kasia_1982 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 robione w dużym cieniu następne 2 zdjęcia więc trochę przyciemnione pierwsze zdjęcie pędzącej Roxie Quote
zaba14 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 skąd masz zająca ? :) gryzonie są fajne , ale osobiście już nigdy więcej nie będę chciała :D Roxi super! :) co do zabawy, kończ wtedy kiedy pies jest jeszcze mega zainteresowany :) chowaj zabawkę i koniec... będzie dla niej bardziej atrakcyjna! :) moja dziś też ganiała za frisbee ale słonce robi swoje bo robiła to znacznie mniej intensywnie niż zwykle :) Quote
UTAAP Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 zaba14 napisał(a):skąd masz zająca ? :) Dokladnie o to samo chcialam spytac. Zawsze chcialam miec zajaca :p Quote
kasia_1982 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 przed chwilka bylam jeszcze raz na spacerku - ostatni przed praca - pozniej TZ sie zajmuje Roxie. Rzucilam jej 3 razy, troche sie poszarpalismy i schowalam. Niestety duszno na dworzu i zabawa nie ta co wczoraj. Zajaczka przygarnelam od znajomych, mieli go 2 lata. Przeprowadzili sie do flata a tam nie ma miejsca na klatke. Jkbym miala pewnosc ze troche pozyje na wolnosci juz dawno bym go wypuscila - to dziki zwierz - w ogole nie powinni go brac. Bo co za zycie on ma w tej klatce? Teraz ma te szelki to troche pozwalam mu biegac. Nie moge go puscic bo sie albo podkopie albo ucieknie miedzy szczebelkami w plocie. A tam juz psy czekaja Quote
wejherstaff Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 http://img25.imageshack.us/img25/5006/p1030070h.jpg :loveu::loveu::loveu: Roxi coraz fajniej sie prezentuje, zresztą chyba juz pisałam ;) Quote
taxelina Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 http://forum.kroliki.net/index.php zawsze warto sie dopytac Fajny taki i ma swoja klatke na dworzu :) Quote
UTAAP Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Ojej, a skad znajomi wzieli dzikiego zajaca?! Po dwoch latach u ludzi, nawet jezeli jest dziki, to tez obawialabym sie wypuszczac tak poprostu bo on nie zna terenu, ale jakies rabbit sanctuary, albo cos podobnego, mogloby doradzic co najlepiej zrobic. Mnie sie podoba nowa obroza Roxi :p Quote
fioneczka Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 http://img25.imageshack.us/img25/5006/p1030070h.jpg fajny zwierzak ... mój brat miał królika który żył z nimi 12 lat ... klatka była duża, jednak to zawsze klatka http://img823.imageshack.us/img823/8494/p1020997640x480.jpg niunia taka już bardziej dorosła ... śliczna jest :loveu: a obroża super Quote
kasia_1982 Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 co do zająca a właściwie królika europejskiego (jak podejrzewam) - 2 lata temu jakiś sąsiad im przyniósł - nie wiem po co, wole nie wiedzieć. Pewnie pies pogonił albo sami złapali. Podobno był jeszcze maleńki. Chował się u nich w ogródku przez prawie 2 lata - gdy nie mogli go zabrać ze sobą - zgodziłam się go przygarnąć. Fajny zwierz - nie oswojony - nie wiem czy nawet nie jest za póżno na to. Tylko tak mi go szkoda - całe życie w klatce - więc kupiłam mu te szelki i teraz może sobie pobiegać po ogródku, pokopać ziemie, podgryzać krzaczory ;) Deer_1987 - dzięki za link - poszukam tam porady ;) UTAAP - poszukam - może jeśli nie zalecą wypuścić - będą dysponować lepszymi warunkami niż ja. Fioneczka - nie wyobrażam sobie tego dzikusa w klatce. Królik domowy to co innego - urodzony w niewoli - ma to prawie w genach ( żart) dla mnie to jak trzymanie wilka w domu ;( Roxie - rozwija się - nabiera ciałka - te jej ślicznie zaznaczone mięśnie podczas biegu - miodzio;) Musze przystopować z frisbee - co za duzo to niezdrowo - a zwłaszcza w przypadku antyzabawkowej Roxie. Dzisiaj jeżeli będe miała wolne z pracy - wezmę raz na minutkę - już jak się ochłodzi. Wejherstaff - do piękności jej jeszcze daleko - to raczej jeszcze brzydkie kaczątko, ale mam nadzieję że przeistoczy się w łabędzia. Przekaż buziaki dla krasnali - wszystkich siedmiu. Gii - dziękuję Quote
