Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zadzwoniła do mnie pani, której wyadoptowałam niedawno szczeniaka mówiąc, że pod jej balkonem leży od 3 dni pies, który jest prawdopodobnie po wypadku samochodowym i nie może się ruszać.
Pojechaliśmy z TZtem zobaczyć. Zawieźliśmy do lecznicy. Pies ma rane kłutą w pachwinie, bardzo głęboką i raczej starą. Ma również bezwładną tylna łapę, ciągnie ją i zupełnie nia ma w niej czucia. Złamań na zdjęciach nie widać. Kręgosłup też w porządku. Niestety pies sam nie oddaje moczu, a zwieracz odbytu nie działa.
Elmo, tak go nazwałam leżał conajmniej 3 dni pod tym balkonem na Leśnej Dolinie. Kilka dni wcześniej ktoś widział go z podkuloną tylną łapą. Pod balkon jakaś pani zaniosła mu kocyk, widziałam też sporo karmy, ale pies nic nie jadł,ani nie pił. Dostał nawet od kogoś pluszowego misia:shake: ale do weta nikt go nie zabrał.
Dostał Nivalin, jakiś antybiotyk i steryd. Wetka powiedziała,że ma prawdopodobnie porażony nerw promieniowy, ale najgorsze jest to,że sam nie oddaje moczu. Dziś go odsikała, ale powiedział,że jeśli w ciągu dwóch, trzech dni nie zacznie sam oddawać moczu, to trzeba będzie go uśpić:placz:Powiedziała,że bezdomnego psa nikt nie będzie leczył, bo to za duże koszta...
A ja nie mogę go tak zostawić! Co z tego,że bezdomny? Przecież on czuje jak każdy inny pies, kot, czy człowiek.
Nie mogłam go zabrać do siebie, ani nie znalazłam nikogo, kto by mógł, więc pies jest bardzo tymczasowo w piwnicy w bloku pani, która go znalazła. Problem w tym,że tam nie może zostać. Leży w korytarzu między wejściami do 4 piwnic i sąsiedzi długo tego nie wytrzymają. Poza tym on potrzebuje dalszego leczenia. Trzeba mu podać kroplówki, bo nie je i nie pije,a w tej piwnicy nie ma warunków!Pies ma 3 dni, później trzeba będzie go uśpić, bo nie ma gdzie i za co go leczyć :placz::placz::placz:,
Wiem,że wszyscy zapsieni,ale może macie jakiś pomysł co z nim zrobić? :-(
Pies waży 16 kg, jest średni, sięga głową niewiele ponad kolano. Jest troche Onkowaty,a z mordki odrobinę Huskiego (?) przypomina. To naprawdę wyjątkowy pies. Nawet nie pisnął przy tych wszystkich zabiegach,a były bardzo bolesne... Udało nam sie postawić go na nogi i trochę chodzi, tylko jak będzie dalej, tego nikt nie wie:-(
Błagam pomóżcie! Poradźcie coś, bo ja już nie mam w ogóle pomysłów :(

Posted

sprawa trudna, póki nie ma dt lub nie jest w lecznicy... nie widzę sensu... trzeba by natychmiast zacząć go leczyć albo uśpić... do leczenia potrzeba szpitaliku lub doświadczonego dt i pieniędzy...

Posted

Komputer mi starsznie szwankuje i cieżko mi pisać na dogo. Właśnie mówiłam Marlence,że pies zaczął pić i sam wstaje do miski z wodą. Niestety ciągnie łapę i mocz z niego wykapuje po kropelce :(

Posted

Czy w całym Białymstoku nie ma żadnej lecznicy pomagającej w takich wypadkach? Chyba nie wszyscy tamtejsci weci leczą wyłącznie za kasę?
Jakiś szpitalik i cewnikowanie na początek, ciepło i kroplówka. Tylko tyle i aż tyle :(
Jestem przerażona...

Posted

ostatnio zagineło u nas sporo psów. Zrób mu zdjęcie może ktoś go szuka? Sprawdziłaś czip? Ma obrożę?

Lepiej było zadzwonić po straż miejską. Miasto ma umowę z medvetem na leczenie takich zwierzaków. Pies miałby opiekę.

Posted

joanno, czy jest mozliwość umieszczenia psa w klinice, w szpitaliku? Jakie są rokowania? Czy wetka coś mówiła?
czy jest jakakolwiek szansa, żeby wróciły mu wszystkie funkcje? Wspominałaś, że nie działa zwieracz odbytu, pies sam sie nie odsikuje. W takim stanie nie przyjmie go zaden hotel ani DT. On musi być w szpitalu i to takim z 24 godzinną opieką. Jeśli nie będzie cewnikowany, grozi mu atonia pęcherza i mocznica nerek.
Możesz napisać coś więcej?
Ja tez dołożę się do leczenia.
jakie sa mozliwości znalezienia lecznicy ze szpitalem - to najwazniejsze.
Potem - jakie sa rokowania.

Posted

Mam starszny problem z kompueterem (Dziala w trybie awawryjnym cokolwiek to oznacza) i wszystko starsznie wolno chodzi.
Dziekuje Wam,że jestescie.

Jaana ja nie wiedzialam co mam zrobic. Balam sie,ze jak zadzwonie po Straz Miejska, to zabiora go doschronu i uspia. Probowalam dzwonic do Moniki, ale nie odbierala i pierwsze co mi przyszlo do glowy,to zawiesc go jak najszybciej do weta.

