Nikak Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 Jeśli chodzi o transport niedzielny, to na Warszawę i okolicę jestem do dyspozycji. Nie jest to duży samochód (skoda felicia), ale powinno dać radę. Może rzeczywiście John w domu będzie cicho w nocy. :roll: Quote
azzie5 Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 od 17.00 John siedzi cicho jak mysz. Podam mu na noc sedalin, a jeśli zacznie szczekać w nocy lub wcześniej to wezmę go do domu. Może będzie grzeczny. Quote
azzie5 Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 sedalin zadziałał i John wogóle nie szczekał, nie brałam go więc do domu. Jeszcze do południa chodził lekko otumaniony. Na tą noc nie dam mu już sedalinu, jeśli będzie szczekał to wezmę go do domu, tak jak to miało być tej nocy. Jeszcze raz rozmawiałam z mamą, chcemy jednak spróbować jeszcze go u nas przetrzymać tak długo, jak damy radę. Najbliższe noce zadecydują. Quote
fona Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 azzie5 napisał(a): Jeszcze raz rozmawiałam z mamą, chcemy jednak spróbować jeszcze go u nas przetrzymać tak długo, jak damy radę. Najbliższe noce zadecydują. Jejciu, kochane jestescie :loveu: Quote
Nikak Posted February 18, 2006 Author Posted February 18, 2006 Super, jesteście wielkie! Oby John był spokojniejszy Quote
azzie5 Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 dziękujemy Grażynie za przekazanie 30zł na Johna:multi: John wygląda niewyraźnie, jakby coś mu było, jakby cały czas działał na nim środek uspokajający, a przecież już dawno powinien przestać działać. Cały dzień siedzi w budzie, ani razu nie szczeknął i nie ma apetytu. Ale nie ma gorączki. Czy to możliwe, że to jeszcze działanie tego środka? Sedalin dostał wczoraj o 21.40. Cały czas go obserwuję. zauważyłam u Johna charakterystyczny szczegół - u prawej tylnej łapy ma słabo wykształcony, dodatkowy, piąty palec z zawiniętym w półksiężyc pazurem. Quote
fona Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Pewnie dawka byla za duza i lek wciaz dziala. A poprzedniej nocy mogla byc za mala i go pobudzila (czy wczesniej tez szczekal w nocy?). Miejmy nadzieje, ze John nie choruje. Quote
azzie5 Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 mam nadzieję, że tak właśnie jest jak mówisz, u mnie weci nie są zbyt dobrzy, mógł wet za dużo przepisać. W poprzednie noce szczekał, ale tylko trochę. Quote
fona Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 to nie musi byc wina weta, kazdy pies reaguje inaczej na "uspokajacz" moj przez calusienka sylwestrowa noc zamiast spac gwalcil wszystko, co sie ruszalo (koc, bluze, lozko, moja reke, noge, w koncu mu zrobilam sexy doll z recznika, ale nie chcial :evil_lol:) Quote
fona Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Hop, hop! Czy ktos dal ogloszenie na Allegro? Ja teraz wrzucilam, ale takie na szybko, bo dzis mam duzo pracy w pracy :( http://www.allegro.pl/show_item.php?item=87669182 Quote
azzie5 Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 fona napisał(a):Hop, hop! Czy ktos dal ogloszenie na Allegro? Magdarynka właśnie umieszcza Johna na allegro Quote
Magdarynka Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 John na aukcjach: http://my.aukcje24.pl/accdb/viewItem.asp?IDI=23574140 http://www.allegro.pl/item87674362_oddana_przyjacielska_znajda_szuka_domu_i_milosci.html I na forum lecznicy, do której chodze z futrzakami: http://www.lecznica-oaza.strefa.pl/forum/viewtopic.php?t=1030 Quote
azzie5 Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 dziewczyny, dziękuję za pomoc! zaniosłam Johnowi kolację, ale nie był zainteresowany nawet surowym mięsem. Przez cały dzień nic nie zjadł, ma lekkie dreszcze. Jest smutny, nie szczeka i ciągle siedzi w budzie. Jak wróci tata to zmierzymy mu temperaturę, o ile on da to sobie zrobić. Quote
Grazyna Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Azzie strasznie sie ciesze, ze John dostal jeszcze jedna szanse. Dzisiaj poleglam po nerwach na Paluchu z koszmarnzm bolem glowy, ale moze jutro jak normalnie wyjde z pracy to podjade do Chrupka i zostawie jeszcze jakies zarcie. Quote
Magdarynka Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Już ktoś obserwuje Johna na Allegro :) Quote
azzie5 Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 dziękuję Grażyno- John będzie wdzięczny.:) John czuje się znacznie lepiej, chyba już wszystko jest ok. Widziałam dzisiaj na Ochocie plakaty rozwieszone przez Fonę, dużo osób je czytało, ale póki co nikt nie zadzwonił- wciąż czekamy na szczęśliwy dzień. Quote
Magdarynka Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Cieszę się, ze John ma się lepiej :) A jak minęła dzisiejsza nocka? Quote
Nikak Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 No właśnie, jak dziś w nocy i dziś w dzień? Quote
azzie5 Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 za pół godz. przyjadą kolejni ludzie oglądać Johna, czy to nie jest ich zaginiony pies. W nocy było w miarę spokojnie, trochę zaczął wyć, ale dostał kość i przestał. W dzień John wygrzewał się na słońcu, wyglądał dobrze i nie wyskakiwał, mimo że widział mnie przez płot na ogrodzie. Kiedy do niego przychodzę to cieszy się jak szczeniak i delikatnie chwyta zębami za ręce, prosi żeby go głaskać. Quote
azzie5 Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 niestety znowu pudło- John nie okazał się zaginionym Dżekiem. Quote
Nikak Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 :( Dobrze chociaż, że jest spokojniejszy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.