Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ewo, ogórki już w piwnicy i się kiszą :lol:

Usieńka już coraz dłużej na spacerki chadza :multi: ale teraz ma jakąś fazę na gryzienie... gryzie wszystko, co uda Jej się znieść do legowiska, nawet swoją podusię (co to dostała Ją od pani Joasi) pogryzła doszczętnie, a puch tylko po dywanie latał... gryzie głównie w nocy ... jeszcze Jej to chyba zostało z bezdomnego koczowania. Tak dumam, co poradzić na to gryzienie... bo gryzaki różnej maści ma, ale Ona najlepiej to poduszki i plastyk gryzie...:diabloti:

Nic, na razie, póki co, dziś po pracy spróbuję Ją zdecydowanie dłużej przespacerować, żeby się porządnie zmęczyła i zobaczymy jaka będzie dzisiejsza noc.

Pozdrawiam ciepło, i proszę o trzymanie kciuków :roll:

Posted

Kcikolce trzymamy. Mój ostatni nabytek z upodobaniem gryzie (a nawet zżera:mad:) folijki. Wyciąga torebki foliowe z kosza. A ostatnio zajęła się nadmuchanym basenem. Odgryzła... armatę:evil_lol:. Pacyfistka jedna. Boję się, że za którymś razem zeżre niepostrzeżenie torebecke i się przytka:angryy:.

Posted

No właśnie... one sobie żrą a my się martwimy :mad: u mnie dziś w nocy Usieńka pogryzła doszczętnie kapcie, ale te przynajmniej skórzane to jakby co, to mniej zaszkodzą :evil_lol: spacerki coraz dłuższe, ale cykor dalej w Niej siedzi, najchetniej to by chciała tak:
- wyjście z domu,
- najbliższa trawka,
- 1 minuta - siusiu,
- 1 minuta - kupa,
- i do domu :diabloti:
taki szybki Bill z Niej jest :evil_lol: ale nic z tego, wędruje na te spacerki z bólem, ale jakos powoli wędruje... o wiele szybciej z nich wraca ... niczym torpeda :evil_lol:

Ale tutaj, to tylko czas może nam pomóc. Tylko czas. Najważniejsze, że coraz weselsza jest :p

Posted

No więc mamy za sobą pierwszy spacer bez smyczy :multi::multi:od trzech dni Usieńka chodziła na długiej smyczy i wszystko było ok, więc dzisiaj rano w połowie spaceru smycz odpięłam :p a Usieńka :crazyeye: i co dwa kroki, to do mojej nogi leci :evil_lol: i tak do końca spaceru - co dwa, trzy kroki to do mnie po głaska :evil_lol:

Dzielna ta dziewczynka, oj dzielna, mówię Wam, aż miło patrzec jak się pieknie socjalizuje... niby tylko trzy tygodnia dziś mijają, ale już spacery po 40 min. bo my bardzo lubimy łazić, już i ludzi sie nie boi, no i ... te dzieci też nie takie diabły bo nawet przejdzie obok placu zabaw :diabloti: fakt że szybko leci, ale prze-cho-dzi :evil_lol:

Jak zwykle, czas potrzebny wszystkim, co w skórę od życia dostali...

Życzę Wam miłego weekendu, a ja idę dać pannom kostki cielęce na czyszczenie zębów, i nie tylko :lol:

Posted

Prosba...zabezpieczja w adresówke,bo jak ja kiedys cos,przestraszy,czy spłoszy,to może pognac przed sibie...daleko.Ja juz przezyłam zginiecie sunu/choc nie ja zgubiłam/-nie odnalazłysmy,niestety.

Posted

Halcia, obie panny mają adresówki bo przecież wszystko się może zdarzyć. Moja Lara od pięciu lat biega bez smyczy, ale obroża z adresówką jest - od zawsze :) Usieńka jeszcze za nowalijka na takie bieganie luzem, ale o świcie pusto było i cicho, no i do domu niedaleko, no i chciałam zobaczyć Jej reakcję, a ulubione smakołyki w piterku miałam :D

udanej soboty i dzięki za przestrogę :)

Posted

Usieńka rozrabia po nocach i wylewa wodę z misek, a miski bierze na legowisko i gryzie :diabloti: muszę wykombinować jakieś cięższe naczynie do wody bo mi parkiet lekko spuchł w dwóch miejscach, no i jak się Usieńka ożre platyku to też nieszczęście będzie...