Dziekuje za oferty pomocy finansowej. Pani, ktora go znalalzal tez zaoferowala pomoc. Ja oczywiscie rowniez doloze cos od siebie. Moze wspolnie sie uda...

Dziewczyny z Białegostoku powiedzcie mi gdzie jest jakis godny polecenia szpitalik w naszym miescie. wiem,ze u Rama, ale nie znam opini o nim.

Posted

Wetka powiedziala,ze trzeba dac mu szanse, ale od razu zapowiedziala,ze leczenie bedzie dlugie i dosyc kosztowne. Co do funkcji pecherza i zwieracza odbytu nie potrafila przewidziec czy wroca. Szansa jest, gwarancji nie ma.
Jesli chodzi o lape, te bezwladna, to takze nie ma pewnosci czy wroci do sprawnosci,ale to moze potrwac nawet kilka tygodni. Powiedziala,ze nawet jesli sprawnosci nie wroci,to pies moze zyc,ale bedzie lape powloczyl i trzeba bedzie ja zabezpieczac przed poranieniem (ja zakladalam swojemu psu specjalny bucik). On te lape stawia,ale nie na stopie, tylko na palcach, tzn podwija palce pod spod.

Posted

Ewa ja nie mam zdjecia. Pani zadzwonila jak jechalam po corke do mamy i nie mialam ze soab aparatu. A pozniej juz nie bylo czasu o tym myslec.

Prosze doradzcie jakis szpitalik,bo ja naprawde zielona jestem .Ten u Rama jest drogi z tego co pamietam. Nigdy nie mialam doswiadczen ze szpitalikami.
No i nie wiem jak to w ogole finansowo wyglada? Dzwonie po leczniach,ale nigdzie nikt nie odbiera:(

Posted

Spróbuj wrzucić w google lecznice całodobowe. Musi byc wykaz. Sprawdź może, kto z Białegostoku siedzi na Dogo. Trzeba tu ludzi miejscowych ściagnać.
Jesli jest szansa, to trzeba mu ją dać.

Guest monia3a
Posted

joanna83 napisał(a):
Jaana ja nie wiedzialam co mam zrobic. Balam sie,ze jak zadzwonie po Straz Miejska, to zabiora go doschronu i uspia. Probowalam dzwonic do Moniki, ale nie odbierala i pierwsze co mi przyszlo do glowy,to zawiesc go jak najszybciej do weta.


Asiu telefon mi się rozładował a później padł i do teraz nie chce się włączyć. Jutro wiozę go do naprawy na szczęście jest jeszcze na gwarancji :)

Znając nasze realia - brak zwykłych domków tymczasowych, nie mówię o jakiś specjalnych, w których można by przetrzymać tak chorego psa jestem niestety za uśpieniem. Długa droga do wyleczenia i tak nie wiadomo czy się uda...

Posted

Moniko,ale on juz zaczal chodzic. Jak mozna go uspic? Ja nie jestem chyba w stanie tego zrobic.:(

Dzwonilam do szpitala u Ramma. Koszt pobytu psa to 30 pare zl za dobe. Do tego jeszcze koszt lekow. To bardzo duzo wychodzi:( Nie wiem co robic:placz:

Posted

Nie ma u tego Ramma zniżki dla psów bezdomnych? Mówiłas im, że to pies z ulicy, za którego będą płacic wolontariusze?
wiekszość klinik daje zniżki.
A maja miejsce? To dobra lecznica?

Posted

Nie ma u tego Ramma zniżki dla psów bezdomnych? Mówiłas im, że to pies z ulicy, za którego będą płacic wolontariusze?
wiekszość klinik daje zniżki.
A maja miejsce? To dobra lecznica?

Posted

ja powiem tak, w Białymstoku akurat te miejsca które mają boksy szpitalne nie są warte polecenia, leczenie będzie długie i jeśli pies trafi do któregoś z tych przybytków pewnie nieskuteczne, albo będzie umierał w cierpieniach albo zostanie kaleką na całe życie. Są chętni na zostanie dożywotnim dt?

Posted

Jedyny szpital jaki znalalzlam, to ten u Ramma. Jaana a gdzie jeszcze jest?
Wczoraj jak dzwonilam, to pani powiedziala,ze nie ma czasu rozmawiac,bo jest zajeta.Miejsce maja i psa moga dzis przyjac. Nie pytalam o znizke,bo pani sie szybko pozegnala.
Jaana mowisz,ze u Ramma strasz zostawic psa? Kurde to ja juz nie wiem. Wetka dala psu szanse na calkowity powrot do zdrowia, ale jak ona ma to zrobic jak nic nie je :(
Jesli nawet lapa nie wroci do sparwnosci, to bedzie mozna ja amputowac, a to nie jest duzy pies, wiec na 3 lapach spokojnie sobie poradzi.
Malibo dziekuje Ci bardzo. Chyba sie jednak zdecyduje na umieszczenie tam psa,bo innego pomyslu nie mam. Przeciez w tej piwnicy nie moze zostac. To bardzo tymczasowe rozwiazanie doslownie na jedna noc mialo byc. Niestety innego tymczasu nie znalazlam.

Zaraz bede dzwonic po wiesci jak Elmo sie czuje.

Powiedzcie mi prosze jak wstawic banerek,bo nie umiem?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...