Selenga Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 luka1 napisał(a):kto sprawdzi domek dla Smoka? W Warszawie ul.Przytyk (Bielany) Zofia.Sasza mieszka w tych okolicach chyba, w każdym razie na pewno na Żoliborzu Lulka też Quote
luka1 Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 Sprawa Smoka jest bardzo gorąca - domek bardzo pilnie potrzebny!!! Quote
kuba1 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Smok od tygodnia jest w nowym domu tymczasowym. Z relacji nowej opiekunki wiem, że energia do wprost rozpiera i coraz bardziej dokazuje - jak to dzieciak. Więc pierwsze lody w nowym domu zostały przełamane, nawet winda nie jest mu już straszna :). Kiedy go odwoziłem nie było już żadnych problemów ze zdrowiem psiaka, pęcherz, uszy i ranki na brzuszku były wyleczone, aha no i waga też nieaktualne w niecałe 2 tygodnie przybyło go drugie tyle, ważył już 5 kg. Quote
kuba1 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Smok od tygodnia jest w nowym domu tymczasowym. Z relacji nowej opiekunki wiem, że energia do wprost rozpiera i coraz bardziej dokazuje - jak to dzieciak. Więc pierwsze lody w nowym domu zostały przełamane, nawet winda nie jest mu już straszna :). Kiedy go odwoziłem nie było już żadnych problemów ze zdrowiem psiaka, pęcherz, uszy i ranki na brzuszku były wyleczone, aha no i waga też nieaktualne w niecałe 2 tygodnie przybyło go drugie tyle, ważył już 5 kg. Quote
Ziutka Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 [quote name='luka1']i co z domkiem Smoka?[/QUOTE] Domek na Bielanach już nieaktualny, państwo mają już psiaka. Quote
danka1234 Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 czy w tej sytuacji Smaczus potzrebuje ogłoszeń? Quote
Ziutka Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 [quote name='danka1234']czy w tej sytuacji Smaczus potzrebuje ogłoszeń?[/QUOTE] Tak Danusiu, jak najbardziej potrzebuje ogłoszeń! Quote
danka1234 Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 a ma juz jakies ,chciałabym link by sciagnac tres i kontakt. Quote
Ziutka Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Jestem-Smoczek-waze-4-kilo-i-jestem-mixem-jamnika-dasz-mi-dom-W0QQAdIdZ182781117 Quote
malibo57 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Sprawa Ds robi sie pilna. Smok jest słodkim psiakiem, ale sprawia jednak problemy. Jutro wysyłam do niego behawiorystkę. Chłopak jest ewidentnym dominantem - Pani Tereniu, Pani chyba ich szuka?;-) Żeby wymienić pokrótce: agresja lękowa, stres separacyjny - a to wszystko bzdura - psina ma przewrócone w głowie i trzeba mu tam poukładać. Na dodatek jest w wieku dojrzewania, więc hormony buzują - to się nazywa "koszmarny nastolatek";-) Quote
danka1234 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='Ziutka']http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Jestem-Smoczek-waze-4-kilo-i-jestem-mixem-jamnika-dasz-mi-dom-W0QQAdIdZ182781117 w tym ogłoszeniu nie ma podanego kontaktu w sprawie adopcji. Quote
Ziutka Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='danka1234']w tym ogłoszeniu nie ma podanego kontaktu w sprawie adopcji. fundacjanero@gmail.com / 502 156 186 Quote
omar Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Pochwalony :) Byłam u Smoka i powiem szczerze, że dawno już nie widziałam tak bardzo nieszczęśliwego, przepracowanego psa :roll: Smok nie ma czasu na nic - ciągle musi bronić swojego człowieka przed wszelkim złem tego strasznego świata, a niecne zamiary w stosunku do jego mini stada ma dosłownie wszystko, co się samodzielnie porusza. Kiepsko to wygląda z perspektywy ludzkiej łydki, więc Smok zapobiegawczo odstrasza wszystko, co potencjalnie niebezpieczne. Bardzo mu to doskwiera i ogromnie irytuje, ale co począć, skoro człowiek mówi w dziwnym, praktycznie nieczytelnym języku, a ton głosu wysyła ciągle ten sam komunikat. Do tego wszystko co ten Smoczy człowiek robi ewidentnie daje mu do zrozumienia, że bez Smoka koniec świata, że tylko Smok może obronić, nakarmić, wyznaczyć reguły, nagradzać i karać - strasznie to wszystko skomplikowane i irytujące Jak Smok mówi, ba, nawet sylabizuje, to człowiek nie kuma zupełnie, wszystko nie tak, wszystko odwrotnie... Smok... Drzwi do mieszkania otworzyła mi przesympatyczna młoda kobieta w ręku dzierżąca smycz, na której końcu w amoku jakimś szalało małe rozwrzeszczane COŚ... Coś całym swoim maleńkim jestestwem krzyczał do mnie "WYNOCHA! POSZŁA! RATUNKU! POMOCY! ALARM! GŁUPI CZŁOWIEKU MÓJ, WYWAL! UGRYŹ! WYGOŃ! WYNOCHA!!! Trzymaj mnie! Puść! Ugryzę! NIE PUSZCZAJ!" Darł się tak dobre 20 sekund, bo tyle mniej więcej zajęło mi zamknięcie za sobą drzwi i wytłumaczenie Człowiekowi, żeby puścił to biedne zwierzę wolno, bo z braku możliwości ewakuacji zrobi krzywdę sobie, jej i może mi na przyczepkę ;) Odpięcie smyczy, a co za tym idzie odzyskanie wolności