Delph Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Niespodzianka :cool3: To teraz zostało mi jeszcze zawiezienie jej jutro z Woli na Żoliborz i w środę powtórka tej trasy :roll: Quote
pumcia02 Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 widziałam dzisiaj Korę. Fantastyczna suczyna :) taka grzeczna i przytulaśna :) przynosi piłeczki cały czas Quote
Delph Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 Wróciliśmy właśnie z lecznicy, Kora była bardzo grzeczna :lol: W ogóle to bardzo grzeczna sunia, jak na razie wszystko, co mówiła o niej właścicielka jest nieprawdą :angryy: Jak na razie na dzieci w ogóle nie zwraca uwagi, a mijamy ich na spacerach sporo, w lecznicy w poczekalni też były. Mijała małe brzdące, dzieci w wózkach, nastolatki i wszystkie zignorowała. Już bardziej się interesuje staruszkami niż dziećmi :eviltong: Z psami jest średnio, jeżeli ją zaczepiają, ale jak przechodzą spokojnie, to ignoruje. Jeszcze ma czas, żeby się oswoić i napiszę więcej na ten temat za kilka dni. Jutro będą wyniki badań krwi, dzisiaj miała zrobione EKG. Bardzo dziękujemy Mru i jej TZ'towi za transport :loveu: Quote
mysza 1 Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Śliczna jest, taka domowa, szkoda, że musi wracać do tych ludzi na podwórko :( Quote
pumcia02 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 mysza a nie mielibyscie jednego malutiego miejsca dla niej? gdzies jakis dt...? Quote
mru Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 najważniejsze, że wiemy że to super suka - nadaje się do mieszkania, do dzieci i do innych psów pewnie też jakby ktoś chciał pracować :) w każdym razie jest super polecam ją każdemu, kto dzwoni do mnie po jakiegoś ONka... ale niestety dla każdego Kora jest za stara :( a ile by jej dali? 5 lat góra... no ale trudno. Korą w końcu się ktoś naprawdę opiekuje, interesuje, gada do niej, ma z nią kontakt szkoda, jakby miała to wszystko stracić, no ale z tymczasami teraz beznadzieja zupełna :/ Quote
Delph Posted April 7, 2010 Author Posted April 7, 2010 Ona jest domowa w 100%, nie mam pojęcia jak wytrzymała na tym łańcuchu tyle czasu :-( Od początku była grzeczna, utrzymuje czystość bezproblemowo, nawet sygnalizuje jak potrzebuje wyjść. Nie niszczy, nie hałasuje, nie szczeka, jest bardzo cicha i opanowana. Uwielbia kontakt z człowiekiem, najchętniej by chodziła za mną cały czas, przynosiła piłeczki i wystawiała brzuszek do głaskania, ale jak widzi, że jestem zajęta, to nie narzuca się. Zostaje bez problemu w kuchni sama (ze względu na mojego psa), nie protestuje, nic tam nie zniszczyła ani nie zjadła (a to kuchnia i żarcie leży na wierzchu). Jest karna, nie zna w ogóle żadnych komend, ale stara się i szybko się uczy. Na smyczy nie ciągnie, nie wyrywa się. Nie boi się ruchu ulicznego, w ogóle nie jest typem lękliwej panikary. Zrównoważona i cicha. To nie jest pies do kojca, ona kocha ludzi, poza tym nie jest już szczeniakiem, wczoraj weterynarz powiedział, że jej wylizywanie łap może być spowodowane bólem stawów. Podobno nasila się na wiosnę, więc albo alergia, albo ból wymrożonych po zimie w budzie stawów :placz: Biedna pięknota, ona jest taka kochana.... To byłby cud gdyby w ciągu tych kilku dni znalazł się dla niej tymczas :-( A ja nie mogę przestać myśleć o tym, że trzeba ją będzie zawieźć z powrotem na łańcuch, ona się załamie... Quote
pumcia02 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 ja też tego nie widzę... :( jak trudno bylo ją wziac, tak trudno bedzie ją odwiezc... Quote
