Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czytam i czytam, w koncu Dendak sie doczekał :loveu:, z cudownego domu tymcasowego trafił do cudownego domu i mam nadzieję, że to jest jego ostatnia przystań, za duzo było zmian w jego zyciu.

  • Replies 315
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Germaine napisał(a):
Czytam i czytam, w koncu Dendak sie doczekał :loveu:, z cudownego domu tymcasowego trafił do cudownego domu i mam nadzieję, że to jest jego ostatnia przystań, za duzo było zmian w jego zyciu.

Za dużo... zdecydowanie. Ale on takiego domu szukał, przekona się o tym :)

Posted

Soema napisał(a):
Adresówkę Deni dostał,


Adresówka już przypięta do szelek. Dane kontaktowe zaktualizowane.

Soema napisał(a):
On oddaje patyk, ale to trzeba sobie u niego wypracować. Ja stawałam prosto mówiłam "puść" on się kręcił w koło, tak że obijał mi nogi, w końcu kładł i czekał. Kazałam mu siąść - wszystko musi być spokojnym głosem. Mówię, "nie wolno", "nie wolno", gdy chciał wstać - podnosiłam głos. Kazałam siąść. Jak już miałam patyk w ręce i w górze, to go chwaliłam. Pewnie, że jeszcze złapię za niego czasem. Ale on mimo wszystko kocha się uczyć..:loveu:
Śmiesznie przebiera łapkami z niecierpliwości :)


Ja się nie prostowałem, mówiłem nie wolno jak już puścił, ale on cały czas przytrzymywał łapą, jak się schylałem on łapał, ja puszczałem, on puszczał, ja łapałem on łapał. Po kilku takich nieposłuszeństwach omijałem Denis i szedłem dalej - nie chcesz się bawić to nie. Podbiegał stawał przede mną, ja puść, on puszczał ja biorę, on łapie i tak w kółko. Dotrzemy się. Jak już miałem patyk w ręku i byłem wyprostowany Denis nie skakał, nie próbował mi go wyrwać, w tedy też reagował na siad.

Soema napisał(a):
Mam nadzieję, że noc była lepsza niż moja.. Chrapał?:razz:


Nie wiemy, spaliśmy. Znaczy ja się bardzo późno położyłem - też jestem podekscytowany. Denis wcześniej ode mnie.
Spał chyba całą noc na swoim posłaniu z nami w pokoju. Dzieci pilnował do póki nie zasnęły. Później przyszedł do mnie i pilnował co wypisuję na forum ;) Jak poszedłem spać on poszedł za mną i położył się na swoim posłaniu, Ani ja, ani żona nie słyszeliśmy chrapania.

Po porannym spacerze:
A to jeszcze wczoraj po północy:

Po drugim spacerze zainteresował się michą (suche namoczone sosem gulaszowym z serc i żołądków). Teraz bawi się z dziećmi. Cały czas jest aktywny. A jak się z nami witał jak wrócił z pola, jakby nas rok nie widział.

Posted

Deni w SWOIM DOMKU NA KANAPIE.... Jak bardzo sie cieszę, w końcu !!! ma dom taki, na jaki zasłużył.
Wiecie dlaczego zabraliśmy go z poprzedniego domu ? Ludzie chcieli zrobic z niego "psa ogrodowego" Latem Deni całę dni i jak się okazało często i noce spędzał w ogrodzie :mad:, a jesienią ludzie zadzwonili , że Deni...... nie umie mieszkać w domu !!!!!:crazyeye::crazyeye: Więc od razu zabraliśmy psa . jesli ktoś opowiada takie bzdury - nie nadaje sie na właścicela boksera . Bokser "ma w genach" bycie blisko człowieka i .........spanie na kanapie .:loveu:

