Klauzunka Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 szkoda psiny, że popłakuje ale źle mu u Luśki nie będzie :) z resztą szybko zleci :) Quote
wykrywka Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 Sato płacze, bo: - kora nie lubi parówek - kora nie pozwala położyć się koło Tz - kora zabrania spania na łóżku Każdy by beczał :evil_lol: Quote
LILUtosi Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 kora78 napisał(a):ale to pani praca, jechala ze swoja klasą, wycieczka szkolna. A to co innego, mus to mus. Quote
kora78 Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 heheheh dzis parowce lezka plynela. on w ogole ma takie zacieki od lez, juz na fotach od lilu to widzialam. i ma uszczerbiona dolna powieke prawego oka. nie wiem, skad to ma? w nocy sie krecil sporo, jak poszlismy spac. ale wreszcie sie polozyl gdzies. za to rano, jaka radocha, jak wstalam :) do tz i dziecka sie tak nie cieszyl, tylko do mnie, takie kolko robil z radosci :) i przed wyjsciem na spacer tez, wiedzial, ze sie ubieram i stal pod drzwiami i na nie wskakiwal tez. bardzo ladnie chodzi na smyczy :) sioo i koo bylo. sniadanko zjadl o 9, bardzo chetnie. chodzi za mna po domu, czesto mysli, ze idziemy na dwor. ale na spacerze nie ciagnal na smyczy jakos w te strone, gdzie z pania swoja szedl, chetnie zawrocil do domu. nie opieral sie. pani juz sie pytala dzis, jak satus sie ma. bardzo ladnie schodzi odwolany z kanapy. wiem, ze pani go zwalala z lozka, jak potrzebowala, to ona ją capnal. ja wiem, zeby go nie zwalac, tylko kazac zejsc. tylko raz mu to dluzsza chwile zajelo, ale perswazja wystarcza. bardzo grzeczny jest. Quote
Klauzunka Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 Kochane psisko :) Luśka a kiedy jego pani wraca? Quote
kora78 Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 w srode wieczorem. wlasnie wrocilismy z zakupow. wszystko ok. a w ogrodku jak kota zobaczyl i pogonil, to pozniej wciaz tylko o nim myslal i weszyl i szukal.teraz spi Quote
wykrywka Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 Fajny z niego pies, grzeczny, posłuszny i na pewno miło Ci jak cieszy sie na Twój widok. Quote
kora78 Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 tak, milo :) jak sie ubieralam, przed tym wyjsciem na zakupy, to jak sie cieszyl :) az szczekal :) nie wie, ze u nas takie ubieranie z 15 min trwa ;P Quote
Klauzunka Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 kora78 napisał(a):tak, milo :) jak sie ubieralam, przed tym wyjsciem na zakupy, to jak sie cieszyl :) az szczekal :) nie wie, ze u nas takie ubieranie z 15 min trwa ;P Hahaha 15 minut :) Luśka Ty jakieś krynoliny, gorsety zakładasz i makijaż na wampa przed wyjściem robisz :evil_lol: p.s. żartuję, wiem, że Małego Kora musisz ubrać :) Quote
kora78 Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 a jak dolicze mycie i suszenie wlosow, to bedzie 1,5 godz :D Quote
Klauzunka Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 kora78 napisał(a):a jak dolicze mycie i suszenie wlosow, to bedzie 1,5 godz :D 1,5 godz - Ty Kłamczuszko :) Nie dodałaś czasu na tapir i lakierowanie włosów :) Quote
kora78 Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 eee nie tapiruje sie. czasem prostuje :) ale nie do sklepu :P Quote
kora78 Posted June 6, 2012 Author Posted June 6, 2012 (edited) zaraz dam foteczki paroweczki. on idelanie reaguje na imie parowka. idealnie. na sato nie zawsze. ogolnie powiem Wam, ze to bardzo dobrze wychowany pies. nie wiem, czy byl taki od wyjscia ze schronu, czy to zasluga lilutosi i tza. ale sato jest psem prawie idealnym. posluszny, karny. nie sprawia zadnych problemow. apetyt ma, potrzeby fizjol w normie i czystosci. radocha ze spacerow, jak ubieram spodnie=przebieram. kreci sie w kolko, szczeka, skacze na mnie, radocha wielka :) na smyczy ideal prawie. reaguje pieknie na napiecie smyczy, zwalania, zatrzymuje sie i oglada, gdy ja sie zatrzymam. patrzy