xxxx52 Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 taka odpowiedz uzyskalam w schronisku -w Bialymstoku.Myslalam,ze sie przeslyszalam?To rozumowanie jest niezgodne z ochrona zwierzat! Nieodpowiedni ludzie ,na nieodpowiednich stanowiskach.Jezeli pracownicy schroniska uwazaja ze kastracja,sterylizacja jest tabu,to rozumiem dlaczego schroniska sa przepelnione czworonoznymi sierotami i pozniej usmiercane (1000 psow w Bialymstoku) To prawdziwy skandal.Podczas rozmowy dowiedzialam rowniez,o podziale polskiej metalnosci tzn.na wschod od Warszawy jest inna,a w zachodnie czesci zupelnie odmienna ,jezeli chodzi o traktowanie zwierzat! Jezeli to prawda to najwyzszy czas te zabobony zmienic!,apracownikow schronisk i szefow ;ktorzy nie kastruja,usmiercaja,nie stwarzaja godziwego zycia i tak pokrzywdzonych istot zwalniac i karac. Quote
Kori Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Sterylizowanie i kastracja to dobre rozwiązanie zwłaszcza w schroniskach, żeby nie ybło coraz więcej niechcianych psów. A ci pracownicy to kurcze o niczym pojęcia nie mają Quote
annnka Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 kastracja musi byc przeprowadzana bo zaleje nas fala bezddomnych psow i kotow tak jak teraz Quote
Lotos Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Kiedy byłaś w schronisku i kto Ci to powiedział? Quote
xxxx52 Posted February 11, 2006 Author Posted February 11, 2006 na rzecz dobra zwierzat.Kierownik schroniska to nie moze byc urzednik w krawacie siedzacy za biurkiem,a pracownicy to osoby skierowane z urzedu ,dla bezrobotnych!Osoby zajmujace sie pieskami czy kotkami musza byc osobami kompetentnymi(posiadajace duze wiadomosci w zakresie pielegnacji zwierzat,umiejace postepowac gdy zwierze ma psychike spaczona -oczywiscie przez zle traktowanie.Nie ma zlych psow ,sa tylko zli ludzie!.Przede wszystkim musza pracownicy kochac zwierzeta,-okazywac poprzez czyny. Quote
Ewkaa Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Ja bym to ujęła tak.......... sterylizowanego czy kastrowanego zwierzęcia owszem nie chce rozmnażacz... dlatego te zabiegi sa tak wazne. Kiedy słyszysz że ktos szuka towarzystwa dla NIEWYSTERYLIZOWANEJ suczku :mad: lub ktos wciska że ma domowa hodowlę......... nóż w kieszeni się otwiera. Na pierwszy rzut obowiazkowo na zabiegi ida psy rasopodobne.... a potem cała reszta kundelków. I nie ma zmiłuj się, nawet przeciwnik takich zabiegów nic nie wskóra:mad: Quote
Greven Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Ewkaa napisał(a):Ja bym to ujęła tak.......... sterylizowanego czy kastrowanego zwierzęcia owszem nie chce rozmnażacz... To nie takie proste. Poziom uświadomienia nawet wśród niektórych weterynarzy jest żenująco niski, a co dopiero wśród "zwykłych" ludzi. Im się wydaje, że sterylizowana suka będzie gruba, leniwa i złośliwa, a wykastrowany pies będzie wstydził się i czuł gorszy, niż inne psy. Niestety, takie stereotypy wciąż funkcjonują. Poza tym suka przecież "musi mieć raz szczeniaki dla zdrowia i psychiki", a jak ma je mieć, skoro wysterylizowana? Tak ludzie rozumują, więc wiem, skąd się bieże niechęć zarówno do poddawania tym zabiegą swoich psów/suk, jak i do brania ze schroniska psa/suki już po zabiegu. Uważam, że schrosnisko nie powinno wypuszczać za próg psa/suki zdolnego do rozrodu. Nie i koniec. Ale ja sobie mogę uważać, a schroniska mają - do wyboru, do koloru - limity finansowe, przekręty finansowe, bałagan w dokumentach (weterynarz opowiadał mi o dziewczynie, która wzięła sukę opisaną, jako wysterylizowana, a później się zdziwiła, bo suka urodziła pewnej nocy 8 szczeniaków) oraz bezmyślnych ludzi na stanowiskach kierowniczych. Quote
Matagi Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 [quote name='Lotos']Z tego co się orientuję to kierownik schroniska złożył rezygnację po procesie sondowym za uśmiercenie 1000 psów razem z dwoma weterynarami. W lutym mieli mieć nowego kierownika ale nie wiem czy już jest. Kiedy byłaś w schronisku i kto Ci to powiedział? Może jeszcze niema nowego kierownika, a jak przyjdzie, to warunki trochę zmienią się na lepsze bo gorsze być już nie mogą (nadzieja) :roll: :-( Ja ,niestety,czarno widzę......:angryy: Nowego kierownika Schroniska dla Zwierząt "Azyl poznamy na wiosnę Psy czekają na dobrego opiekuna Franciszka Pietrzykowskiego, kierownika