Posted

Faro napisał(a):
Deni w SWOIM DOMKU NA KANAPIE.... Jak bardzo sie cieszę, w końcu !!! ma dom taki, na jaki zasłużył.
Wiecie dlaczego zabraliśmy go z poprzedniego domu ? Ludzie chcieli zrobic z niego "psa ogrodowego" Latem Deni całę dni i jak się okazało często i noce spędzał w ogrodzie :mad:, a jesienią ludzie zadzwonili , że Deni...... nie umie mieszkać w domu !!!!!:crazyeye::crazyeye: Więc od razu zabraliśmy psa . jesli ktoś opowiada takie bzdury - nie nadaje sie na właścicela boksera . Bokser "ma w genach" bycie blisko człowieka i .........spanie na kanapie .:loveu:


Miałam dziś od rana doła, tyle bokserów w potrzebie.... ale jak się czyta takie wieści, wszystko przechodzi i chce się nadal żyć, pomagać im bo to jest wyjątkowa rasa... jest tak związana z człowiekiem, że bez niego nie chce żyć!
Przypomniałaś mi Faro Deniska historię...... to nóż w kieszeni się otwiera. :angryy:
Dlatego tym bardziej wielkie, wielkie uznanie dla Państwa i moja WIELKA WDZIĘCZNOŚĆ że Denisek wreszcie ma swoich ludzi, swoją kanapę, czyli SWÓJ WŁASNY DOM!!! :loveu::loveu::loveu:
I jeszcze bardzo serdeczne podziękowanie dla Pani Domku, która Deniska wypatrzyła :Rose:
Denisku, ty się nie smutaj, bo nawet nie wiesz, że teraz to tylko najlepsze cię czeka w życiu!
Proszę go mocno, mocno mocno wymiziać!!! :calus::calus::calus:
Tak się cieszę, że on do Was trafił Kochani, bardzo i czekamy na dalsze relacje!!!

Posted

Faro napisał(a):
Bokser "ma w genach" bycie blisko człowieka i .........spanie na kanapie .:loveu:


Z tą kanapą to miał chyba jakieś przejścia. Nie chciał wejść, musiałem go namawiać. Jak usłyszał, że żona otwiera drzwi od razu zeskoczył. Sondował, czy mu wolno. Na łóżko też się nie pcha i do tego go nie zachęcamy ;)

Posted

Tak, on nie jest nachalny ale czasem, np w nocy się budził i stał przy łóżku z pytaniem "mogę?". Ma tak czasem, że potrzebuję się bardziej poprzytulać. Ostatnią noc spał z nami, wyjątkowo i w ogóle wstawać nie chciał. Nawet kropelki nie popuścił.
Jakoś jeszcze ciężko mi tu pisać.. Ale z dnia na dzień, będzie lepiej i będzie mi łatwiej się cieszyć z jego postępów. :)

Ale żeby mi się nie nudziło, przedwczoraj wypatrzyłam 2 bokserki, które facet chciał sprzedać rozmnażaczowi jakiemuś i udało się je odebrać.. Musimy uzbierać na hotelowanie/leczenie/sterylki ponad 1000zł.. no to mam nad czym myśleć :)

Posted

Soema - wiesz, że nie musisz daleko szukać "zeby Ci sie nie nudziło" - u nas w schronie są "2 sztuki" wkrótce gotowe do wzięcia na DT .Co do tego starszego to nawet mam "chytry plan" jak nie znajdzie się właścicel , bo on raczej ma marne szanse na adopcje prosto ze schronu . (ten "chytry plan " to dom, który trzeba umiejętnie przekonać, bo juz od jakiegoś czasu "chcą ale jakoś trudno im sie ostatecznie zdecydować, by znów zamieszkał z nimi boksio" - starszy , spokojny - wypisz wymaluj odpowiedni dla Nich.)

