Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jeśli chodzi o transport niedzielny, to na Warszawę i okolicę jestem do dyspozycji. Nie jest to duży samochód (skoda felicia), ale powinno dać radę.
Może rzeczywiście John w domu będzie cicho w nocy. :roll:

  • Replies 670
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sedalin zadziałał i John wogóle nie szczekał, nie brałam go więc do domu. Jeszcze do południa chodził lekko otumaniony.
Na tą noc nie dam mu już sedalinu, jeśli będzie szczekał to wezmę go do domu, tak jak to miało być tej nocy.
Jeszcze raz rozmawiałam z mamą, chcemy jednak spróbować jeszcze go u nas przetrzymać tak długo, jak damy radę. Najbliższe noce zadecydują.

Posted

azzie5 napisał(a):

Jeszcze raz rozmawiałam z mamą, chcemy jednak spróbować jeszcze go u nas przetrzymać tak długo, jak damy radę. Najbliższe noce zadecydują.


Jejciu, kochane jestescie
:loveu:

Posted

dziękujemy Grażynie za przekazanie 30zł na Johna:multi:

John wygląda niewyraźnie, jakby coś mu było, jakby cały czas działał na nim środek uspokajający, a przecież już dawno powinien przestać działać. Cały dzień siedzi w budzie, ani razu nie szczeknął i nie ma apetytu. Ale nie ma gorączki. Czy to możliwe, że to jeszcze działanie tego środka? Sedalin dostał wczoraj o 21.40. Cały czas go obserwuję.

zauważyłam u Johna charakterystyczny szczegół - u prawej tylnej łapy ma słabo wykształcony, dodatkowy, piąty palec z zawiniętym w półksiężyc pazurem.

Posted

Pewnie dawka byla za duza i lek wciaz dziala. A poprzedniej nocy mogla byc za mala i go pobudzila (czy wczesniej tez szczekal w nocy?).
Miejmy nadzieje, ze John nie choruje.

Posted

mam nadzieję, że tak właśnie jest jak mówisz, u mnie weci nie są zbyt dobrzy, mógł wet za dużo przepisać. W poprzednie noce szczekał, ale tylko trochę.

Posted

to nie musi byc wina weta, kazdy pies reaguje inaczej na "uspokajacz"

moj przez calusienka sylwestrowa noc zamiast spac gwalcil wszystko, co sie ruszalo (koc, bluze, lozko, moja reke, noge, w koncu mu zrobilam sexy doll z recznika, ale nie chcial :evil_lol:)

Posted

dziewczyny, dziękuję za pomoc!

zaniosłam Johnowi kolację, ale nie był zainteresowany nawet surowym mięsem. Przez cały dzień nic nie zjadł, ma lekkie dreszcze. Jest smutny, nie szczeka i ciągle siedzi w budzie. Jak wróci tata to zmierzymy mu temperaturę, o ile on da to sobie zrobić.

Posted

Azzie strasznie sie ciesze, ze John dostal jeszcze jedna szanse.
Dzisiaj poleglam po nerwach na Paluchu z koszmarnzm bolem glowy, ale moze jutro jak normalnie wyjde z pracy to podjade do Chrupka i zostawie jeszcze jakies zarcie.

Posted

dziękuję Grażyno- John będzie wdzięczny.:)

John czuje się znacznie lepiej, chyba już wszystko jest ok. Widziałam dzisiaj na Ochocie plakaty rozwieszone przez Fonę, dużo osób je czytało, ale póki co nikt nie zadzwonił- wciąż czekamy na szczęśliwy dzień.

Posted

za pół godz. przyjadą kolejni ludzie oglądać Johna, czy to nie jest ich zaginiony pies.

W nocy było w miarę spokojnie, trochę zaczął wyć, ale dostał kość i przestał. W dzień John wygrzewał się na słońcu, wyglądał dobrze i nie wyskakiwał, mimo że widział mnie przez płot na ogrodzie. Kiedy do niego przychodzę to cieszy się jak szczeniak i delikatnie chwyta zębami za ręce, prosi żeby go głaskać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...