Basia Z. Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Ja jak usuwam kamień małemu psu to trzymam go sobie na kolanach, lewą ręką przytrzymuję głowę i odchylam wargi a prawą czyszcze zęby, nie pozwalam, żeby mi go ktoś trzymał bo sama najlepiej go czuję i wiem kiedy sie ruszy, kiedy jest spokojny a kiedy napięty itd. a jak to zrobi wet nie wiem, może dobrze ale wyobrażam sobie że może ją przywiąże do stołu albo jedna osoba będzie trzymać druga robic i urwią jej głowę Quote
Basia Z. Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Ja jak sie angażuje to przeżywam emocje taka już jestem. Proponuje małej DS więc chcę działać a nie tylko klikać. Co do zębów w strasznym stanie to widziałam już nie jedne, i zapewniam Cię, że im większy kamień tym łatwiej go wyczyścić, bo on praktycznie sam odpada przy byle ruszrniu skalerem - część zębów wyleci razem z nim to pewne. Mam na myśli taki stan, że zębów białych praktycznie nie widac tylko jeden śmierdzący kamienny blok, a w dziąsłach stan zapalny zaczerwienione i podniesione, czy tak to wygląda ? Quote
Ritmusia Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 WItam, Czy sunia jest na ds u Magdy, czy tylko na dt? Quote
kakadu Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 basiu, a tak z ciekawosci zapytam - takie usuwanie skalerem czy jak to tam nazwalas, to nie wymaga jakiejs sily nacisku na zeby? kamien trzyma sie chyba jednak z jakas sila powierzchni zeba; czy przez to zeba nie mozna niejako "wypchnac" czy wylamac (piszesz, ze zeby "same" wypadaja przy czyszczeniu - same to chyba jednak nie)? ja oczywiscie nie jestem specjalistka, ale czyszcze zeby swoim psom i kamien nie odchodzi "sam", moze mam jakies dziwne przypadki; raz oddalam psa do czyszczenia i ruszajace sie zeby (jedynki i dwojki) nie dosc ze nie wypadly po zabiegu to jeszcze (dobrze oczyszczone) ustabilizowaly sie w dziasle; teraz jestem w stanie wyczyscic (ale nie z kamienia tylko z osadu) rowniez "trzonowce", ale to moj pies i jest do tego przyzwyczajony od szczeniaka; i mysle, ze lekarze nie skrobia tego kamienia niczym twardym; to mogloby uszkodzic powierzchnie, a sila nacisku wrecz wylamac ząb; nie kazdy pies da sobie nawet zajrzec w paszcze, a co mowic wyczyscic powierzchnie łamaczy na przyklad od strony jezyka; jesli to potrafisz (a nie wypada mi kwestionowac, bo sama napisalas, ze tak) to naprawde jestem pod wielkim wrazeniem; Quote
malagos Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Ritmusia napisał(a):WItam, Czy sunia jest na ds u Magdy, czy tylko na dt? Wcześniej jest odpowiedź Magdy, ze tymczasowo, bo o to samo pytałam. Quote
Basia Z. Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Masz rację kakadu ruszający sie ząb łatwo można wyrwać przy zdejmowaniu kamienia dlatego zaczyna się zawsze od tych zębów, które są stabilne a te najbardziej ruszające sie zostawia sie na koniec i wtedy sie ocenia czy sa do uratowania czy nie. Jeżeli paradontoza jest już bardzo zaawansowana, dziasła "pogniłe" poodsuwane i duża część korzenia zęba na wierzchu i też obłożona kamieniem to nie ma sensu go ratować, należy pozwolić takiemu zębowi wypaśc albo nawet mu w tym trochę pomóc, bo to tylko wyjdzie psu na zdrowie i przyniesie mu ulgę. Ruszającego się zęba nie skrobie się i nie szarpie, tylko ściska szczypcami i puszcza a kamień się po prostu rozkrusza i odpada - trzeba przy tym uważać, żeby pies nie cofnął głowy bo ząb zostanie w szczypcach. Quote
