Bonsai Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Nie zazdroszczę decyzji, ale wierzę, że podejmiecie właściwą. Jak tylko będę miała aparat, to spieszę, by chociaż tak pomóc. Hotelik raczej nie wchodzi w grę, co? Quote
IVV Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 a probowalas znalesc na intrn.psiego behaviorlisty. ona jest bardzo dominujaca i widac ,ze nie rozpoznaje w Was przewodnikow. to rozpieszczenie niestety pozwolilo jej zajac pozycje top dog. jest duzo technik, ale trzeba duzo pracy i czasu. ile masz jeszcze tego czsu przed decyzja? szkoda psa! owczarki sa bardzo inteligentne i szybko mozna je wyszkolic do zycia w zgodzie z innymi psami,ale musza czuc silnego i zdecydowanego przewodnika. Poszukaj na dogo ,sa tu przeciez rozni specjalisci. Probowalas rozmawiac ze swoim vet? a moze jest jakis klub milosnikow owczarkow .oni z cala pewnoscia dali by Ci duzo wskazowek. a moze jednak hotelik? zawsze to lepsze niz lancuch. nie wiem czy znasz angielski moglabym Ci podeslac np. link do Cesar Millan, czlowiek jest fantastyczny jest wlasnie ekspertem problemow w zachowaniu psow. Poszukaj moze na inter. Problem Behaviors Cesar Millan. mam straszna slabosc do owczarkow. jak mozna Ci pomoc? Quote
IVV Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 problem jest do przeskoczenia z jej zachowaniem, potrzebujesz tylko doswiadczonego czlowieka w tresurze owczarkow a mysle ze warto by po taka pomoc siegnac Dziewczyna jest piekna! Quote
bela51 Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Dostalam wiadomośc, ale nie umiem pomóc choć serce mi pęka. Też mam suke ONka w domu. Rozpuszczona, zaborcza, sypia w łózku. Ale kocham ja i akceptuję . Z druga nie zgodziłyby sie absolutnie. Łańcuch, to coś, co nie dociera do mojej wyobraźni.:-( Quote
pumcia02 Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 i czasu.A niestety u Delph jest pies, który i tak wiele przeszedł i teraz bardzo się stresuje cala sytuacja. Poza tym Delph nie moze wyjsc z domu w ogole. Zeby wycwiczyc u suki zachowania potrzeba dużo czasu. A tutaj ciagly stres i do tego Delph musi zaczac wychodzic z domu.. Ma jeszcze pracę... Quote
IVV Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 no tak ,ale przeciez warto sprobowac !!! na szali jest -proba i lancuch lub cos gorszego! ja jestem za proba ! musza byc jacys profesjonali treserzy .bardzo czest to kwestja tylko kilku dni pracy z treserem ,a pies jest jak odmieniony. Quote
Delph Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Bardzo chętnie bym skorzystała z pomocy specjalisty, niestety nie mam na to pieniędzy :-( Gdyby jednak ktoś był w stanie pomóc, jak najbardziej podejmiemy się takiej próby. Myślałam o konsultacji ze szkoleniowcami takimi jak p. Beata Ryl czy p. Agnieszka Boczula. Problemem są jak zwykle fundusze i to, że czas ucieka, do końca tygodnia jest bardzo mało czasu :-( Staramy się jak możemy. Dziękuję za wskazówki IVV, też widzę problem tak jak Ty, Cesara Millana oglądałam cały przedwczorajszy wieczór w internecie :lol: Dajemy z siebie wszystko, przestaliśmy ją rozpieszczać, szkolę ją przy każdej okazji. Umie już siadać i warować na komendę, od wczoraj ćwiczymy chodzenie przy nodze, żeby mnie nie wyprzedzała. Kupiłam jej dzisiaj długą lonżę, żeby mogła też pobiegać i spożytkować nadmiar energii, właśnie wróciliśmy ze spaceru. Ćwiczyłam z nią przynoszenie piłki (aportowaniem bym tego nie nazwała :roll:) i pobiegałyśmy sporo. Była na długiej 8m lince i w kagańcu, mój pies luzem i obyło się bez ataków z jej strony (za to mój pies na nią warczał, bo się jej boi). Próbowała na niego polować, ale przy pomocy linki i odwrócenia uwagi jestem w stanie nad nią zapanować (lepiej niż jak zobaczy innego obcego psa). Każda wskazówka będzie dla nas cenna, pomoc także, uwierzcie, że naprawdę nie chcę pójść po najmniejszej linii oporu i po prostu ją odwieźć (pozbyć się problemu). Jeżeli nie uda nam się nic osiągnąć, odwiezienie jej na łańcuch