Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jaka ta trawa wysoka dla Roxie :D
my ostatnio też zgubiliśmy zabawkę w takiej wysokiej trawie, ale się już nie znalazła. Przynajmniej teraz wiem że lepiej nie rzucać zielonej piłki w wysoką trawę :lol:

  • Replies 345
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zaba14 - nie strasz mnie tą cieczką, ja już mam wizje zakrwawionych wykładzin, których nie dam rady zwinąć ;( ale czekam, bedzie mozna po cieczce pomyslec o sterylce ;)
Daga & Max - roxie kocha wysoką trawę - mieliśmy koło domu duże pole koniczyny - mloda szalala tam z patykami, ona lubi sobie wysoko poskakac. Od kiedy je skosili juz ja tam tak nie ciagnie. Co do zabawki to sie zawzielam - powiedzialam sobie ze musze ja znalezc, nawet jak bede musiala szukac godzine ;)
malakosa - dziekuje, ale ona na taka masywna to tylko na zdjeciach wyglada, to taka drobinka jeszcze;) czekam na relacje z wakacji i nowe fotki ;)
deer_1987 - powiedzialam 'come on' - Roxie to angielka z krwi i kosci i tak do niej musze mowic ;) znaczy - rusz sie mendo i poszukaj zabawki ;)

Posted

Rozumiem :) ja mam niunie co przyszla do nas juz nauczona komend i po pl i po szwedzku. ale zwracamy sie do psow po pl. mamy Walthera i Thea gdzie po dunsku mowimy do nich :razz::razz:

Posted

ja czasem mowie do niej po polsku, komendy prawie wszystkie ma angielskie. Po polsku mam tylko 'do mnie' i 'siku' a jaki mam ubaw jak TZ zapominia jak jest siku i mowi do niej 'sisiu' a ona sie gapi na niego i mysli o co temu głupkowi chodzi ;)
Ja lubie mowic do niej po angielsku, to taki moj cichy sluchacz, nie komentuje pomylek jezykowych ;)

Wczoraj Roxie biegła pierwszy raz przy rowerze na smyczy. Było lepiej niz pogłam podejrzewać. Biegła równiusienko truchcikiem, bez pozostawania w tyle, pociągania, z uśmiechem na pysku ;) Dzień wcześniej spotkaliśmy starszego pana z psem na rowerze. Czarny labek. Pierwszy raz widziałam takie cudo - jakie ruchy, mięśnie, żadnego zbędnego tłuszczu na tym labku nie było( co się zadko zdarza wśród tej rasy ;) Pan udzielił kilka rad, powiedział żeby się nie bać, nie przejmować siniakami czy zdartymi kolanami - bo tego na początku nie da rady uniknąć.

I jeszcze jedno na koniec, nasz sąsiad ma suczke STB, też się Roxie nazywa. Suczka całą zime siedziała w domu, niestety jak się tylko ociepliło - suczka marsz do budy na łańcuch. W tamtym roku była na łańcuchu cały czas chyba do października. Na spacery raczej nie wychodzi - nigdy jej nie widziałam, czasem sie tylko dzieci z nia bawia na podwórku.
Od kilku dni był wielki ruch na podwórku u sąsiada- myślałam że płot naprawiają. Jakie było moje zdziwnienie gdy rano wstałam i zobaczyłam wielki kojec dla psiaka, chyba na 1/3 ogródka ;) buda widać porządna, jest chyba nawet paleta żeby psiak nie siedział na ziemi;) na pewno lepsze to dla niuńki niż łańcuch...

Posted

mi wyjasnil sprawe moj TZ, mieszkamy w Uk, tu kazdy raczej mowi po angielsku, polacy oczywiscie tez sa. Nakreslil mi kiedys wizje zgubionej Roxie, blakajacej sie po ulicach lub w schronisku. Gdzie nikt nie moze sie z nia porozumiec. Albo czasem bedzie trzeba ja odstawic gdzies psa np wakacje, polacy nie sa zawsze chetni do pomocy. Rodzina mojego TZa nie mowi po polsku, nasi znajomi tez nie Chris z resztą też nie ;)
U nas kilka miesiecy byl artykul w prasie o zagubionym psie, tez nie 'angielskojezycznym' jego los mógl sie zle skonczyc ;(
Lece teraz na rowerek, słońce się trochę schowało, można startować ;)

Posted

Kasiu ale po co miałabyś uczyć sukę po polsku skoro w domu i tak mówicie po angielsku :) tylko gorzej jak życie inaczej Ci się ułoży i z psem do PL wrócisz... :) wtedy sytuacja może być odwrotna że pies w PL się zgubi i co wtedy :D ale na Twoim miejscu też bym uczyła po angielsku jeśli TZt jest anglikiem :) nasza zna tylko polski język :) a pies koleżanka tez polski a jak jej TZt mówi do niej po polsku a jest włochem to śmiesznie to wygląda :D ale nie powiem nauczył się dobrze języka :D tylko akcent śmieszny :)
cieczką się nie przejmuj będziesz ją odliczać jak się zacznie tak jak ja odliczałam przy Miyi .. my niedługo będziemy ją umawiać na sierpień na sterylkę ... i aż sie boję ... :(

Posted

dowiadywalam sie co zrobic jak wrocimy do polski ;) Znalazlam artykul Zofii Mrzewinskiej na ten temat ;) psa bedzie mozna szybko przestawic na inne komendy (czyli polskie z uzyciem gestów do pomocy na poczatku) Polskiego 'siku' uczylam dla smiechu ;) bo to komenda tylko dla nas (ja i moj TZ) a angielskie 'come' mamy spalone ;( wiec zmienilam na polskie 'do mnie'
Dopóki mieszkam w UK, mam psa anglojezycznego ;)
na cieczke czekam wlasnie ze wzgledu na sterylke, im szybciej tym lepiej.
Zaba14, czynilas jakies specjalne działania żeby nie dopuścić do ciąży urojonej? Bo ja czytałam o zmniejszeniu racji żywnościowych, zmęczeniu psa i innych takich ale nie wiem czy to konieczne...

