kora78 Posted December 26, 2011 Author Posted December 26, 2011 no, ale pixel za lilu to faul :D Quote
kora78 Posted January 1, 2012 Author Posted January 1, 2012 trzeba znow ogloszenia puscic, niebawem. Quote
kizimizi Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 trzeba Kora. On juz tyle tekstow ma i nic a nic! Quote
kora78 Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 trzeba pomyslec nad planem awaryjnym. parowka juz rok w hotelu. dozywotnio go utrzymywac nikt nie bedzie. trzeba pomyslec nad skrajnymi ogloszeniami jakimis, albo nie wiem co. cos musi chwycic wreszcie. Quote
kizimizi Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Kora dobrze ze o tym mowisz. Powiedz jak parowka z kasa stoi? Trzeba zmienic 1 post i tytul ze dziadzio nie ma juz kasy na hotel a domu tez brak. Ja zaraz powysylam pm do osob z watku co byly ale juz ich nie ma. Quote
kora78 Posted January 5, 2012 Author Posted January 5, 2012 kasa jest rozliczona w 1 poscie. ma kasy do lutego jakos. ale juz rok w hotelu, to przegiecie lekkie. ja juz nie wiem, tyle oglozen i gazety i nic nie pomoglo. Quote
kizimizi Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Kora nikt nie mowil, ze bedzie latwo. Trzeba go wciaz oglaszac i oglaszac i tyle. Znasz inny sposob? Znasz kogos kto by go przygarnal? Moze by do tej pani od Gizmola albo od Filipa napisac? One jakies psiary byly o ile dobrze pamietam. Kuba ma chyba ze 100 tekstow i zdaje sie ze potrzebuje nowy. Mam napisac, ze wyladuje na ulicy bo za kilka dni bedzie bezdomny? Lulu, nie bierz tego osobiscie, chodzi mi raczej o znalezienie mu w koncu domu. A oto parufaczste teksty: Tekst nr.1 Taki ot, niewielki sobie piesek. Zwykły Burek. Ani kolorów nie ma pięknych, ani sylwetki harta. Ale za to WALECZNE SERCE. Dlatego nazwałam go Bohater, lub Hero, jak kto woli... Ma już 8 lat, w schronie od 2007 roku. Początkowo zamieszkał w pięknym domku, z innymi niewielkimi psami, żył sobie, jak panisko na kafelkach. Jednak był zbyt hardy, zaczepiał inne psy, dostał wreszcie delegację na boksy ogólne, gdzie trafiają średnie i duże psy. Tam w boksie ze średniakami, już sobie nie może tak pogrywać. I jak widać na fotach, sam już spuścił nieco z tonu. Nieczęsto wychodzi z budy na widok człowieka. Nie skacze po kratach i łasi się, jak kot. Nadałam mu takie imię, bo przecież innego imienia on mieć nie może! Byłam świadkiem pewnego zdarzenia. Do tamtej pory Bohater był dla mnie zwykłym, małym, nieciekawym kundelkiem, jak dla wielu innych. Bo ani on nadzwyczaj piękny, ani kolorowo, ani smukły, jak hart, ani przyjacielki, na pierwszy rzut oka wierny towarzysz człowieka. A jednak To Bohater!! Podczas pewnej mojej wizyty w schronie, podeszłam do kojca, w jakim znajduje się inny nasz forumowy piesek, Reksio. Od niedawna właśnie Reksio jest w kojcu razem z Bohaterkiem. Reksio, jak zwykle, na widok człowieka zaczął ujadać i robić bączki, biegać w kółko. To sfrustrowało innego psa w kojcu, nieco większego. Takiego do kolan. Złapał on Reksia za kark, warczać pokazał mu, że jego zachowanie jest nieodpowiednie. Wtedy nagle, jak wicher jakiś rozszalały, wybiegł z budy obojętny dotąd parówkowaty kundelek. Desperacko wcisnął się między agresora i Reksia i warcząc, łypał groźnie oczami na średniaka. Ten w mig ustąpił i stał potulny, jak baranek. Bohater został bohaterem! Pilnował jeszcze chwilę obu kolegów, po czym ułożył się pod kratą, zapewne dopilnowując opanowania sytuacji. To zapewne nie był pierwszy tak odważny wyczyn naszego faworyta, bo średni pies bardzo szybko ustąpił. W moich oczach Bohater przestał byś grubym, starym kundelkiem. Czy w Waszych także? Bo to pies z nieformalnym wyrokiem- DOZYWOTNIO W SCHRONISKU Tekst nr2 Kubuś to grubiutki, nieduży psiaczek, którego adopcją nie interesował się nikt od wielu wielu lat. Dlaczego? Gdyż jest zwykły: ma krótkie łapki, pełny, okrągły brzuszek i pyzaty pyszczek. Nie bardzo wygląda jak jamnik, nie ma w sobie nic z modnych yorków, za to swoja postura baaardzo przypomina..... PARÓWKE. Kubuś może nie wygląda atrakcyjnie, ale jest bardzo wesołym i towarzyskim psiakiem. Jest posłuszny, uwielbia zabawy i pieszczoty z człowiekiem. Lubi spacery i wspólne spędzanie czasu. Najbardziej z tego wszystkiego Kubuś uwielbia pieszczoty i mizianko. Wygina się przy tym, pokazując z której strony teraz