Posted

Po spacerze pojechaliśmy na chwilę do Biedronki. Denis lubi chyba jeździć autem, więc zamiast go odprowadzić do domu zabraliśmy go ze sobą. Pod Biedronką chcieliśmy go zostawić w samochodzie. Dał nam wysiąść, ale zrobił taką minę, że nie odeszliśmy na dwa metry, a zakupy zrobiłem sam. Nie awanturował się, tylko zrobił minę...
Denis stojąc z żoną przed sklepem wypatrywał mnie przez drzwi, a jak wyszedłem ze sklepu to witał się, jakby mnie od dawna nie widział, a bylem w środku jakieś 5 min.

Na pozostawienie go samego w domu jeszcze przyjdzie czas, na razie dzieci są podziębione, więc są cały czas w domu.

Chyba dopominał się dziś miski, niestety żołądki i serca to chyba nie jest to. Resztki z obiadu podeszły bardziej. Po raz pierwszy od bardzo dawna zjadłem tyle ile chciałem i nie martwiłem się tym, że muszę dokończyć po dzieciach. "Po co pies, skoro ojciec jest." Resztki z kurczaka obrałem z kości, wymieszałem z ryżem i pies pojadł. Nie zjadł wszystkiego, ale nie wiem ile powinien zjeść. Może jeszcze po wieczornym spacerze wróci do miski. Wczoraj Denis chodził w koło miski tak jakby chciał ją zakopać, żeby nie była nam przykro, że nie chce tego jeść. Dziś dla odmiany już czekał, aż mu miskę podam i od razu zabrał się, chyba z apetytem do jedzenia.

[quote name='Kapsel']czekamy na dalsze relacje!!!

No i pomału nie ma o czym pisać.

Mamy dla niego nową piszczącą kaczkę, to znaczy nie nową, tylko z piwnicy. Stara zagryziona wpadła gdzieś dziś w śnieg - chyba. Teraz się nią bawi z dziećmi. Za chwilę idziemy pobiegać.

Posted

babaj napisał(a):
..... Nie zjadł wszystkiego, ale nie wiem ile powinien zjeść.....


W zasadzie dorosły , zdrowy psiak o przeciętnej aktywności powinien dostać tyle ugotowanego mięsa w dkg ile wazy (np. 35kg pies powinien dostać ok. 35 dkg ugotowanego mięsa) .To powinno stanowic 1/4 całości posiłku a pozostałe 3/4 to tzw "wypełniacze" czyli 1/4 (tj. 30-35 dkg ugotowane warzywa ) i 1/2 (tj.70 dkg ugotowany ryż/makaron) . W sumie daje to ok. 1,40 kg jedzenia na cały dzień , które powinno być podzielone na porcje 2 albo 3 by nie obciążać zbytnio żoładka . To schemat zywienia gotowanym. Jeśli psiak je tylko karmę - to nie ma problemu, bo na worze zawsze jest tabela z dawkowaniem wagowym . Jesli zaś dostaje jedzenie "mieszane" tzn suche i gotowane , trzeba to sobie proporcjonalne "powymieniać " np. w miejsce 1/3 dziennej racji "gotowanego" podać 1/3 dziennej porcji karmy.
Jesli psiak dostaje tylko gotowane (Deni chyba bardziej je lubi . ale to najlepiej wie Soema) . dobrze dodawać mu do jedzenie dziennie 1 łyżkę stołową oliwy z oliwek (zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe , które jak wiadomo są cenne dla organizmu i dodatkowo bardzo dobrze wpływaja na sierść )
Żywiąc psa wg danego schematu (samo gotowane lub tylko suche lub mieszne ) można po pewnym czasie zorientowac się , czy podawane porcje są wystarczające (w przypadku psów bardzo aktywnych mogą być za małe : psiak pochłania je błyskawicznie i chętnie by coś jeszcze przekąsił po zjedzeniu swojej porcji - wtedy trzeba mu je troche zwiększyć ,
jeśli zaś w misce zostaje jedzonko , a psiak ładnie wygląda i nie chudnie - tzn, że racja dzienna jest dla niego za duża i mozna ją trochę zmniejszyć ). Deni jakieś 2 tygodnie temu był ważony w lecznicy -ważył (jesli dobrze pamiętam) 31 kg (jesli się pomyliłam to Soema z pewnoscią mnie poprawi)

( Przepraszam, że tak "przynudzam", ale może Wam to w czymś pomoże w tych początkowych dniach wspólnego życia ) M.

