Soema Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Z wszystkim damy rade, musimy! Przed Aldo jeszcze dużo szczęśliwych dni :loveu: Quote
Faro Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Kapsel napisał(a):Chłopak ma wyjątkowego pecha, dosyć że biedak ma przetrącony tył, czeka go operacja to jeszcze przyczepiły się do niego te wstrętne robale nie mówiąc o biegunce, która tak długo już trwa :-( Często te robale są przyczyną biegunki - jak "wytłucze się " robale to jest szansa , że i biegunka sie skończy , bo to własnie one mogą ją wywoływać . Quote
Faro Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 To ja nocną porą pozwolę sobie jeszcze na małego offa - prośbę : Prosimy o przekazanie naszym podopiecznym 1 % . Szczegóły znajdują sie tu : http://www.bokserywpotrzebie.pl/1procent2009.htm Dziękujemy za każdą przekazana złotówkę i zaufanie jakim nas obdarzacie. (MŻ - fundacja SOS-bokserom) Quote
Kapsel Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Nikt jeszcze dzisiaj Aldusia nie odwiedził? :lookarou: Zajrzałam chyłkiem w pracy i to szybciutko bo mnie z pracy wyrzucą przez tego mojego amanta! :oops: Jak z robalami i z biegunką? Bez wyleczenia biegunki i tych wstrętnych robali, terminu operacji nie można ustalić :cool3: Quote
Agnezia Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Zapraszamy na ciastkowy bazarek Aldo DO 22.00!! http://www.dogomania.pl/threads/178299-CIACHA-PASZTETOWE-Z-SIEMIENIEM-LNIANYM-czAE-A-AE-3-na-OPERACJAE-dlaALDO-do-28-01-do-22-00?p=13995133#post13995133 Quote
gerta Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Kochani, dla Aldo potrzebna jest teraz każda złotówka. Na jego leczenie wydaliśmy do tej pory 1013,82 PLN. Dzięki ludziom o Wielkich Sercach, udało się zebrać 549,33 PLN. :iloveyou: Przed Aldo jeszcze operacja, której koszt szacujemy na około 1000 PLN - wszystko zależy od tego, jaki będzie jej przebieg. Na szczęście bokser jest we wspaniałym domu tymczasowym :loveu:- dzięki Opiekunom, którzy restrykcyjnie przestrzegają wszelkich zaleceń lekarza, mamy nadzieję, że już niedługo Aldo będzie gotowy do operacji. Quote
Soema Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 Bardzo prosimy o wsparcie! Może ma ktoś coś na bazarek... każda złotówka się liczy :( Quote
Kapsel Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Agnezia i Sema, bardzo Wam dziękuję za cudowny bazarek :calus::Rose: Kocham tego boksia po prostu :oops: Quote
Germaine Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Rozmawiałam dzis z domkiem tymczasowym, biegunka sie uspokoiła, kupy coraz ładniejsze, jesli tak dalej pójdzie i nie bedzie juz śladu po biegunce to bedziemy mogli umówic operacje na najbliższy czwartek :p Quote
Soema Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 No to oby kupy się trzymały :roll: Quote
Kapsel Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Cudowne wiadomości :loveu:Zdrowiej nam chłopczyku, zdrowiej ;) Quote
ciotkamonia Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Drodzy Kibice :) Naszej Aldonce humor dopisuje! Śpi przy naszym łóżku a na spacerach gania Skuterka. Niestety nie jest pasibrzuszkiem i chyba woli trzymać swoją obecną wagę ;) Kupki luźne, ale 100 razy lepsze. Żeby go troszkę podtuczyć będziemy dodawać do suchej karmy puszki mięsne. Quote
ciotkamonia Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 nie współpracuje za mną to forum :angryy: Quote
Faro Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Może on w domu był karmiony tylko gotowanym i nie jest przyzwyczajony do suchej karmy ?? (Psy czasami "tak mają", że jeśli są karmine gotowanym , to trudno je przestawić "na suche" trzeba to robic stopniowo i własnie mieszając suche z gotowanym). W schronisku gdzie był Aldo psy karmią w przeważającym stopniu gotowanym , chyba , że są jakieś wyjątki od tego. Takim wyjątkiem był Aldo (ze względu na nerki), ale często zdarzało sie, ze zapominano , że on powinien mieć dietę - wiem jednak,że karmy suchej też nie chciał jeść . Quote
Kapsel Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Witaj Tymczasiku, witaj:loveu: Wieści kupkowe znakomite :multi:Myślę, że wszystko co złe już Alduś ma za sobą :roll: Teraz tylko żeby nie było gorzej no i operacja :roll: Czekamy na zdjęcia Aldusia ze Skuterkiem :lol: Chcemy zobaczyć przyszywanego braciszka również. Faro Ty masz rację, że jak był nauczony gotowanego to suchego jeść nie będzie. Wyjechaliśmy z Kapslem w góry, nie było warunków na gotowanie i wzięliśmy karmę i puszki.... 3 dni nie jadł :angryy: Powiedziałam sobie że się nie złamię, jak mu głód do tyłka zajrzy to zje i już! Ale niestety nie dał się przekonać i zostałam pokonana :cool3: Nie chcę się wymądrzać, ale mój wet na straszną rewolucję jelitową boksia to kazał tylko i wyłącznie ryż z kurczakiem. Może tak spróbować i chłopakowi apetyt wróci?:lol: Quote
Agnezia Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Mój wet na rewolucje też polecał ryż z kurczakiem i marchewką. Quote
