Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Znalazłam go na watku mikropsow:roll:





Imię:
Plec: pies
Wiek: ok8
Waga: ok4-5
Miejsce: Jędrzejewo
Sterylizacja: tak
Stosunek do dzieci nie spr
Stosunek do innych psow zgodny
Stosunek do kotow: nie spr
Dodatkowe informacje NIEDAWNO ZOSTAŁ obstrzyżony bo miał kołtunki, do ludzi przyjazny, jak to mały pieseczek uwielbia pieszczoty przytulanie i siedzenie na kolanach.zgadza sie z innymi psami
Charakter: grzeczny spokojny przymilny
Kontakt: 668432511 marta_tamm@wp.pl
Wątek:

Posted

W piątek będziemy z Martą w Jędrzejewie. Były już pewne przymiarki do adopcji morelkowego pudelka, ale państwo jakoś długo myślą... :(
Kiedy w ub. czwartek wyciągaliśmy ze schroniska Tobiaszka, ten maluch jeszcze tam był. Zwrócę baczną uwagę !


....czemu Monika tak długo nie dzwoni????

Posted

A to na pewno ten pudelek o którym rozmawiałyśmy Farmerko, tak?
Śliczny maluch, jak jeszcze będzie to musimy się nim zająć:p
Dzięki Rita za wstawienie małego:lol:

No czekamy na wieści, ale od Farmerki właśnie się dowiedziałam, że jeszcze nie dojechali do Olsztyna.

Posted

Gienio ma spóźnienie :( będzie dzwonił ok. 23....ja już jak na szpilkach wyczekuję!
na biegunke, siusiu i inne niespodzianki jesteśmy przygotowani...o kapieli nawet dzis nie myslalam - stres trzeba ograniczyc...
czekamy czekamy...

Posted

O matko.... żeby tylko ta biegunka i siusiu nie "zmaterializowały się w gieniowym autku ;)

Ale psiaki w schroniskach zwykle karmione są suchą karmą - kupki uformowane jak trza! :cool3:

Posted

Yorija napisał(a):
Czy macie jakieś wieści z domku Tobiaszka?
Takie tyci wieści chociaż....


Yorija wielkie dzięki za przewiazienie malucha:loveu::loveu::loveu:
Farmerka rozmawiała z domkiem wieczorem po dojechaniu do domu...

Posted

Oooo ! Yorija :):):) Czeeeeść :)

Otrzymałam tylko telefon późnym wieczorem w piątek od pani Basi. Tobiasz już za nią wędrował krok w krok ( interesowny facet). Zachwycił panią Basię wilczym apetytem i tym, że mimo długiego pobytu w schronisku nie nabrudził w domu. Odkryła, że kocha żółty serek i że na dźwięk otwieranej lodówki natychmiast melduje się w kuchni :) No i taki dystyngowany .. Bez dyskusji zaakceptował posłanko - żadnego ładowania się na fotele ani do łoża. W przyszłym tygodniu idzie do weta na przegląd i do zoologicznego po szelki . Sądzimy, że pokasływanie przy ciągnięciu na smyczy to przez obrożę , ale wet ma psiaka osłuchać. Pytała także o zabiegi weterynaryjne wykonywane w schronisku, żeby niepotrzebnie nie dublować, więc wyślę im swoją umowę - na niej są wszystkie terminy .

Po raz kolejny wyrażała swoją wdzięczność dla pani Kamili za przywiezienie Tobiaszka :):):)

Posted

kolejny interesowny facet... :-)
jeszcze się za mną oglądał zanim wsiadł z nimi do auta...
pokasływanie IMHO jest ewidentnie związane z obrożą - cieniutka taka - jak go próbowałam wciągnąć na fotel to właśnie tak zareagował - nie próbowałam więcej - nie dość że kasłał to on jeszcze tak dobrze wychowany jest, że na siedzeniu nie chciał jechać i już

gdyby nie te czekoladki i prezenty to chyba bym częściej woziła zwierzaki :-P
obiecuję, że jak przeczytam książkę, którą dostałam w prezencie to ją przekażę na psi bazarek :-)
a czekoladki sprezentowałam pacjentowi, którego jechałam odwiedzić

i w taki oto sposób - "czynami" innych ludzi mnie się dostaje najwięcej pochwał, podziękowań i materialnych prezentów :-)
a ktoś inny go wypatrzył, ktoś inny spowodował, że znalazł się domek, inny ktoś go wyciągnąl ze schroniska - ...
Podziękowania to się wszystkim należą i również nowemu domkowi :-)