Posted

Apetyt wrócił to dobry znak :lol:
Miny bokserów, aby nie zostawiać ich samych to arcydzieło! Zawsze chcą być blisko ludzia. Po minutowym zostawieniu zawsze witają jakby minęła wieczność tak się cieszą :lol:
Samotne zakupy skąd ja to znam. Przeważnie sama buszuję po sklepach a mąż z boksiami na spacerze pod sklepem, w samochodzie, żeby tylko nie zostawiać ich samych :evil_lol:
A o boksiach to można mówić i pisać bez końca. Sami zresztą zobaczycie i się przekonacie! :loveu:

Posted

No jednak jest o czym pisać. Własnie najadłem się wstydu po pachy przez Deniego.

Wracamy ze spaceru oczywiście na smyczy, widzę przed nami dwa duże psy, skracam smycz mówię do Denisa niewolno. Nastawił uszy, zainteresowany, ale nie ciągnął za bardzo. Podeszliśmy bliżej. Jednym z psów była bokserka pręgowana. Denis machał do niej ogonem. Ona też wydawał się być przyjaźnie nastawiona, jej Pani mówi do mnie, niech się Pan nie boi, ona bardzo lubi boksery i pozwoliła jej się zbliżyć do Denisa. Chwila moment, suczka jest pod Denisem, przykrył ją łapami i chyba złapał za ucho, aż zawyła. Nie miał zabawki. To była suczka. Machał ogonem, kręcił kuperkiem i złapał za ucho.

Na krzyczałem na niego, ale nie wiem czy wystarczająco. W domu dokończył jeść i kazałem mu się położyć na miejsce. Myślę, że teraz już wie, że jestem zły na niego, ale nie jestem pewien, czy wie dlaczego.

Jestem pod wrażeniem, nie wiem jak mam ocenić tą sytuację. Czy nie jest to wina kastracji i związanych z tym zaburzeń normalnego poziomu hormonów? Nie spotkałem jeszcze psa atakującego suki. Suki agresywne do psów i owszem, psy do psów też, ale kawaler, żeby sympatyczną suczkę chapnął - nie mieści mi się w głowie. Może to miała być jakaś zabawa, ale mu nie wyszła.

Będziemy musieli zapisać się na szkolenie. Może popuszczenie smyczy zinterpretował jako sygnał do ataku. Przecież mieszkał z Ami, bawił się z nią. Potraktował ją jak piszczącą kaczkę?

Czy pies powinien w takiej sytuacji dostać klapsa? Mój syn chyba by dostał. Kurde, nie pamiętam jak było z moimi psami. Nie przypominam sobie, żeby któraś suka kiedyś oberwała. Smycze do tego służyły, ale wystarczyło im je tylko pokazać. Jak psa nagradzać to mniej więcej wiem, ale jak karać - nie.

Jeszcze trochę pracy przed nami, nie mogło być tak różowo.

Posted

Żeby nie zakończyć tak pesymistycznie. Były też postępy. Dogadaliśmy się w kwestii puszczania patyka.

Denis przybiega z patykiem, mówię do niego puść, on puszcza, ale od razu łapie. Mówię "siad" on siada, ja "niewolno" i schylam się po patyk, on łapą przytrzymuje i łapie, ja dalej "niewolno", "siad", itd. Wreszcie przytrzymałem go za szelki tak, żeby poczuł - zrozumiał. Mogłem już wziąć patyk. Samo przytrzymanie nie wystarcza, musi być połączone z komendą "niewolno". Jak nie powiem, to się szarpie ze mną, a jak powiem, to tylko musi czuć, że moja ręka jest na szelkach. Jak już patyk jest w powietrzu, w mojej ręce to Denis czeka, aż go rzucę. Tańczy przy tym piruety, jest super zabawny.