w czlowieka i czeka, co czlowiek kaze. nie boi sie niczego, ulicy, halasu, odkurzacza, suszarki do wlosow, dziecka. koty gania, wg mnie zeby sie zaprzyjaznic. zle, ze idealnie pamieta, gdzie na trawie kosc lezala i wraca tam, by ja chapnac. bo ja kotom rzucam np skrzydelka z zupy, wiec kosci zostaja. zle, ze najlepiej sie jemu koo robi w ogrodzie, a nie na spacerze :D grzeczny do KAZDEGO psa. ujadajace pod plotem lekcewazy i omija, nie zaczepia. radocha po powrocie z deszczu, az sie wczoraj sam pilka zaczal bawic i sam sobie rzucac. a jak warczal, jak chcialam zabrac, ze az sie balam :D idealnie ubiera szelki i smycz, wycierac lapki daje. nie grymasi z jedzeniem. daje sobie w uszy patrzec, czesac sie, brac na rece, tak smiesznie wtedy jakby sam na rece wskakuje. wazy sporo mniej, niz moje dziecko 17g :D ale 10kg na bank. bardzo ladnie sie slucha, gdy u glosem kaze zejsc z kanapy. raz tylko sie ociagal. wita ludzi obcych na ulicy lazi za mna po domu. dzis wyszlam, zostawilam dziecko i psa z dziadkiem, to ponoc wciaz piszczal, az dziadek go wzial na dwor, bo myslala, ze chce koo. a on za mna piszczal. jak ide do ogrodu bez niego to tez piszczy za mna. tylko minus spory, ze usilnie chce wejsc na lozko. wlazi, jak nikt nie widzi. jak siedze przy kompie to on siedzi na wprost i piszczy i w oczy mi patrzy, czeka az mu pozwole. a w nocy tez sobie sam wlazi, mimo,ze zastawiam kanape. ale np w dzien, jak jestem i sie krece, to nie wejdzie, bo wie,ze mu nie wolno. leni sie strasznie, szzypiac go wyciagam mu duzo siersci. pare razy lizal przwa przednia lape, lilu cos jemu sie tam kiedys stalo? to, co, go ktorys ugryzl to byla tylna lapa? ja go w ogole calkiem inaczej teraz "rozumiem". pisanie, czytanie na watku krotkich info, nie daje realnego obrazu, jaki pies jest naprawde. miec go u siebie, choc tak krotko to juz jest duzo. teraz bym wiedziala, co pisac w ogloszeniach i w telefonach bylabym pewniejsza tego, co mowie. a wraz z pewnoscia siebie od razu zmienia sie nastawienie potencjalnie zainteresowanego psem. jak sie o tym mowi z sercem. tak samo z reksiem, jak u mnie byl, to od razu pokazal mi sie, jako calkiem inny pies, niz mi sie wydawal z opisow lilu. i od razu dom znalazl :) wiec warto moze bylo wtedy, podczas akcji Senior, jednak wziasc parowke na kilka dni do siebie. to tak na przyszlosc. jak jest szansa to trzeba bedzie ja wykorzystywac. od teraz moze kazdego psa do dt jadacego bed chiala najpierw u siebie potrzymac kilka dni, by go poznac inaczej, niz tylko przez kraty, lub z opisow pisanych. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Edited June 6, 2012 by kora78 Quote
kora78 Posted June 6, 2012 Author Posted June 6, 2012 a powiem ci, ze nie :) jest bardzo sprawny, myslalam,ze bedzie gorzej, ze bedzie lazil pomalu i leniwie. a on dziarsko maszeruje, ten ogon ma zawsze w gorze, jak idziemy, jak stoimy na ulicy. czesto te uszy w tyl daje, jak na fotach u lilu i ten ogon tez u niej na fotach czesto sterczy :) i w realu jest tak samo. on zawsze daleko z przodu na smyczy, chodze z nim na rozciaganej. ale pieknie reaguje, jak sie zatrzymam, jak nim skrecam na bok, jak auto jedzie. kuma. po schodach wskakuje, wszystkie na raz. sekunde sie przymierza. i zawsze chce isc wyzej, w koncu mieszka teraz na 3p. co do samego szurania, to czesto sie w przod wyciaga, bardzo fajnie :) przeciaga sie. spi na golym dywanie, nie umie uzywac mojej tymczasowiczowskiej poduszki, ani razu sie na niej nie polozyl. pewnie w legowisku tez by nie lezal. tylko to lozko wciaz. a jak cicho wskakiwal mi dzis rano do lozka. nawet nie wiedzialam, ze lezy obok :D aha, ma nawyk zagladania w kazda furtke dzialkowa, chce sie przeciskac pod spodem. ucieczkowicz. i po sikaniu wiekszym drapie trawe, ze az fruwa wkolo :D Quote
