Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kora, nie wiem sama jak z tymi moimi deklaracjami, wez kochana wpisuj daty zaksiegowania w rozliczeniu-bedzie latwiej sprawdzac jesli cos sie znow pokreci, przelam 30zl-to rozloz jak tam pasuje.

a widze, ze Reksiu to lozkowo-kanapowy pies:)

Posted

Jeśli chodzi o mieszkanie w mieście to trzeba rozróżnić , centrum i osiedle. Mój pies też by się nie nadawał do mieszkania w centrum, ja też bym nie dała rady ;).
Ale tak jak na moim osiedlu to jest spokój, wiadomo autka jeżdżą ale te osiedlowe, a główna ulica sporo dalej.
Także w mieszkaniu na miłym osiedlu to chyba by mógł mieszkać. Dobrze, że się uspokoił z tym sikaniem. A strach przed większymi pieskami to już mu chyba zostanie, ale fajnie że chociaż nie reaguje agresywnym zachowaniem tylko ogonek tuli. I do dzieci z tego co piszesz Kora też się chyba nadaje, np. gdyby jacyś dziadkowie go chcieli przygarnąć których wnuki odwiedzają to nie będzie problemu. Ważne że jest coraz więcej informacji o psiaczku, to daje lepsze możliwości znalezienia domu.

Posted

chyba zaczne od teraz te daty wpisywac, juz o tym myslalam wczesniej, ale na mysleniu sie skonczylo...
tak, Reksio wybitnie kanapowy!
spokojna czesc miasta, jak najbardziej, z malym ruchem ulicznym, minimalnym. nie chce go stresowac zgielkiem i gwarem. albo jakas wioska, mala miejscowosc, bez tirow, autobusow, halasow.
boi sie burzy, wiec w sylwestra pewnie tez bedzie cierpial.
tak myslakam o starszych ludziach, ze do wnukow ok, bo lagodny, jak baranek. nie lubi bawic sie z dziecmi, biegac, woli spokoj. ale krzywdy zadnemu dziecku nie zrobi. wiec takie wnuczki podrosniete, ktore wiedza, jak z psem sie postepuje to jak najbardziej.
dzis Reksio juz weselszy, cieszyl sie, jak wrocilam z zakupow, biegal i machal ogonem :0
a zostawiony w ogrodzie na lince, z dzieckim, gdy lecialam do domu po aparat piszczal i szczekal.
po warzywniaku pieknie chodzi tylko po sciazkach :D

dzis w nocy tez sie zsikal 3 razy na kafle. raz mi synek przylecial powiedziec, ze pies sika, to ja z daleka krzuknelam i od razu przestal i sie wystraszyl.
na spacerkach 2, zawsze jedno siku, zawsze dlugo stal. moze rzeczywiscie ma cos nie tak z ukladem moczowym? ze sika raz a dobrze, powolutku mu leci...

a jak pieknie idzie na smyczy z dzieckiem... na rozciagnaje, ma luz, a idzie kolo nogi doslownie :) chcialam foto, ale w sloncu by nic widac nie bylo. mam za to inne.




Uploaded with ImageShack.us




Uploaded with ImageShack.us

Posted

dzis Reksio sie bawil, czyli wywalil sie na plecy i ja go tarzalam, po brzuchu szarpalam, za pysk, itp. takie przepychanki. bardzo delikatny jes, moze troche nie wie, co ma robic. i na zabawke tez reagowa, ale cos nam szybko probe zabawy przerwalo.
no i bardzo lubi chleb, okazalo sie przy sniadaniu :( a slodyczy nie umie jesc, ani psich przysmakow.
jak synek jadl to Reksio go na krok nie odstepuje, a w misce koncowka sniadania zostala przeciez :D Reksio chcial m uz rek wyjmowac, bo sa na jednej wysokosci, reka dziecka i pysk Reksia. przynajmniej mi dziecko szybko zjada wszystko i bez szemrania :D




Uploaded with ImageShack.us






Uploaded with ImageShack.us





Uploaded with ImageShack.us[/URL



no i ta zabawa nasza


[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/807/sam3677.jpg/]


Uploaded with ImageShack.us


reszta pozniej

Posted

identyczna prawie fotka, ale jak juz sciagnelam to juz wrzuce. do wyboru macie



Uploaded with ImageShack.us




daje duzo z dzieckiem, bo jest odniesienie do wielkosci. no i foto z dzieckiem musi byc w ogloszeniach.




