Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 404
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przede wszystkim ona nie powinna być w klatce, ale jakie mam inne wyjście? Chcę poczekać żeby przynajmniej doszła do siebie po zabiegu w cieple i spokoju i wtedy ją odwiozę... Czuję się podle przez tą klatkę, pierwszy raz trzymam psa w takich warunkach (oprócz maleńkich szczeniąt, które zamykałam na noc, żeby nie zrobiły sobie krzywdy). Staram się jak mogę, ona nie zostaje sama, cały czas jestem z nią w pokoju, wyprowadzam na spacerki, na jedzenie, picie, żeby się trochę "rozprostowała". Na razie jest o tyle dobrze, że Kora odsypia cały stres, zabieg, zimę przy budzie i zauważyłam, że bardzo chętnie wchodzi do klatki, układa się i zasypia. W ogóle nie protestuje że jest zamykana. Ale już dochodzi do siebie, lada dzień nabierze sił i będzie z powrotem energicznym ON'kiem, a wtedy klatka będzie męczarnią... Nawet nie marzę o tymczasie dla niej, ale może jednak ktoś się zlituje... Taki wspaniały pies, dlaczego najmądrzejsze i najkochańsze psiaki zawsze muszą mieć największego pecha w życiu?? :-(

Posted

dostałam maila w jej sprawie, ale jest 4 miesieczny jamnik miniaturowy. Napisałam, ze powinna mieszkac z wiekszym psem. Przeciez jakby cos bylo nie tak to ona by go capnela za jednym razem...

Posted

Czy ja wiem, może się okazać, że właśnie z mniejszym od siebie psem by się lepiej dogadała :roll: Wydaje mi się, że u niej największym problemem jest zazdrość, najbardziej się denerwuje jak poświęcamy uwagę Jaggerowi a nie jej. Zresztą nic dziwnego, od wielu lat nie miała swoich ludzi i teraz broni nas jak potrafi najlepiej...
W domu dalej porażka, ale byliśmy dzisiaj z nimi w parku i wydaje mi się, że częstotliwość ataków się zmniejszyła. Udało mi się nawet pobiegać z Korą i Jaggerem razem po polance (suka na smyczy i w kagańcu, Jagger luzem) i pięknie się zapraszali do zabawy. Nie obyło się bez zgrzytów w między czasie, ale nie było też tragicznie. Jeżeli miałaby mieć do towarzystwa psa, to u ludzi "ogarniętych" w temacie psich relacji i musiałby to być pies "zabawowy", który by się jej nie bał i nie przejmował początkowymi przepychankami z jej strony.

Posted

Jestem coraz bardziej zakochana w tej suni, jest po prostu niesamowita... To jeden z najwspanialszych psów, jakie poznałam... Proszę, niech się ktoś nad nią zlituje, gdyby nie sytuacja z Jaggerem podejrzewam, że rozważałabym zostawienie jej na stałe (a bardzo się sobie dziwię, bo do tej pory nie przepadałam za ON'kami).
Kora umie już siadać na komendę, ćwiczymy też siadanie przy nodze przy zatrzymaniu. Dzisiaj w jakieś pół minuty załapała "waruj" i utrwalamy. A gwarantuję Wam, że NIGDY nie była uczona niczego. Na smyczy chodzi już wzorowo, luźna smycz opanowana w dwa dni... Naprawdę, pies marzenie, ktoś będzie miał z niej najwierniejszego przyjaciela pod słońcem... Gdzie jesteś domku?? :placz:
Zapomniałam dodać, nie boi się wystrzałów (mój pies spanikował, ona tylko zastrzygła uszami) i głośnych dźwięków takich jak przejeżdżająca karetka. To moim zdaniem duży plus jak na psa żyjącego tyle lat na działce poza miastem.

Posted

Tyyy co Tyyy mówisz. Na stale? :)
Owczarki sa zazdrosnikami. Moze sie ogarna tez w domu :)
Ja mysle ze taki mini jamniczek byłby niezbyt dobrym wyjsciem. Dać Ci maila? ale juz zawalilam sprawe..:/

Posted

Wróciliśmy właśnie z lecznicy, Kora dostała ostatnią dawkę antybiotyku. Wszystko jest w porządku, ładnie się goi. Zdjęcie szwów w piątek albo sobotę.
Z tej okazji, że doszła do siebie, znowu bardzo nie lubi mojego psa :shake: Trzeba organizować transport i odwieźć ją w tym tygodniu... Szkoda, że nie udało się jej oszczędzić tej przykrości :-(

Posted

Walczymy nadal o Korę, zawzięliśmy się z TZ'tem. To będzie pierwszy pies, którego trzeba będzie tak podle potraktować i odwieźć, więc musimy być pewni, że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy... Ma nas dosyć na dzisiaj i nie dziwię się jej.
Przydałby się Korze porządny socjal ze stabilnym i posłusznym psem, najlepiej silnym, żeby się jej nie bał. To by nam dużo powiedziało o jej możliwościach, czy mamy jakąkolwiek szansę na sukces. Jeżeli dogada się z innym, to z naszym też by mogła, wtedy damy z siebie wszystko. Jeżeli okaże się, że ona jest niereformowalna, to nie ma sensu jej tak wałkować :shake:

Posted

Kora siedzi poza klatką z Jaggerem i bardzo stara się powstrzymywać od ataku. Zobaczymy czy wystarczy jej silnej woli. Niestety musi być w kagańcu i smyczy :shake:

Szkoda mi stresować Yogiego, on jest strachliwy i mógłby spanikować przy Korze. Przydałby się taki wyluzowany pies, żeby się za bardzo nie przejmował sytuacją. Mój Jagger już wyluzował, zobaczył, że go bronimy i sam nie musi nic robić, szkoda że nie jest większy...

