Nikak Posted April 3, 2006 Author Posted April 3, 2006 To ja też poproszę o instrukcję wrzucania zdjęć. A Johnik jest NAJPIĘKNIEJSZYM PSEM NA ŚWIECIE :loveu: :loveu: :loveu: . Kto śmie twierdzić inaczej, wyzywam go na pojedynek! :mad: Quote
azzie5 Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Nikak instrukcja wysłana.:) a to ciąg dalszy zdjęć-fona zrobiła śliczne:loveu: woda to jest to! a tutaj nie lada sztuka- trzymam w pysku jednocześnie patyczek i butelkę umiem pozować mam taki rozbrajający uśmiech... i lubię bieeegać! Quote
fona Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 John jest boski... Musze sprawdzic totka, moze nawet nie wiem o tym, ze mi to lotto i kupuje ziemie i biore Johna i zyjemy dlugo i mamy duzo patykow (o, smiesznie wyszlo, myslalam o takich zwyklych patykach dla Johna, ale te z lotto oczywiscie umialabym dobrze wykorzystac :)) A na tym pozowanym zdjeciu takie nozki krotkie mu wyszly! hi, hi Azzie, ja teraz juz nic innego bym nie robila tylko z Johnem pomykala po tych lakach... Mam nadzieje, ze jeszcze sie spotkamy na takim spacerku :eviltong: Quote
Dorothy Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 fona napisał(a):Dorothy, sa juz foty :) No cos Ty, ja juz DAWNO WIEM :lol: Ogladam sobie i sie zachwycam! Ale fajny jest naprawde az mu na tym spacerze szczescie kapie z pyska.... Quote
Nikak Posted April 4, 2006 Author Posted April 4, 2006 Dzięki, Azzie :eviltong: Ale ten Johnuś jest radosny! :loveu: Quote
fona Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 Ola, szczesliwa "mloda mama" kota Mumina vel Sushi, zrobila piekny plakat Johna. Oczywiscie sie poplakalam z radosci :) Azzie, Nikak, wyslalam Wam mailem. Jest tez ogloszenie do rozsylania mailem. I bedzie nowy bannerek! Ola, :loveu: :loveu: :loveu: ! O jezu, musze biec po malusienkiego kotka z zaklejonym okiem! Quote
Nikak Posted April 4, 2006 Author Posted April 4, 2006 :sweetCyb: :iloveyou: :modla:Olu, Olu, dziękujemy Ci!:klacz::modla: :iloveyou::loveu: JESTEŚ WIELKA!!!:iloveyou::klacz::sweetCyb: Quote
fona Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 :kociak: I nici z johnowania dzisiaj. Kot jest wielkosci pestki brzoskwini :) i musze troche przemeblowac dom przed zostawieniem go jutro na caly dzien. No i izolatka, bo chory. Trzymaj sie, John, obiecuje ci, ze jutro Cie gdzies wkleje! Buzi:sleep2: Quote
azzie5 Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 piękne ogłoszenie, dziękuję Olu, kimkolwiek jesteś:klacz: a to ciąg dalszy zdjęć...:lol: i będzie więcej:lol: Quote
milena182 Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 piekny pies jest podobny do kamu z Płockiego schroniska dodaje jego banerek i mam nadzieje ze to mu jakos pomoze.. Quote
fona Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 nowa aukcja http://www.allegro.pl/show_item.php?item=96943006#photo azzie, co u johna? Quote
azzie5 Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 John właśnie poszczekuje, czeka na kolację. W ciągu dnia z zapamiętaniem polował na muchy, potem zwinął się w kłębek i spał albo tylko czuwał. Dziękuję za wystawienie aukcji.:) Quote
paros Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Dzisiaj słoneczko uśmiecha się na niebie i myślę, że uśmiechnie się i do Ciebie. Do góry!!! Taki piękny psina nie może być dłużej niezauważony!!!! :roll: :roll: :roll: Quote
Aga_Mazury Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 John....ślicznoto....szczęsliwy domek napewno Ciebie szuka :) hopsaj :multi: Quote