Posted

Melduję przyjazd Rózi do domku :) Jest piękna!!! Miłość od pierwszego wejrzenia!!! Niestety sunia siusia w domu, ale tydzień-dwa i będzie po kłopocie. Nie chce jesc :( czy to normalne????za to duzo pije. jest strasznie ciekawska! zaglada we wszystkie zakamarki domu :) i juz chce sie bawic piłeczka :) odrobine wystraszona, ale cudna po prostu :) moja mama tez juz sie zakochala :D mała smierdzi okropniasto, futerko tez strasznie zapuszczone - troche potrwa zanim dojdzie do siebie ale damy rade :D
JESZCZE RAZ DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA POMOC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Monias dzięki za informacje i oczywiście za domek dla suńki:loveu::loveu::loveu:
Mała na pewno jest zdenerwowana i dlatego dużo pije oraz nie chce jeść. Siusianie też pewnie dopiero na dniach się wyjaśni, bo może być ze stresu, ale oczywiście może będziecie się dopiero tego uczyć. Biedulka, to dla niej bardzo trudny dzień, bo nie wie co się dzieje, nie rozumie, nie pojmuje jeszcze, że właśnie zaczyna się dla niej nowe życie:lol:

Cieszę się, że suńka już Was złapała za serce, niedługo na pewno odwzajemni tą miłość swoim cudnym, maleńkim psim serduszkiem:loveu:
Rózia sunieczko szczęścia w nowym domku:loveu:

Posted

:Rose::Rose:

farmerka63 napisał(a):
Teraz już mogę iść spać w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku :D:D:D
...echch... te "cztery łapy, para uszu, oczy, nos i ogon" ... :)


I tu po raz kolejny wielkie podziękowania dla Ciebie Farmerko za Tobiaszka i Rózię:loveu:
Gloria :loveu:dziękuję, że pomogłaś małą wyciągnąć, no i oczywiście podziękowania dla p. Gienia i Yoriji:loveu:

Dzięki Wam te maluchy już są w domkach:Rose::Rose::Rose:

Posted

dzisiaj odkryłam, że Rózia chetniej je suchy pokarm (chociaż wciąż w niewielkich ilościach) niż ugotowane mięsko z ryżem. dziwne, bo moja poprzednia pudelka miala na odwrot - nie znosila suchego. moze rozia jest przyzwyczajona do suchego...dzisiaj zakupię w zoologicznym taki specjalny pełnowartościowy pokarm dla pudelkow. i codziennie po żółteczku na piękną sierść.niestety będzie trzeba ją obciąć prawie do skóry, bo kołtunki takie że rozczesać się za nic nie da :( a pod spodem taaaki szkielecik, ze az serce sciska...
Rózia pięknie spała na posłanku pod moim łożeczkiem. w nocy już nie siusiała, a o 5.00 poszłam z nią na dwór i zrobiła wszystko co trzeba :D tylko trochę w rozrzedzonej formie ;/ i trawkę gryzła, więc coś z żołądkiem.. Pan Gienio podobno ją podkarmiał czymś, więc może coś zaszkodziło :(
Dziś po południu do weterynarza skoczymy, bo Rózia jakas przeziebiona - kaszelek i kichanie...
GLORIA - MOŻESZ PODAĆ MI LISTĘ CHORÓB, NA KTÓRE rÓZIA BYŁA SZCZEPIONA??? I JESZCZE POWIEDZ CO Z TYMI PIENIĄŻKAMI, KTÓRE MIAŁAM PRZELAĆ - ILE TO MA BYĆ DOKLADNIE??
Mysle, ze ze sterylizacja bedzie trzeba nawet do miesiaca poczekac, bo malutka wychudzona, przeziebiona - a to przeciez narkoza jest.

