Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja wiem, tylko nie wiem co dalej? Zawieźć do schroniska? Tatrzański TOZ sie do Kuby nie wybiera. Z korespondencji wynika, że może tam jechać tylko jedna osoba, która zamiast to zrobić, to żali się na swój los i rozmawia przez telefon z włascicielami, ustalając warunki...

Zgłosiliśmy to nawet do Krakowskiego TOZ'u. Obawiam się, że takie rozmowy nie dają efektu. Przydałaby się osoba, która mogłaby sprawdzić, czy pies ma aktualnie (czyli po telefonicznej rozmowie) zmienione warunki (biega luzem, faktycznie ma dostęp chociaz do tej szopy, miskę z wodą). Prawdopodobne jest, że odbierając tego psa, w takie same warunki trafi kolejny. I to mnie boli.

Ktoś chyba dzisiaj miał tam podjechać - czy to pewne? Jeśli nie obejdzie domu z lewej strony, to nie zobaczy psa.

  • Replies 60
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczyny!
Tylko nie do schronu - psy z tego rejonu trafiają do Nowego Targu,a to jest schron prywatny o bardzo złej reputacji:placz:
Gdyby się narazie udało przekonać jakoś tą babę,aby pies mógł do tej szopy wchodzić!
Przecież szopie to nie przeszkadza,że pies "śmierdzi"!

Posted

Czytam watek i wierze ze uda sie zabrac psiaka w bezpieczne miejsce, jak najdalej od tej wiochy.

Znam B Dunajec jak wlasna kieszen, wiem tez jak tubylcy traktuja psy. Moze nie wszyscy, bo sa wsrod nich ludzie ktorzy w miare przyzwoicie dbaja o swoje czworonogi, czyli karmia regularnie i nie tluka za byle co.
We wsi mieszka kobieta, powszechnie uwazana za stara dziwaczke i dewote, a to stad, ze jako jedyna wyprowadza swojego psa na smyczy. Jej "przemily sasiad" pozbawil zycia psa nalezacego do jej ojca i przerobil na smalec. Niestety,
mimo wypasionych kilkupietrowych chalup i fur - ciemnogrod jest tam wszechobecny i smalczyk z psa czy lisa sluzy nadal jako doskonale antidotum na wszelkie chorobska. Kobicina jest posmiewiskiem calej wiochy, zyskala przydomek "paniusi".
Co do tego biednego psiaka, lepiej go zabrac, bo moze skonczyc marnie, podobnie jak psina innych ludzi, przejechany przez traktor i wrzucony do stodoly z ciezkimi obrazeniami. "Litosciwy" baca dal mu sie pomeczyc tydzien, po czym zakonczyl jego cierpienia jednym uderzeniem siekiery. Sliczny, niewielki, mlodziutki jeszcze i przylepny psiaczek w typie malego terierka. Mialam go na rekach i bawil sie z moim psem, i kiedy przyjechalam tam w kolejne lato i zapytalam o niego, uslyszalam to, co powyzej opisuje.
Tam do rodzacej krowy leci pol wiochy z pomoca, a pies.... to wiecie same.....

Co do ichniego TOZ - szkoda gadac. Na ul. Droga na Gubalowke, czy cos w tym stylu, od lat lezal / nie wiem czy jeszcze lezy/ owczarek z kartka " zbieram na kielbaske " Kilka metrow dalej siedzi sobie jego pan, najczesciej w doborowym towarzystwie i obserwuje turystow, czy ci wrzucaja jakies datki. Pies lezal godzinami w upale, bez mozliwosci zalatwienia potrzeb, bez wybiegania sie itd. Zainteresowalam sie psiakiem, popytalam tubylcow co i jak i zadzwonilam do TOZ z prosba o interwencje. Za jakis czas przeczytalam w jakiejs gazecie, ze pies lezy tam nadal mimo reakcji wielu turystow nie mogacych zniesc takiego znencania sie nad psiakiem. Jak jest teraz, nie wiem, pewnie pati moze cos wiecej powiedziec.
Przypuszczam ze panie z TOZ nie zrobia wiele w sprawie psiny z Dunajca, z reguly kazdy z kazdym sie zna i nie chce zadzierac, a jesli nie zna sie osobiscie to : przez np. tego Wladka od Hanki z Szaflar, Jozka od Staszka - tego z Czornego Dunajca itd.
Trzymam kciuki za lepszy los malucha z Dunajca