trzeba go czochrać, czy drapać. Jest naprawdę wielkim pieszczochem. Poza tym jest aktywnym psem, rozrywkowym. Bardzo lubi się bawić z człowiekiem, czy też samymi zabawkami. Jak widać na zdjęciach, wie co się robi z piłeczką. Byłby przez to dobrym towarzyszem zabaw z dziećmi. Grzecznie jeździ samochodem, początkowo jest podekscytowany wycieczką, jednak szybko się uspokaja. Nie sprawia kłopotów podczas wizyt u weterynarza. Ładnie chodzi na smyczy, sporadycznie pociągnie na smyczy w kierunku interesującego zapaszku, jednak nie jest to kłopotliwe. Kubuś jest posłuszny, reaguje na zakazy. Kubuś akceptuje koty, wszystkie suczki i znane sobie psy, ma oddanego przyjaciela Reksia. Jednak nie daje sobie w kaszę dmuchać, gdy zaczepiają go inne psy. Jest taki mały, a jakże waleczny. Kiedyś uratował swojego psiego kolegę przed pogryzieniem, nosi więc przydomek Bohater, lub Napoleon Kubuś spędził w schronisku 4 lata. Teraz mieszka w hotelu dla psów, gdzie każdego dnia pokazuje, jakim jest fajnym pieskiem. Początkowo mieszkał w kojcu, a teraz mieszka w domu i sypia w łóżku, jak widać :smile: Ma 8 lat, jest wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony przeciw wściekliźnie, oraz posiada identyfikacyjny czip. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej i zgoda na przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej. Jeśli nie masz możliwości samemu przyjechać po Kubusia, pomożemy Ci. kontakt w sprawie adopcji pod nr tel 668 836 964 lub mail lucyna1981@wp.pl tekst nr 3 Wiesz jak wygląda pies w typie Parówki? Nie?! Więc przedstawiam Ci KUBUSIA, Parówkę "par excellence" Kuba to godny przedstawiciel rasy, pies nieduży, grubiutki i jak na Parówę przystało bardzo uroczy, bardzo pewny siebie, niecierpliwy, żywy jak srebro, bardzo gadatliwy i przekochany! Kuba chętnie tupta na spacery, na smyczy chodzi ładnie, pilnuje się człowieka. Weterynarza raczej nei lubi (niezależnie od płci i wieku) jednak na wizytach pokazuje najlepsze maniery. Rzeczą, którą każda Parówka uwielbia jest CZŁOWIEK i wspólne z nim spędzanie zcasu. Uwierz mi, że Kuba będzie zawsze pierwszy wdrapywał się na kanapę (oby nie była za wysoka), zajmował twój fotel i czekał na ciebie przy łóżku, byś go trochę podrapał i poczohrał po brzuszku. Kubuś akceptuje koty, wszystkie suczki i znane sobie psy. Jednak nie daje sobie w kaszę dmuchać, gdy zaczepiają go inne psy. Jest mały, ale jary Kiedyś uratował swojego psiego kolegę przed pogryzieniem, nosi więc przydomek Bohater, lub Napoleon. Ma 8 lat, jest wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony przeciw wściekliźnie, oraz posiada identyfikacyjny czip. Kubuś spędził w schronisku 4 lata. Teraz mieszka w hotelu dla psów, gdzie każdego dnia pokazuje, jakim jest fajnym pieskiem –zresztą my to wiemy od dawna, teraz czas, abyś i ty się przekonał! kontakt w sprawie adopcji pod nr tel 668 836 964 mail lucyna1981@wp.pl Tekst nr4 Kubuś to starszy pies. Ale wskazują na to tylko jego ząbki. Poza tym to fajniutki, radosny psiak. Lubi się bawić zabawkami, uwielbia spać w łóżku przytulony do szyi swojej opiekunki. W kontaktach z psami, zawsze dominuje, nikt mu nie podskoczy. Grzecznie żyje z kotami. Dla ludzi grzeczny i łagodny. Chodzi na smyczy, grzecznie jeździ autem. To wielki łakomczuch, jak widać na zdjęciach. Nadaje się świetnie dla osób starszych, emerytów, domatorów. To pies domowy, kanapowy, dobrze się czuje w niewielkim mieszkaniu. Byle nie było dużo schodów, bo trze po nich tłustym brzuszkiem. Kubuś zwany Parówką ma okolo 8-9lat. Jest zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany. Nic tylko brać i kochać. To wyśmienity termofor na nadchodzące zimne i długie wieczory. Psiak niewielki, niski i podłużny. Mieszka w domu tymczasowym, wcześniej długo mieszkał w schroniskowej budzie. Warunki adopcji i więcej szczegółów o Kubie pod nr tel 668 836 964 lub mailowo lucyna1981@wp.pl Quote
Satrina Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Kurcze, mi się wydaje, że tu największym problemem jest jego wiek (chociaż jak na malucha to jest w srednim wieku), bo wizualnie jest fajowy. Najlepiej by było trafić z nim do starszych osób-nie wymagających.Ja postaram się przejrzeć portale dla seniorów i zobaczę czy można tam umieścić ogłoszenia o psiaku.Zobaczymy co z tego będzie. Właśnie przeglądam te ztrony i fora i trochę tego mało, ale może wcisnę tam gdzieś ogłoszenia o Parówce. Quote