Uploaded with ImageShack.us




a Reksio nie boi sie tylko duzych psow, ale wszystkich. mijalismy tez 2 razy takie jak on i tez sie bal, uciekal nawet przed parowa, mniejsz aod niego, dlugowlosa, zapasiona, ze ledwo chodzi i ledwo ziepie... mamy tu takiego, z babcia jeszcze grubsza, niz on :(







Uploaded with ImageShack.us







Uploaded with ImageShack.us

Posted

pan od kubusia nie zadzwonil :(

Reksio mial spotkanie z sunia z cieczka, sznaucerka mini i mocno zaintereswany byl. ja myslalam,ze ciachany pies ma juz w nosie, te klimaty...

dzis nowa uliczke zwiedzalismy. byl ow miare ok, ale na widok motoru i roweru panika wielka. obce dzieci tez go obglaskiwaly i stal grzecznie i sie dawal.
dzis juz szmakoska z pedigree zjadl chetnie :)
juz na spacerku siusia po 2-3 razy :) a kupa jaka wielka byla. od razu po siku :D smiesznie
Reksio mi sie dosc chudy wydaje, nie wychudzony, brozn Boże, ale tez nie ma nadmiaru zadnego. na zime trzeba go podtuczyc troche. ma cienka warstwe tluszczyku
a zeby... kly ma prawie niewytarte, jak tobi mial. kamien ma wielki, ale niestarte w ogole, ja bym mu mniej lat dawaa w ogloszeniach koniecznie. bo wychodzi mu 9teraz. ja bym dawala 7 lekka reka. co Wy na to?
po naszej ulicy chodzi z ogonem do gory, wacha zapaszki juz. aut boi sie bardzo.

Lilu, jak wy autem wjezdzacie na swoja posesje? tak mnie zaciekawilo. jak autem wjezdzacie to przez ptwarta na osciez brame psy Wam na ulce ie uciekaja? czy je najpierw zamykacie kazdego po kolei?

Reksio przychdozi na glaski, leb na kolanach mi kladzie, na zawolanie najczesciej moje. na te chwile wydaje mi sie, ze jest psem- dającym odetchnac. pol dnia lezy sobie na kanapie, popatrzy co sie w domu dzieje. wstanie, pojdzie za mna do lazienki. pojdzie na spacer i znow na kanape. rozwala sie, albo zwija w klebek i spi. nie jest aktywnym pem, jak to bylo pisane dotad w ogloszeniach. co by tylko latal i sie bawil, biegal i szczekal. jest calkiem inny, niz byl w schronie i jak go u lilu widzialam. nie wiem, czy tam mu lepiej, w ogrodzie wsrod bandy psow, czy tutaj w spokoju, w zamknieciu.
u mnie w ogrodzie kladzie sie, glownie lezy sobie i obserwuje, relaksuje sie, mruzy oczka. nie biega, jak wariat wkolo. ale tez tutaj auta nie jezdza, psy w dali szczekaja, auta w dali, kosiarki w dali.
z tego, co ja go znam, to widze, ze w domu on sie wyciszył

nadaje sie do rodziny z dziecmi, ze wzgledu na lagodnosc, ale nie,zeby dzieci go meczyly zabawami, bo on bedzie ich olewal, albo stal jak cielak i pozwalal sobie wszystko zrobic. do spokojnej rodziny, ktora duzo w domu siedzi. albo ma ogrod i on by sobie na trawce lezal i sie relaksowal. albo do dziadkow jakis. ale bezwzglednie bez zadnego psa, zadnego. moze byc kot, gryzonie, papugi. i spokojna okolica, nie chodzic na zakupy z pancia swoja, bo ucieknie spod sklepu. nie jezdzic autobusem, bo ucieknie.
Reksio siega w klebie pod samo kolano, glowe ma na styk powyzej kolana, taki niski wcale nie jest. tylko szczuplutki, na cienkich nozkach.