Jak widac, buda jest, tyle ze widocznie nie dla kazdego psa:-(
http://www.stanislawa.bialydunajec.pl/duze_zdjecie.php?id=165

Posted

To od czego ten TOZ skoro nie moga nic zrobic:[ a ta wlascicielka tego pensjonatu to sobie moze klientow odstraszyc tym zachowaniem, nigdy bym sie u niej nie zatrzymala.:/ biedny Kuba musi przez glupote ludzi cierpiec na tym zimnie. Pies powinien miec zapewniona bude i godne warunki, ze u nas kar za takie cos nie wlpeiaja.Jak by raz dostala kare to odrazu by jej w glowie zaswiecilo

Posted

[quote name='zulugula']J
Zgłosiliśmy to nawet do Krakowskiego TOZ'u. Obawiam się, że takie rozmowy nie dają efektu. Przydałaby się osoba, która mogłaby sprawdzić, czy pies ma aktualnie (czyli po telefonicznej rozmowie) zmienione warunki (biega luzem, faktycznie ma dostęp chociaz do tej szopy, miskę z wodą). Prawdopodobne jest, że odbierając tego psa, w takie same warunki trafi kolejny. I to mnie boli.


Zulugula ma rację! Gatki-szmatki mailowe z TOZ-em nie dają efektów!!
Nie wiadomo co się dzieje z psem, czy wskutek mailowo-telefonicznych pogadanek ma poprawione warunki czy nie. Po prostu trzeba to sprawdziś OSOBIŚCIE. Nie ma co dzwonić do

[quote name='pati1975']
dzwońcie pod numer właściwego inspektora ZTOnZ : p. Małgorzaty Darowskiej która ściśle współpracuje z Krakowskim Towarzystwem
nr tel. 18 20 128 01

bo na moje maile odpowiadała mi sama pani prezes TTOZ-u.
O sprawie została zawiadomiona również Pani Prezes Krakowskiego TOZ-u, Jadwiga Osuchowa.
Niestety nie otrzymałam odpowiedzi.

Posted

DIF!
Mam tel.do Zuzaneczki z Krakowa,której już dawno na dogo nie widziałam! Jej rodzice mieszkają w Zakopanem,są psiarzami;) - może oni mogliby podjechać tam? To tzw."rzut beretem" do Białego Dunajca!
Podam ci nr.na PW;)

