Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wieści z ostaniej chwili - był u nas pan kurier z Animalia.pl (uwielbiam tę firmę) i przywiózł nam worek karmy Eukanuba jagnięcina z ryżem, Frontline dla obu dziewczyn - własnie zakropliłam, dwie piękne czerwone obroże z cyrkoniami :loveu: i dwie lekkie adresówki, a niech mają dodatkowe :evil_lol: teraz jestem już troszkę spokojniejsza :lol:

Reakcja dziewczyn - Lara paraduje w obroży i każe podziwiać że nowap; Usieńka lekko wnerwiona że coś Jej na szyi założyli i próbuje zerwać, drapiąc się i przychodzi do mnie, że niby to dziadostwo Jej przeszkadza :evil_lol:

adresówki leciutkie, już założone i niech mnie głowa już nie boli za bardzo :evil_lol: bo pierwotne adresówki mają wszyte - Usieńka w szelki, Lara - w stara obrożę, więc jutro znowu będę uprawiała robótki ręczne :evil_lol:

Halcia, dziękuje za słowa otuchy i wsparcie :)

a teraz zmykam na wieczorny spacer :lol:

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='kaskadaffik']Mam zdjęcia, ale Koniczynki :) Elzę "dorobię :)

Śliczna jestem :)




1/3 futra z mojej dooopki wyczesana :)



Tutaj widać ten odsłonięty ząb, który czyściliśmy, nie narasta dziąsło na niego niestety,,,



Super te Usiowe postępy !!!
A ja sie powtórzę ze zdjęcaimi, bo zaraz zgina w tłumie, a ja nie mam czasu na robienie za chwilę następnych niestety ....

Posted

Malgossska napisał(a):

Trzymajcie kciuki, bo to nasza pierwsza wyprawa... porobimy zdjęć aparatem siostry bo mój dalej w naprawie i wreszcie założymy posta w dziale szczęśliwych adopcji, i nie bedę Wam tutaj zasmiecać :lol:

P.S. za dwa tygodnie sterylka Usieńki bo wyniki Jej krwi nie pozwalały zrobić wcześniej...

Trzymam kciuki bardzo mocno:thumbs:. Usia zaskocz towarzystwo pozytywnie.
Malgossska wszystkiego naaajlepszego:new-bday::tort:.
Kaskadafiik bardzo dziękuję za zdjęcia. Ciotki częstujcie się nimi do ogłoszeń. Koni śliczności pora już do domu:Dog_run:

  • 2 weeks later...
Posted

ewab napisał(a):
Trzymam kciuki bardzo mocno:thumbs:. Usia zaskocz towarzystwo pozytywnie.
Malgossska wszystkiego naaajlepszego:new-bday::tort:.
Kaskadafiik bardzo dziękuję za zdjęcia. Ciotki częstujcie się nimi do ogłoszeń. Koni śliczności pora już do domu:Dog_run:



Ewo, dziekuje za życzenia i takie szybkie sprawozdanie, bo okropnie zajęta jestem i jedynie dla psic moich czas znajduję, bo one najważniejsze, zaraz po Natalii.

Przyjechałysmy na działkę i wyszlismy z samochodu, Usia na smyczy. Wszyscy pouczeni o ignorowaniu Usi więc, buzi, buzi, życzenia urodzinowe i na krzesła. Usieńka przy mojej nodze, ok, podchodzą ludzie, Ona ok, siedzi sobie... Po przywitaniu, spuściłam Ją ze smyczy, pobiegała sobie 20 min, i wtedy zostały wypuszczone z domu pozostałe psy, która oczywiście przybiegły Usię obwąchać. Usieńka pomnik zrobiła, że niby Jej nie ma i za chwilę czmychnęla za dom... działka duża w lesie, ogrodzona, więc ide Jej szukać... po 10 m widzę, że Usieńka siedzi i na mnie czeka :loveu: zawołałam, przybiegła i poszła za mną ... i to cale rewelacje :evil_lol:

Po przyjściu, położyliśmy pod drzewem, lekko w oddali, Jej kocyk i podusię, michę z jedzeniem i wodę. Usieńka leżała i obserwowała całe to towarzystwo oraz psy. Po godzinie zaczęła podchodzić coraz bliżej i biegać z Rubikiem (jamnik długowłosy mojego brata).