Postaram się założyc jakis watek dla Rózi w juz adoptowanych zwierzaczkach, tutaj niech maja szanse inne pudelki. Rózia już nie jest w potrzebie :) Jezeli jakos bede mogla sie przyczynic do kolejnych adopcji, chociaz ociupińkę to będę szczesliwa :)

Posted

Witaj Monias ! Bardzo, bardzo się cieszę , że Rózia jest już u Ciebie:lol:
i że się zalogowałaś !

a jeżeli chodzi o sterylkę , to wet musi dobrze suńkę osłuchać. Jeżeli kaszle to rzeczywiście lepiej poczekać .



JOMA , napisało do mnie kilka osób w sprawie Toffika , chcę powysyłać katowickie psiaki , czy byłaby możliwość załatwienia lepszych fotek ? Czy one są już po strzyżeniu ?


Migdalena, Moherek znalazł domek ??????

Posted

Jestem załamana...Rózia prawie nic nie je i ciągle ma biegunkę...:( do tego z krwią....byłam rano u weterynarza i o 16.00 znowu będę jechać...mała jest wycieńczona...może chociaż jakąś kroplówkę dostanie bo się odwodni...:(((
Już nie wiem co robić...Na jedzenie nawet nie spojrzy...:(

Posted

Monias zadzwoń koniecznie do schroniska żeby się dowiedzieć czy mała była szczepiona na wirusówki, chyba, że masz książeczkę. Mam nadzieję, że była...

Posted

właśnie dzwoniłam do Glorii - mała była szczepiona na parwowirozę, nosówkę, kaszel kenelowy i wścieklizne - podstawowy pakiet. problem w tym, ze byla szczepiona w...piatek - 3 dni temu i jesli byla juz chora to szczepionka mogla pogorszyc. teraz jest na antybiotyku na kaszel i katar, a jeszcze ta biegunka. rano miala temperature 39,4 wiec minimalnie podwyzszona. no ale nie ma co gdybac-za godzine przyjmuje moj wet i zadzwonie do niego z pytaniem co robic....

Posted

Jeśli była chora to tylko szczepienie mogło pogorszyć stan:shake:
Zapytaj weta o surowicę, bo rzeczywiście już taki przypadek niestety był. I to trzeba wtedy podać jak najszybciej.

Posted

ojej ciężko mi napisac jakąkolwiek wiaodomośc..nie mam czasmi kursora ale już jestem:)nie jestem lekarzem, moge się mylic, ale opowiem jak to było u mojego Rysia:)też biedunio siusiał co pare minut po domu, który zamienił sie w jedną wielką kałużę, nie chciał jeść, sporo pił, biegunka, wymioty, itp....nie zmuszałam go do jedzenia ale zaczęłam sie juz martwić...dostawał puszki intestinal royala i też kręcił nosem ale jakoś jadł a ta karma jest właśnie na ustabilizowanie układu pokarmowego..mieszałam ciutkę z jedzeniem suchym...sunia może jest tak samo jak mój seniorek wystraszona jeszcze,zestresowana, inne żywienie też może ma wpływ, jeśli teraz jest lepsza karma i organizm musi sie z tym oswoić. Także kroplóweczki postawią ją na nogi jeśli lekarz je poda, Rysio mój nie dostawał bo cociaż biedaczek przegłodził się trochę przez te niejedzenie schudł ze 2 kg to później widząc, że nie robimy mu krzywdy, że może czuje bezpieczny, jest mu dobrze, zaczął jeść, ufac nam i teraz pierwszy siedzi w kuchni, wcina ile się da więc nie dajemy za dużo bo nam się zamieni w baryłkę:)także jesli okaże się, że to nic złego, że nie ma żądnej choroby to może to być stres..co do przeziębienia dawałam psiakom - bo jeden od drugiego załapał rutinoscorbin raz dziennie i przeszło, ale Ty nie dawaj, bo trzeba wszystko zdiagnozować, zobaczyć co psinkę męczy. To z ojego "doświadczenia psiego"ale najlepiej lekarz oceni:) ..trzymam kciuki:):):):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...