Ritmusia Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 szkoda, ze Ewa nie skorzystala z mojej propozycji....juz duzo wczesniej proponowalam dom staly.....zanim jeszcze sunia trafila do MAdalleny. Quote
kakadu Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Basia Z. napisał(a):Masz rację kakadu ruszający sie ząb łatwo można wyrwać przy zdejmowaniu kamienia dlatego zaczyna się zawsze od tych zębów, które są stabilne a te najbardziej ruszające sie zostawia sie na koniec i wtedy sie ocenia czy sa do uratowania czy nie. Jeżeli paradontoza jest już bardzo zaawansowana, dziasła "pogniłe" poodsuwane i duża część korzenia zęba na wierzchu i też obłożona kamieniem to nie ma sensu go ratować, należy pozwolić takiemu zębowi wypaśc albo nawet mu w tym trochę pomóc, bo to tylko wyjdzie psu na zdrowie i przyniesie mu ulgę. Ruszającego się zęba nie skrobie się i nie szarpie, tylko ściska szczypcami i puszcza a kamień się po prostu rozkrusza i odpada - trzeba przy tym uważać, żeby pies nie cofnął głowy bo ząb zostanie w szczypcach. do takich dziasel w kiepskim stanie bardzo polecam przemywanie meridolem (mozna kupic w aptekach); nie jest jakis bardzo mocny w smaku i moje psy go chyba nawet polubily; nasacza sie delikatnie wacik tak zeby byl dobrze mokry, ale nie kapiący i przeciera dziasla - naprawde dziala i psu tak nie smierdzi z pyska bo plyn hamuje rozwoj bakterii i osadzanie kamienia; ja stosuje od lat z powodzeniem na mojej sznucerce i dzieki temu zeby w dolnej szczece sa jeszcze ok jak na 9-letniego psa (te co sa oczywiscie, bo dwa juz wylecialy) a gora choc chwiejna "jakos" sie trzyma bez wiekszych stanow zapalnych... a - najwazniejsze - plyn polecila mi pani doktor z sggw Quote
kakadu Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Ritmusia napisał(a):szkoda, ze Ewa nie skorzystala z mojej propozycji....juz duzo wczesniej proponowalam dom staly.....zanim jeszcze sunia trafila do MAdalleny. no wlasnie, ale przeciez jeszcze nic straconego; piesek bedzie przebadany w klinice, a potem juz zdiagnozowany moze pojechac do ciebie! dziewczyny, co o tym sadzicie? to moze byc bardzo dobra okazja na domek bo poki co jest tylko dt Quote
malagos Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Ritmusia napisał(a):szkoda, ze Ewa nie skorzystala z mojej propozycji....juz duzo wczesniej proponowalam dom staly.....zanim jeszcze sunia trafila do MAdalleny. nie wiem, dlaczego nie są brane te 2 propozycje, Twoja i BasiZ. - obie daja dom stały. Quote
Ritmusia Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 wyjasniam - to nie konkretnie ja chce sunie do siebie.....pisalam do Ewy, ze jest dom staly ,ktory znalazly dziewczyny z www.buldogi********** - sprawdzony i pewny. Moja propozycja nie zostala wzieta pod uwage....widocznie suni lepiej na dt.....nie wtracam sie. Quote
Basia Z. Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Małgosiu Ty wiesz na kogo ja tak bardzo wciąż czekam ale to w niczym nie przeszkadza, bo "Misia" jest tak maleńka, że jak będzie trzeba to i dla niej znajdzie sie miejsce w moim sercu i dużym domu z ogródkiem i będzie tu miała wszystko co najlepsze - dzieci nie ma, tylko troje starych rozpieszczających ludzi. Quote