Po dwóch godzinach zaczęła wszystkim prezentowac swoja podusię :evil_lol: brała ją w zęby i biegała z nią wkoło domu, jak po arenie cyrkowej :evil_lol:
Po trzech godzinach zakochała się w mojej bratanicy (wolontariuszka w schronie w Płocku) i nawet przestała bac się podchodzić do stołu.

Prawdę mówiąc, nikt z nas nie oczekiwał, że będzie aż tak dobrze :loveu: spaliśmy w domu na dwóch piętrach, zero problemu z psami, wszystkie biegały i się bawiły.

Następnego ranka były zawody z aportowaniem. Zgadnijcie, kto najszybciej biegł do rzuconej zabawki i ją przynosił? :evil_lol: Były psy: moja Lara, Rubik (jamnik) i Pusia (maltanka).

Otóż zawsze pierwsza była Usieńka :evil_lol::loveu: i to Ona zabawkę w zęby łapała, nawet jak ktoś próbował Ją wyprzedzić :evil_lol:obrotna jest panienka :evil_lol:

Moi rodzice są w Usi zakochani po uszy bo jest bardzo podobna do ich ostatniej suczki - Tory :loveu: co skutkowało tym, że tatko kurczaczka pod stołem Jej dawał, choc prosiłam by tego nie robił, bo Ją nauczy żebrania :shake: okropni Ci ludzie, oj okropni :evil_lol:

czekam jeszcze z założeniem posta na adopcjach bo zdjęcia w obróbce. Wielkie sorry za zaśmiecanie TEGO posta, ale musiałam napisać, po prostu :)


I jeszcze raz Wam wszystkim DZIĘKUJĘ, gdyby nie Wy, nie miałabym Tej pociechy (która ma ksywkę Lambada, bo jak się cieszy to odwala piękny taniec brzucha i nie sposób się oprzeć by też tyłkiem nie kręcić) :loveu:

Posted

Bardzo ciesza takie pozytywne relacje.Widzisz,sunia nie zawiodła....tylko Tatko troche:diabloti::eviltong:,ale to Ciebie,a nie Usie:evil_lol:Psy rewelacyjnie potrafiążebrac i zawsze sie znajdzie ktos,kto zawali dobra robote/czyli dyskretnie podaje jedzonko przy stole/

Posted

Halciu, całe szczęście, że to nie święta były bo w moim rodzinnym domu to Tatko od zawsze kucharzy z wielkim powodzeniem i wszystkie psy wtedy w kuchni siedzą, i nawet nie chcą na spacer wychodzić> do świąt jeszcze trochę czasu, kupię transporter i tyle :)

Posted

Malgossska napisał(a):
Halciu, całe szczęście, że to nie święta były bo w moim rodzinnym domu to Tatko od zawsze kucharzy z wielkim powodzeniem i wszystkie psy wtedy w kuchni siedzą, i nawet nie chcą na spacer wychodzić> do świąt jeszcze trochę czasu, kupię transporter i tyle :)

Malgossska masz taki sam problem z Tatą jak ja z TZ-em. Ciągle muszę go dyscyplinować jeśli chodzi o karmienie zwierzaków, a i tak psiurce powinny trochę schudniąć.

Posted

Ewo, Tata już ustawiony do pionu, i mówił że psów na święta karmił potajemnie nie będzie... zobaczymy... poprosiłam Go żeby ruszył wyobraźnię i ujrzał, jak maleńka Usieńka szoruje brzuchem po chodniku od tych kurczaczków pod stołem, chyba uruchomił... uciekam do pracy, a potem na spacer.

Wszystkiego dobrego :)

Posted

Poszukam coś w zasobach archiwalnych. Mam nadzieję, że mi sił wystarczy, bo będę obrabiała foty naszych nowych podopiecznych 8 szczeniorków:roll:.

Posted

ewab napisał(a):
Co nowego u dziewczyn, tych w domu i tych w hoteliku?