Posted

Dziewczyny, przedwczoraj ja również dostałam pw z prośbą od pomoc. Pati to moja kumpela - razem działamy w Adopcjach Malamutów, mamy też stały kontakt z dziewczynami, które odeszły z TTOZu (właśnie przez niemożność dalszej wspólpracy z p. Prezes) i obecnie działają jako inspektorzy krakowskiego Oddziału TOZu. Natychmiast zadzwoniłam do Małgosi (tej, której nr kontaktowy Patrycja wcześniej wkleiła już w wątku). Dziewczyny pojechały wczoraj do Białego Dunajca. Zamiast jednej - skończyło sie na 4 interwencjach na sąsiadujacych ze sobą posesjach. Ale adres, ktory im podałam (dostałam go smsem) nie był adresem opisywanego pensjonatu. Pod tym numerm miesci się pensjonat "Krystyna", a rezyduje tam mix suczka 8-letnia w typie bernardyna. Sunia ma się dobrze (nie mozna sie zbytnio do jej kondycji przyczepić), ale nie posiada budy, śpi w jamie wykopanej w trocinach, na kawałku foli. Zamieszczona fotka na początku wątku przedstawia psiaka z sasiedniej posesji, to niedokonczona budowa, zreszta widać to na zdjęciu, za "budę" psiak ma cos w rodzaju rozebranego krzesła (bez oparcia czyli gleba, 4 cienkie nogi i daszek, brak bocznych ścianek i podłoża), kolejna posesja - wychudzony szkielet, który trzęsie się z zimna na łańcuchu, czarno - biały, ma budę., kolejna posesja - stoi traktor, a pod nim 2 psiaki... Słowem DRAMAT.... Ponieważ nie zgadzały mi się opisy psa potrzebującego pilnie pomocy z tym co usłyszałam od dziewczyn ok. 18.00 pokazałam Małgosi fotkę z wątku - psiaka rozpoznała, bo na tej posesji interweniowały, ale nadal nie pasowały nam nazwy pensjonatów. Ela i druga Gosia postanowiły jeszcze dziś podjechać i poszukać opisywanego przez was psiaka. Jutro natomiast Małogosia podjedzie sprawdzić czy tam, gdzie interweniowały wczoraj psiaki mają, budy, jedzenie i wodę oraz czy czarno - biały psiak był u weta. Zrobiły też wczoraj zdjęcia, ale nie miałam szansy na odebranie ich i wrzucenie do wątku, bo moje psisko złamało łape i musiałam go zaopatrzyć w klinice.
Jutro dostanę płytkę ze zdjeciami to powrzucam zdjecia...

Posted

Araman - dziękuję za Twoją pomoc !!! Czytam to co piszesz i przerażenie mnie ogarnia... przy okazji jednej tragedii, pojawia się kilka innych... A skoro TOZ nie działa tak jak powinien, to jak można odebrać tym ludziom te wszystkie psy ??? Następne pytanie - gdzie je umieścić ??? Najgorsze, że jeśli ktoś tak traktuje zwierzęta, to nawet pouczony, raczej nie zmieni swojego postępowania...

Brak mi słów...

Posted

Araman! Dziękujemy bardzo! Dramat normalnie!
Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że niektórzy powinni się zająć robótkami na drutach a nie pracą na rzecz ratowania zwierząt. Ze strony TTOZ-u totalna olewka sprawy ale jak widać oni tak po prostu mają!
Mówią, że górale to twardzi ludzie tylko szkoda, że serca mają z kamienia!!

Dziewczyny, bardzo prosimy zróbcie co można dla tych psów.
Wiem, że jest łatwo klepać w klawiaturę, siedząc w ciepełku i pisać "zróbcie coś", ale jak pomyślę o psach bez bud i zamarzających w zimie to po prostu wymiękam....:flaming:

Mam jeszcze dwa zdjęcia tej psiny w mailu, ale nie umiem wkleić na wątek. Komu mogę przesłać do przeklejenia?

Posted

Araman cudowne wieści!!!!

Wreszcie coś drgnęło. I mam nadzieje, że bedzie lepiej. Nie mam pojęcia co z tym adresem. Jesli jednak wpiszemy w wyszukiwarce dw stanisława, to wyskoczy stronka. Jest nawet mapa dojazdu. Na zdjęciach w galerii ON w pięknej budzie (która była po prawej str. schodów). Na posesji budy brak. Dlaczego???

Czyli dziewczyny trafiły do Kuby, nie wiedząc nawet, że to o tego psa nam chodzi?