Co Ona za fazę ma z tymi miskami to pojęcia nie mam :crazyeye: musi wodę wylać, i miskę na legowisko :diabloti:

Wczoraj mój TZ popatrzył na Usine legowisko (klapki - dwie pary, zabawki 12 sztuk, mój golf do wąchania, doniczka do kwiatów bo Usia gwizdnęła z kuchni i pilnuje, podstawka pod doniczkę, pogryziona poduszka, itp pierdoły) i mówi do mnie:

- czy jesteś pewna, że Usieńkę znaleziono w dole ze śmieciami ??? bo mnie to się wydaje, że to zwyczajnie było Jej gniazdo! :evil_lol: bałaganiara niemożliwa, ale czekamy aż się nacyci tym wszystkim, o ile w ogóle kiedyś to nastąpi :evil_lol:

Posted

Malgossska musisz jej zafundować metalową miskę szerszą na dole. Pamiętasz rozmawiałyśmy o tym jak odbierałaś Usię. Pani Joasia mówiła o tym Usinym nawyku.

Posted

Pamiętam, pamiętam, Ewo, tylko że metalowa, szeroka na dole została wylana dziś w nocy bo taką miskę kupiłam wczoraj wracając z pracy :evil_lol: to jest dopiero diabełek malutki :diabloti:

Ale nic z tego bo na dzisiaj zamówiłam (wczoraj w sklepie nie mieli) taką ciężką, płaską michę ceramiczną :evil_lol: :evil_lol: a pan w sklepie doradził, żeby jeszcze wyszukać jakiś płaski kamień, wyparzyć go i włożyć do michy i nie ma bata, już michy nie wywróci (nie ze mną te numery Brunner :evil_lol:).

Poza tymi miskami, Malizna jest słodka, i dlatego wszyscy Ją rozpieszczają, Ona już nawet potrafi skakać z radości :loveu: a Jej tańce na plecach rozczulają na amen :loveu:

I w dodatku jest cwańsza niż ładniejsza :evil_lol: nauczyła się tak pięknie manipulować ludźmi, że mnie śmiech ogarnia. Słodzizna, i już :loveu:

Posted

Kasiu, pewnie że MalUsia oddaje wszystkie rzeczy bez problemu, nawet się cieszy jak się zabiera, Ona to chyba traktuje jak jakąś zabawę :evil_lol: i chyba tak znosi na wszelkie wypadek, bo to wiadomo czy się czasem nie przyda? :evil_lol: ma te swoje nawyki, i ma prawo je mieć, w końcu musiała się troszczyć sama o siebie.

Niech sobie trochę powariuje, niech z nami pobędzie, niech zobaczy że nikt Jej niczego nie zabiera, że regularnie dostaje jedzonko... jednym słowem - niech wreszcie poczuje się bezpiecznie to i nawyki też się zmienią ... naturalna kolej rzeczy :lol:

Posted

Malgossska napisał(a):
Pamiętam, pamiętam, Ewo, tylko że metalowa, szeroka na dole została wylana dziś w nocy bo taką miskę kupiłam wczoraj wracając z pracy :evil_lol: to jest dopiero diabełek malutki :diabloti:

Ale nic z tego bo na dzisiaj zamówiłam (wczoraj w sklepie nie mieli) taką ciężką, płaską michę ceramiczną :evil_lol: :evil_lol: a pan w sklepie doradził, żeby jeszcze wyszukać jakiś płaski kamień, wyparzyć go i włożyć do michy i nie ma bata, już michy nie wywróci (nie ze mną te numery Brunner :evil_lol:).

Poza tymi miskami, Malizna jest słodka, i dlatego wszyscy Ją rozpieszczają, Ona już nawet potrafi skakać z radości :loveu: a Jej tańce na plecach rozczulają na amen :loveu:

I w dodatku jest cwańsza niż ładniejsza :evil_lol: nauczyła się tak pięknie manipulować ludźmi, że mnie śmiech ogarnia. Słodzizna, i już :loveu:

No to dopiero artystka:)

Posted

Bo to jest prawdziwa artystka :evil_lol: najlepsza to jest wtedy, jak chce gnać za Larą po krzakach, a ja przecież mam Usieńkę na długiej smyczy i jest to niemożliwe, więc wołam do Niej - "Usia, do mnie Maleńka, chodź, chodź", a Ona wtedy taka zła że nie może lecieć do Lary, zapiera się tymi swoimi łapkami i ciągnie....ile wlezie... tak się zapiera, że aż te śliczne oczka mruży :evil_lol: :diabloti: naprawdę można się posikać ze śmiechu, jak się Malizna napina, żeby mnie ciągnąć w krzaki :evil_lol:

MalUsia ma śliczne ślipka, takie jak Kleopatra niemalże, jakby ktos Jej kreskę na powiekach malował :evil_lol: z każdym dniem coraz śliczniejsza się robi, bo to gęste futro się wyczesuje i zaczyna pięknie lśnić :loveu: jak tylko odbiorę aparat z naprawy to zrobimy zdjęcia bo naprawdę Maleńka jest cudo :loveu:

Posted

Ja mysle ,ze delikatnie oduczaj od razu,bo z tym znoszeniem moze byc uciazliwa.Najlepiej przyfilowac ją jak zaczyna znosic i stanowczo bez krzyku powtarzac"nie wolno",albo zostaw jak cos bierze.Nich znosi tylko swoje zabawki.