Dziś sniegu u nas pod dostatkiem, więcej było szukania patyka w śniegu niż rzucania. Biegał, a w zasadzie skakał jak zając. Przypomniała mi się w tedy bokserka, którą miałem w dzieciństwie, ona tak skakała w trawie na polu.

Teraz położył się u dzieci, które go pocieszały: "Denis jest dobry, tylko źle zrobił".
Do mnie nie zagląda.

Posted

Pies jest w nowej sytuacji nie wymagaj od niego żeby od razu wszystko było ok. Pierwsze dni będą dla niego ciężkie. Uważam że nie powinieneś go spuszczać do tej suczki. A z drugiej strony czy to wyglądało bardzo groźnie czy zwykła próba dominacji? Teraz on na pewno czuje że jesteś na niego zły ale gwarantuje Ci, że na pewno nie wie dlaczego. Już dawno zapomniał o sytuacji z suczką.

Posted

Podczytuje wątek od dawna;) A teraz nie wytrzymałam - może ona mu się nie spodobała i chciał dobitnie jej to powiedzieć?:evil_lol:
Mój Krystian kocha prawie wszystkie suczki,a bokserkę Tango /Soema ją pewnie zna;)/ obszczekał okrutnie - zastanawiałam się dlaczego,bo mogły być dwa powody:1. nie podobają mu się bokserki
2.Tango to stara bokserka!

Posted

A czy suczka nie zbliżyła się zbyt do Ciebie ??
Skracając smycz , powodując jej napięcie dajemy psu sygnał "coś jest nie tak , trzeba uważac" - pies zaczyna się podświadomie "nakręcać" , dodatkowo sygnalizujemy niebezpieczeństwo (nieswiadomie) intonacją głosu (zazwyczaj mówimy ostro "spokój, nie rusz, nie wolno etc.).
Podejrzewam , że Denis "ustawił ją" , bo zbytnio zblizyła się do jego Pana . Teraz to Wy jesteście całym jego światem
i nie liczy się czy pies czy suka - to jest INTRUZ. (O Amiśke też był z tego co wiem zazdrosny , nie atakował jej tak wyraźnie , ale chyba nie raz na nia "naburczał")

Psiak NIGDY nie powinien być bity smyczą , bo sie jej będzie bał.
Klapsy dla psa też nie są dobrym rozwiązaniem - pies traci zaufanie do człowieka .Wystarczy ostry ton FE ! Nie wolno !!!
A szkolenie to BARDZO DOBRY pomysł.

Posted

Tak naprawdę on nic złego nie zrobił.. On nie czuję się pewnie, dlatego mówiłam żeby póki co psy omijać. Nie macie jeszcze wybudowanej na tyle więzi, by pies się zachowywał ok. U nas też tak było na początku.
Kastracja nie ma nic do rzeczy.. Tam gdzieś był drugi pies, zresztą Denis jeszcze nie wie, że już jest u siebie..
Poznacie niedługo go na tyle, że będziecie potrafili odczytać jego CS'y. Tzn. jego mowę ciała itp.
Nie wszystkie psy się lubią, ale to była jego oznaka dominacji. On i sukom nie da wejść na głowę.
Czy warczał na nią? Na Ami też się rzucił i wyszarpał za ucho, w zazdrości jak Karol ją miział.
Trzeba krzyknąć "nie wolno", "fe" i odejść, ja zawsze mówiłam "zły pies" i on wiedział, że jestem zła.

Posted

Właśnie Faro ma rację. Już skracając smycz dałeś mu znak, że coś się będzie działo. Błagam poczytaj jakąś dobrą książkę o pozytywnym szkoleniu. I absolutnie nie dawaj mu klapsów, bo w pewnym momencie zdziwisz się, że Deni się odwinie i Cię dziabnie. Lub Twoje dziecko.