a eraz lezy na grzbiecie i ma wyciagnieta przednia lape do gory i chrapie :D

Posted

ostatni spacer po 23ciej. a rano po 6 slysze, ze Reksio wstal i idzie na przedpokoj i .. woda cieknie. to sie zerwalam i lece. on juz lezy na ziemi, boi sie, ze dostanie lanie :( powiedzialam,ze nie wolno, ubralam sie i na siku. zrobil.
bylo nasikane juz w 2 miejscach, czyli sikal i wczesniej. nie wiem, czy on poprostu w nocy nie umie utrzymac, bo za dlugo? bo nie znaczy terenu w ogole, to nie jest znaczenie. to sa duze kaluze, 3 duze. w dzien mi jakos nie sika przeciez ani razu. awet w 1 dzien nie sikal w ogole, wiec umie utrzymac, jak chce. nie to,ze nie umie czystsci w domu zachowac. a od polnocy, do 6 rano nie moze utrzymac? pije bardzo malo, albo wcale. no, ryz wode wciaga. nie wiem, o co chodzi z tym sikaniem w nocy. moze wtedy wyluzowany jest, jak cisza w domu... spi na kanapie, na kanape ne sika, zawsze idzie na przedpokoj, czyli kolo wyjscia z domu.

juz na spacerkach zawsze siku robi, po 2-3 razy.
w ogrodzie walczyl z mrowkami gryzacymi go po pysku :) smiesznie.
mam nowe fotki ogrodowe, dam wieczorem.
nie zjadl dzis sniadanka, az dziwne. ryz z watrobami kurzymi, wczoraj to zajadal, dzis malo chetnie. i porwal kabanosa dziecku, ale byl płacz... hehe

Posted

no i Reksio pojechal :(
przykro mi :(
to taki wystraszony, bezproblemowy prawie piesek, grzeczny, lagodny, przyjazny, spokojny, cichy.
Reksio zabierzemy sie za szukanie domku najlepszego dla ciebie, tylko niech ktos to sikanie nocne mi tu skonsultuje i lecimy :)]
ja bym mu kupila metro wroclaw. 40zl. moze zamiast tej slaskiej gazety, co? albo slaska w tygodniu, bo tanio.

Posted

tekst dla Reksia, domowego psa:


Pilnie poszukujemy domu dla niewielkiego, 8letniego Reksia. Pies mieszka obecnie w hotelu dla psów, gdzie jest gryziony przez pozostałe hotelowe psy.
Nie dość, że kiedyś Reksio żył na łańcuchu, nie dość że w trakcie choroby oczka został porzucony, że mieszkał ponad rok w schronisku, gdzie też gryzły go psy, to jeszcze teraz nie może wieść spokojnego życia, w oczekiwaniu na dom stały.
Zawsze ostatni do miski, zawsze ostatni do ludzkiej ręki i tej odrobiny pieszczot, które tak lubi.

Za co los tak każe tego niewielkiego czworonoga? Przecież to taki fajny psiak...
Reksio pilnie szuka domu, choćby tymczasowego, najlepiej bez psów, lub z bardzo łagodnymi psami. Tam, gdzie mógłby czekać spokojnie na dom właściwy.

