Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sluchajcie. Z glown trzeba bedzie przewiezc jeszcze szczniaka (co rpawda do krakowa, ale z gliwic chyba blizej niz z Glowna :) . iza, wzielabys dwa? wtedy glowno musi dotranspotowac psy do Lodzi np.

(lowicz jest ... nie iwem gdzie jest :p , niedaleko i glowna i lodzi)

Posted

[quote name='migdalena']Ależ oczywiście.Mam nadzieję ,że i jemu się uda. Czy możecie zaznaczyć ,że przebywa w W-wie?[/QUOTE]

Jasne jutro napiszę prośbę do Feliksik:p

Justyna_wolontariat namiary do ogłoszeń te same co dla Murzyna?
Murzyn dalej w schronisku?

Posted

Już napisałam do Feliksik prośby o cafeanimal dla nowych pudliszonków.
Wstawiony przez Dogo07 srebrny pudelek zniknął ze strony schroniska, mam nadzieję, że ma dom.
A i już piszę do Magdoli, dzięki Leni:loveu:

Posted

[quote name='Justyna_wolontariat']Do adopcji jest taki piesek mix pudelek malutki z 30 cm waga ok 6 kg ma rok bardzo miły pojętny kontaktowy i zabawny ale nieco nieokrzesany :) potrzebuje wychowania Z psiakami ma super kontakt
Przebywa w schronisku w Rudzie Ślaskiej






Justyna_wolontariat o tego pudelka chodziło w razie czego :)
w nim zakochala się ta dziewczyna
i jego chce adoptowac :)......

Posted

Kraków: Petitek Lubiś ma ok. 12 lat. Ktoś przywiązał go komuś do furtki - stamtąd trafił do Krakowskiego Schroniska a następnie pod moją opiekę. Waży 2,5kg. Wokół pupy ma zmiany hormonalne - guz - jest w trakcie leczenia, będzie dobrze. Leczymy też zapalenie spojówek. Petitek lubi ludzi (także dzieci) i inne zwierzęta, jest bardzo sympatycznym psim staruszkiem. Trzyma się blisko człowieka, lubi być noszony na rękach, spać na kanapie. Poszczekuje, gdy coś go niepokoi.
Szukam dla malucha troskliwego, ciepłego domu.
Kontakt:
509 166 430
psywpotrzebie@gmail.com

Petitek w schronisku:


I teraz:

Posted

Dziewczyny z Zabrza napisały mi więcej o Frędzelku:
Tutaj jest albumik Frędzlusia http://bjuta.fotosik.pl/albumy/769713.html
Frędzluś jest malutkim pieskiem! I rozkosznym! Ale ma swoje zdanie. Wcale nie chciał iść ze mną na spacer (bo widział Martę jak idzie w innym kierunku i wolał iść znią). Ja go ciągnęłam, a on jak koza - siadał. A jak się nie dwałam to wywracał się i udawał zdechalaka... I tylko okiem łupał czy się nabiorę czy nie... Jest naprawdę malutki i słodki i bardzo mu potrzebny ktoś, kto by się tą jego sierścią umiał zająć, bo na razie to dredy o kołtuny. Odrestaurowany będzie prześliczny, bo już jest!












a właśnie że nie pójdę!!!


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...