Klauzunka Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 i po sikaniu wiekszym drapie trawe, ze az fruwa wkolo :-D hahaha - Parówek teren zaznacza :) Moje po sikaniu to tak karczują, że aż momentami przywołuję je do porządku coby mi nikt nie zarzucił, że piękny-wysuszony,ochwaszczony trawnik rujnuję :) Quote
kora78 Posted June 6, 2012 Author Posted June 6, 2012 tak, zwlaszcza u mnie sa tacy nawiedzeni, co dbaja o trawniczki przed ich plotami. choc naprawde nie naleza do nich. kiedys juz dostalam ochrzan od sasiadki, ze jej tam moj dt kooooo robi. a pies akurat mial rozwolnienie. nawet, jakbym chciala, to bym nie miala, jak tego sprzatnac :D Parowek juz w domku swoim. poszlismy piechota, ciagnal skubaniec, chyba wiedzial, ze wraca do domu. a juz niedalko, w parku sikal co kawalek i wachal swoje murki, juz poznawal :) ale klatke schodowa ominal. szlismy od frotnu, moze oni zawsze tylem wychodza, przez podworko? wnioslam go na schodach, bo mu ciezko bylo, zaziajal sie. spacer dlugi i potem schody. stanal i odpoczywal. to go wnioslam. odebral go tata pani. a pani z corka mialy wrocic kolo 22giej wlasnie. lilutosi, nie mam jeszcze tych 10zl zwrotu, z mojej nadywzki omylkowej. kiedy moge sie spodziewac? chcialabym juz satka rozliczyc, sadze ze juz czas na to na spokojnie. Quote
Klauzunka Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 Parowek juz w domku swoim. poszlismy piechota, ciagnal skubaniec, chyba wiedzial, ze wraca do domu. a juz niedalko, w parku sikal co kawalek i wachal swoje murki, juz poznawal :smile: ale klatke schodowa ominal. szlismy od frotnu, moze oni zawsze tylem wychodza, przez podworko? wnioslam go na schodach, bo mu ciezko bylo, zaziajal sie. spacer dlugi i potem schody. stanal i odpoczywal. to go wnioslam. odebral go tata pani. a pani z corka mialy wrocic kolo 22giej wlasnie. Ciekawe jak Parówek - bo pewnie pani już w domu :) Luśka a może daj Pani Sato linka do Parówki- -jak nie ona to może jej córka czasami coś napisze:) Quote
Satrina Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 Uwilebiam Parówczaka, on jet takim ładnym psikiem i ten ryjek:-) Quote
Klauzunka Posted June 8, 2012 Posted June 8, 2012 Satrina napisał(a):Uwilebiam Parówczaka, on jet takim ładnym psikiem i ten ryjek:-) dokładnie taki radosny starszy pan - a ten jego wygląd ala parówka rozczulający :) Quote
wykrywka Posted June 8, 2012 Posted June 8, 2012 Przetrwał szczęśliwie Sato pobyt u kory78 :lol: i z opisów wynika, że nie było mu źle . My dowiedzieliśmy się przy okazji, że ten niepozorny piesek jest cudowną, radosną, energiczną i dobrze ułożoną istotką :lol: Quote
marta0731 Posted June 9, 2012 Posted June 9, 2012 A mi tam najbardziej się "podobała" na jakimś wcześniejszym zdjęciu dziura w kapciu TZ:eviltong: Kora, jak tak o niego nie dbasz, bo bardziej dbasz o psy, to się nie dziwię, że wkurzony jest jak bierzesz tymczasy ;););) Albo po prostu zazdrosny ;) :D Quote
marta0731 Posted June 9, 2012 Posted June 9, 2012 Ciotki, zajrzyjcie do Ślepaczka Badiego z mojego banerka, jest u Lilu, czyli były kolega Parófki ;) Kora pamiętasz jak byłyśmy w hotelu i nie mogłam od niego odejść? Taki kochany..... Już Lilu sama robi bazar, żeby mu się jakaś kasa uzbierała, to chyba mówi samo za siebie. Kilka psów bez wpłat i co? Oddawać do schronu czy hotel zamykać?:crazyeye: tfu tfu Zaniedbali tam za długo na wątku i się uzbierało, może chociaż podnosić, albo może coś wymyślicie...? Quote
wykrywka Posted June 9, 2012 Posted June 9, 2012 marta0731 napisał(a):A mi tam najbardziej się "podobała" na jakimś wcześniejszym zdjęciu dziura w kapciu TZ:eviltong: Kora, jak tak o niego nie dbasz, bo bardziej dbasz o psy, to się nie dziwię, że wkurzony jest jak bierzesz tymczasy ;););) Albo po prostu zazdrosny ;) :D Jakaś Ty spostrzegawcza i jak potrafisz wnioski wyciągać :evil_lol:, ale teraz przynajmniej już wszystko jasne :razz:. Sama bym na to nie wpadła, ale ... dziury w kapciu też wcześniej nie widziałam :-?. Byłam już na wątku Badiego. Normalnie katastrofa, taki dług :shake:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.