Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W warszawskim schronisku " na Paluchu" znajduje się aktualnie taki pudelkowy staruszek:

ID: 3266/10
Gatunek: PIES
Rasa: PUDEL
Płeć: Samiec
Waga: 7kg
Wiek: 9 lat(a)
Data przyjęcia: 25-12-2010

Posted

Lotos, Marysia O. - wasze psiaki mogę wstawić w post "psy bez niezbędnych informacji", prosimy o uzupełnienie podstawowych informacji wg. wzoru z pierwszego postu inaczej nie mamy jak robic ogłoszeń itp.

Posted

Niestety nie mam żadnych więcej informacji na temat tego psa. Trafiłam na niego przypadkiem na stronie "Palucha" i wstawiłam tu "do wiadomości" miłośników rasy. Niestety nie jestem w stanie nic więcej o nim powiedzieć:(

Posted

Jest w tej fotograficznej bazie danych, wydaje mi się że ona jest w miarę na bieżąco aktualizowana. A jak byłam na "Paluchu" 31.12 rano to wydaje mi się że go widziałam, aczkolwiek nie mam pewności czy to był on. Ale możliwe że rzeczywiście już go nie ma, i jeżeli tak to bardzo przepraszam za zamieszanie:)

Posted

Ania_i_Kropka napisał(a):
Rubel z Olsztyna już grzeje tyłeczek w nowym domu :multi:


Ha! widziałam się z Państwem i pudliszonem wczoraj u fryzjera :D Bardzo fajny i sympatyczny bawił się troche z Pako, z Państwem pogadaliśmy sobie jak czekałam na Pako, bardzo sympatyczni i widać było że czuli dla psiaka :)

Posted

Energy napisał(a):
I wiadomości bardzo fajne:lol:, dzięki Damroka i witaj. A co u Was i jak Pako?


No ja pisałam na wątku Pako cały czas, ale nie było zainteresowania ostatni post mój z 21.12, a wczesniej nawet nie pamiętam :( Pako czuje się dobrze tylko trochę marudzi bo nadal w kołnierzu chodzi. U fryzjera masakra-nie chciał Go facet tknąć tzn. pyszczka, nawet łapki musiał mu robić w kagańcu, już nie mamy pomysłów jak przekonać Pako że czesanie to nie zamach na jego życie :( a czesać trzeba i obcinać :(

Posted

Wcześniej byłam na wątku Pako, potem gdzieś mi uciekł. Ale na pewno wszyscy się cieszymy z wieści o psiaku:lol:, no prawie ze wszystkich. Może go ktoś bił albo pokaleczył przy strzyżeniu i dlatego tak reaguje:shake:
Może ktoś kto miał takie problemy się wypowie...

Posted

Damroka napisał(a):
U fryzjera masakra-nie chciał Go facet tknąć tzn. pyszczka, nawet łapki musiał mu robić w kagańcu, już nie mamy pomysłów jak przekonać Pako że czesanie to nie zamach na jego życie :( a czesać trzeba i obcinać :(

A jak próbowałyście? Miałam/mam kilka takich gagatków i na różne psy działały różne sposoby.

Posted

ćwiczyć,ćwiczyc i jeszcze raz ćwiczyć. Chyba nikt nic innego nie wymyslił. Może pomóc zmiana szczotki,grzebienia. Obcinac pyszczek,mozna tez samemu,niekoniecznie u fryzjera. Dwa lata pracowałam z PONem,który na widok grzebienia,nozyczek dostawał szału,teraz to akceptuje :).
Pół roku przyglądałam się pracy w salonie groomerskim i wierzcie mi,pies zanim nie został wyszarpany i nie pofruwał po ścianach,to nie było strzyżenia. Bicie,darcie sie-to norma. Jeżeli pies trafił do takiej psiej pani fryzjerki,to mu sie nie dziwie,ze ma traumę.
Ale strzygła prześlicznie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...