ewach Posted January 20, 2010 Author Posted January 20, 2010 wlasnie,nijaka ritmusia baaaardzo wkurzyla mnie na innym forum (gronie) takim oto wpisem Eva sorry, ale sie wkurwi....m troszke.....albo ja niedoczytalam, albo sciemniasz....napisalas, ze psina ma juz dom....tymczasem dowiedzialam sie od znajomej psiary, ze ma, ale tylko chwilowo - dom tymczasowy....czy uwazasz, ze takie przekazywanie sobie starego, schorowanego psa z reki do reki jest odpowiedzialne???? nIe wiem dlaczego odtrącilas moją oferte pomocy - pisalam juz kilka razy , ze mam dla niej dom staly - sprawdzony (byla wizyta przedadopcyjna przeprowadzona) , taki w ktorym moglaby przezyc do konca swych dni....a nie tulac sie po domach tymczasowych! Uwazam, ze pies byl dla ciebie tylko klopotem, wiec pozbylas sie go jak najszybciej oddajac pierwszej lepszej osobie na "chwile" ....spisalas chociaz umowe z domem tymczasowym????? wiecie co-zenada i glupota. Tak to wlasnie w tym smutnym kraju pomoc zwierzeciu.Jedna z druga szczekaczka zaraz wie najlepiej co robic :DDDD Quote
Ritmusia Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Po co to robisz ewo? Tutaj tez chcesz rozpetac awanture? Nie uda Cie sie, bo mam zamiar olac cala sprawe i tyle. Kilka razy probowalam pomoc....znalazlam dom dla tej suczki zanim jeszcze zalozylas ten wątek. Dom staly - sprawdzony - taki , ktory dalby psu wszystko co mu potrzebnedo szcescia - od leczenia poprzez wyzywienie itp.....odrzucilas moja pomoc. Odrzucilas oferte domu stalego na rzecz dt. Nie twierdze, ze psu bedzie zle - na pewno Madallena zapewni mu super warunki - w to nie watpie. Smiem tylko twierdzic, ze jesli jest opcja domu stalego to chyba lepiej jest tam umiescic psa niz w dt w ktorym nie bedzie przebywal na stale. I z calym szacunkiem - nie nazywaj mnie szczekaczka , bardzo prosze.....czy to zle, ze zaoferowalam pomoc? Zrobilas kawal dobrej roboty zabierajac psa z ulicy...dlatego chcialam CI jakos pomoc w znalezieniu domu. Jesli nie zyczysz sobie pomocy z mojej strony to uszanuje to. pozdrawiam. Quote
Madallena Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 ewach mam prosbe. zmien tytul, ze szukamy DS Ritmusia. Wbijasz sie tu ni stad ni z owad i wszczynasz awantury. Kim Ty w ogole jestes? z Twoich postow wynika, ze masz 15 lat, a niepelnoletnim psow nie oddajemy. Babcia jest pod opieka Fundacji i ustawowo ma 15 dni kwarantanny od momentu jej znalezienia. Jest badana po to, zeby wiedziec co jej dolega i na co trzeba ja leczyc. OCZYWISCIE WSZYSTKIE WPLATY NA BABCIE PUSIE MILE WIDZIANE, tu dane do wplat: Fundacja Azylu pod Psim Aniolem ul. Kosodrzewiny 7/9, 04-979 Warszawa 03 1020 1042 0000 8802 0109 6528 z dopiskiem: BABCIA PUSIA Babcia Pusia dziekuje za zainteresowanie. Liczy rowniez na takie samo zainteresowanie, gdy bedzie wychodzila ze szpitala i dostanie rachunek. Wracajac do Ritmusi. Buldogi ... przepraszam jakie? Lavinia i Toskowa ? Przekaz im prosze, ze jezeli dom jest od nich, ja mam watpliwosci. I obowiazkowo powiedz KTO to pisze. Quote
ewach Posted January 20, 2010 Author Posted January 20, 2010 juz zmieniam. a ritmusie nie bralam pod uwage bo widac,ze jest srednio powazna.Znaczy nie znam Jej osobisci tylko wlasnie z internetowych awantur.Byc moze ma kogos ale wolalam oddac psa komus sprawdzonemu. Quote