wejherstaff Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 kasia_1982 napisał(a): Wejherstaff - do piękności jej jeszcze daleko - to raczej jeszcze brzydkie kaczątko, ale mam nadzieję że przeistoczy się w łabędzia. Przekaż buziaki dla krasnali - wszystkich siedmiu. Krasnale wysałowane wzdłuż i w szerz :P A jeśli chodzi o Twoją piękność, to jak piszesz sama jeszcze qwszystko przed nią ;) pomaleńku rozwija się na plus :D Ale ma dziewczyna jeszcze sporo czasu ;) Quote
kasia_1982 Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 oj, pomaleńku, pomaleńku się ta moja Roxie rozwija. Ale charakter dalej taki sam - miłośc ponad wszystko ;) nawet obce koty to obiekty westchnien. Tylko sie pewnie dziwi dlaczego nie chca przyjac jej zaproszeń do zabawy;) Kilka dni temu z nudów zrobiłam jej szarpaka;) Podrłam moje stare bluzki, splotłam w grubego warkocza i jazdaaa, Roxie szaleje za nim po całym domu. Na razie nie ma jeszcze szału przy wyciąganiu z szafki, ale wystarczy pociagnac lekko po podłodze i oczka jej się świecą. Możliwe że pomogły ukryte w środku kawałki kiełbaski - zapach musiał być zachęcający do pościgu ;) Quote
jonQuilla Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 [quote name='zaba14'] gryzonie są fajne [FONT=Georgia]małe sprostowanie...króliki i zajce to nie gryzonie to zajęczaki Kasiu a nie myślałaś żeby do obecnej klatki dorobić wybieg dla kicaja? Podkopywaniu można zaradzić tylko że troszkę pracy trzeba w to włożyć. Myślę że w sklepach ogrodniczych jest do kupienia siatka metalowa z drobnymi oczkami, takową kładzie się pod warstwą ziemi w zagrodzie i na niej sieje się trawę. Królik się nie przekopie w ten sposób Swoją drogą jest śliczny i jakie wielkie ma oczka :loveu::loveu::loveu: [/FONT] Quote
kasia_1982 Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 myśleliśmy;) tylko musimy mieć na to zgode landlorda;( a on az tak bardzo pro-zwierzecy nie jest;( - byl u nas wczoraj - dziwnym wzrokiem patrzyl na przekopany przez Sosika kawałek trawnika. Ale pożyjemy - zobaczymy i coś na pewno wymyślimy. Wiem ze jest śliczny - tylko wszyscy znajomi coś często ostatnio wspominają o potrawce z zająca. Ja im dam!!!! Quote
jonQuilla Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 [quote name='kasia_1982']myśleliśmy;) tylko musimy mieć na to zgode landlorda;( a on az tak bardzo pro-zwierzecy nie jest;( - byl u nas wczoraj - dziwnym wzrokiem patrzyl na przekopany przez Sosika kawałek trawnika. Ale pożyjemy - zobaczymy i coś na pewno wymyślimy. Wiem ze jest śliczny - tylko wszyscy znajomi coś często ostatnio wspominają o potrawce z zająca. Ja im dam!!!! [FONT=Georgia]Ah czyli siły wyższe. Moja siostra miała podobnie, jej landlord nawet czepiał się na początku o to że przybłąkał się do nich dziki kot i mieszkał w ogrodzie a oni go dokarmiali ale nie miał wstępu do domu. Teraz po 5 latach pozwoliła sobie przytachać kota do domu i landlord nic nie mówił. No ale przez ten okres czasu znacznie zmieniły się ich relacje. :evil_lol: też stale słyszę komentarze odnośnie pasztetu bądź potrawek [/FONT] Quote
zaba14 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 my w ogóle mamy zakaz trzymania zwierząt w domu :) ale psa mamy, wcześniej był kot .. mieszkał tu już przed nami .. landlord mieszka od nas jakies 300km , dom mamy przez agencje i facet z agencji co chwile nam kiwa z samochodu jak tylko nas widzi.. zresztą teraz jest tyle domów do wynajęcia.. już wiem że nie warto w ogóle na wstępie wspominać o zwierzaku dopiero przed podpisaniem umowy jak inni chętni zostaną oddaleni z kwitkiem ;) Quote