zadziałało jak wyłączenie wtyczki z kontaktu - nastała cisza... Niestety jedynie chwilowa, bo wbrew temu co sobie Smocza głowa wymyśliła nie zwiałam, a Człowiek nie zamknął mi drzwi przed nosem (mimo Smoczego ROZKAZU) Ba, zaczęłam się rozbierać nic sobie nie robiąc z rozdartego na nowo Smoka króla - ale jestem bezczelna :P W akcie desperacji kombinował ucapić mnie z doskoku w łydkę, ale się oszukał, bo trafił pod odstawiany przeze mnie plecak ;) - no normalnie koniec świata! Nie było szans na rozmowę, ruch, cokolwiek - wrzask i szalejący po pokoju Smok skutecznie uniemożliwił jakąkolwiek komunikację międzyludzką... Co się działo potem... ha, tajemnica ;) Po ok 20 minutach stosowania się do moich zaleceń i kilkuset zrobionych przez Człowieka krokach Smok wziął na luz, DOTARŁO! CZŁOWIEK ZACZĄŁ MÓWIĆ! W SPOSÓB ZROZUMIAŁY! I SŁUCHAĆ CO MÓWI SMOK! Alleluja Resztę spotkania spędził na swoim posłaniu - nie szczekał, nie warczał, nie kłapał paszczą To jest normalny pies, tyle że przytłoczony całą masą stresujących obowiązków. Jeśli Człowiek nie starci zapału, to bardzo szybko Smok zamieni się Smoczka :D I żeby było jasne - nikt Smoka nie skarcił fizycznie, nie maltretował - po prostu wreszcie Człowiek zaczął mówić jak pies :razz: Praca domowa zadana - w poniedziałek sprawdzian Quote
Luczater Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 [quote name='omar']- I żeby było jasne - nikt Smoka nie skarcił fizycznie, nie maltretował - po prostu wreszcie Człowiek zaczął mówić jak pies :razz: Praca domowa zadana - w poniedziałek sprawdzian[/QUOTE] Wygląda na to, że Kuba 1 zdał egzamin w sesji zerowej ;). Quote
luka1 Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 no to piknie - aż mu się uszy powywracały Quote
omar Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 hej :) Dostałam info od Smoczego Człowieka :) oto cytat: " 1. Smok mniej ujada pod drzwiami. Na moje "dosyś" reaguje, choć zdarzy mu się szczeknąć i powarkuje przez jakiś czas. Ale generalnie przychodzi i piszczy - tzn. pewnie wie, że nie powinien ujadać. "Fe" też oczywiście czasami muszę powiedzieć. Tylko raz zamknęłam go w takiej sytuacji w drugim pokoju. 2. Smok zaczął oswajać się z sąsiadami mającymi psy. Dokładniej: z sąsiadkami. Bardziej ujada na smyczy niż spuszczony (!). Spuściłam go przy dwóch osobach z psami (labradorem i beaglem) - ładnie się bawił, i stopniowo przyzwyczajał się do pań. 3. Smok raczej nie załatwia się w domu. Komunikuje , że chce wyjsć, nawet ciagnie ząbkami..." Quote
omar Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 "A teraz największe problemy: 1. Smok sam w domu... - no niestety, Smok niszczy co może. Upodobał sobie kącik z ubraniami w przedpokoju, ściąga stamtąd wszystko... Najdłużej nie było mnie 6 godzi i zdążył: zrzucić rzeczy, nasiusiać na czapkę, zrzucić 2 kubki z kuchennego stołu, z czego jeden się stłukł, no i zrobić kupę przy łóźku... 2. Smok poza kontrolą - Smok nasikał mi do buta... TAK... Musiał to zrobić , kiedy zamknęłam się w łazience, innego pomysłu nie mam... 3. Smok i ludzie - Smok nadal wyrywa się do ludzi z ujadaniem. Reaguję tak jak Pani mówiła, ale średnio to skutkuje. No i - puściłam parę razy Smoka "luzem" - i pies rzucił się za człowiekiem , skakał na niego. Jeden pan biegł sobie - i nie mógł odbiec,- bo co chwila Smok się na niego rzucał z ujadaniem. To są dla mnie bardzo stresujące chwile." komentarz: pkt 3 - na bank NIE reaguje Smoczy człowiek tak jak mówiłam JA ZABRONIŁAM GO PUSZCZAĆ LUZEM!!!! czyli w piątek będzie opierdziel Quote
malibo57 Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 I słusznie, Omar;-) A, gdyby Kuba zdał tę "zerówkę" na pięć, to Smok nadal siedziałby u niego - czyż nie? Problemy ze Smokiem nie "urodziły" się u p. Ani. Problemy ze Smokiem były i na razie są. Quote
Luczater Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 malibo57 napisał(a):I słusznie, Omar;-) A, gdyby Kuba zdał tę "zerówkę" na pięć, to Smok nadal siedziałby u niego - czyż nie? Problemy ze Smokiem nie "urodziły" się u p. Ani. Problemy ze Smokiem były i na razie są. Myślę, że Kuba zdał tę zerówkę nawet na pięć z plusem. On również miał problemy ze Smokiem ale sobie radził. Po prostu ten Smoczy człowiek zachowywał się tak jak obecnie radzi Omar. Ciekawe skąd on miał taką wiedzę ;). Niestety z przyczyn od siebie niezależnych, Kuba nie mógł zatrzymać Smoka do momentu znalezienia stałego domku. Wiem jednak, że cały czas śledzi jego losy i bardzo mu kibicuje. Quote
malibo57 Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 I poprosimy o to kibicowanie - Smoczyński potrzebuje naszej uwagi. Ja wiem, ze Kuba stosował te zasady, które obecnie przekazuje Omar, ale materiał jest dość oporny i nie utrwaliło się to w nim. Mam na mysli to słodkie Maleństwo;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.