black sheep Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Byłam dziś u Teonia, byliśmy na długim spacerze, dostał też psie smakołyki;) Trzyma się i wygląda dobrze, jest silny i giętki. Uparł się, żeby podlać każdy krzaczek, ale nic mu się nie lało;) Śmieszny był:D Nie wziełam aparatu, choć specjalnie go ładowałam całą noc - zapomniałam. Ale zrobiłam pare fotek telefonem. Takie nie zabardzo są, ale jakby ktoś był ciekawy, czy Teoś się zmienił: Quote
black sheep Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Chyba tak, strasznie się tuli, przez kraty daje boczki do głaskania. Tak na mnie patrzy, wyje, popiskuje. Jest taki kochany i tak bardzo potrafi kochać. Tak mnie to dobija, że wciąż o nim mówią "agresywny". A przecież może dać tyle miłości. Dziś nawet "miła" pani pracownik, zła była, że go głaskałam przez krate. Ale on mi boczki wystawiał, nie myślał o gryzieniu. Jest naprawde cudny! Quote
jnk Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 "Owieczko", może jednak jesteście sobie pisani? :cool3: Quote
black sheep Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 No chyba:) Teoś by pewnie Deniska na śniadanie zjadł:( Quote
jnk Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 To są tylko Twoje domniemania. Byłaś z Denisem u Teo? :cool3: Quote
black sheep Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Teo zagryzł psa, chyba nie jednego, nawet bym z Deniskiem nie podchodziła. Póki co, Denisek jest najważniejszy, mój dzidziuś;) A swoją drogą, ja spaceruje z Teoniem, a gościu sobie idzie z psem chyba z leczenia i co? Bez smyczy! Myślałam, że go zabije, bo Teo już się rwał, jakby ten pies podbiegł, takiego to małe chuchro było, nie wiem co by się działo. Dlaczego ludzie są tacy bezmyślni. Jak można z psem do schroniska przyjść, gdzie setki psów są, bez smyczy... Quote
black sheep Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Piesek miał takie śmieszne imię, maksiu, czy coś takiego;) Taki chudy, nieduży, ale nie mały. A skąd wiesz który? Pewnie często tam chodzi? Quote
Perfi Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 tak kiedys na poczatku myslalam ze pies z boksu uciekl i go lapalam ;) Quote
jnk Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 black_sheep napisał(a):Teo zagryzł psa, chyba nie jednego, nawet bym z Deniskiem nie podchodziła. Póki co, Denisek jest najważniejszy, mój dzidziuś;) Jak to "póki co"?! Denisek jest dla Ciebie najważniejszy dożywotnio! Bo jeśli nie... :mad: :cool3: Kurczę, sterylizacja i tak już nie zmieni stosunku Teo do innych samców - trochę na to za późno :shake: Quote
black sheep Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Perfi napisał(a):tak kiedys na poczatku myslalam ze pies z boksu uciekl i go lapalam ;) Haha, to tak jak ja, kota Maćka:) Quote
black sheep Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 [quote name='jnk']Jak to "póki co"?! Denisek jest dla Ciebie najważniejszy dożywotnio! Bo jeśli nie... :mad: :cool3: Kurczę, sterylizacja i tak już nie zmieni stosunku Teo do innych samców - trochę na to za późno :shake: Tak, dożywotnio, kocham go, bo to złoty piesek:loveu: Nie naraziłabym go na żadne niebezpieczeństwo:shake: Co do ciachnięcia Teosia, to nigdy nie patrzyłam na jego jajka, ale myślałam, że skoro jest tyle lat w schronie, to jest ciachnięty. Bo on już jest w schronie 7 lat!:placz: :placz: :placz: Quote
jnk Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Jeśli jest "ciachnięty" to tylko mamy pewność, że tym sposobem nie da się wpłynąć na zachowanie Teo i potrzebna by mu była pomoc behawiorysty :( Ale nie zawsze (a raczej stosunkowo rzadko) pobyt w schronie równoznaczny jest ze sterylizacją - jaki kraj, taki obyczaj. A nasz kraj jest pod tym względem na szarym końcu. Przepraszam, w Rumunii stosunek do zwierząt jest jeszcze straszniejszy, niż w naszym ciemnym zaścianku :( Quote
black sheep Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 No właśnie, patrzyłam (ja brzydka, fe) na foty Teonia do gory nogami, chyba ma tam jajeczka. Teoś ma taką psyche, bo dużo przeszedł. 7 lat w schronie, prawie całe jego życie:(:(:(:(:( Quote
kiwi Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 pies ktory tyle byl w schronisku za zagryzl tyle psow nie moze isc do domu z innymi psamni chocby mu nei wiem co wyciac... teo jest stary takich zachowan sie juz nie wyprostuje :( Quote
black sheep Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 No właśnie. Teo nie ma praktycznie żadnych perspektyw na dom, a co dopiero z innymi stworzeniami. Jedyne co pozostało, to spacerki:( Quote
paros Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 To smutne :-( ale liczę, że może znajdzie swój dom - dom, gdzie nie będzie innych piesków :roll: Quote
paros Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Nikt już tu nie zagląda :shake: :-( Może ktoś odpowie na ogłoszenia :roll: Quote
black sheep Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Ja zaglądam i do Teosia zaglądam. Ostatnio byłam u niego, dostał coś dobrego, bo on taki chudy. Najgorsze, że mu tak marznąć, bo mrozy są, a on bez sierści:( Quote
black sheep Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Paros dzięki za podbijanie, bo już na samym końcu Teoń nasz był:( Ja już kupuje mu różne różności, nawet moja mama mu kupiła ciasteczka psie, mówi, dla Teosia;) A przecież ona go wogóle nie zna i nie widziała:) Tylko ja ciągle o nim gadam, jaki on to biedny, jaki kochany itd;) Quote
paros Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Tyle czasu czeka.... :-( To ja Teo, ciągle nie mam domku :shake: tyle lat ... :-( Quote
jnk Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 paros napisał(a):To ja Teo, ciągle nie mam domku :shake: tyle lat ... :-( Taki jest niestety los psich agresorów :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.