Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ocelot napisał(a):
Co innego jak uczciwie sprawę przedstawiaja, życie płata różne psikusy, są różne sytuacje. ale wkurza mnie 1002 telefonu,prośby, płacz prawie, a potem zero.



Tak dokłądnie tak, absolutnie sie z tym zgadzam.

  • Replies 725
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bylismy dzisiaj z wizytą u Ząbka i Pineski oraz pozostałych psiaczków u Kasia77.
Okazało się ze Buliś z Ząbkiem niby obydwa takie agresorki a przypadły sobie do gustu i bardzo ładnie sie bawili.






Posted

Fotki super aż miło patrzeć na te uśmiechnięte pyszczki :loveu:
Na zdjęciach wygląda jak by znali się od zawsze!
Widać że wspaniale się bawili i mieli udany dzień!
Oby obydwa jamniczki znalazły ten swój jedyny domek!

Posted

aldira napisał(a):
osoby powinny sie zdecydowac albo albo . ponieważ inni ludzie go by chętnie zabrali a teraz co jamnik nadal czeka na wlasciciela... nie mozna tak postepowac ze zwierzetami ... mama sama nie wiedziala co chce , jamnika zaklepała i co z tego wyszło to wiemy, osoba dorosła a zachowała się jak nastolatka.... moze mu szcescie jeszcze dopisze ze znajdzie osobę ktora go nie oszuka i bedzie prawdomówna.....a takie osoby eliminować z adopcji jakich kolwiek piesków jak ta mama.......


Aldira - nie sądzisz, że powinnaś się najpierw zorientować w sytuacji zamiast od razu twierdzić, że moja mama zachowuję się jak nastolatka i że nie jest prawdomówna. Eliminować z adopcji? To trochę pochopne.
Na początek przepraszam, że wcześniej nie wyjaśniłam tu na forum sytuacji. Zajęłam się innymi sprawami i wyjaśniłam wszystko Dance przez telefon.
A teraz opiszę co się stało. Po pierwsze nie było z tego co się orientuję takiej sytuacji, że przez to, że chciałyśmy adoptować Buliego innym ludziom odmówiono. Nie stracił przez nas szansy na inny dom, chyba, że nie o wszystkim wiem. Po drugie moja mama nie zachowała się jak nastolatka. Moja siostra parę miesięcy kupiła sobie psa po czym zmieniła pracę i ma dla niego mniej czasu, w związku z czym od czasu do czasu przywozi go do mamy. Mama miała go wyrzucić jak rozumiem? Pies jest łagodny i bardzo przyjazny do innych psów, ale Buli mieszka daleko i zbyt dużym ryzykiem byłoby przewożenie go na drugi koniec Polski skoro mogło się okazać, że Buli nie zaakceptuje młodszego kolegi.
Przez zaistniałą sytuację mama zdecydowała się na adopcje Cekina, który może mieszkać z innym psem. Odbyła się wizyta, na której osoba, która sprawdzała moją mamę uznała, że to idealny dom dla psiaka. Nie rozumiem dlaczego wobec tego należałoby moją mamę wyeliminować z adopcji.
Bardzo mi przykro, że tak łatwo oceniacie ludzi i prawdopodobnie nie jeden pies traci szansę na dobry kochający dom przez to, że z góry uznajecie, że się nie nadaję skoro jedna adopcja się nie udała i to nie przez widzimisię tylko przez konieczność.
Zainteresowanych zapraszam na wątek Kropka i Cekina, gdzie mogą przeczytać opis wizyty przedadopcyjnej u tej mojej nieodpowiedzialnej, głupiej i w ogóle nienormalnej mamy.
Chciałabym jeszcze tylko dodać komentarz do:
"Taa bardzo lubię osoby zaklepujące psa, a potem nie dające znaku życia"
oraz
"ale wkurza mnie 1002 telefonu,prośby, płacz prawie, a potem zero."
Jak tylko zaistniała opisana wyżej sytuacja, natychmiast zadzwoniłam do Danki i wszystko jej wyjaśniłam, więc nie życzę sobie tego typu opinii od osób, które ze mną nie rozmawiały.

Posted

Aquifere napisał(a):
Aldira - nie sądzisz, że powinnaś się najpierw zorientować w sytuacji zamiast od razu twierdzić, że moja mama zachowuję się jak nastolatka i że nie jest prawdomówna. Eliminować z adopcji? To trochę pochopne.
Na początek przepraszam, że wcześniej nie wyjaśniłam tu na forum sytuacji. Zajęłam się innymi sprawami i wyjaśniłam wszystko Dance przez telefon.
A teraz opiszę co się stało. Po pierwsze nie było z tego co się orientuję takiej sytuacji, że przez to, że chciałyśmy adoptować Buliego innym ludziom odmówiono. Nie stracił przez nas szansy na inny dom, chyba, że nie o wszystkim wiem. Po drugie moja mama nie zachowała się jak nastolatka. Moja siostra parę miesięcy kupiła sobie psa po czym zmieniła pracę i ma dla niego mniej czasu, w związku z czym od czasu do czasu przywozi go do mamy. Mama miała go wyrzucić jak rozumiem? Pies jest łagodny i bardzo przyjazny do innych psów, ale Buli mieszka daleko i zbyt dużym ryzykiem byłoby przewożenie go na drugi koniec Polski skoro mogło się okazać, że Buli nie zaakceptuje młodszego kolegi.
Przez zaistniałą sytuację mama zdecydowała się na adopcje Cekina, który może mieszkać z innym psem. Odbyła się wizyta, na której osoba, która sprawdzała moją mamę uznała, że to idealny dom dla psiaka. Nie rozumiem dlaczego wobec tego należałoby moją mamę wyeliminować z adopcji.
Bardzo mi przykro, że tak łatwo oceniacie ludzi i prawdopodobnie nie jeden pies traci szansę na dobry kochający dom przez to, że z góry uznajecie, że się nie nadaję skoro jedna adopcja się nie udała i to nie przez widzimisię tylko przez konieczność.
Zainteresowanych zapraszam na wątek Kropka i Cekina, gdzie mogą przeczytać opis wizyty przedadopcyjnej u tej mojej nieodpowiedzialnej, głupiej i w ogóle nienormalnej mamy.
Chciałabym jeszcze tylko dodać komentarz do:
"Taa bardzo lubię osoby zaklepujące psa, a potem nie dające znaku życia"
oraz
"ale wkurza mnie 1002 telefonu,prośby, płacz prawie, a potem zero."
Jak tylko zaistniała opisana wyżej sytuacja, natychmiast zadzwoniłam do Danki i wszystko jej wyjaśniłam, więc nie życzę sobie tego typu opinii od osób, które ze mną nie rozmawiały.


Sprawa jest wyjaśniona niemniej jednak musze się odnieść do tego wpisu. Zaczęłaś pisać konkretnie do aldiry, nastepnie przeszłaś na "towarzyszy" co zaznaczyłam czyli wy. Mam serdeczną prośbę, taką jak Ty mniej więcej. Nie jestem aldirą, jak masz konkret do mnie to pisz do mnie, pisanie per WY mnie osobiście razi. Chociażby z tego powodu, że raczej mnie trudno zaszufladkować. Mam prawo czuć się urażona o podciąganie mnie pod WY. Myślę, że się rozumiemy i mam nadzieję że się nie obrazisz. Bo i nie ma za co. Zwyczajnie powiedziałam co myślę i co sobie życzę lub nie. Dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...