Posted

Agnezia napisał(a):
Pies jest w nowej sytuacji nie wymagaj od niego żeby od razu wszystko było ok.


Ok, ok. Już mi lepiej. Ochłonąłem. Po prostu się zdenerwowałem, że nie rozpoznałem sytuacji.

Agnezia napisał(a):
Pierwsze dni będą dla niego ciężkie. Uważam że nie powinieneś go spuszczać do tej suczki.


Obydwa psy były cały czas na smyczy. A nawet uprzedziłem Panią tej suczki, że ja nie jestem pewien psa, bo jesteśmy tu nowi.

Agnezia napisał(a):
A z drugiej strony czy to wyglądało bardzo groźnie czy zwykła próba dominacji?


Całe zdarzenie trwało sekundy, psy zostały natychmiast rozdzielone. Tak, to mogła być próba dominacji.

Agnezia napisał(a):
Teraz on na pewno czuje że jesteś na niego zły ale gwarantuje Ci, że na pewno nie wie dlaczego. Już dawno zapomniał o sytuacji z suczką.


Już przyszedł do mnie. Przypilnował, żeby dzieci zasnęły, a teraz wszedł na kanapę i pilnuje, co wypisuję na forum.

Posted

Agnezia napisał(a):
Właśnie Faro ma rację. Już skracając smycz dałeś mu znak, że coś się będzie działo. Błagam poczytaj jakąś dobrą książkę o pozytywnym szkoleniu. I absolutnie nie dawaj mu klapsów, bo w pewnym momencie zdziwisz się, że Deni się odwinie i Cię dziabnie. Lub Twoje dziecko.

Dziabnąć to nie... ale socjalizacja pójdzie się... on już w poprzednim domu musiał dostawać, bo kulił się jak się rękę podnosiło..:( szczeniak musi dostać wychowawczego klapsa wraz z komendą "nie wolno" by kojarzył.. Denis nie może od Was dostać, bo nic nie zrobił, a i to by się przeciwko Wam obróciło. Musicie się dotrzeć, poznać się i zaufać..
Coś musiało się stać, co go zaniepokoiło, jeśli normalnie go odciągnęliście to było normalne zachowanie.
Mówiłam, on jest zaborczy.

Posted

Soema napisał(a):
Tak naprawdę on nic złego nie zrobił.. On nie czuję się pewnie, dlatego mówiłam żeby póki co psy omijać.


Dzięki za słowa pocieszenia. A o omijaniu psów, to nie zanotowałem. Zrozumiałem, żeby uważać jak ma piłkę, patyk.

Soema napisał(a):
Nie wszystkie psy się lubią, ale to była jego oznaka dominacji. On i sukom nie da wejść na głowę.
Czy warczał na nią? Na Ami też się rzucił i wyszarpał za ucho, w zazdrości jak Karol ją miział.
Trzeba krzyknąć "nie wolno", "fe" i odejść, ja zawsze mówiłam "zły pies" i on wiedział, że jestem zła.


Nie warczał, kręcił kuperkiem i merdał ogonkiem. "nie wolno" było, "fe" nie było, "brzydki pies" było.

Posted

W obronie Deniego i w temacie czy pies może pogryźć sukę. Kapsel też się rzuca na suki jeśli one np. warczą lub rzucają się na niego z wściekłością. I mitem jest to, że pies suki nie pogryzie!
Denis jest na pewno cały czas w stresie.... to dla niego bardzo trudny czas.... nowe miejsce, nowe zapachy, a tym bardziej na spacerze.
Ja będąc z psem w nowym miejscu nie specjalnie mogę nad nim zapanować, choć znamy się ponad 11 lat. Jest tak podekscytowany, że trudno do niego trafić!
Najlepiej na początku omijać duże psy z daleka i po kłopocie!
Będzie dobrze zobaczycie Kochani! :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...