ziele77 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Moja suczka Luna ma teraz 10 miesięcy i przejawia zachowania z jakim do tej pory nigdy wcześniej się nie spotkałam, a miałam już do czynienia z bardzo wieloma psimi osobistościami i tymi dominującymi i uległymi. Luna jest Kundelkiem postury dalmatyńczyka, gdy ją wzięłam miała 3 miesiące i była nieco zdziczała, mieszkała na czyjejś działce. Wszystkiego się panicznie bała, nawet weterynarz powiedział, że bez behawiorysty się nie obejdzie, bo tak przerażonego psa jeszcze nie widział. Na szczęście Luna szybko oswoiła się ze wszystkim, jest bardzo uległa i przyjacielska ale już nie strachliwa. Jako szczenie ciągle leciała do wszystkich psów i ludzi i się cieszyła. Teraz dorasta i pewne rzeczy się zmieniają. Niestety zaczęła obszczekiwać ludzi, ale nigdy nie obszczekuje nikogo w domu na klatce czy przy mnie na ulicy, ani jak idzie na smyczy. Obszczekuje wszystkich których dojrzy daleko, wtedy pędem leci i szczeka, dlatego mam kłopot z oduczaniem jej tego, bo gdy reaguję to ona już z reguły jest daleko. Nie jest to obszczekiwanie agresywne bo jak tylko dana osoba wyciągnie rękę lub coś do niej powie to już się płaszczy i cieszy. Druga sprawa, Luna ma bardzo dziwny nawyk pilnowania dosłownie wszystkiego przed innymi psami. Nie chodzi o jedzenie (jest niejadkiem i jedyne co ją interesuje to ewentualnie jakieś świństwa na dworze ), chodzi o zabawki, patyki, wszelkie śmieci typu puszki papiery czy siatki, pilnuje również rzeczy moich lub innych osób typu torba, kaganiec czy smycz, no po prostu pilnuje wszystkiego. Jest to o tyle dziwne, że z natury jest psem uległym poddającym się przed innymi psami, lubiącym wywalać się na plecy, ale jeżeli wchodzi w grę jakiś przedmiot to nagle robi się pewna siebie i tego samego psa przed którym się kajała potrafi pogonić! Robi się to męczące, bo właściwie zamienia się to w jakąś obsesję!Potrafi zobaczyć z daleka psa z bawiącego się piłką, podbiega i bezpardonowo mu ją zabiera! Jak stoję ze znajomymi i ich psami to żaden z psów nie ma prawa wziąć nic!!! do pyska czy pobawić się swoją! zabawką, Luna wszystko im zabiera. Gdy ja albo ktoś inny położy na ziemię siatkę z zakupami czy choćby smycz czy rękawiczkę to żadem pies nie ma prawa do niej podejść. Przy czym tak jak mówiłam nie odnosi się to do jedzenia, smaczki jedzą wszyscy razem zgodnie. nie odnosi się to również do Ludzi - człowiekowi odda wszystko bez problemu, mojemu 5 letniemu synkowi też i słucha go tak samo jak mnie. Jednak to jej zachowanie bardzo mnie nurtuje ponieważ jest dość osobliwe i się nasila! Skąd to się bierze i jak można je wyeliminować jednocześnie nie odbierając psu pewności siebie. Quote
karjo2 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Jak najzupelniej normalne zachowanie dorastajacego, znudzonego jalowymi spacerami i brakiem zajecia psa. Klaniaja sie podstawy kulktury (jakim prawem pies dobiega i obszczekuje, zabiera cudze rzeczy, nie dopuszcza do nich wlasciciela, zabiera zabawki psom, w tym ostatnim przypadku moze skonczyc sie na chirurgii i szyciu suki), nauka odwolania, skoro pies nieodwolywalny - linka treningowa i codzienna praca, szkolenie. No i spacery, gdzie pies pracuje z Toba, biegacie, uczysz sztuczek, tropienia itp. Quote