będzie dla mnie wielką tragedią (dla suni na pewno większą :-(). Aha, wczoraj po spacerze udało nam się zrelaksować oba psy do tego stopnia, że leżały obok siebie (Kora poza klatką, w kagańcu i na smyczy) i zasypiały... Ale co z tego, jak nadal przy jakimś większym poruszeniu w domu Kora wariuje :( Zapomniałam Ci odpowiedzieć IVV: U nas weterynarze kompletnie nie znają się na problemach wychowawczych psów, więc nie ma co się do nich zwracać :shake: Nie znam też żadnego miłośnika owczarków, sama mam z takim pierwszy raz do czynienia (mój TZ jest "od terrierów" :eviltong:). Hotelik nie wchodzi w grę ze względu na brak pieniędzy, poza tym ona tragicznie znosi oddzielenie od człowieka, a tam nikt by nie miał czasu z nią pracować... Quote
IVV Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 jestes na swietnej drodze!!!!! zobacz jakie poczynilas postepy w ciagu jednego dnia!!!!! niewiarygodne!!!!! masz wielki potecjal by zapanowal spokoj w Twoim domu i bys odzyskala pozycje TOP DOG!!! ja jestem bardzo pozytywnej mysli!!! jesli wlascicielce sie ie spieszy to wykombinuj nastepny tydzien! WARTO DZIEWCZYNA JEST PIEKNA!!!! Quote
Delph Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Podzwonię jutro do szkoleniowców, zapytam o ceny i czy jest możliwość umówienia się w tak krótkim terminie. Ale pewnie będzie to taka kwota, na którą mnie obecnie nie stać. I tak finansuję Korze sporo rzeczy (chociażby leki, karmę), gdybym mogła pozwolić sobie na więcej, nie wahałabym się. Nie zapominajcie, że plan był taki, że biorę ją tylko na 3 dni, żeby doszła do siebie po sterylizacji. Nie byłam przygotowana, że zostanie dłużej. Bonsai: Bardzo chętnie spotkam się na sesję zdjęciową, daj znać proszę kiedy byś miała sprzęt i czas. Trzeba się wyrobić, dopóki Kora jest u nas... Do ogłoszeń bardzo by się zdjęcia przydały. Kora została dzisiaj na ok. 4h sama w domu (poza klatką oczywiście, bo naszego psa zabraliśmy ze sobą). Rozpaczała, wyła i szczekała, skakała na drzwi przez parę minut. Później się uspokoiła i jak wróciłam była zaspana (Nic nie zniszczyła, nie ruszyła niczego w domu). Spojrzała na mnie smutnym wzrokiem jakby chciała powiedzieć "jak mogłaś mnie tak zostawić?" i ostentacyjnie weszła do klatki zamiast się przywitać. I jak ja ją mam zostawić na łańcuchu?? Wyobrażacie sobie co się będzie z nią wtedy działo?? Przecież ja tego nie przeżyję, ona też! :placz::placz::placz: POMOCY, błagam... Quote
IVV Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 no dobra ,sytuacja jest bardzo trudna,ale napusz jak bys to widziala? trzeba najpierw miec jakis plan! Quote
Delph Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Plan był taki, że biorę sunię na sterylizację, bo prawdopodobnie jest w ciąży i po zabiegu odwożę na łańcuch (priorytetem było, żeby nie urodziła tam szczeniaków). Mój plan legł w gruzach doszczętnie, gdy okazało się, że nie jest to dzika, niekontaktowa sunia, tylko wspaniały pies, jeden z najwspanialszych, jakie znam... Nie wiem co robić, nie ma planu, nie ma nic. Sunia nie ma się gdzie podziać. Najlepiej byłoby znaleźć jej dom, jeżeli nie to, to chociaż dom tymczasowy. Dopóki takowy się nie znajdzie, wałkować ją do skutku u mnie, aż wreszcie będzie mogła chodzić przynajmniej w kagańcu po domu i nadal intensywnie szukać domu, bo tutaj się to cudo zmarnuje... Nie wiem, płakać się chce z bezsilności :-( Quote
IVV Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/181095-ON-depresja-140-zł-to-cena-wolności-zdrowia-i-spokoju.-Pomóżcie!?p=14490116#post14490116 zobacz tutaj , widze ,ze dziewczyny maja kontakty z ludzmi ktorzy znaja sie na ONkach i moga znalesc hotelik a pozniej DS Quote
IVV Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 jesli tylko mozesz to prosze zatrzymaj ja nawet w kagancu!!! ustalimy jakis plan dzialania ,ale ona nie moze wrocic na lancuch. czy ktos ma jakes ropozycje i pomysly? prosze pomozcie podjac dobra decyzje. Quote