Meldunek z Usiowej zagrody - u nas wszystko w porządku, tylko zapędzone jesteśmy okropnie bo cięzkie czasy w pracy mamy. Ostatnie trzy tygodnie minęły nam pod znakiem cieczki Lary więc latałyśmy na smyczach i Usieńka zdziwiona była, że Lara także na smyczy :lol: jak cieczka minęła - obie panny chodzą bez smyczy, Usieńka pod czujną moją kontrolą, ale i tak nie oddala się ode mnie, co 4 kroki każe się głaskać :p

Z przyjemnością obserwuję, jak duże postępy poczyniła przez prawie dwa miesiące, już spaceruje po chodniku po którym idą ludzie, i tylko troszeczkę patrzy na nich z obawą. Naprawdę, jest Dzielną Dziewczynką :loveu:

Moje obie panny, zanim zaczęły u nas grzać kaloryfery, polegiwały przytulone do siebie, oczywiście na moim łóżku, bo tam było najcieplej :lol: śliczny widok :loveu:

Pozdrawiam Was wszystkie, i trzymam kciuki żeby Elza i Koni znalazły domki, jak najszybciej :)

Posted

I jeszcze informacja - Usieńka nie jest jeszcze wysterylizowana, miała cieczkę gdy Ja adoptowałam, potem były słabe wyniki krwi, a niedługo potem cieczkę dostała Lara. I pomyślałam, że wysterylizuję Je obie, w sensownym odstępie czasu.

Urlopu troche (10 dni roboczych) mogę wziąć na przełomie listopada i grudnia i wtedy to zrobię. Będzie święty spokój z Obiema. Jeżeli któraś z Was zaprostestuje, to Usieńka pójdzie pod nóż wcześniej, ale będę mogła być przy Niej, tylko w weekend bo pracuję.
Co Wy na to? pytam o opinię, bo Usieńka jest nasza wspólna, choć moja najbardziej :)

Posted

Malgossska napisał(a):
I jeszcze informacja - Usieńka nie jest jeszcze wysterylizowana, miała cieczkę gdy Ja adoptowałam, potem były słabe wyniki krwi, a niedługo potem cieczkę dostała Lara. I pomyślałam, że wysterylizuję Je obie, w sensownym odstępie czasu.

Urlopu troche (10 dni roboczych) mogę wziąć na przełomie listopada i grudnia i wtedy to zrobię. Będzie święty spokój z Obiema. Jeżeli któraś z Was zaprostestuje, to Usieńka pójdzie pod nóż wcześniej, ale będę mogła być przy Niej, tylko w weekend bo pracuję.
Co Wy na to? pytam o opinię, bo Usieńka jest nasza wspólna, choć moja najbardziej :)

Malgossska najlepiej dla suniek byłoby gdyby wysterylizowała jest w połowie cyklu pomiędzy cieczkami. Policz kiedy to będzie.
A poza tym dziękuję Ci bardzo za relację. Za Koni i Elzę też trzymaj kciukolce:)

Posted

ewab napisał(a):
Malgossska najlepiej dla suniek byłoby gdyby wysterylizowała jest w połowie cyklu pomiędzy cieczkami. Policz kiedy to będzie.
A poza tym dziękuję Ci bardzo za relację. Za Koni i Elzę też trzymaj kciukolce:)


Ewo,

jak adoptowałam Usieńkę 10-go lipca to juz cieczkę miała, przypuszczam że jakiś tydzień bo u mnie po dwóch tygodniach już był koniec, czyli wychodzi że początek cieczki był ok. 3 lipca, czyli że połowa cyklu będzie ok. 3 października. Poprawcie mnie, jeżeli się mylę... muszę cos pokombinować, żeby choć kilka dni urlopu miec w tym czasie ...

Posted

Kasia, dzieki za zdjecia Elzuni, dzisiaj doloze do allegro.

Malgossska, mozna sterylizowac w polowie cyklu, ale jak bedzie 2/3 cyklu, to tez sie nic nie stanie. W schronisku sterylki ida bez patrzenia na cykl i jakos suczki musza sobie dac rade. Najwazniejsze, zeby dobry wet robil.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...