Roxie śpi po rowerku ;)

Posted

hejka ;)
nic nie czyniłam po cieczce, cieszyłam się, że się skończyła, że już pies nie biega w majtach i ze w końcu może biegać luzem bez smyczy hihi :) nie zauważyłam aby suka dostała urojonej .. ;)

Posted

ja to panikara, boje sie ze mi Roxie urodzi wyimaginowane mini-Roxie;) - oby nie.
Ciezko bedzie - caly miesiac na lince ;( ale damy rade, na szczescie tu gdzie mieszkam widzialam bardzo duzo bezjajecznych samcow, wiec nie spodziewam sie wielkich armii kochankow na spacerach ;) no i psow bez opieki brak ;)

Posted

u nas podobnie :) raz i to pod koniec cieczki miałam problem jak pod sklepem nie mogłam poradzić sobie z dwoma amantami :/ psy w ogóle się mnie nie bały, a odsuwając je nogą obawiałam się że mogą mnie ugryźć, w końcu babka wyciągneła dezodorant i psikała w powietrze troche psy odeszły ale mimo wszystko męczyłam się z nimi całą drogę do domu :[ ale to nie tak jak w PL gdzie na osiedlu biega praktycznie co 2 pies bez właściciela :[

Posted

O jak miło słyszeć że Roxie tak dobrze dawała sobie radę obok roweru, ja też lubię takie widoki, raz widziałam Pana z 2 psami przy rowerze, jeden z jednej strony, drugi z drugiej, ale jakoś dawał radę :razz:
A tego sąsiada to bym sama na łańcuch i do budy :diabloti: może ktoś mu w końcu nabił rozumu do głowy, więc kupił kojec :mad: oby jeszcze chodził z nią na długie spacery.

No właśnie jak pisze zaba14 u nas w PL tak właśnie jest niestety - widoki niemal codzienne gdy sunie dostają cieczkę - porażka te psy są jak zahipnotyzowane a Ty nawet boisz się przegnać, bo to wolno biega i nie wiadomo czy to w ogóle chociażby szczepione (może tak bo ludzie dalej mają manię wypuszczania psa samopas - niech sam się wyprowadzi :angryy: , może nie bo widok bezdomnego psa na ulicy to typowy widok w naszym kraju :-( )
Tyle dobrze że w Irlandii ciutkę lepiej...

Dziś chyba też na przejażdżce rowerowej? Bo coś taka cisza... ;)

Sunia na tym ostatnim filmiku to tym razem jak zajunc skacze, może ona co filmik to inne wcielenie :eviltong:

Pozdrawiam i mizianka zostawiam :)

Posted

Roxie to prawdziwa kobieta - zmienna jest;)
A dzisiejszy dzien byl bardzo zabiegany. Najpierw z rana rundka na rowerku ;) Roxie coraz lepiej sobie radzi, na razie trzymam smycz w reku ale chyba kupie smycz z amortyzatorem i jakos doczepie do roweru.
Pozniej poszlismy do znajomych z wizyta. Wlasnie wynajeli nowy dom - wpadlismy przywitac ich w naszym miasteczku. Roxie szalała w ogródku, biegała za frisbee, pokazywała opanowane sztuczki. Jak ona kocha być w centrum uwagi ;)
A na koniec poszliśmy z TZem na łąke poćwiczyć frisbee. W końcu dziecko mi się rozszalało. Ten uśmiech na pysku, skoki za frisbee, wyrywanie z ręki... pełen szał. Biegała za rollerami, wisiała w powietrzu, przynosiła do ręki. Niestety nie wziełam aparatu ze sobą. Mam tylko kilka zdjęć z telefonu TZa









Posted

Roxie pusc ma juz opanowane do perfekcji, nawet jak dostanie 'szczekoscisku ;)' na haslo zawsze puszcza. Bo wie ze inaczej nie ma dalszej zabawy. Ale dopóki nie dam hasła nie ma zamiaru oddać - będzie walczyć do upadłego ;) nawet wiatrak z nią pokręciłam ;) Wariatka teraz biega po pokoju za ćmą. Miałam za długo otwarte okno. Dodatkowa porcja protein do kolacji ;)

Posted

[quote name='wejherstaff']http://img689.imageshack.us/img689/5761/36648153355093784812070.jpg

one chyba wszystkie tak maja :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:

tez sie kiedys nad tym zastanawialam, nie widzialam 'zabich nóg' u innych ras ;) tylko Staffiki chyba tak robią. Moja znajoma ma 2 psy w typie staffika i oba też tak wypoczywają.

Deer_1987 siły to ona ma przeogromne. I to tylko w szczęce. Jak sie wpnie w frisbee to mogę ją sobie przez plecy zarzucić i dalej będzie uczepiona. A szarpanie z nią wyrywa mi ręce ze stawów ;)

Posted

[quote name='kasia_1982']tez sie kiedys nad tym zastanawialam, nie widzialam 'zabich nóg' u innych ras ;) tylko Staffiki chyba tak robią. Moja znajoma ma 2 psy w typie staffika i oba też tak wypoczywają.
[/QUOTE]

spaniele też tak czasem leżą :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...