Magdarynka Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 fona, widziałam Twoją aukcję :) Usuń napis, że to ogłoszenie, bo jakas wredota zgłosi aukcję do weryfikacji i Ci ją zdejmą :mad: Zrób z tego aukcję prywatną, to nikt, kogo nie zaprosisz do licytacji nie złoży swojej oferty :) Quote
fona Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Dzieki, Magdarynko, za rady. Wpradzie to juz jest 5. aukcja Johna, ale to nie oznacza, ze jesli ktos nie doniosl, to juz nie doniesie. Musze zobaczyc, o co chodzi z aukcja porywatna, i zmienic. A czy to Ty robilas bannerek Johna? Marzy mi sie taki odswiezony, wiosenny, z fotkami ze spacerku... Kocia Pipsi lata mi po klawiaturze i nie moge pisac. A jeszcze we wtorek, jak ja przynioslam, lezala na klawiaturze i nie przycikala zadnego klawisza, taka byla leciutka! AZZIE: Moja mama mowi, ze juz sa kleszcze, cholera. Moze by dla Johna frontline, znam tyle przypadkow babeszjozy, ktora usmiercila nawet wielkie jak dąb psy, brr... I jeszcze jedno - mam porozmawiac z kims w sprawie domu dla Johna. Dom w Żyrardowie pod lasem. John by mieszkal z rodzicami moich znajomych. Oni maja juz jednego psa, jakiegos rasowca duzego z faldami skory (bardzo sie znam na rasach :). Maja podworko i kojec. Oczywiscie jest pewne "ale". Mieli drugiego psa, ale im uciekl. :-((((((( Po jego ucieczce podwyzszyli ogrodzenie, wiec sie przejeli, ale zawsze watpliwosci zostaja. Szczegolow nie znam, moj znajomy rozmawial z kolega, czyli synem tych ludzi. Oni sami w kwestii Johna jeszcze sie nie wypowiadali, bo na razie o nim nie wiedza. Co o tym myslicie? Quote
Magdarynka Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Ok, zrobię nowy bannerek, ale może wieczorem, bo na razie od rana siedzę i aktualizuję stronę (drugi bannerek w moim podpisie). Właśnie Johna też tam miałam za chwilę wrzucić. Pogadaj z ewentualnym nowym domkiem, bo i azzie i John się do siebie przyzwyczajają i najlepiej byłoby, gdyby przystajniak miał już swój własny domek :) Quote
fona Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Tak, widzialam, jak John reaguje na Azzie - jak mu z nika z oczu, skomle. Kocha ja bardzo. Oczywiscie z wzajemnoscia. Domek chyba jednak nie wypali, wyslalam mailem zdjecia, ale sie dowiedzialam, ze wlasnie ludzie mieli jechac ogladac jakiegos porzuconego szczeniaka. Jak juz pojechali, to pewnie wzieli... Quote
fona Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Uuuuu, juz nieaktualne. Szczeniak przywieziony. Wszystkiego dobrego dla szczeniaka, a John jeszcze troszeczke poczeka! Quote
Magdarynka Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Szkoda... Wrzuciłam Johna do "pilnych adopcji", może się znajdzie domek wreszcie...? Quote
fona Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Wrocilam wlasnie z akcji "rozklejanie". Zaliczylam dwie domkowe dzielnice. Jutro pewnie bedzie pogoda, wiec zaczna sie migracje ludow, moze ktos wlasciwy sie napatoczy na ogloszenie. Trzymam kciuki. Nie mam juz sily z tym wszystkim. Dzis na dworcu Warszawa Ochota widzialam ciezarna kotke. Byla po drugiej stronie torow, wiec nie moglam ocenic, czy jest dzika, czy da sie wziac. Sumienie mnie gryzie, ale nie moglam zostac i nie moglabym jej teraz wziac, we wtorek przytargalam chorego niemowlaka kicie. Musze zamiescic na miau, moze ktos sie wybierze jutro zobaczyc, czy ona tam wraca. :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.