kasia_1982 Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 ja wiem że nigdy nie postąpie tak jak Zaba14. z doswiadczenia (nie wlasnego) wiem ze to troche glupie a moze być kosztowne. Kumpel z pracy wynajął przez agencje dom. Po jakimś czasie kupili córce świnkę morską - nie zgłaszali agencji - no bo po co. Babka z agencji jak przyjechała na inspekcje, nic nie powiedziła. No to żyli w błogiej nieświadomości że wszystko jest OK. I co się okazało? Przy zdawaniu domu - agencja nie zwróciła im nawet funta kaucji - wyjaśnienie dlaczego - złamali warunki umowy i w domu "śmierdziało zwierzęciem" co było totalną bzdurą, byłam tam wiele razy. Przy wynajmowaniu następnego domu od razu zaznaczyli że mają świnkę morską i w przyszłości chcą psa, problemu nie ma, jest odpowiednia adnotacja w umowie. A co do informacji o psie dopiero przy podpisywaniu umowy - co zrobić jeżeli w agencji powiedzą stanowczo NIE? Często jest tak że w niektórych apartamentowcach jest odgórny zakaz trzymania zwierząt. Nie chciałabym się obudzić z ręką w nocniku i bez dachu nad głową. A znależć fajny dom w przyzwoitej cenie w moim miasteczku jest nie lada zwyczajem. A do Birmingham nie uśmiecha mi się przeprowadzać ;) Nawet moja psiapsiółka z pracy wynajmująca dom od prywatnej osoby dostała aneks jak powiedziała że po wakacjach będzie miała psa. Czyli co do agencji - ja wole mieć wszystko na piśmie ;) Quote
gii Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 ja kupują psa nie wspominałam nic włascicielce, chciałam ale mój TZ powiedział ze cos się wymysli , najwyzej się przeprowadzimy. Umowe mielismy na pół roku, i ledwo co podpisaną nową ( przedłużoną), a włascicielka miała przyjsc nas sprawdzic po 3ch miesiącach, a pojawiła się dopiero przy przedłużaniu umowy :) jak dla mnie to duzy plus, kase wpłacamy na konto więc nikt mi nie zawraca głowy co niedziele aby przyjsc po kase! :/ jak to nieraz bywa. No i tak zylismy sobie z psem ze swiadomoscia ze kiedys i tak trzeba bedzie jej powiedziec. :) Jednego dnia ktos zapukal do drzwi , ja otwieram a to landlordka z ksiązeczką do wpłacania, oczywiscie psa zobaczyła, mine miała troche zszokowaną ale nie odezwała sie ani słowem , moze myslala ze to nie nasz :), i tak po miesiacu myslelismy zmienic na dom ( co nam do tej pory nie wyszlo) i trzeba było jej powiedziec ze mamy psa, i chcielibysmy miec duzy dom z duzym ogródkiem i garazem :) Na co ona ze nie ma problemu , popatrzy czy cos ma i da nam znac a psa mozemy miec byleby było czysto :) i nie było jej ani razu jeszcze zeby sparwdzic jak mieszkamy czysto z psem :):) a moj TZ jej powiedzial ze znajomi pojechali do polski, zostawili nam psa na 2 tyg ale pies juz u nas zostaje, aoni nie wracaja :), wiadomo ze nie zawsze sie udaje ,ale wlasnie dzisiaj dostalam namiary na fajny domek, idziemy ogladac pozniej tylko musimy sie umowic :) Quote
kasia_1982 Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 ja tylko przestrzegam. Bo jeżeli komuś się udało nie znaczy że mi się uda. To jak z jazdą bez biletu - albo mnie złapią albo nie. A jak złapią to albo dostane mandat albo nie ;) Ps my też kase wpłacamy na konto - agencja przychodzi raz na ok 4-5 miesięcy. W ukrywaniu psa czy jakiekokolwiek zwierza najbardziej się obawiam o kaucje - bo widziałam przypadek nie zwrócenia przez agencje ponad 600 funtów. A teraz lecę z Roxie na spacer, wczoraj padało cały dzień, dzisiaj troche ładniej - frisbee do placaka i w drogę ;) Quote