kakadu Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 ewach napisał(a):juz zmieniam. a ritmusie nie bralam pod uwage bo widac,ze jest srednio powazna.Znaczy nie znam Jej osobisci tylko wlasnie z internetowych awantur.Byc moze ma kogos ale wolalam oddac psa komus sprawdzonemu. a szkoda, ze nie bralas jej pod uwage - kazdy potencjalny dom jest na wage zlota (mozna go sprawdzic w te i wewte jesli sa jakiekolwiek watpliwosci) szczegolnie, ze kiedy pojawil sie na horyzoncie nie bylo zadnego innego; moze faktycznie niepotrzebnie tyle osob sie zaangazowalo na "tymczasowo" skoro pies moglbyc od dawna w swoim wlasnym domu; no, ale wtedy nie byloby watku na dogomanii i zainteresowania, prawda? nie znam ritmusi, ale z doswiadczenia wiem, ze trzeba sprawdzic kazda nadarzajaca sie okazje; no, ale zawsze zostaje jeszcze basia ze swoja, wydaje mi sie, dosc bajkowa propozycja dobrego spokojnego domu z ogrodkiem i troskliwymi opiekunami; Quote
ewach Posted January 20, 2010 Author Posted January 20, 2010 kakadu-po pierwsze ritmusia nie chciala brac suki tylko napisala,ze ktos kogos etc moglby wziasc... Po drugie- watek bylby bo tak jak tutaj zalozylam watek tak zrobilam to na innych stronach.Wszedzie gdzie moglam.To wersja ritmusi,ze wczesniej oferowala swoja pomoc. Po trzecie-nie uwazam,ze jakikolwiek dom staly jest lepszy od przejsciowego tymczasowego,ktory prowadzi do dobrego domu stalego. po czwarte-Basia Z jakis czas temu napisala,ze nie jest to jej wymarzony piesek...co juz w jakis sposob daje do myslenia. po piate-nic nie stoi na przeszkodzie by takie Ritmusie i inne teraz pokazaly jak bardzo im zalezy i zaproponowaly swoje kandydatury Magdalenie. po szoste-ciekawe czy te najbardziej zaangazaowne osoby pomoga realnie wplacajac na leczenie suki.Bo to teraz jest na pierwszym miejscu. I ofert na te suke jest znacznie wiecej niz te pozorne dwie na tym forum.Bo ludzie pytaja.Kwestai bu znalezc nie dom jakikolwiek a dobry dom.Prawda? Rozpatruje sie wiec wszelkie kandydatury tak by bylo jak najlepiej dla tej suki. Quote
Madallena Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Sunia trafi do najlepszego domu jaki tylko sie zglosi, mozecie byc tego pewne. Poniewaz zainteresowanie jest (co widac i bardzo mnie to cieszy) skupmy sie najpierw na domach w Warszawie. Po co narazac mala na transport, skoro dom moze znalezc sie w Warszawie. Kazdy chce dla suni jak najlepiej. Super! Ale skoro macie kandydatury domow na dozycie, moze pomozecie Gibonowi, ktoremu zostalo bardzo malo czasu :( i bardzo pilnie potrzebuje domu na dozycie: http://www.dogomania.pl/threads/174069-Gibon-w-stanie-krytycznym-On-umiera-Szukamy-DT-na-ostatnie-dni Quote
kakadu Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 ewach napisał(a):kakadu-po pierwsze ritmusia nie chciala brac suki tylko napisala,ze ktos kogos etc moglby wziasc... Po drugie- watek bylby bo tak jak tutaj zalozylam watek tak zrobilam to na innych stronach.Wszedzie gdzie moglam.To wersja ritmusi,ze wczesniej oferowala swoja pomoc. Po trzecie-nie uwazam,ze jakikolwiek dom staly jest lepszy od przejsciowego tymczasowego,ktory prowadzi do dobrego domu stalego. po czwarte-Basia Z jakis czas temu napisala,ze nie jest to jej wymarzony piesek...co juz w jakis sposob daje do myslenia. po piate-nic nie stoi na przeszkodzie by takie Ritmusie i inne teraz pokazaly jak bardzo im zalezy i zaproponowaly swoje kandydatury Magdalenie. po szoste-ciekawe czy te najbardziej zaangazaowne osoby pomoga realnie wplacajac na leczenie suki.Bo to teraz jest na pierwszym miejscu. I ofert na te