schroniska zastąpi pracownik magistratu. Urząd Miejski nie chce ogłaszać konkursu na to stanowisko. – To zajmie dużo czasu i nie gwarantuje znalezienia odpowiedniej osoby – argumentuje wiceprezydent Krzysztof Sawicki. Trzy tygodnie temu sąd wydał prawomocny wyrok, w którym uznał, że Franciszek Pietrzykowski bezzasadnie usypiał psy. Dzień później Pietrzykowski podał się do dymisji. Ryszard Tur, prezydent Białegostoku przyjął wypowiedzenie. Jednak Pietrzykowski nadal sprawowuje nadzór nad schroniskiem. Decyzja należy do prezydenta – Ja złożyłem wypowiedzenie, a prezydent je przyjął. Według ustawy przysługuje mi trzymiesięczny okres wypowiedzenia i wykorzystanie urlopu. A teraz jeszcze normalnie pracuję, bo prezydent mi nie zakazał – mówi Franciszek Pietrzykowski. I na razie nie zakaże, bo do końca tygodnia jest na zwolnieniu. – A decyzje personalne podejmuje tylko prezydent – wyjaśnia Krzysztof Sawicki, zastępca prezydenta Białegostoku, odpowiedzialny m.in. za schronisko dla zwierząt. – Myślę, że nowy kierownik zacznie pracę dopiero wczesną wiosną. Kto zastąpi Pietrzykowskiego? Jak się dowiedziliśmy, prawdopodobnie będzie to pracownik z wydziału ochrony środowiska UM. Zdaniem Sawickiego ogłaszanie konkursu... nie opłaca się. – Nie wiadomo, czy zgłosi się chociażby jedna odpowiednia osoba – mówi Sawicki. Ceni rodzinę Magistrat nie zamierza jednak wyciągąć konsekwencji wobec Pietrzykowskiego. Choć ten na koncie ma sporo nadużyć Na początku sierpnia ujawniliśmy, że zatrudnił swego brata, który przez większość czasu przebywał na zwolnieniach i urlopach (w tym czasie pracował na budowach w Belgii). Finansował z kasy schroniska naukę siostrzenicy swojej żony w Wyższej Szkole Ekonomicznej (wydał na to 1200 zł), która w schronisku pracowała jako księgowa. Wszystko to potwierdziła kontrola, którą zlecił prezydent. Pietrzykowski twierdzi jednak, że jest niewinny. – Nie zrobiłem nic złego. Wedle przepisów, siostrzenica żony nie jest moją rodziną – twierdzi Pietrzykowski. Problem w tym, że kontrolerzy z magistratu zobowiązali księgową do zwrotu pieniędzy, bo w lutym 2005 r. przerwała naukę.A ona do dzisiaj nie oddała ani złotówki. A Pietrzykowski do dzisiaj nie rozliczył się z 50 tys. zł., które dostał z magistratu na rozbudowę schroniska. Posada w Agencji? Gdzie znajdzie pracę kierownik? Jak się dowiedziliśmy, jest dobrym znajomym Elżbiety Kaufman-Suszko, obecnej szefowej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i właśnie w tej instytucji czeka na niego posada. – Jeszcze nie wiem, co będę robił. Nie chcę stanowiska kierowniczego. Przynajmniej na razie. A w ARiMR, to chcieli mnie zatrudnić już kilka lat temu – chwali się Pietrzykowski. Powinien byc ogłoszony konkurs na kierownika schroniska,nie zrobiono tego,więc dalej poleci po staremu....:angryy: Quote
bluerat Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 u nas w schronisku sterylizowanego psa nikt nie kupi....bo nie ma kasy na sterylizacje/kastracje!!! dzisiaj rozmawiałam z kobietą, która wzięła suke ze schroniska, pies sąsiadów sie podkopał, 2 mies później urodziła 5 szczeniaków, 4 znalazły dom, piąty zatoczył koło - oddany do schronu:( teraz pies sąsiadów znowu sie przedostał, o czym radosnie poinformował jego właściciel:crazyeye::mad::mad: Mam tylko nadzieję że kobieta zdecyduje się na sterylke, pewnie juz aborcyjną... Quote
Just-tea Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 bluerat napisał(a):u nas w schronisku sterylizowanego psa nikt nie kupi....bo nie ma kasy na sterylizacje/kastracje!!! I dlatego własnie jeżeli kogoś nie stać na taki zabieg(dodam, że jest to kwestia tak do ok 200zł ) to znaczy, że nie powinien miec psa...No bo jak chce zapewnić mu odpowiednią opiekę skoro po prostu nie ma pieniędzy?? Jeżeli argumentem na nie wysterylizowanie suczki ma być brak pieniedzy to co bedzie jak psiak na cos zachoruje, coś mu sie stanie, kto zapłaci za jego leczenie??? Z resztą sam zabieg sterylizacji nie odnosi się jedynie do ograniczenia rozrodczości, ale także mozna go rozpatrywać w ramach profilaktyki, zapobieganiu różnym schorzeniom... Quote
xxxx52 Posted February 18, 2006 Author Posted February 18, 2006 :lol: Zeby tak wszyscy mysleli nie bylo by przepelnien w schroniskach ,roznych tragedii,mniej zachorowan na raka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.