Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 404
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Tu z moim pieskiem w tle, potrafią się ignorować, jak widać, ale w mieszkaniu nie ma na to miejsca, niestety. Muszę się przeprowadzić do jakiegoś większego lokum ;)

Posted

Wygląda jak morderczyni, ale przynajmniej pochodzić sobie wreszcie może gdzie chce. To fizjolog, więc bardzo wygodny, przynajmniej tyle... Zresztą ona wcale nie chce łazić po domu, staje przed klatką i prosi, żeby jej otworzyć, bo tam ma swoje łóżeczko :grins: Więc klatka otwarta, a ona i tak w środku siedzi. Przynajmniej kamień z serca mi spadł, że nie katowałam psa przez te wszystkie dni i ona tę klatkę bardzo lubi wbrew pozorom.

Posted

Delph napisał(a):
Dzwonią ludzie, ale albo jacyś dziwni, albo się zachwycają jaka piękna, a jak usłyszą wiek Kory to się rozłączają :( Ehhh...

Deplh, czy mozesz wrzucić jakiś link do jednego z ogłoszeń Kory? Potrzebuje tekst i zdjecia - wrzucę jej kilka swoich ogłoszeń......od przybytku głowa nie boli a ja mam szczęście do ON-ków :)

Posted

Jaka ona śliczna dziewczynka........ Z pewnoscia znajdzie domek :)
Czy możesz przypomnieć, w jakim jest wieku? Te zdjecia w ogłoszeniu nie są najlepsze..... Jesli pozwolisz, to wykorzystam te z Warki....

Posted

Na poprzednich stronach też są zdjęcia, wykorzystaj które uważasz, że będą najlepsze.
Kora podobno ma 7 lat, ale wszyscy weterynarze i hodowcy, którzy ją widzą mówią, że nie wygląda na tyle. Biję się z myślami czy jej trochę nie odmłodzić, bo naprawdę bardzo odbiega kondycją i wyglądem od suń w jej wieku. Ząbki też ma bielutkie wszystkie. A ludzie jak słyszą 7 lat, to nawet nie chcą jej poznać i obejrzeć, mówią że stara :-(

Posted

wczoraj bylismy na dlugim spacerku na Polach Mokotowskich. Nie spotkałam się z takim zachowaniem.. Kora najpierw sie czai na psa, po czym podchodzi i sie cieszy... Moja suka jak się czai, to juz pewne ze bedzie atak. a u Kory to normalne.
Delph pewnie opisze caly spacer :) i zostawiam jej bardzo smieszna sytuację ze spaceru :) czekajcie ciotki z cierpliowscia :D

Posted

Moja (dla niektorych w typie ONa dla mnie nie ;) ) zawsze na kazdego psa sie czai przez co wlasciciele odbieraja to jako agresje, bo oprocz tego ze sie czai to jeszcze zjezona ale to nigdy nie jest objawem agresji, najczesciej dolatuje do psa pokojowo nastawiona, mimo ze nadal najezona

Posted

Agnes: No właśnie Kora robi identycznie. Podobno to się u niej bierze z lęku i niepewności, a nie z agresji. Ale jeżeli w momencie jak się tak czai pies jej odpowie zaczepką, to już jest przechlapane. Natomiast jak zaprasza do zabawy to Kora się zachowuje w porządku, tylko trzeba ją pilnować i upominać, żeby na psa nie wskakiwała i nie kładła łap na kark, bo do tej pory tylko to umiała robić...

Z brzydkich rzeczy na spacerze Kora na wstępie zaatakowała sukę ON'ka, która właściwie tylko przechodziła niedaleko nas i jej nie zaczepiała. No i przykra sprawa, jednak zareagowała źle na dzieciaka (ok. 8 lat) z patykiem, jednak pamięta tego bachora z kamieniami i patykami co ją w nią rzucał i ją drażnił w przeszłości :-( Pozostałe dzieci zignorowała, a było ich duuużo. Aha i odstraszyła faceta, co podlazł ją głaskać, ale trzeba było nie podłazić bez pytania ;) Oczywiście Kora cały czas na lince i w kagańcu (z przerwami na zabawę patykami i piłeczką ukochaną, ale wtedy oczy naokoło głowy).

Właściwie nie było najgorzej biorąc pod uwagę ilość bodźców i to, że naprawdę długo tam byłyśmy. Dla Kory takie spacery to nowość, więc jak na kilkuletniego owczarka z łańcucha to jestem z niej dumna.

Sytuacja o której wspomniała Mariolka bawi mnie do dzisiaj. Kora chodzi cały czas na spacerze i wypatruje psów. Zamiast skupić się na mnie, po prostu łazi i wygląda jak wilk na polowaniu, bo czai się i wypatruje. No i wypatrzyła na Polach kolejnego psa - Pomnik Szczęśliwego Psa, siedzącą figurę retrievera. Zażartowałam z Mariolą, że pewnie jak podejdziemy, to będzie się jeżyć i witać "po swojemu". Podeszłyśmy i tak zrobiła :lol: Okrążała "psa", zaczepiała zjeżona i zdziwiona, dlaczego on tak siedzi i nie reaguje :lol: Dopiero po chwili załapała o co chodzi i patrząc na nas z wyrzutem i miną pt. "Zrobiłyście mnie w jajo" odeszła :evil_lol: To się nazywa dopiero zawalony socjal u psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...