Miałam telefon o Korę, do domu z ratlerkiem :roll:

Posted

Ja trzymam kciuki z calej sily! Wchodze i czytam o Korze, dzisiaj rozwiesze tez ogloszenia w mojej okolicy - w weekend nie mialam niestety kiedy. Ciesze sie, ze kaganiec sie przydal :)

Posted

Kora była z moim TZ'tem w pracy :lol: Ładnie jeździ komunikacją miejską. Oczywiście wszyscy się nią zachwycają i wcale się nie dziwię ;) Mój TZ zrobił "przymiarkę" Kory do pustego kojca, który jest u niego w pracy, ale średnio jej się podobało. Strasznie chciała wyjść do ludzi, jak jacyś byli w pobliżu, to do nich wyła i szczekała. Aż się przestraszyli :eviltong: A Korunia się chciała tylko poprzytulać. To jest domowy psiak, nie widzę jej w kojcu ani na posesji. Pewnie by siedziała pod drzwiami domu cały czas i piszczała żeby ją wpuścić do właściciela...

Posted

Podnoszę ... może ktoś Korę zauważy !!!

Piękna psica, żal ją na łańcuch do "właścicielki" oddawać ... wiem, że nie jest łatwo znaleźć na cito tymczas, mocno trzymam kciuki.

Posted

Nieee, my rozpuścić psa? Nigdy w życiu :eviltong:
Prawda jest taka, że rozpuściliśmy ją maksymalnie, teraz trzeba ją do pionu stawiać :-( Ale jak tu nie rozpieszczać, jak taka biedna, spragniona czułości.
Postęp jest taki, że Kora już wie, że Jaggusia nie wolno zjadać. Ale powstrzymać się dalej nie może, zazdrość bierze górę. Dzisiaj jej damy spokój, zmęczyła ją wyprawa do pracy TZ'ta i sama pcha się do klatki.
Nie wiem, mam mętlik w głowie, co mam robić? Odwozić ją czy męczyć dalej przy Jaggerze?

Posted

mariolka napisał(a):
mi się wydaje ze jej nie odwieziecie :)
Ale bezpieczniej byłoby znalezc tymczas


To co, ma siedzieć w klatce jak małpa? :-(
Rano znowu tragedia, najgorzej jest po przebudzeniu, nasz pies przychodzi się przywitać, a Kora dostaje szału. Po wspólnym spacerze lepiej, nawet mijali się po domu w spokoju. Ale to nadal nie jest sytuacja, w której mogę ją puścić bez kagańca i smyczy poza klatką :-(

Posted

Znowu mi się ścięły przy wejściu do domu. No żesz... Nie chce odpuścić zazdrośnica jedna. Wydaje mi się, że nic z tego nie będzie, nawet jak osiągnę tyle, że Kora będzie mogła chodzić w kagańcu luzem po domu, to i tak w newralgicznych momentach nad nią nie zapanuję (dzwonek do drzwi, chwile gdy mój pies do mnie podchodzi, wejście któregoś z domowników do mieszkania - wtedy zawsze jest atak choćby nie wiem co).

Byli dzisiaj Państwo obejrzeć Korę, zastanawiają się na adopcją. Ale obawiają się, że sobie z nią nie poradzą, do tego planują mniej więcej za rok dziecko i nie wiem, czy to dobre miejsce dla niej :-( Nie chcę, żeby powtórzyła się historia.

Posted

Dzisiejsze spotkanie z ludźmi zainteresowanymi Korą uświadomiło mi dobitnie, że owczarek powinien ładnie chodzić na smyczy, bo większość ludzi nie daje rady Kory utrzymać ;)
Wzięłam ją na godzinny spacer przed chwilą, w parę minut załapała "równaj" i do domu przyszłyśmy w konfiguracji idealnej, łopatka psa przy moim kolanie, smycz dyndała sobie prawie niepotrzebna. Na końcu wystarczały tylko upomnienia słowne, żeby nie wyprzedzała ani na centymetr. Ten pies jest absolutnie genialny, chyba zapiszę ją na obi :lol:
I jak ja mam zmarnować takiego psa i odwieźć na łańcuch?? I dlaczego tak łatwo nam nie idzie przekonanie jej do naszego psa? Jestem coraz bardziej zdołowana całą sytuacją, to że ona jest taka wspaniała wcale mi nie pomaga w podjęciu decyzji...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...