Zdjęcia:


Posted

Pod tym numerem w Białym Dunajcu jest kilka posesji oznaczonych dodatkowo literkami a,b,c itd...
Dziewczyny zrobiły nalot całościowy.... Płytę ze zdjęciami odebrałam. Dziś juz nie wstawię, bo mam jeszcze terminową robotę do wykonania.
Były też w tym pesnsjonacie "Stanisława". Budę widziały i młodego ogarowatego psa przy niej. Ale ja chcę mieć pewność, że to nasz Kubełek, a nie inny pies.
Ponieważ dziewczyny wpadają tam teraz o różnych porach jest szansa, ze wszystkie psiaki skorzystają ; wczoraj pojechały w nocy, by sprawdzić prawdomówność właścicielki zaklinającej się, że psiak mający krzesło bez oparcia za budę faktycznie jest zabierany na noc do garażu. I co zobaczyły? Psa na łańcuchu.... Jednemu z psiaków po interwencji i zagrożeniu odbiorem zwierzaka z policją w trybie natychmiastowym z dnia na dzień postawiono tak piękną wielką ocieplaną budę, że dziewczyny aż uwierzyć nie mogły... Gosia mogłaby sama do niej wejść.

Posted

Araman! Co za dobre wieści:loveu:
Jeszcze parę nalotów i wszystkie psy wreszcie będą miały budy:evil_lol: Przecież dla górala zrobić budę to tzw.pikuś;)
Wielkie gratulacje i podziękowania:Rose:!!

Posted

[quote name='araman']
Były też w tym pesnsjonacie "Stanisława". Budę widziały i młodego ogarowatego psa przy niej. Ale ja chcę mieć pewność, że to nasz Kubełek, a nie inny pies.



Oj, to chyba Kuba, bo on taki ogarowaty troszkę!
Araman! Plisss..,.. miej pewność że to Kuba!

Qrde...
Jak widać Biały Dunajec to nie tylko Kuba, ale i inne psiaki!
Może warto rozreklamować Wasze działania, uświadamiać ludzi i uda się poprawić jakość życia psów w tej miejscowości!
Trzymam kciuki!:cool2:

Posted

Araman, ucałuj od nas te cudowne dziewczyny. Właśnie takich ludzi tam trzeba było; konsekwentnych i walczących. Czyli skrajnie różnych niż pani "bc" z TTOZ, która nas próbowała uswiadomić, że to wieś i nie mozemy się spodziewać nalotów jak z amerykańskich programów :\ Ponadto żaliła się na brak czasu oraz że jest chora i ciągle nekają ją ludzie dając sygnały o tym jak psy zdychają z głodu, zamarzają. A to nieprawda. Ciekawe jak to sprawdziła. Obawiam się, że też przez telefon... Generalnie dała nam do zrozumienia, że na pewno jest wszystko ok, że to musi być fałszywy alarm i że z analizowanych przez nią w internecie zdjęć wynika, iż to zupełnie inny dom, może nawet w innej miejscowości. Dlatego nie pojedzie i nie sprawdzi. No może kiedyś :przy okazji". Tragedia!

I jeszcze jedno, czy z tych zdjęć widać, że Kuba ucieka?
Zdaniem Pani "bc" tak, bo są nadspawane zabezpieczenie nad siatką...

Miała też pretensje, że osoba, która zrobiła zdjęcia sama nie interweniowała w sprawie poprawy jego warunków (co akurat jest nieprawdą).
To, że doszło chociaż do rozmowy telefonicznej, to zasługa DIF, która dzielnie musiała walczyć z Panią Inspektor "bc". Jeśli więc ktokolwiek zgłosił wcześniej tej osobie podobne przypadki, to sądzę, że były one podobnie traktowane, tj. z przymrużeniem oka.

To tyle pokrótce...

Posted

NIe moge po prostu na to patrzeć... Potraktowałabym w ten sam sposób tego co to zrobił...
Dziewczyny, niestety na zdjecia musicie jeszcze poczekać, bo mój komp dziś załapał trojana i straciłam net... Teraz wpadłam do znajomych na moment i weszłam na wątek...
Na pewno jeszcze wrzcę wam info z kolejnych alotów i w koncu wstawie foty...

Posted

Komp odzyskałam. Musze jednak opracować foty. Wszystko wskazuje na to, ze to jednak Kuba mieszka w tej fajnej budzie. Jest też spuszczany z łańcucha. Ale jak znowu pojadą sprawdzać wykonanie postanowień na sąsiednich posesjach to się zapytają o imię psiaka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...