orzemek75 Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Sunia została znaleziona przy ul. Narutowicza w Malborku. Od kilku dni przebywa w kojcach ZGKiM w Malborku. Jest sunią spokojną, pragnącą dotyku człowieka. Uwielbia głaskanie. Bardzo mocno łapała mnie łapkami za nogę abym tylko był blisko niej. Na krótkim spacerku bardzo ładnie się prowadziła i nie reagowała na inne pieski z kojców. Raczej jej nikt nie szuka bo ogłoszenia w prasie i internecie nie przyniosły rezultatu. Więcej info: 608-514-004 reks-malbork@wp.pl Szukamy tylko odpowiedzialnych opiekunów. Quote
orzemek75 Posted January 16, 2010 Author Posted January 16, 2010 Filmik..... [video=youtube;0FuJ7OSNTMU]http://www.youtube.com/watch?v=0FuJ7OSNTMU[/video] Quote
Litterka Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Ma przecudne uszka :) Trzeba ją szybko ciachnąć, żeby nie trafiła do pseudo Quote
Pinesk@ Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Litterka napisał(a):Ma przecudne uszka :) Trzeba ją szybko ciachnąć, żeby nie trafiła do pseudo W kojcach jej nie ciachną. Nie ma warunków na przetrzymanie po sterylce. Tzn tak mi się przynajmniej wydaje, Przemku popraw mnie jeżeli źle myślę... A mordka jest prześliczna :loveu: Taka niskopodłogowa amstaffka :lol: Quote
orzemek75 Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 W kojcach sunia nie zostanie wysterylizowana. Nie ma warunków a z drugiej strony władze miasta odpowiedzialne za los zwierząt brzydko mówiąc skąpią kasy na zwierzęta. Zwierzęta nie są medialne tak jak otworzenie kolejnego ronda i pseudodeptaku. Quote
andzia69 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 czy ona jest taka niskopienna i krzywołapna czy to jakoś te zdjecia ją tak "zrobiły"? ale poza tym śliczna:) te uszka zarąbiste! Quote
Kana Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Prócz kształtu lba to nie m nic z amstaffa ;) Quote
orzemek75 Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 Kana nie obrażaj suni. Ona nie ma łba tylko głowę. Malutka do góry. Quote
Kana Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Nie obrażam ;) Śliczna sunia. Taki niskopodlogowiec ;) Quote
Peggy_Lee Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Sunia jest już w nowym domku. U mnie!!!:) Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że nie otrzymała opieki weterynaryjnej w kojcu ZGKiM, co należy przecież do obowiązków osób odpowiedzialnych za dobro malborskich, bezpańskich piesków! Trafiła do mnie chora i bardzo wychudzona. Trzeba też wspomnieć, że straż miejska nie zabrała suni do schroniska w Tczewie, bo ,,i tak zdechnie"!!!!!!!!!! Mój aniołek żyje i wraca do zdrowia. Nie zostawię tak tej sprawy. Wkrótce wybieram się do Urzędu Miasta. Trzeba zrobić z tym porządek! Niekompetencja i nieczułość osób, które decydują o przewiezieniu do Tczewa i tym samym o życiu i śmierci zwierząt, przeraża mnie!!!! Całe szczęście wszystko dobrze się skończyło, ale pojawia się pytanie, ile innych psów nie miało takiego szczęścia jak mój niskopodłogowiec???????? Trzeba to zmienić!!! Quote
agaga21 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 co za wieści! sunia ma domek :) :) peggy lee, czy mozemy liczyć na zdjęcia niskopodłogowego aniołka? Quote
Peggy_Lee Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Pewnie! Obiecuję, że w najbliższych dniach podeśle zdjęcie mojego buldożera!:D Quote
Peggy_Lee Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Sunia jest najwspanialszym pieskiem, jakiego w życiu spotkałam! Jest bardzo grzeczna i cierpliwa. Nie ma problemu z myciem, nie załatwia się w domu, jest chętna do zabawy i kocha wszystkich na świecie! Nadal nie mogę się nadziwić, jak ktoś mógł porzucić taki skarb... Zapomniałam dodać, że piesek jest już ze mną prawie od tygodnia. Wkrótce będzie miała chip, żeby ta straszna historia już się nigdy nie powtórzyła... Quote
akucha Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Cudownie!!!!! Ona jest taka fajna. Nawet nie próbuj zrozumieć ludzi, ktorzy ja porzucili. Świat pełen jest idiotów bez serca. Najwazniejsze, ze ma teraz Ciebie :loveu: Czekam na fotki, kocha, wszekie buldożery, a juz niskopodlogowe, to pasjami! Ale zakończenie :multi: Quote
lika1771 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Przepraszam moze mozecie pomoc szukam transportu Tczew-Słupsk chce wyciagnac sunie ze schronu Quote
agnieszka32 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Cudowna wiadomość! Tak się cieszę, że niunia miała takie szczęście :loveu: Quote
Litterka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Chlip... Jakoś tak się wzruszyłam i cieszę się, że udało się suni zapewnić nowy, wspaniały domek. A jak Buldożerka dostała na imię? Quote
pinkmoon Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Ooo no proszę, nie zaglądałam ostatnio, a tutaj taki happy end! :) Czekamy na cudne zdjęcia ślicznej buldożerki. Quote
Peggy_Lee Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Próbuję załadować fotki, ale wyskakuje mi jakiś błąd:( Wydaje się, że chyba nie pokonam tej trudności:( Pyś, bo tak się nazywa sunia, w domu jest zwierzakiem na medal. Zna już kilka komend. Jest sprytna i dość karna. Na dworze zaś w ogóle sobie nie radzimy. Pyś ma awersję do smyczy. Ze złości skacze na każdego, kto ją prowadzi, i gryzie... Jest to naprawdę nie do wytrzymania. Poza domem nie toleruje ani szelek ani kantarka (tzn. mając na sobie w mieszkaniu ten ,,sprzęt" wykonuje komendy, bawi się, odpoczywa) do tego stopnia, że potrafi tarzać się całą drogę!!! Zastosowanie pozytywnych metod jest praktycznie niemożliwe. Sunia do tego stopnia ekscytuje się wszystkim dookoła, że nawet nie reaguje na imię! Najchętniej by uciekła. Szarpie się i piszczy, no a potem gryzie. Na razie jest uczona w domu komendy ,,trzymaj". Chcę to wykorzystać na spacerach, żeby skupić na tym zadaniu jej uwagę. Zobaczymy, co z tego wyniknie... Myślę, że nie obędzie się bez fachowej pomocy:( Quote
Peggy_Lee Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Dwa zdjęcia dodałam do mojego albumu. Nie są zbyt rewelacyjne (bez lampy, żeby nie przestraszyć Pyśka), a sunia na nich półsmutna taka. Quote
andzia69 Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 pomalutku, cierpliwości - pewnie w życiu nie chodziła na smyczy...a może spróbuj w domu przypinać jej smycz i niech tak chodzi z ciagniatą smyczką... Quote
Peggy_Lee Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Tak też robię. Lata z luźną smyczką po domu i wtedy się bawimy. Staram się uzbroić w cierpliwość. Naprawdę, na dworze staje się innym psem i kiedy robi się (bardzo) niedobra muszę stosować metody tradycyjne:( Bardzo tego nie chcę i nie lubię, ale jestem po prostu bezsilna. Przecież nie mogę pozwolić na te szaleństwa, zalatujące agresją, a wychodzić trzeba! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.