suke jest znacznie wiecej niz te pozorne dwie na tym forum.Bo ludzie pytaja.Kwestai bu znalezc nie dom jakikolwiek a dobry dom.Prawda? Rozpatruje sie wiec wszelkie kandydatury tak by bylo jak najlepiej dla tej suki. prawda, ale nie nalezy niczego odrzucac zbyt pochopnie, bo to sie moze po prostu zemscic; czyli basie tez odrzucilas? moim zdaniem niepotrzebnie bo w ostatnim poscie bardzo wyraznie i przekonujaco zadeklarowala chec pomocy; wole dac psa osobie ktora go bierze z rozsadku i po przemysleniu niz komus dla kogs to jest pod wplywem emocji "wymarzony piesek", a potem sie okazuje, ze to jednak byla pomylka; ciesze sie, ze masz taki duzy wybor domow stalych, rozumiem, ze to sa powazne deklaracje, a nie tylko zapytania o psa? rozumiem, ze wplaty na babcie sa mile widziane, ale kiedy juz wybierzesz ten najlepszy dom, to problem zniknie bo adoptujacy wezmie babcie z calym dobrodziejstwem inwentarza, a wiec z jej chorobami i kosztami z tym zwiazanymi? jesli sie myle to mnie popraw; Quote
ana666 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 przepraszam ze sie wtrace ale nie rozumiem waszego postępowania, sa domy chętne zaadoptować sunie a ona trafia do DT, wydaje mi sie ze niepotrzebnie-blokuje DT innym potrzebującym psom i druga sprawa już kilka razy pisąlyście prośbe o wpłaty, te koszty tak by pokrył DS, ale jest w DT i też kasa zamiast na wyciagniecie jakieś biedy ze schronu pojdzie na sunie która moglaby być w DS i DS by pokrywał koszty leczenia. Quote
kakadu Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 [quote name='Madallena']Sunia trafi do najlepszego domu jaki tylko sie zglosi, mozecie byc tego pewne. Poniewaz zainteresowanie jest (co widac i bardzo mnie to cieszy) skupmy sie najpierw na domach w Warszawie. Po co narazac mala na transport, skoro dom moze znalezc sie w Warszawie. Kazdy chce dla suni jak najlepiej. Super! Ale skoro macie kandydatury domow na dozycie, moze pomozecie Gibonowi, ktoremu zostalo bardzo malo czasu :( i bardzo pilnie potrzebuje domu na dozycie: http://www.dogomania.pl/threads/174069-Gibon-w-stanie-krytycznym-On-umiera-Szukamy-DT-na-ostatnie-dni madallena jakie sa dotychczasowe dlugi babci? i jak szacujesz - do jakiej kwoty moga wzrosnac? bo pisalas o czekajacych ja badaniach, wiec szykuja sie spore wydatki... Quote
Ewanka Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Dziewczyny, chwilę mnie nie było, a tu rozgorzała taaaka zażarta dyskusja ... :crazyeye: Wydaje mi się , że ewach ma rację, chodzi o możliwie najlepszy(!!!) dom dla suni i uważam, że dobrze się stało, że poszła pod opiekę fundacji i Madalleny, bo będzie miała szczegółową diagnostykę, co nie zawsze jest możliwe "gdzieś tam" w Polsce, nawet w najbardziej kochającym domku. Martwią mnie bardzo nerki Pusi, mam niestety baaaardzo złe doświadczenia ... ale poczekajmy, aż ją porządnie zbadają i określą faktyczny stan jej zdrowia, czyli do momentu wyjścia ze szpitala. Quote
kakadu Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 ana666 napisał(a):druga sprawa już kilka razy pisąlyście prośbe o wpłaty, te koszty tak by pokrył DS, ale jest w DT i też kasa zamiast na wyciagniecie jakieś biedy ze schronu pojdzie na sunie która moglaby być w DS i DS by pokrywał koszty leczenia. no wlasnie - to druga sprawa o ktorej myslalam; czy ana666 nie ma racji? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.