Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dorothee napisał(a):
Czy brud przyczepia się do włosa pudla tak że trzeba obowiązkowo go myć, czy wystarczy porządne szczotkowanie żeby ściągnąć ten brud. ?

Myć trzeba i to nie tylko pudla, ale nie tak że po każdym spacerze :) Nawet jak Ci w błoto wejdzie to "się wykruszy" no ale co jakiś czas trzeba wykapać obowiązkowo ;)

  • Replies 346
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Ja mam wrażenie, że im częściej się kąpie (przy użyciu szamponów oczywiście, nie samą wodą) tym szybciej się brudzi ;)
Tej zimy biję wszelkie rekordy - pies nie był kąpany od paźdzernika (nie liczę płukania w czystej wodzie ani tej odrobiny szamponu do umycia doopki od czasu do czasu). Sumińska byłaby ze mnie dumna :D
No ale robi się ciepło, trzeba strzyc, a przed strzyżeniem kąpiel musowo.

Posted

na to ci nie odpowiem, bo ja czeszę często, kąpie przed wystawą i jak mi się pies wyświni - czyli jak się wytarza w jakiejś padlinie, albo jest cały mokry i obłocony albo jak chcę go ostrzyc.. a że biega po lasach i polach kąpie się raz w miesiącu, czasem raz na dwa miesiące - jak zaczyna śmierdzieć to czesanie nie wystarczy :P więc nawet nie wiem jakby to było gdybym go np przez pół roku nie kąpała..

mój ma 15cm włosa na grzywie - jak się wytarza w błocie to krusząc się wyświni mi cały dom :P a śpi na kanapach fotelach i w łóżku :P u nas się nie wykruszy tak szybko :P

Posted

Psiaki to chyba różne modele niezależnie od rasy. Mój się nigdy w padlinie nie wytarzał. Ani w kupie. Jak się chce wytarzać to szuka takiego czystego, niezadeptanego śnieżku :D Nawet wdepnąć zdarza mu się super rzadko, właściwie prawie wcale a jeśli, to w ferworze walki z piłką czy czymś tam - jakiś taki 'esteta'. Nawet jak mu coś siądzie na żołądku i przyjdzie mu "rzygnąć", to schodzi z dywanu na terakotę :D :D
A pudel mojego męża z czasów jego dzieciństwa to tarzanie się w padlince miał na tip-topie listy priorytetów - i też był w tym względzie wybitnie inteligentny :)

Posted

Lenny nie jest estetą :P kocha kałuże - uwielbia biegać po nich w tą i z powrotem, jednocześnie tak waląc łapami że nawet przy małej kałuży kończy cały zabłocony - nie ma skrawka czystego futra :P uwielbia się też tarzać w dziwnych śmierdzących rzeczach - w kupach nie, ale jakiś resztkach jedzenia, gnijących liściach.. jak mu się zdarza rzygnąć to omija łóżka koce i posłanie, ale dywan czy podłoga - nie ma znaczenia.

Posted

hitem mojego pudla jeśli chodzi o tarzanie był zdechły jeż... normalnie nie dało się z nią jechać w jednej windzie... ale i tak nie przebije mojej drugiej suki, która się wytarzała w zdechłej... foce :D

Posted

gdzie ty zdechłą fokę znalazłaś? o.O'
mój raz znalazł kocią jadalnie - kilka poszarpanych niedojedzonych ptaków, jedne rozkładające się, inne jeszcze świeże - chyba spłoszył kota mordercę :P - nie dość że był we krwi i pierzu to jeszcze do tego śmierdział na kilometr - łazienkę wietrzyłam dwa dni..

Posted

To ja Wam współczuję :D
Nam się jeszcze nie przytrafiło - ani jeż, ani kocia jadalnia ani tym bardziej foka.
Mój nad padliną robi coś w rodzaju "stójki", łapie wiatr, a potem się wycofuje tyłem ;)
Zdarza mu się obsikać znalezione truchło - ale nic ponad to. (Odpukać w niemalowane.)