kizimizi Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 no wlasnie ten wiek. moze napiszmy ze ma 7 lat, co? Quote
kora78 Posted January 5, 2012 Author Posted January 5, 2012 a potem sie da papiery i tam jest,ze ma 8? rok temu! albo pojda do weta i wet prawde powie i bedzie zwrot. jakos trzeba do seniorow trafic, oni internetu nie maja raczej za czesto... moze jemu dodac mocno w tekscie, ze pies niewymagajacy, ze spi caly dzien? ze nie trzeba 5 razy dziennie na spacer z nim biegac daleko gdzies? ze taki len dla kogos malo ruchliwego? wzmocnic to. moze jego sie da wcisnac na strone jakiejs fundacji, ze do adopcji jest taki pies? tam moze wiecej ludzi zaglada??? Quote
kizimizi Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 wlasnie rozsylam pm z przypomnieniem o parufczaku. Kora ja nie wiem, niech inni madrzy radza Quote
LILUtosi Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Parówka to pies bezproblemowy - jest kwintesencją miłości do człowieka. Gdybym nie miała tyle psów zostawiłabym go sobie - grzał by mnie do końca życia. Czysty i dba o czystość uszu człowieka ;-) Quote
kora78 Posted January 5, 2012 Author Posted January 5, 2012 ale on juz tak dlugo jest w dt. tak nie moze byc. im dalej, tym gorzej, jemu lata lecą :( z reksiem mialo byc gorzej, a jak sie udalo fajnie. cholera, czemu ta parowka sie nie podoba? Satrina, dzieki za pomoc z dziadkami :) Quote
kizimizi Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Kora zrob mi przysługe i wyrzuc wszytsko co jest poza parufka z 1postu i napisz WIEEELKIMI literami ze on nie ma kasy i ze zaraz bezdomny bedzie. Odswiezylam go i na parówkach w potrzebie i na starszych psach. Quote
fiorsteinbock Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 kizimizi napisał(a):wlasnie rozsylam pm z przypomnieniem o parufczaku. Kora ja nie wiem, niech inni madrzy radza Dzieki kizi za link, ale ja nic nie doradze madrego, szczegolnie, że Lisio rok siedzi w hotelu. Sytuacja jak u paróweczki - ogloszenia w necie, gazetach i nic... To za trudne na moja głowe :( Quote
kizimizi Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 musze ci powiedziec, ze to samo sobie pomyslalam jak do Ciebie pisalam. Pewne psy chyba juz domu nie znajda, pytanie tylko co dalej? Quote
LILUtosi Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Znajdą, znajdą. Czasem trzeba dłużej poczekać. Quote
Satrina Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Mam jeszcze taki durny pomysł,żeby wysłać kilka propozycji psiaków z ich historią do pobliskich klubów seniora-tutaj na Dolnym Śląsku. Oni sie często spotykają, a i tak nie mają nic do roboty to z pewnością przeczytają i obejrzą zdjęcia piesków-możemy trafić na podatny grunt. Co sądzicie?Mogę się tym zająć.Koszt nie będzie wielki, bo tylko za znaczki a zdjęcia druknę w pracy. Quote
Lobaria Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Satrina napisał(a):Mam jeszcze taki durny pomysł,żeby wysłać kilka propozycji psiaków z ich historią do pobliskich klubów seniora-tutaj na Dolnym Śląsku. Oni sie często spotykają, a i tak nie mają nic do roboty to z pewnością przeczytają i obejrzą zdjęcia piesków-możemy trafić na podatny grunt. Co sądzicie?Mogę się tym zająć.Koszt nie będzie wielki, bo tylko za znaczki a zdjęcia druknę w pracy. Dobry pomysł, starsi ludzie to często bardzo dobre domki. Quote
LILUtosi Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Trzeba tylko uważać bo smalcu ma dużo na sobie. A niestety wśród starszych ludzi panuje przekonanie że to pomaga. Moja babcia dobry człowiek a sama wspomina jak to jej ojciec wyszedł z choroby po smalcu z psa. Quote
Lobaria Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 LILUtosi napisał(a):Trzeba tylko uważać bo smalcu ma dużo na sobie. A niestety wśród starszych ludzi panuje przekonanie że to pomaga. Moja babcia dobry człowiek a sama wspomina jak to jej ojciec wyszedł z choroby po smalcu z psa. Oczywiście, że sprawdzenie domku musiałoby być wnikliwe... Quote
Satrina Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 O Bosze...... zapomniałam o tym procederze. Quote
Satrina Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Kochany jest, konieczie musi znależć dom!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.