ziele77 Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 karjo2 napisał(a):Jak najzupelniej normalne zachowanie dorastajacego, znudzonego jalowymi spacerami i brakiem zajecia psa. Klaniaja sie podstawy kulktury (jakim prawem pies dobiega i obszczekuje, zabiera cudze rzeczy, nie dopuszcza do nich wlasciciela, zabiera zabawki psom, w tym ostatnim przypadku moze skonczyc sie na chirurgii i szyciu suki), nauka odwolania, skoro pies nieodwolywalny - linka treningowa i codzienna praca, szkolenie. No i spacery, gdzie pies pracuje z Toba, biegacie, uczysz sztuczek, tropienia itp. Tak oczywiście masz rację. Luna jest strasznie nakręcona na aportowanie, ja jednak nie wynoszę teraz piłeczek bo w śniegu już dużo zabawek zgubiła. Poza tym lubię jak bawi się z psami a jak ma aporty to wtedy świata poza nimi nie widzi (no ale chyba jednak będę musiała się dostosować do jej potrzeb ;)). Jeżeli chodzi o obszczekiwanie to na na razie chodzi z tego powodu w kagańcu, który zdejmuję jej do zabaw z psami. Choć jeżeli będę wynosiła aporty to problemu nie będzie bo wtedy na nic innego już nie zwraca uwagi. Mi jednak to jej zachowanie z pilnowaniem nie wydaje się typowe, bo ja rozumiem, że pies może być terytorialny, że pilnuje swoich rzeczy, ale ona pilnuje wszystkich rzeczy cudzych też i to tylko przed psami. Wygląda to tak ma patyk, jakiś pies weźmie coś do pyska, to zostawia swoje i mu wyrywa, inny pies coś weźmie to znów zostawia swoje i tamtemu wyrywa i tak w kółko. Widzę, że wręcz wpada w jakiś rodzaj frustracji, że nie może wszystkiego upilnować. Pani z którą rozmawiam postawi siatkę z zakupami to już żaden pies nawet jej własny do tej siatki nie podejdzie (oczywiście Pani może wziąć siatkę - te zachowania są tylko do psów) Jak w wakacje Luna była u znajomych to ustawiła ich dorosłą sukę i nie dopuszczała jej do zabawek. Mimo, że to był dom tej suczki i jej zabawki a Luna miała wtedy około 5 miesięcy - wskazywało by to na to, że Luna ma bardzo mocny charakter a wcale tak nie jest! Quote
karjo2 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Czyms innym bedzie uleglosci, miekkosc w stosunku do czlowieka, a czyms innym stosunek do psow (m.in. dlatego teoria dominacji jest bezsensowna). Poza tym pies, z tego co piszesz, obszczekuje tez ludzi. Bede sie upierala, ze masz cudnego, nakreconego na prace z Toba psa, juz przygotowanego pod aport (czego wielu Ci pozazdrosci) i tylko korzystac, zamiast uciekac sie do wygodnictwa 'a niech sobie pobiega z pieskami', co daje dosc kiepskie efekty. Pileczki mozna kupic z dowiazanymi linkami, wiec odpada problem zgubienia, nauka tropienia tez sie przyda, natomiast pozwalanie na 'zabawe' w zabieranie zabawek innym psom, pilnowanie nieswoich rzeczy jest niedopuszczalne, grozne dla samej suki i nie sluzy ulozeniu psow, ktorym zabawka jest wyrywana - dziwie sie ich opiekunom, ze nie reaguja. Quote
filodendron Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 ziele77 napisał(a):Tak oczywiście masz rację. Luna jest strasznie nakręcona na aportowanie, ja jednak nie wynoszę teraz piłeczek bo w śniegu już dużo zabawek zgubiła. Spróbuj nauczyć ją szukać tych zabawek - raz że przestaniecie je gubić, a dwa - pies będzie podwójnie zmęczony :) Quote
ziele77 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 Ratunku, dziwne zachowania Luny się nasilają!!! Zaczęłam z nią pracować nad tym aby nie obszczekiwała ludzi, zaczęłam nosić jej smaki, często przywoływać i zajmować aportami i to odnosiło skutek, bardzo ładnie zaczęła ignorować ludzi i dawała się odwoływać. Niestety 5 dni temu coś się wydarzyło i kompletnie nie wiem o co chodzi ani jak temu zaradzić. Najpierw któregoś wieczoru przeraziła się krzaka obok którego przechodziliśmy ze znajomymi i ich psami (obok tego krzaka nie przechodziliśmy pierwszy raz!). Zaczęła przeraźliwie szczekać, warczeć i zataczać koła, miałam nawet problem z przywołaniem jej do mnie. Inne psy w tym czasie zupełnie nie reagowały. Gdy w końcu ją zapięłam na smycz, uspokoiłam ją nieco i podeszłam do krzaka aby go obwąchała (opierała się przy tym). Konfrontacja z krzakiem nie uspokoiła jej, ale gdy po jakimś czasie wracaliśmy tamtędy to już nie zwróciła na niego uwagi. Niestety problemy pojawiły się następnego dnia. Szłam po dziecko do przedszkola, było już ciemno, Luna wyszła z klatki i nagle strasznie się przeraziła i zaczęła