Posted

Haciu, tymczasem już po problemie - po prostu sprzątnęłam ten cały śmietnik (tzn. wywaliłam bezpowrotnie do śmieci) i zostawiłam tylko zabawki :lol: i Usieńka jakoś sobie daje radę, nie słyszałam żeby płakała :evil_lol:
fakt, że buty w przedpokoju to trzymamy na szafce, zamiast obok ;) ale nad butami popracujemy w weekend, będziemy się uczyc żeby buty mogły spokojnie stać i nie być zeżarte przez Usię :evil_lol:

Posted

Cieszę się z wieści o mojej narączkowej maliźnie :) :)

A tu druga "malizna", która coś nie może domku znaleźć , mimo że takie cudo :(

http://www.youtube.com/watch?v=r4ZW0gOwY-A

Jeszcze o Koni:
przyjechała Julia z Piotrem na tydzień do hotelu, osoby, których Koni nie ma możliwości pamiętać raczej, a teraz Piotr może już spokojnie koło niej stać i nie ucieka, trzyma lekki dystans :) a Julia może głaskać i miaziać do woli ;) także kilka dni z Sunią i wszystko będzie dobrze, gdyby tylko udało sie domek znaleźć :)

Posted

[quote name='kaskadaffik']Cieszę się z wieści o mojej narączkowej maliźnie :) :)

A tu druga "malizna", która coś nie może domku znaleźć , mimo że takie cudo :(

http://www.youtube.com/watch?v=r4ZW0gOwY-A

Jeszcze o Koni:
przyjechała Julia z Piotrem na tydzień do hotelu, osoby, których Koni nie ma możliwości pamiętać raczej, a teraz Piotr może już spokojnie koło niej stać i nie ucieka, trzyma lekki dystans :) a Julia może głaskać i miaziać do woli ;) także kilka dni z Sunią i wszystko będzie dobrze, gdyby tylko udało sie domek znaleźć :)
Oj, tak Kasiu, żeby się udało:thumbs::thumbs:

Posted

Mam zdjęcia, ale Koniczynki :) Elzę "dorobię :)

Śliczna jestem :)




1/3 futra z mojej dooopki wyczesana :)



Tutaj widać ten odsłonięty ząb, który czyściliśmy, nie narasta dziąsło na niego niestety,,,

Posted

Noi ostatnie :razz:
Mam nadzieję, że coś do ogłoszeń wybierzecie, a Koni jak narazie zamieszkałą z Aresem, bo jest bardziej szalony od Marsika, a Koni też energii nie brakuje :)

Coś nie mogę wstawić jednego zdjęcia, spróbuję jutro :)

Posted

Taki szybki raporcik dla zainteresowanych bo zapędzona ostatnio jestem :-( pisałam na Dogo wczesniej, ale dwa razy mnie wywaliło i poszło w powietrze... trochę to zniechęca :shake:

MalUsia coraz lepiej, spacerki coraz dłuższe, juz nawet godzinę łazimy i tylko dużych ludzi się boi, ale myslę, że to kwestia czasu. Całkowicie przestała gryźć co popadnie, jeszcze tylko MOJE (każde inne stoją spokojnie) buty znosi, ale tutaj tez myslę że kilka łagodnych treningów i będzie dobrze. :lol:

Sierść coraz piękniejsza, lśniąca się robi i Malutka nabiera pięknej figury, jednym słowem Pięknota na osiedlu będzie :loveu:

W piątek jedziemy do mojej rodzinki na działkę na cały weekend, trochę mam obaw bo i dużo ludzi, i pięc psów będzie, ale zobaczymy, najwyżej się zwiniemy i wrócimy do domu, jakby co. Jechac musimy bo w piątek są moje urodziny i tradycja rodzinna wymaga... tatko posprawdzał siatkę w ogrodzeniu, wszyscy uprzedzeni, że z Usieńką trzeba bardzo ostrożnie, najlepiej nie zwracać na Nia uwagi, póki co... zobaczymy ... w każdym razie, na długiej smyczy będzie, żeby nie miała jakichkolwiek pokus.

Trzymajcie kciuki, bo to nasza pierwsza wyprawa... porobimy zdjęć aparatem siostry bo mój dalej w naprawie i wreszcie założymy posta w dziale szczęśliwych adopcji, i nie bedę Wam tutaj zasmiecać :lol:

P.S. za dwa tygodnie sterylka Usieńki bo wyniki Jej krwi nie pozwalały zrobić wcześniej...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...