anielica Posted October 5, 2006 Author Posted October 5, 2006 Nie wie biedulka, boli ją pewnie, nowe miejsce... Krysiu, dziękuję w imieniu Czupurki! Jak będzie w dobrej formie zrób jej proszę zdjęcia, wystawimy na allegro i na eurocity. Trzeba aktywnie szukać domku dla suni! Quote
Tiger Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Krysiu .... chciałam Ci tylko zwrócić grzecznie uwagę ,ze zapomniałaś o WARZYWACH do tego kurczaka .....:evil_lol: Przecież ona do tej pory codziennie jadła warzywa .........:cool3: A tak poważnie ......to myślę ,ze już za kilka dni Czupurka będzie jak nowo narodzona..... Quote
Krysiam Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 Właśnie od niej wróciłam. Jest ciągle przestraszona ale wygląda juz lepiej. Trzeba ją koniecznie lepiej odżywić - powiedzieli mi że ciągle wydale jakieś zmielone kości - dziś też jej zawiozłam ryż + kurczak+marchewka; oczywiście też dostaje normalne jedzenie w lecznicy. Jest juz znowu szczupła - ale zdjęcia zrobie jak sie odkarmi i zdejmą jej kołnierz. Quote
anielica Posted October 7, 2006 Author Posted October 7, 2006 Biedna Czupurka, na pewno jest bardzo zestresowana... Może ja jej zrobię już aukcję z tymi zdjęciami, które mamy? Ja wierzę, że jak już dałaś jej sznasę Krysium, to znajdzie się i domek dla niej. Żeby już była biedulka naprawdę u siebie... Quote
Krysiam Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Czupurka jest juz OK. - biega, przymila się i ma wspaniały apetyt. Zastrzyki robią jej przy jedzeniu - nawet tego nie zauważa. Ja niestety wyjeżdżam na cały przyszły tydzień za ocean - wracam w przyszły poniedziałek i wtedy ją odbieram, Czupurka, jak wiele psów schroniskowych, boi się mężczyzn i reaguje na nich lękiem i warczeniem. Czupurka jest w Warszawie, w lecznicy na Tatarkiewicza, tel. 22 672 0440.(podaję na wszelki wypadek). Quote
Tiger Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Aż za ocean ?! Szerokiej drogi !!!! Wracaj do nas szybko... Cieszę się ,ze Czupurka ma się lepiej ..... a facetów nie lubi......bo niestety u nas w schronie pracownicy to sami faceci...... może kiedyś się przekona...... szukamy domu dla Czupureczki !!!!! Quote
anielica Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 Czupurko, biegnij w górę szukać domu! Tak długo na niego czekasz :shake: Quote
anielica Posted October 9, 2006 Author Posted October 9, 2006 Byłyśmy dzisiaj u Igi. Źle z nią :placz: Quote
Neris Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Co jest z Igą? Trzeba natychmiast wyciagać? Quote
anielica Posted October 9, 2006 Author Posted October 9, 2006 Neris, no niestety nie wiemy co z nią. Jest nienaturalnie gruba - nie tak jak w ciąży, ale jakoś tak w sobie, jest też nieruchliwa, chodzi po boksie noga za nogą, ostatnio nie mogła podskoczyć w górę, żeby wskoczyć na budę. Może to psia depresja, może ma już dosyć..., a może jakaś choroba ją zjada... :shake: Quote
anielica Posted October 9, 2006 Author Posted October 9, 2006 Dałam Czupurkę na allegro. Trzeba aktywnie szukać domku... http://ssl.allegro.pl/show_item.php?item=133400937 Prosimy o :kciuki: Quote
Neris Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Boże, czy to nie ropomacicze???? Albo wodobrzusze czymś spowodowane. Quote
Tiger Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Ja też najbardziej obawiam się tego ropomacicza......:placz: to nie ta sama Iga ..... Na depresję mi to nie wygląda , poza tym ona całkiem nieźle zaklimatyzowała się w schronisku..... Chociaż .....teraz ......gdy od kilku miesięcy nie wychodzi na spacery..... Ona zawsze tak czekała na spacer i biegała, skakała jak dziecko...... a dziś ....... Zdjęcia marne , ale nie dało się zrobić jej innych..... Chodzi taka jakby zgarbiona , z trudem , z nosem przy ziemi i wcale nie podchodzi do krat.......kiedyś to było nie do pomyślenia ....... co robić , co robić ......:placz: :placz: :placz: Quote
anielica Posted October 10, 2006 Author Posted October 10, 2006 Fatalnie, musimy ją zabrać. Kombinujemy co zrobić i gdzie przetrzymać sunię. Hotel odpada, bo zbankrutujemy... Ale ona nie może czekać :shake: Quote
Neris Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Poprosiłam o pomoc Wandul66. Miała wziąć na tymczas buldożkę Zuzię, może zlituje się nad Igą... Quote
Kar0la Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Moim zdanien to niestety może być ropomacicze.....jeśli tak to sunia ma ma bardzo mało czasu.... Quote
asiuniap Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Może do tego hotelu mosii w Radomsku? Wprawdzie to 260 km, ale może znalazłby się transport, jeśli oczywiście wysupłałoby się kasę na leczenie. Quote
Tiger Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Iguniu , co zrobić , co zrobić ????:placz: :placz: :placz: :placz: Tyle już przeszłąś w tym schronie i nie poddałaś się .... To taka sympatyczna suczka...... Boże....... Quote
Masza4 Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2269791#post2269791 to wątek tylko Igi-jeśli moderator go nie usunie, to może w ten sposób znajdziemy jakiś przytułek dla suni.. Quote
ARKA Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 asiuniap napisał(a):Może do tego hotelu mosii w Radomsku? Wprawdzie to 260 km, ale może znalazłby się transport, jeśli oczywiście wysupłałoby się kasę na leczenie. :crazyeye: jesli suka ma zaawansowane ropomacicze to Ty chcesz ja tluc 260 km aby macica pekla i ropa sie rozlala, chcesz ja dobic??:crazyeye: Zabierajcie sunie do szpitala w Lublinie na cito i potem jakis hotelik, dom tymczasowy. Czy nie ma w Lublinie i bliskiej okolicy hoteli dla zwierzat?:shake: No chyba w takiej sytuacji pieniadze sie zbierze:shake: Ze zdjeci ona mi wyglada na ciezarna sunie, zaawansowana juz-brzuszek opuszczony. Czy nie mozecie jej zobaczyc sutkow, jak wygladaja, czy ma pokarm? Czy tam w boksie sa psy, czy ma szanse byc w ciazy? Czy tak czy siak sunie trzeba zabrac!!:shake: :shake: :shake: Quote
kacha_wawa Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Neris, sytuacja nie jest łatwa, ale wiem co to ropomacicze, sunia moich rodziców mało nie odeszła za TM:( Tu się liczą godziny, sekundy, minuty... :( Trzeba Ją teraz ratować, za wszelką cenę... Wierzę w dogomaniaków, wierzę, ze nie zawiodą, teraz trzeba działać, sunia może nie przeżyć do rana... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.