Posted

[SIZE="1"][quote name='sachma']Lenny nie bezcześci zwłok :P
:D :D
Ok, spróbuję poruszyć morale mojego sierściucha, żeby nie sikał ;)
Sachma, tak OT będzie - bo wiem, że bywasz w Sobieszewie na plaży (i tak mi się skojarzyło a'propos rozmowy, bo ostatnio właśnie tam spotkaliśmy martwą rybę wyrzuconą na brzeg, którą pies był nieco zaintersowany). Jak tam wygląda spacerowanie z psem od strony przepisów? Weszliśmy najpierw na plażę strzeżoną i tam była tabliczka informująca o zakazie wprowadzania psów, więc się wycofaliśmy. Idąc dalej, poza plażę strzeżoną, trafiliśmy na wejścia na plażę, które już nie miały takich tabliczek i tam weszliśmy i szliśmy sobie wzdłuż plaży byle dalej od tej strzeżonej. A potem okazało się że plażą zawędrowaliśmy na teren rezerwatu "ptasi raj" i tam - mimo braku tabliczek - już chyba przebywaliśmy nielegalnie (zgodnie z definicją rezerwatu)? Wiesz może coś na ten temat? Podobało nam się w Sobieszewie - tak myślimy, czy by tego nie powtórzyć, no ale nie wiem, czy mieliśmy szczęście czy generalnie można tam z psami na plażę?

  • 2 months later...
Posted

Jak pies leje w domu to śmierdzi jak każde siury, niezależenie czy pies czy suka ...
Dlatego najważniejsze jest wychowanie żeby nie było to "normą".
Miejsce co załatwiania potrzeb jest na trawce.
A to, że każdemu zdarzyć się może ... to przecież tylko żywy organizm i czasem nie wytrzymuje.

Posted

Owszem ale mi chodzi czy na sierść pudla czuć, tak jak np. u afgana, że na drugi dzień po kąpieli czuć u psa zapach moczu bo sika sobie na łapach.
No więc czy tak samo jest u pudli że sikają sobie po łapach lub w jakikolwiek sposób mocz zaczepia się do sierści pudla ?

Posted

[quote name='Dorothee']Owszem ale mi chodzi czy na sierść pudla czuć, tak jak np. u afgana, że na drugi dzień po kąpieli czuć u psa zapach moczu bo sika sobie na łapach.
No więc czy tak samo jest u pudli że sikają sobie po łapach lub w jakikolwiek sposób mocz zaczepia się do sierści pudla ?




Nie wiem czy powinniśmy odpowiadac w tym temacie, ale odpowiem.
U mich pudli nie czuję zapachu moczu ani w tydzień po kąpieli ani w miesiąc, bo nie zasikują się.
Kto Ci powiedział, że pudel musi robić po łapach ?

Zobacz sobie na naszej nowej stronce www.pudelzwawy.republika.pl

Posted

Mój nie sikał po sobie do .... pierwszego krycia, potem zaczął bo zaczęły go interesować znakowania terenu. Więc poszła w ruch maszynka i ma teraz męską fryzurkę.
Kąpanie łap co tydzień mnie nie ineterowało.

Natomiast znam takie, że kąpane dzień wcześniej już "pachną" bo zasikują się niestety -(

Posted

U mojego działa "pędzelek na pędzelku" z włosów ;p siuśki spływają po włosach i wystarczy obmyć albo wytrzeć chusteczką, chociaż póki co sam dba o swoją higienę.

Posted

Niestety czy się posikuje czy nie to już sprawa indywidualna.

Natomiast faktem jest, że po Carewiczu widać, że w okolicy jest jakaś "pachnąca" panna, w okresach spokoju wysika się raz, a są ewidentnie dni (i to widać bo jest to kilka dni o zmieniającym się natężeniu) gdzie wręcz musi zaznaczyć wszystko co się tylko da.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...