Faro Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Mój Maksik [*] :-( nie mógł jeść jakiejkolwiek suchej karmy - nawet najlepszej diety weterynaryjnej . Był Royal, Eukanuba ,Hills i .... non-stop biegunka , mimo iz były to diety weterynaryjne dla "zółądkowców"/ trzustkowców. Wyregulowaliśmy lekami trzustkę (bo to ona była podejrzana o powodowanie biegunek) - wyniki w normie , a rozwolnienie dalej. Zaryzykowaliśmy z lekarzem , by przestawić go na gotowane (skojarzyłam , że jak trafił do hotelu ze schroniska to nie miał aż takich problemów z rozwolnieniem , a w schronisku jadł gotowane - nie najlepsze, bo wiadomo jak to w schroniskach ,ale gotowane) .Wymyśliliśmy, by dac mu mięso , z którym "nie miał dotąd kontaktu" (tzn raczej go nie jadł) . "To" mięso + ryż + marchewka - wszystko po ugotowaniu zmiksowane (by ułatwić wchłanianie ) w odpowiednich proporcjach . I wiecie co - to był strzał w "10" - biegunki sie uspokoiły , a Maksiu na tej "ścisłe diecie" przytył z niespełna 20 kg do 31,60 (fakt , że nabieranie masy trwało ponad rok nim osiągnął tę wagę, ale udało sie ). Maks miał przebadane wszystko co było mozliwe , (łącznie z kliszowym badaniem kału w kierunku trawienia składników pokarmowych) a okazało sie , że nie toleruje jakiejkolwiek suchej karmy - nawet najlepszych diet weterynaryjnych . Podobno zdarza sie ( czasami, ale zdarza się) taka nietolerancja - przyczyną tego są (jak tłumaczył mi lekarz ) składniki ( jeśli dobrze pamietam to sa to jakies "grzybki" ) występujące nawet w najlepszych karmach weterynaryjnych , bez których nie da się ich wyprodukować . (przepraszam za offa u Aldunia - ale może ta moja wiedza sie komuś przyda.) AAA . I nie zawsze kurczak jest tym najlepszym mięsem , bowiem często powoduje alergie (co moze objawiać sie też rozwolnieniem) Mam jednak nadzieję, że przyczyna biegunki u Aldo były te robale i problem będzie już zażegnany :lol: Quote
ciotkamonia Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Od wczoraj Aldo na spacerach biega spuszczony ze smyczy i bardzo ładnie bawi się ze Skuterkiem patykiem :) W trakcie tych zabaw biega na CZTERECH łapkach! Zaczął reagować na imię. Skuterek uczy go dobrych manier. Aldo wraca zawołany i reaguje na "FE". Nawet potrafi załatwić się w ustronnym miejscu a nie na chodniku!!! To już nie ten sam pies!!! Myślę, że nie będziemy odwoływać kolejnych operacji, kupka jest zadowalająca! Zbliża się czas kołnierza hańby :( Jedzonko zasmaczamy mu puszką i je znacznie chętniej!!! Wystarczy mu nawet odrobina puszki żeby zjeść porcję suchej karmy. Bałagani przy tym maxymalnie, karma jest rozsypana po całej kuchni :] ale nad tym też popracujemy :) Myślę/ mam nadzieję, że u Alda problem z jedzeniem wynika z robali. Moja mama gotowała mu kurczaka jak nie chciał jeść cały dzień i raz się skusił. Doszłyśmy do wniosku, że pewnie nie jadał suchej karmy. Niestety następnego dnia gdy biegunka była jeszcze gorsza nie chciał zjeść nawet kurczaka i pościł w zasadzie cały dzień. Natomiast pierwszego dnia jak do nas przyjechał rozmaczałam mu suchą karmę i zjadł dopiero jak upchnęłam mu do pyszczka tak jakby nie wiedział do czego to służy. Myślę, że Aldo jest chętny do współpracy i jak trafi mu się kochająca rodzinka to dostosuje się do panujących tam zwyczajów :D Quote
Kapsel Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Takie wiadomości to ja czytać mogę po parę razy dziennie :loveu: Kupka jest zadowalająca :multi:Nigdy nie pomyślałam, że z takiej wiadomości można się tak mocno cieszyć :evil_lol: A jednak. To jest czyli nadzieja, że operacja już tuż tuż! :razz: Ciotkomoniu, to że boksio odżył i biega na czterech łapkach to chyba normalnie cud :crazyeye:Co Wy Kochani z tym boksiem zrobiliście??? Aż się wierzyć nie chce! :shake: Co to dobra opieka znaczy :multi:Niedługo okaże się że Aldo wcale nie ma dziewięć lat, tylko trzy! :lol: A co do kochającej rodzinki, to nie mam wątpliwości, że znajdzie się, musi się znaleźć bo Alduś zasługuje na nią to oczywiste! Ja mu dać jej niestety nie mogę :placz:Prawie rok temu dałam innej biedzie też porzuconej, może nie całkiem boksiowej, ale też 9-letniej staruszce. Tak, że dwa boksie w domu mam, ale wierzę że są osoby, które tak jak ja uważają, że w każdym wieku boksia warto adoptować, a tym bardziej na starość dać mu miłość, dom i sprawić by te ostanie lata, miesiące a czasami i dni, były dla nich najpiękniejszymi w całym ich dotychczasowym życiu. :fadein: Czekamy zatem na termin operacji , a teraz trzymamy kciuki za apetyt Aldusia aby nabrał dużo, dużo siły! Quote
Kapsel Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 [quote name='Yana']w przyszłym tygodniu coś na niego wpłacę[/QUOTE] Yana :calus::calus::calus: Quote
Germaine Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Operacja Aldo jest umówiona na godzinę 10:00 na najbliższy czwartek, po operacji Aldo zostanie w szpitalu do 20:00. Trzymajcie kciuki!!! Quote
Soema Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Się już zaczynam denerwować... Trzymam kciuki! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.