AgaG Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 nie mogę sobie darować tego, co się stało... Tak niewiele brakowało, aby znalazł dom... W poniedziałek ma sie ukazac ananons w gazecie Wybiorczej o tym psie. Powinnyśmy były brac go do domu tymczasowego lub do hotelu... Quote
Zu Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 ale kto mógł przewidzieć, że tak się stanie?????!!!!:shake: Quote
andzia69 Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 :placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Patia Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Już tak niewiele brakowało żeby znalazł domek:-( Maluszku...:shake: Quote
kiwi Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 ja tez ciagle mam wyrzuty ze go nie zabralysmy w niedziele:shake: Quote
avii Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Kiedy czytam takie wiadomości to wyć sie chce z bezsilności :shake: :-( I zawsze pozostaje to cholerne pytanie DLACZEGO ? tak strasznie żal ..... ['] Quote
shirrrapeira Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Jak strasznie mi przykro, ze ten sliczny piesek zostal zagryziony, ale mam pytanie czy to jest pewne Quote
kiwi Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 pewne tylko chyba aga zamiast wykrzyknikow wstawila znaki zapytania w piatek poszla po niego zabrac go do programu i powiedziano jej ze nie zyje bo zostal zagryziony aga pojechala teraz po inego psa, z boksu f10, trzeba go bylo zabrac do domu tymczasowego, z rezusem nie zdazylismy.... kupa nieszczescia, cala w sniegu, moze tym razem sie uda..... Quote
shirrrapeira Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Kiwi przepraszam za pytanie, ale tak mi zal tego psa. Jego zdjecia mnie rozczulaja. Tylko dziwne te znaki zapytania, nie dostala ciala teg psiaczka aby Go godnie pochowac. Biedny. Teraz juz jestes szczesliwy psiaczku, nic Ci nie grozi. Dla Rezusa ['] Quote
monnikk Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Tak bardzo mi cię żal piesku....:placz: :placz: :placz: Quote
_Aga_ Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Zobaczyłam zdjęcia Rezusa na stronie schroniska w dziale Psy do adopcji :( Biedny pies... Wiem, że mój żal nic tutaj nie da.. Tak psy nie powinny odchodzić :shake: Quote
Faro Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Powiem tylko tyle : to nie powinno się zdarzyć i to NIE JEST WASZA wina dziewczyny !!!!! Biedny psiak :-( Quote
eloise Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 przykro mi nie obwiniajcie sie i nie zniechecajcie robcie dalej to co robicie Quote
kiwi Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Chcemu uniknak kolejnego zagryzienia zgladnijcie prosze tutaj - kto moze http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1369219 Quote
Elso Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Kochani, mamy nauczkę na przyszłość...psy spod prycz wyciagane z boksu muszą automatycznie trafiać do innych boksów...one wiedzą więcej...i dlatego pod nimi są bezpieczne... Quote
tarantino100 Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Elso, tylko dla kogo ta nauczka? Zgłoszona została prosba o intensywną opiekę nad psem i przeniesienie go do innego boksu. Inna sprawa, że.... nigdzie nie było już miejsca, by psa upchać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja stoję na stanowiski, że nie można tu mówić o niczyjej winie, niestety. Przypominam, że w styczniu padł rekord - PONAD 200 PSÓW!!!!!!!!!!!!!! Tylko w styczniu! Nawet te boksy, w których siedzą same dziadki nie są już bezpiecznie. Nigdy nie było aż tyle szczeniąt. Tragedia... Quote
kiwi Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 w takiej sytuacji w shcronisku janie mam odwagi wyprowadzac psow na spacer nawet boks e1, gdzie psy dotad zyly w doskonalej zgodzie i sa tam same fajne pieski, jak wchodze do boksu, zaczynaja sie psie przepychanki trzeba sie uamwiac wiekszymi grupami i wyprowadzac wszystkie psy z boksu naraz, nie widze innego wyjscia w takiej sytuacji jak jest teraz :shake: nie rozumiem dlaczego jesli zglosilyscie rezusa i jego sytuacje, nie zosatł "ulokowany" gdzies indziej, z wysterylizowanymi sukami, nawet w szatni przy kaloryferze we wszystkich schroniskach mozna zobaczyc psy w pomieszczenaich, tylko nie u nas rezus to tylko przyklad o ktorym wiemy a ile jeszcze jest takich anonimowych smierci? Quote
Ranija Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Kiwi w niedzielę zebrałyśmy się w czwórkę i wyprowadziłyśmy prawie całe e1 nie dał nam się tylko ten brązowy złapać, który dziczeje...:-( i po spacerze on właśnie został pogryziony, jest teraz na szpitalu (napisała mi w mailu wolontariuszka Magda)... Ten największy rudzielec podobno był sprawcą... I co tu robić... Ciężko, ciężko, coraz ciężej... A zebrać się dużą grupą w tygodniu naprawdę nie jest łatwo :placz: Ręce opadają... Quote
kiwi Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 kurcze ja nie bylam w niedziele bo u mnie pol dnia lało :crazyeye: bede w ta niedziel na 100% to polaczymy siły , ten najwiekszy z nich taki zolty ostatnio byl ciagle atakowany przez cala reszta juz ciezko stwierdzic ktory zaczynal.... te psy sa fajne do ludzi one sie nadaja super do adopcji, moze jak bedzie dzien otwarty to bedziemy spacerowac z nimi i ktos je zauwazy... Quote
AgaG Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 Ile ich jest teraz w boksie? No bo ostatecznie można po dwa naraz no nie? Quote
Ranija Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 8 ich jest... :shake: A po dwa naraz jest ciężko, bo one się między sobą atakuja na spacerze niektóre... Mam super zdjęcia tych psiaków z niedzielnego spaceru, mogękomuś wysłać... Może założyć im wątki na dogo? Szczególnie zależy mi na Kajtusiu, to jest straszny melancholik, oaza spokojności, strasznie podobny do Pekińczyka... Drżę o Niego cały czas! :-( Quote
mar.gajko Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Średnio w krakowskim schronisku zagryza się ponad 200 psów rocznie. 200!!! Zauważa się tylko te śmierci, którymi psiakami się interesuje. Pozostałe giną bez współczucia, żalu. Ida do utylizacji. Codziennie rano, codziennie! "sprząta" sie z boksów martwe psy. Taka jest rzeczywistość krakowskiego schroniska. Najwyższa "zagryzalność" w Polsce. Wyższa niz na Paluchu, Kielcach, nawet Radomiu czy Katowicach. Psy są głodne. UM Krakowa przedłużyl bez przetargu umowę z krakowskim tozem. Krakowskie schronisko jest zakładem utylizacji niechcianych zwierząt, tylko zamiast je usypiać, są zagryzane, padają z chorób, głodu. Ilość 'upadków" tak to nazywają - ok. 450 rocznie. (Kotów 80% pada z chorób zakaźnych - średnio ok. 1000 (to nie żart!) rocznie. Quote
Dorothy Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 O Boze..... to koszmar jakis.....:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.