xmartix Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Misia - 5 letnia jamniczka szorstkowłosa została porzucona przez swoją właścicielkę do schroniska. Nieznany jest jednak powód oddania suni. Maleńka trafiła do mnie na dt, boksy to nie miejsce dla takiej kruszynki... Widać, że pragnie być blisko człowieka. Nawet teraz leży koło moich nóg... Na boksach by przepadła Sunia dogaduje się z innymi psami. Jest zaszczepiona, zaczipowana, jak na razie niewysterylizowana. Zachowuje czystość. Pozostawiona sama w domu początkowo szczeka, lecz potem przestaje. Misia prosi o ogłoszenia i nowy domek!! Kontakt do ogłoszeń: 668-980-123, martusiaster@gmai.com Quote
xmartix Posted January 13, 2010 Author Posted January 13, 2010 OGŁOSZENIA: allegro wyróżnione kupiepsa.pl przygarnijzwierzaka.pl gumtree.pl adopcje.org ale.gratka.pl gw Quote
demi Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 :loveu:moja malutka:loveu: ciociusia wykąpała i sunieczka szczęśliwa :loveu: Marcia, Ty to szalona jesteś:razz: nie pozwoliłaś jej marznąć :loveu: Quote
demi Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 ciotka, Ty weź zrób jakieś takie ładne zdjęcie, bo ona jest urocza (ale nie ładna:evil_lol:) i zasługuje na ładniejsze ujęcia :razz: Quote
Kenzo Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Ja na takie jak Marcia to mówie-pozytywne wariatki:)) Sunia przeurocza!!!Bedziemy jej szukać domu:) Quote
xmartix Posted January 13, 2010 Author Posted January 13, 2010 tak, jutro zrobię lepsze, chociaż ja tam nie umiem zdjęć robić... Misia jest smutna zauważyłam, może jeszcze tęskni za tymi swoimi właścicielami, nie wiadomo już jaka ta jej historia bo czip jest na inną osobę we Wro.. bardzo pcha się na kanapę, nawet na kolankach nie chce siedzieć tylko jak wyczuje kanapę to już się pcha. i tak sie izoluje od Buliego i Maxa. Woli chodzić za człowiekiem, ale jak piszę jest smutna :oops: nie dałam radę jak na razie jej rozweselić, nowe miejsce i 2 psy do tego obce to się może stresuje... :roll: liże sobie łapki i leże na dywaniku, teraz ma tam posłanko to w kuleczkę się zwinęła i śpi teraz Quote
Kenzo Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Martus, nie ma się co dziwic...kupe czasu z czowiekiem, przywiązana...nagle odrzucona, schron, potem nowy dom, za chwile nastepny...to musi być straszne dla psa. Bidula straszna. Ja na fotach wiedziałam, że smutna i przerazona....Miłka na ten przykład kuli się jak podnosze reke...zastanawiam się, czy nie była lana...no bo jak to wytłumaczyć-ale to juz na watku o Miłej;) Quote
Kenzo Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Bella1 napisał(a):Łapki może przemarznięte Pewnie tak Bella ale nie sadze, zeby to było powodem smutku;) Quote
xmartix Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 łapki sobie liże często właśnie, może przemarznięte ale też sypią sól na chodnikach, szczególnie pod blokami... Misia cały czas śpi... i dalej jest smutna, jak wychodzimy na dwór to się ożywia i macha ogoneczkiem i nawet podszczekuje! zrobię jej dzisiaj ogłoszenia, i trzeba umówić na sterylkę Quote
Isadora7 Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Ależ bidulka, taka kruszynka :( Dałam dziewczynkę na Jamniki w Potrzebie . Quote
Kenzo Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 ta sól to jest dramat-Kenzo to jak wdepnie w zasolony chodnik to dostaje normalnie paraliżu łap-wiec ja go cyk na snieg i jakoś dajemy rade. Sunia odzyska humor, zobaczysz Martuś-narazie nie wie, co się dzieje ale spokojnie 2-3 dni i może wyjdzie z niej dzika bestia-hahaha;) Quote
demi Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 bo mała na kilometr widać, że rozpieszczona, dlatego musimy dojść jak to było z tą jej "właścicielką" Quote
xmartix Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 tak, mała pokazała dziś kim jest naprawdę :mad: najpierw cały dzień spała, ale jak ubierałam buty do wyjścia z psami na spacer to się obudziła, podleciała i już coś dziamgała swojego, trochę pisku, trochę szczekania, marudzenia takiego, wyszłam więc z małymi psami najpierw, czyli z nią i Bulisiem, a potem musiałam iść z Dużym (Maxem), co się okazało: przez cały czas mojego spaceru z Maxem Misia popisywała się swoim głosem na cały blok :mad:cwaniara jedna no Quote
xmartix Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 potem znowu musiałam wyjść tym razem już na dobre parę godzin i też dziamgała (na schodach słyszałam) i do tego wyła !! no agentka jedna!! jak wróciłam to leżała na moim łóżku... zmęczyła się chyba dziamganiem :D trzeba ją nauczyć co i jak Quote
xmartix Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 zdjęcia Misi tu wystraszona jeszcze tu śpi, dzisiaj tak cały dzień pierwsze i ostatnie zdjęcie na ludzkim łóżku Quote
yuki Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Haha już ja widzę ten pierwszy i ostatni raz w łóżku :D:D:D ale z niej klasyczny drzyjmordziec :D Quote
Kenzo Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Haha, wykrakałam-bestia jedna:) Miłka jak ja nie widze wali mi się w sypialni na wyrko prosto na posciel a ja tego bardzoooooo nie lubie-wystarczy, że mam kłaki nawet w talerzu:/ Gonie potwora a w ciągu dnia zamykam drzwi od sypialni;) Zobaczcie, tak pokornie wygladają a takie wariatki:)małe ciałko ale duchem-diablice:D Quote
wieso Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 jaki cudny jamnior, nie chce sie wierzyc ze ktos takie cudo oddal, chyba byl walniety......kocham jamniory.....napewno znajdzie szybko domek, oby najlepszy... Quote
Porta Nigra Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 A ja lubię spać z psami :-) małymi ;-) Moje niufy do łóżka nie wchodzą, sunia tyko czasami poprzytulać się... chłopaki nigdy. Teraz mam jamnika, który sypia w łóżku ile tylko zechcę ;-) :-) Bardziej martwi mnie to darcie mordek jak same zostają, bo z tym trudniej będzie domki znaleźć. Ja je rozumiem, ktoś je porzucił, przeżyły traumę schroniska, teraz znowu mają ciepło, dobrze i ludzi do miziania i kochania, ale jeszcze pamiętają jak to jest gdy jest zimno, strasznie i samotnie... dlatego tak się nas czepiają i tak boją rozstania :-( Quote
Kenzo Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Powiem tak...i do szczeku mozna się przyzwyczaić-mówie o sasiadach...Mam na klatce sunie, mojej sasiadki, jest ze schroniska...ma 5 lat, z nimi od małego...a ujada!!!CYRK!!Potrafi szczekać non stop 8 godzin, można się przyzyczaić:) no ale ja mam na klatce psiarzy, wiec kazdemu to zwisa;) Quote
xmartix Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 Misia jest na: allegro kupiepsa.pl przygarnijzwierzaka.pl gumtree.pl adopcje.org chyba tyle jak na razie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.