Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Misia - 5 letnia jamniczka szorstkowłosa
została porzucona przez swoją właścicielkę do schroniska. Nieznany jest jednak powód oddania suni.
Maleńka trafiła do mnie na dt, boksy to nie miejsce dla takiej kruszynki... Widać, że pragnie być blisko człowieka. Nawet teraz leży koło moich nóg... Na boksach by przepadła
Sunia dogaduje się z innymi psami. Jest zaszczepiona, zaczipowana, jak na razie niewysterylizowana. Zachowuje czystość. Pozostawiona sama w domu początkowo szczeka, lecz potem przestaje.

Misia prosi o ogłoszenia i nowy domek!!


Kontakt do ogłoszeń: 668-980-123, martusiaster@gmai.com









  • Replies 72
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:loveu:moja malutka:loveu:

ciociusia wykąpała i sunieczka szczęśliwa :loveu:

Marcia, Ty to szalona jesteś:razz: nie pozwoliłaś jej marznąć :loveu:

Posted

tak, jutro zrobię lepsze, chociaż ja tam nie umiem zdjęć robić...
Misia jest smutna zauważyłam, może jeszcze tęskni za tymi swoimi właścicielami, nie wiadomo już jaka ta jej historia bo czip jest na inną osobę we Wro..
bardzo pcha się na kanapę, nawet na kolankach nie chce siedzieć tylko jak wyczuje kanapę to już się pcha.
i tak sie izoluje od Buliego i Maxa. Woli chodzić za człowiekiem, ale jak piszę jest smutna :oops: nie dałam radę jak na razie jej rozweselić, nowe miejsce i 2 psy do tego obce to się może stresuje... :roll:
liże sobie łapki i leże na dywaniku, teraz ma tam posłanko to w kuleczkę się zwinęła i śpi teraz

Posted

Martus, nie ma się co dziwic...kupe czasu z czowiekiem, przywiązana...nagle odrzucona, schron, potem nowy dom, za chwile nastepny...to musi być straszne dla psa. Bidula straszna. Ja na fotach wiedziałam, że smutna i przerazona....Miłka na ten przykład kuli się jak podnosze reke...zastanawiam się, czy nie była lana...no bo jak to wytłumaczyć-ale to juz na watku o Miłej;)

Posted

łapki sobie liże często właśnie, może przemarznięte ale też sypią sól na chodnikach, szczególnie pod blokami...
Misia cały czas śpi... i dalej jest smutna, jak wychodzimy na dwór to się ożywia i macha ogoneczkiem i nawet podszczekuje!
zrobię jej dzisiaj ogłoszenia, i trzeba umówić na sterylkę

Posted

ta sól to jest dramat-Kenzo to jak wdepnie w zasolony chodnik to dostaje normalnie paraliżu łap-wiec ja go cyk na snieg i jakoś dajemy rade.
Sunia odzyska humor, zobaczysz Martuś-narazie nie wie, co się dzieje ale spokojnie 2-3 dni i może wyjdzie z niej dzika bestia-hahaha;)

Posted

tak, mała pokazała dziś kim jest naprawdę :mad:

najpierw cały dzień spała, ale jak ubierałam buty do wyjścia z psami na spacer to się obudziła, podleciała i już coś dziamgała swojego, trochę pisku, trochę szczekania, marudzenia takiego, wyszłam więc z małymi psami najpierw, czyli z nią i Bulisiem, a potem musiałam iść z Dużym (Maxem), co się okazało: przez cały czas mojego spaceru z Maxem Misia popisywała się swoim głosem na cały blok :mad:cwaniara jedna no

Posted

potem znowu musiałam wyjść tym razem już na dobre parę godzin i też dziamgała (na schodach słyszałam) i do tego wyła !! no agentka jedna!!
jak wróciłam to leżała na moim łóżku... zmęczyła się chyba dziamganiem :D
trzeba ją nauczyć co i jak

Posted

Haha, wykrakałam-bestia jedna:)

Miłka jak ja nie widze wali mi się w sypialni na wyrko prosto na posciel a ja tego bardzoooooo nie lubie-wystarczy, że mam kłaki nawet w talerzu:/

Gonie potwora a w ciągu dnia zamykam drzwi od sypialni;)

Zobaczcie, tak pokornie wygladają a takie wariatki:)małe ciałko ale duchem-diablice:D

Posted

jaki cudny jamnior, nie chce sie wierzyc ze ktos takie cudo oddal, chyba byl walniety......kocham jamniory.....napewno znajdzie szybko domek, oby najlepszy...

Posted

A ja lubię spać z psami :-) małymi ;-)
Moje niufy do łóżka nie wchodzą, sunia tyko czasami poprzytulać się... chłopaki nigdy.
Teraz mam jamnika, który sypia w łóżku ile tylko zechcę ;-) :-)

Bardziej martwi mnie to darcie mordek jak same zostają, bo z tym trudniej będzie domki znaleźć.
Ja je rozumiem, ktoś je porzucił, przeżyły traumę schroniska, teraz znowu mają ciepło, dobrze i ludzi do miziania i kochania, ale jeszcze pamiętają jak to jest gdy jest zimno, strasznie i samotnie... dlatego tak się nas czepiają i tak boją rozstania :-(

Posted

Powiem tak...i do szczeku mozna się przyzwyczaić-mówie o sasiadach...Mam na klatce sunie, mojej sasiadki, jest ze schroniska...ma 5 lat, z nimi od małego...a ujada!!!CYRK!!Potrafi szczekać non stop 8 godzin, można się przyzyczaić:) no ale ja mam na klatce psiarzy, wiec kazdemu to zwisa;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...