szczekać i warczeć, znowu zataczając nerwowe koła. Patrzyła przy tym cały czas w górę na niebo, okazało się w końcu, że bała się księżyca! Przez cały czas do przedszkola i z powrotem potwornie szczekała na księżyc. Nie działało na nią nic, ani inne znajome psy, ani odwracanie uwagi przysmakami i aportami, ani mój synek odebrany z przedszkola. Szczekała również na smyczy i w kagańcu. Pocieszałam się, że to jednorazowy wybryk - dojrzewa, więc może miewać swoje dziwne fazy. Zachowanie to niestety powtórzyła się następnego dnia, do tego szczekała również w dzień na słońce, Teraz już szczeka tylko w nocy na księżyc, ale spacery są koszmarem :( nie mogę w żaden sposób na nią wpłynąć. Raz już chyba w przypływie rozpaczy, bojąc się że w końcu obudzi całe osiedle, zaczęłam ją karcić słownie za każde szczeknięcie, w końcu rzuciłam w jej kierunku pare razy smyczą. Był to oczywisty błąd, bo sunia owszem przestała szczekać, ale jej lęk się uogólnił. Chodziła potem spięta, wciąż rozglądając się przerażona na wszystkie strony, plącząc mi się pod ogami i dosłownie pod nie wpadając. Nie wiem już co mam robić. Poradzcie coś proszę bo nie mam już pomysłu jak zneutralizować lęk przed księżycem! Zachowania Luny są naprawdę nietypowe. Quote
karjo2 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Dlaczego nieodwolywalny pies biega nadal luzem, wychodzi z domu tez luzem? Poczytaj, przyda sie http://merlin.pl/Pies-ktory-kochal-zbyt-mocno-Opowiesci-i-porady-z-dziedziny-psychologii-psa_Nicholas/browse/product/1,453054.html moze to warto wziasc pod uwage: http://pl.euroanimal.eu/Problemy_behawioralne_-_gonienie_za_ogonem,_%C5%82apanie_wyimaginowanych_much Quote
ziele77 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 Dzięki! Jak zawsze można na Ciebie liczyć :) Luna zawsze od pierwszego dnia u mnie chodziła luzem i zawsze się bardzo pilnowała. Problemy z odwoływaniem zaczęły się gdy zaczęła obszczekiwać ludzi, no a gdy to zaczęłam kontrolować to zaczął się z kolei problem z księżycem.. Quote
karjo2 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Podstawa jest puszczanie psa luzem tylko w bezpiecznej okolicy, gdzie widzisz wszystko dookola. Wyprowadzanie psa z domu bez smyczy jest, delikatnie mowiac nieuprzejme i nieprzemyslane. Szczegolnie, gdy pies byl od poczatku ze sporymi problemami behawioralnymi. Quote
Delph Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 A ja przekornie napiszę, że przypadek Twojej Luny jest wręcz podręcznikowy i nie jest niczym dziwnym ;) Szczęnię w wieku 10-12 miesięcy przechodzi chyba najtrudniejszy dla właścicieli okres dorastania. To wtedy właśnie pojawiają się problemy z ucieczkami, gonieniem "zwierzyny" (Luna ucieka za oddalonymi ludźmi) oraz często pojawiają się dziwne lęki. Zaczynają się też problemy z posłuszeństwem i właścicielowi wydaje się, że pies "cofnął się w rozwoju" ;) Lęki objawiają się irracjonalnie, pies może zacząć reagować lękowo lub agresywnie, może na przykład bać się krzesła, drzewa (Luna boi się księżyca). Receptą na to jest spokój, pokazanie, że ty "zagrożenie" ignorujesz, więc nie ma się czego bać. Nie wolno psa karcić, uspokajać, ośmielać, bo tylko pokażesz mu, że "coś jest na rzeczy". Wychodź z nią tylko na smyczy, popracuj nad budowaniem wspólnej więzi i poczucia bezpieczeństwa, zmęcz jej umysł szkoleniem, żeby nie miała chęci na "głupoty". Jeżeli nie popełnisz błędów to z czasem okres dorastania minie i będzie wszystko ok. Quote
ziele77 Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Tak to chyba była taka faza rozwojowa, że wróciły jej lęki. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że tak jak się nagle pojawiło tak już właściwie całkowicie jej przeszło. Znów się zrobiła całkiem opanowana no i ogólnie szczeka już dużo mniej :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.