączka podskoczyła:-( ale uszy i nos ma zimne,rozmawiałam juz z Mają, no niestety trzeba czekać do 17-tej wtedy pojedziemy do weterynarza. Podałam jej nospe to jedyne co moge no i czekamy:roll: Quote
Jasza Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 My też czekamy.. Matusiu, co się dzieje, że tyle chorób wstręrnych dookoła... Trzymam kciuki mocno. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.