Piromanka Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Nie jest dobrze, ale chłopak walczy! ma dla kogo walczyć! ma chęć zycia, bo jest kochany! Trzymam kciuki z całych sil. Quote
ciotkamonia Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 on jest taki biedny! Leży pod kołderką, sapie sobie i patrzy tylko co się dzieje w kolo niego... Juz nawet nie łazi za mną jak kiedyś, nie ma siły... Ryczę dziś cały dzień, jutro będzie jeszcze gorzej, bo jutro biopsja... Boję się że się nie wybudzi, nawet boję się usnąć bo nie wiem jak będzie z Aldo w nocy... Chryste!!! Tak mało czasu... Ja sobie nie poradzę!!! Quote
Kapsel Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Monia Kochana :calus::calus::calus::calus::calus: Obie cierpimy bardzo. Co robić??????? Chyba wszystko co było możliwe zrobiliście Kochani!!!!!!!!!!! Alduś Ma tyle, tyle, tyle szczęścia że i tym razem uda się bo tak jak pisała Piromanka, on wie że go kochacie, że ma kogoś ma dla kogo żyć!!!! I tutaj na forum ma wielu kibiców, którzy martwią się trzymają kciuki za zdrówko faflaczka! On w schronie gdyby wtedy został już by go nie było! On ma wolę życia i wierzmy że jeszcze teraz mu się uda !!!!!!! Musimy wierzyć bo zwariujemy :-(:-(:-(:shake::shake::shake: Monia pamiętaj jesteśmy cały czas w każdej chwili z Aldusiem i z Tobą!!!! Musi nam się udać! Quote
Maruda666 Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 :calus::calus:Alduniu, wszyscy trzymamy kciuki Quote
Agnezia Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Niestety. Aldo nie został wybudzony. Lekarze podjęli trudną decyzję, że Aldo już się nie obudzi. Dziś miała być biopsja, ale gołym okiem było widać wiele guzów na wątrobie, która był trzykrotnie powiększona....Bardzo mi przykro.... Dziękuję że byliście z Aldo. Quote
Soema Posted May 11, 2010 Author Posted May 11, 2010 Aldo......:((*) Jak byłam po Ciebie, nie myślałam, że tak szybko się to wszystko skończy....:( to niesprawiedliwe..... Monika, tak mi przykro :( dziękuję Wam, za tak cudowny dom jaki daliście Aldo! Quote
ageralion Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 O matko, nie takich wiesci oczekiwalam :( Aldusiu [*] Quote
ciotkamonia Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Żegnaj moja kochana Żabko... Miałam jeszcze tyle planów... Nie takmialo to wyglądać... Bardo boli! Quote
Kapsel Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Każde wejście na dogo zaczynałam od zakładki Ukochanego Mojego Aldusia. Dziś go już nie ma. To był mój pierwszy, TAK Mocno Ukochany wirtualnie Faflak. I już go nie ma.............................................................. Kocham Cię Faflaczku Monika cierpię razem z Tobą Quote
Kapsel Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Jutro Alduś będzie godnie pochowany na cmentarzu. Będzie spał w swojej kwaterze, będzie miał swoją tabliczkę z napisem imienia i datą pochówku....... Germaine dziękuję Quote
Alicja Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 [FONT=Arial]Dziękuję Wam za ostatnie najpiekniejsze dane Aldusiowi chwile , miłość i ciepło .... płaczę dziś z Wami :( Aldusiu ... Moj Harleyek , boxiu, jest już Tam gdzie podążyłeś dzisiaj ... kocham Was faflunki [/FONT][FONT=Arial][/FONT][FONT=Arial][/FONT] Quote
Yana Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 tak mi przykro, miałam nadzieję, że z tego wyjdzie :-( Quote
Kapsel Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Dziś o godz. 10.00 zostanie pochowany bokser Aldo. Chcę podziękować Monice i Pawłowi za cudowne 4 miesiące życia Aldusia, za miłość i szczęście jakie otrzymał od Was Kochani przez te miesiące. Być może były to najpiękniejsze i najszczęśliwsze miesiące w całym Jego życiu. Germaine, za troskę, opiekę, jeżdżenie do lecznic oraz zorganizowanie i uczestnictwo w pochówku Adusia. Soemie za wyciągnięcie Aldusia ze schronu i Fundacji SOS Bokserom za natychmiastową decyzję o wzięciu boksia pod swoje skrzydła i zorganizowanie mu natychmiastowej pomocy. Wszystkim Darczyńcom, którzy pomogli Aldusiowi w walce o zdrowie i życie. Kocham Cię Aldusiu!!! Żegnaj Faflaczku _________________ Quote
Alicja Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Ja także DZIĘKUJĘ Wam wszystkim ...nie zapomnę Aldusia Quote
Kamila28 Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Boże, płaczę z Wami :-(:-(:-( Aldusiu, biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem razem z moim Maksiem Dziękujemy wszystkim za pomoc Quote
Kamila28 Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Dlaczego one tak szybko odchodzą????? Kocham Was Faflaczki Quote
andegawenka Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Kapsel napisał(a):Każde wejście na dogo zaczynałam od zakładki Ukochanego Mojego Aldusia. Dziś go już nie ma. To był mój pierwszy, TAK Mocno Ukochany wirtualnie Faflak. I już go nie ma.............................................................. Kocham Cię Faflaczku Monika cierpię razem z Tobą Przykro mi Kapselku, współczuję Wszystkim którzy byli zaangażowani w opiekę nad Aldo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.