Reksio zamieszkał na kilka dni w domu tymczasowym w mieście, żeby można było lepiej go poznać, jego charakter i jego lęki. Reksio pokazał się, jako bardzo łagodny i spokojny pies. Nie skrzywdzi nawet muchy. Cierpliwy do dzieci w każdym wieku, pozwala im na wiele. Jednak nie podejmuje zabaw, bo już nie w głowie mu wygłupy. Toleruje koty i inne domowe zwierzęta. Jednak boi się psów, omija łukiem spotykane na ulicy, obce psy, zwłaszcza te większe. Reksio nie może mieszkać w wielkomiejskim centrum, bo tego nie zna i bardzo się boi, zwłaszcza ruchu ulicznego. Boi się też burzy i grzmotów petard. Trzęsie się wtedy, jak osika :( Ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie, reaguje na zawołanie. Potrafi także jeździć autem.
Reksio to typowo kanapowy pies, układa się zawsze w kąciku kanapy. Reaguje jednak na zakaz wchodzenia do łóżka. Jest spokojny, nie potrzebuje wiele ruchu, większość czasu w domu leży na kanapie obserwując domowników. W domu jest psem cichym, nieszczekliwym. Ale na ogrodzie zawsze ostrzeba, gdy zbliża się obcy. Reksio potrafi się bawić z człowiekiem. Uwielbia się tarzać na dywanie, lub w trawie, cudownie wtedy wygląda. Lubi też spędzać godziny na leżeniu w trawie, spaniu i obserwacji otoczenia. Reaguje na zakazy, boi się gwałtownych ruchów, karcenia go, przywiera wtedy z lękiem do ziemi, prosząc by go nie bić. To naprawdę biedny piesek :(
Szukamy dla Reksia domu w spokojnej, cichej okolicy, gdzie nie ma dużego ruchu ulicznego, bez psów. Może to być mieszkanie, może być dom z ogrodem.

Reksio ma około 8lat, jest zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany i ma identyfikacyjny mikroczip. Je karmę suchą, ale najbardziej lubi gotowaną. Waży niecałe 10kg. To szczuplutki pies, na długich nóżkach.

A może wzruszył Cię los Reksia i zaoferujesz mu dom stały? To jeszcze lepiej!

Prosimy o pomoc! zadzwoń 668 836 964 lub napisz lucyna1981@wp.pl
pomożemy w dowozie, jeśli będzie potrzeba

Posted

Słodki jest maluch, chociaż w sumie nie taki maluch, jakoś zawsze mi się wydawało że on jest coś w typie ratlerka. Tylko ładniejszy dużo :).
Ale on taki w sumie mniejszy średniak jest, jak przy nodze stoi.
Właściwie jego jedynym problemem jest to sikanie, faktycznie najlepszy to byłby domek z ogródkiem, żeby w razie czego mógł sobie od razu wyjść na polko.

Posted

u lilu ma ogrod otwarty, a i tak sika w domu. tzn drzwi z domu. no, ale tam znaczy. jakby nie musial znaczyc, a tylk by nie mogl utrzymac to by sie ogrod przydal, taras. tylko kto zostawia drzwi po polnocy otwarte na ogrod? zwlaszcza w zimne dni, a takich mamy w naszym klimacie az nadmiar...

Posted

nigdy buda, ja go do budy nie oddam. nie wyobrazam sobie tej chudziny zimą w budzie. nie ma opcji. to pies kanapowy. bede walczyc o dom, nie bude.

mysle,ze 3 dni, 3 noce u mnie to za malo, ze on sie da nauczyc, ze w domu nie wolno. tak bardzo reaguje na zakazy, paniką to chyba latwo u niego cos wyegzekwowac. tak mysle.

Posted

Poznałam Reksia w niedzielę, kochany jest baaardzo:loveu:
I mały się wydaje może nie z racji wysokości, ale taki szczuplutki jest i łapki takie cienkie:razz:

Rzeczywiście albo zbadać mocz, albo po prostu uczyć (czyli oduczyć). On nie zasługuje na budę, o nie:oops:

Nie napisalaś Kora, jak tymi petardami strzelali, pies w jakiś szał wpadł, w sensie strachu, wył, przyklejał się do ziemi, cały się trząsł, potem znów się wyrywał, potem znow zamierał w bezruchu trzęsąc się masakrycznie :( Biedny straszak :(

A jak się ucieszył jak Lilu zobaczył jak po niego przyjechała:lol::cool3:
Normalny milusi psiak, no nie mam jak napisać inaczej

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...