Delph Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Gdyby mogła chodzić w kagańcu to już byłby sukces. Na razie siedzi w klatce, to jest okropne i zdaję sobie sprawę, że tylko zaognia problem :-( Wielkie dzięki, napisałam też w tamtym temacie, odezwałam się też na wątku Jamora. Nie wiem już, mam totalne wahania nastrojów, raz mi się wydaje, że to bez sensu i tylko narażanie i stresowanie własnego psa, innym razem nie wyobrażam sobie odwiezienia jej. Quote
IVV Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 musisz byc spokojniejsza i bardziej pewna swojej decyzi-psu to sie tylko udziela wiesz ,wyobraz sobie ze masz dwoje dzieci ktore sie nie akceptuja . co robisz? oddajesz jedno czy walczysz tak jak Ci serce dyktuje? Quote
IVV Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Delph napisał(a):Gdyby mogła chodzić w kagańcu to już byłby sukces. Na razie siedzi w klatce, to jest okropne i zdaję sobie sprawę, że tylko zaognia problem :-( Wielkie dzięki, napisałam też w tamtym temacie, odezwałam się też na wątku Jamora. Nie wiem już, mam totalne wahania nastrojów, raz mi się wydaje, że to bez sensu i tylko narażanie i stresowanie własnego psa, innym razem nie wyobrażam sobie odwiezienia jej. sukces Twoich psow zalezytylko od Ciebie!!! z tego co czytam to wiedze ,ze wiesz instynktownie jak postepowac z Onkiem tzn masz doskonale zadatki na przewodnika tak silnego psychicznie psa!!!!! Quote
Delph Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 IVV napisał(a):wyobraz sobie ze masz dwoje dzieci ktore sie nie akceptuja . co robisz? oddajesz jedno czy walczysz tak jak Ci serce dyktuje? Uwierz, gdyby to były moje psy, to walczyłabym jak lwica ;) Ale tu jest raczej sytuacja, że do mojego dziecka przychodzi inne i je bije, w takiej sytuacji matka raczej wykopuje obcego bachora za drzwi ;) Ja mimo wszystko chcę dać szansę Korze... Chociaż to jest taka syzyfowa praca, bo docelowo i tak Kora będzie w innym domu i nie wiadomo jak będą ją prowadzić. Ehh... Quote
IVV Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 no dobra ,obcy bachor bije twoje dziecko( uwielbiasz bachora i wiesz ,ze ma straszna przeszlosc) pracujesz nad nim czy oddajesz wyrodnej matce:cool3: Quote
anawa Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 IVV napisał(a):no dobra ,obcy bachor bije twoje dziecko( uwielbiasz bachora i wiesz ,ze ma straszna przeszlosc) pracujesz nad nim czy oddajesz wyrodnej matce:cool3: Dobre..... Witam Cię, Delph, na Twoim wątku. Jak już wspominałam na innych, spróbuj skontaktować się z Jamorem telefonicznie (nr tel na pierwszej stronie jego wątku) i zapytaj, czy mógłby Ci udzielić jakichś rad "zaocznie". Gdyby chciał zobaczyć psa to możemy to jakoś zorganizować. Warka nie jest daleko..... jamor jest trenerem psów policyjnych w Sułkowicach. Sam ma onki i owczarki belgijskie. Podejście do psów profesjonalne ale czy będzie mógł jakoś pomóc, to jego trzeba zapytać.... Quote
IVV Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Delph wiedzisz juz los sie do Ciebie usmiecha:cool3: Quote
Delph Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Dziewczyny wielkie dzięki za pomoc :multi: Anawa pomoc w transporcie byłaby nieoceniona, my jak najbardziej chcemy jechać, opinia Jamora o Korze byłaby na wagę złota, pomogłoby to też przy wyborze docelowego domu dla Kory, więc niezależnie od wszystkiego myślę, że warto ją pokazać. Pozostaje nam więc na razie trzymanie kciuków, czy Jamor przy tak licznych obowiązkach będzie w stanie poświęcić nam czas :kciuki: Wróciliśmy właśnie ze spaceru, znowu się ścięły :shake: I to na spacerze, a już miało być tak pięknie... Ehhh, krok naprzód, dwa kroki do tyłu... Quote
IVV Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 no takie decyzje to rozumiem !!!!! trzyma kciuki!!!! ja cos trzeba to daj znac!!!!! Quote
Delph Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Oczywiście że spróbuję, jutro się z nim skontaktuję :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.