Kamila28 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 powiem Wam tak, mój poprzedni boksiu Maksio na spacerze napił się wody ze strumyka, to była marzec, miał 5 lat, był pełen energii, zdrowy, dwa tygodnie po tym odszedł za TM - dializowaliśmy go, nastąpiła martwica nerek, w wodzie ze strumyka najprawdopodobniej był glikol etylenowy - tzw Płyn Borygo, ktoś umył auto i resztki wylał Można go było uratować podając 24h po tym etanol, niestety nikt nie wiedział co mu jest To była dla mnie ogromna tragedia !!!!! :placz::placz::placz: Quote
Germaine Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Aldo jest nadal bardzo słaby, dzis w lecznicy dostał kroplówke Nacl 500 ml, Nospe i antybiotyk Metronidazol. Z względu na bardzo bolesny brzuch dostał tez lek przeciwbólowy z rodziny opiatów, po leku nas bardzo przestraszył, fafle i spojówke stały sie bardzo blade, Aldo dyszał, zataczał sie, w koncu sie połozył, poczekalismy az sie uspokoi i zabralismy go do domu. W domu musi dostac dwie kolejne kroplówki po 500 ml i jutro kolejna wizyta w lecznicy. Kolejne wyniki badań wskazuja nadal na podniesione próby wątrobowe, koagulogram tez wyszedł zły, krew Aldo za słabo krzepnie. Być może jutro lekarz podejmie decyzje, zeby przetaczać krew :-( Aldo ma straszna biegunkę, biegunka koloru i konsystencji zupy pomidorowej :shake: Quote
Maruda666 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Nie wiem co napisać :(. Faflaku, trzymaj się :glaszcze:. Wszystkie ciotki ślą ci dobre myśli i pozytywną energę :modla: Quote
Kapsel Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Farciarzu Mój Kochany.................. chcę wierzyć i wierzę, że i teraz Ci się UDA!!!!! MUSI CI SIĘ UDAĆ!!! Quote
Kapsel Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Germaine, jak my możemy mu pomóc??????????? co możemy dla niego zrobić???????? :shake: :-(:-(:-( Quote
Germaine Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Rokowania sa ostrożne, jutro dowiemy sie, czy będziemy krew przetaczać. Przez tydzień co najmniej musi byc codziennie w lecznicy, trzeba trzymac kciuki i wierzyc, że mu sie uda. Po leczeniu bedzie jadł na pewno karme weterynaryjna i przejdzie na specjalna dietę. Bądźcie przy nim myslami, wspomóżcie go też wpłatami, jego wczorajsze i dzisiejsze leczenie kosztowało 585 zł, a mamy przed soba jeszcze cały tydzień kroplówek i badań, we wtorek na pewno usg. Monika przed chwila napisała, że juz nie sika krwią, więc idzie ku dobremu, musi mu sie udać!!! Quote
Kapsel Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Germaine napisał(a):Rokowania sa ostrożne, jutro dowiemy sie, czy będziemy krew przetaczać. Przez tydzień co najmniej musi byc codziennie w lecznicy, trzeba trzymac kciuki i wierzyc, że mu sie uda. Po leczeniu bedzie jadł na pewno karme weterynaryjna i przejdzie na specjalna dietę. Bądźcie przy nim myslami, wspomóżcie go też wpłatami, jego wczorajsze i dzisiejsze leczenie kosztowało 585 zł, a mamy przed soba jeszcze cały tydzień kroplówek i badań, we wtorek na pewno usg. Monika przed chwila napisała, że juz nie sika krwią, więc idzie ku dobremu, musi mu sie udać!!! Już rano Gazzy do mnie dzwoniła, że organizuje pomoc finansową, Kochana Gazzy :calus: Quote
Kamila28 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Aldusiu trzymamy kciuki, tyle nas trzyma że musi Ci się udać!!!! Quote
Alicja Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 [FONT=Arial]Germaine, wg twojego opisu wygląda to tak jak nasza rodzinna boxia Honda miała ... Honda zjadła w lesie w Międzylesiu trutke na szczury w kiełbasie ( był to chyba z 8 lat temu głośne w Warszawie , ze ktoś wyrzucał trutke , kilka psów wtedy zginęlo). Honda była cała w wybroczynach krwawych , gałki oczne prawie wypadały,brzuszek miała fioletowy , wydzielina wszelka była krwawa ... pomogły kroplówki . Hondzia spokojnie dożyła jeszcze kilka lat , jedynie co to sypała sie jej siersc.[/FONT][FONT=Arial] ALDUŚ TEZ DA RADĘ :kciuki:[/FONT] Quote
Germaine Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 W pewnym momencie tez o tym pomyslelismy, że moze zjadł mysz, która wczesniej zjadła trutkę. W Międzylesiu przez ostatnie dwa tygodnie było kilka takich przypadków. Nie wiemy skąd się wzieło to zapalenie trzustki, jaka jest przyczyna i dlaczego próby watrobowe tak skoczyły :shake: Quote
gazzy Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Kapsel , pomyślę , popracuję , poszukam :) Mam nadzieję , że się uda :p Trzymam kciuki;) Quote
Nes2009 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Trafiłam tu całkiem przypadkiem. Ryczałam i cieszyłam sie na zmianę. Nie mogę wspomóc Cudowniaka żadną wpłatą ale sercem i myślą jestem przy nim. To jest nieprawdopodobne ile On przeszedł.:( Wierzę, że jest mu pisane jeszcze długie życie. Trzymaj się bąbelku. Quote
Alicja Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Kapsel napisał(a):Alduniu, trzymamy kciuki cały czas!!! Kapselku ...MUSI być dobrze :glaszcze: Quote
Kapsel Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Myślę, że brak wiadomości oznacza tylko jedno..... i to dobre... Trzymamy kciuki nadal!!! Quote
Germaine Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Jest lepiej, w moczu nie widac juz krwi, Aldo nie jest juz taki słaby. Cały czas dostaje kroplówki, za kilka dni jesli wszystko będzie ok przejdzie na specjalna dietę i odstawimy kroplówki. Quote
Kapsel Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='Germaine']Jest lepiej, w moczu nie widac juz krwi, Aldo nie jest juz taki słaby. Cały czas dostaje kroplówki, za kilka dni jesli wszystko będzie ok przejdzie na specjalna dietę i odstawimy kroplówki.[/QUOTE] Germaine, co za cudowne wieści :buzi::buzi::buzi::buzi::buzi: Aż znowu się chce żyć!!!! :bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool:Normalnie........... jestem szczęśliwa!!!!!!!!!!!! :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: Quote
Kamila28 Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Super!!! Aldusiu dasz radę :thumbs::thumbs::thumbs::calus::calus::calus: Quote
Maruda666 Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Trzymam cały czas kciuki :cool2: Aldo :klacz:, psino, teraz musi już być tylko dobrze :B-fly: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.