kasia_1982 Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Byliśmy po południu na długim spacerku - Roxie zachowywała się cały czas prawie idealnie. Spotkaliśmy po drodze dużo dzieciaków - Roxie za nimi szaleje. Jakaś dziewczynka zaczeła ją wołać no to Roxie podbiegła ( ja oczywiście zaraz obok niej) chciała sie przywitać i już miała kłaść na niej swoje łapska ale jedno NIE i sobie przypomniała że witamy się z dupskiem na ziemi;) Póżniej znowu dzieciaki - ale jedno moje przywołanie i już była przy mnie. Na naszej drodze spacerowej jest takie jedno miejsce - ludzie tam wysypuja ziarno dla ptactwa, i Roxie jak nie jest na smyczy rwie się tam. Dzisiaj było tak samo - ale na przywołanie zawróciła od razu ;) Rzucałam jej dzisiaj frisbee do rzeki - raz wzieła w zęby i zamiast do mnie leci na drugi brzeg. Zostawiła tam frisbee i z powrotem do mnie. Ja już oczami wyobrażni widziałam siebie z podwiniętymi nogawkami idącą na drugi brzeg, ale na mój taki dziwny dźwięk YYY (znaczy w naszym języku 'chyba o czymś zapomniałaś;)' poleciała po niego i włożyła w moje ręce. W nagrodę dostała pół banana ;) A teraz lecimy na rower. Mój leniwy TZ w końcu skończył naprawiać , pompować koła, dokręcać śrubki;) Quote
zaba14 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 u nas nie ma inspekcji .. nawet się z tym nie spotkałam, żadni moi znajomi nie mieli czegoś takiego.. :) także albo po prostu nie jest u nas to praktykowane albo nie wiem co ;) mieszkamy na tym mieszkaniu już ponad rok czasu i nic .. szukając domu niestety tylko w jednym nam zgodzili się na psa a zapytan było ponad 50 .. bo domy szły jak świeze bułeczki .. ale na psa nigdzie nie chcieli się zgodzić.. :/ czekam na relacje z roweru!! :) :) Quote
kasia_1982 Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 możliwe - w końcu Irlandia to zupełnie inny kraj. Wszyscy moi znajomi wynajmujący dom/mieszkanie przez agencje mieli chociaż jedną inspekcje-wizyte. U was może to się nie praktykuje;) Rower - cudowna sprawa. Pierwsza przejażdżka to było tylko 15 minut. Najpierw powoli, póżniej troszkę szybciej - Roxie taka szczęśliwa w biegu ;) Biegła bez smyczy, ale większość czasu trzymała się blisko mnie. Dopiero jak się zatrzymałam odbiegła za jakimś zapachem - no to ja się poświęciłam i zjechałam do rowu. Niech młoda wie że pańcia znika nawet na rowerze jak się jej nie pilnuje ;) Jak biegła - nic ją nie interesowało - ludzie, ptaki, psy i koty - liczy się bieg. Jeszcze nie wiem czy ma biec z przodu i ciągnąć czy z boku. Poczytam o jednym i drugim. I będę chyba musiała zamówić od Marty smycz z amortyzatorem ;) Teraz Roxie śpi w objęciach TZa ;) Quote
taxelina Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Witamy sie i o zdjecia pytamy :) my bylismy na rowerze wodnym wokol centrum Malmö - kanal wodny - duzo zdjec robilam :) ale to jeszcze zajmie zanim cos zmiejsze bo inne plany na wycieczki z rodzicami sa :) Quote
zaba14 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 fajnie że znaleźliście cos co Roxi sprawia radość :) Miya za to kiedy chciałam z nia biec to niestety ale zrobiła mi osiołka :D ona chyba nie widzi sensu w bieganiu po nic :D jestem ciekawa jak pojdzie wam zabawa w rower ale już na smyczy ;) będę czekać na relacje, głaskanko dla Roxi! Quote
anastacia Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Witaj Kasiu :razz: Świetna jest ta Twoja Roxie, miło było się przekopywać przez Twoją galeryjkę i podziwiać foteczki. A zwłaszcza SB + CTR bo moja miłość to TTB a męża to właśnie CTR i SO :loveu: Jeśli chodzi o stronkę na filmiki to zarejestruj się na youtube i pokaż troszkę księżniczkę w ruchu :) Program graficzny natomiast to PSP ale z netu tylko trial na 1mies. Więc polecam darmowy - Gimp http://www.instalki.pl/programy/download/Windows/edycja_grafiki/GIMP.html Pozdrawiam i czekam na filmiki ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.