Delph Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 Ufff... już po zabiegu. Ale się denerwowałam :eviltong: Wszystko poszło dobrze, Kora jest jeszcze słabiutka, nawet nie chce jej się straszyć mojego psa, więc siedzi z nami w pokoju w klatce i odpoczywa. Abrakadabra: Baaardzo dziękujemy za transport :loveu: Nie obędzie się jeszcze bez jednej wizyty, mamy się pokazać za 4 dni na antybiotyk, nie dało się inaczej. No i zdjęcie szwów, ale to jeszcze sporo czasu i wątpię, czy tak długo Kora będzie u mnie. Wczoraj właścicielka pytała, kiedy ją przywozimy. I co ja mam jej powiedzieć? Quote
pumcia02 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 pytała w sensie ze chce ja zostawic czy ile czasu nie bedzie miala psa? Quote
Delph Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 Nie no, nie ma takiej opcji, żeby Kora u niej została na stałe, ona jej nie chce. Pytała jak długo Kora jeszcze może u mnie zostać, bo umówiłyśmy się, że jak wydobrzeje, to ją odwiozę. Absolutnie nie jest tak, że babka nie może się doczekać. W ogóle jej się nie spieszy do odbioru psa... Wczorajsze fotki: Quote
pumcia02 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 obroza za duza? Kora fajna jest, tylko mi się jej ogon nie podoba :P Quote
Delph Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Potrzebuję "na już" klatki dla suni, rozmiar minimum "5". Pomocy :placz: Quote
Delph Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Nie była, na szczęście :multi: Ale to dziwne, skoro miała cały czas dostęp do psów, może naprawdę była bezpłodna. Tak czy inaczej, dobrze, że jest już wysterylizowana, może skończą się telefony od ludzi chętnych na szczeniaczki :mad: Quote
Delph Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Mała zołza, jak się nie uspokoi z tym zjadaniem mojego psa, to jej chyba ząbki powyrywam. Już przez nią zawracam Wam wszystkim głowę non-stop. Mogłaby się ogarnąć, uspokoić, wyzdrowieć i wtedy grzała by u nas ten chudy tyłeczek czekając na DS. A tak cyrki jakieś i polowanie. I potrzebuję klatkę na wilka ;) A tak poza tym sunia jest kochana, tak grzecznego owczarka jeszcze nie widziałam :eviltong: Weźcie ją jakoś zaczarujcie, bo jak nic się nie zmieni, trzeba będzie ją odwieźć "właścicielom".... Quote
mysza 1 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Ale to początki są takie trudne, ona się na pewno uspokoi. Pytała o klatkę, jak dostanę jakąś odpowiedź to dam znak. Quote
Delph Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Dzięki wielkie :loveu: Jak mój pies leży albo spokojnie się przemieszcza, to ona już nie reaguje, tylko obserwuje, więc jest jakby lepiej... Ale jak mały chce przetruchtać obok albo podskakuje, to na niego poluje... Quote
pumcia02 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 szepnij jej do uszka, że jak się nie uspokoi to Puma zabierze jej szelki :) Quote
Delph Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Szepczę jej cały czas, prośby, groźby, szantaże, próby przekupstwa, chwytam się wszystkiego :roll: Dostałam dzisiaj kaganiec fizjologiczny dla Kory (wielkie dzięki Agnes :loveu: ), może w nim spokojnie ziajać i czuje się swobodniej. Na spacerze jest z Jaggerem ok, przynajmniej taki plus. W domu przed chwilą próbowaliśmy, nie jest już tak nakręcona, ale jak tylko Jagger chce podejść znowu atak :angryy: Ale przynajmniej mój pies już nie panikuje, tylko się wycofuje. Tak więc Kora siedzi w klatce. Długo tak nie wyrobimy, ona też, to nie są warunki dla owczarka... Pilne DT dla Kory :-( Ja jestem wściekła, bo to jest tak wspaniały pies, że najchętniej bym się z nią w ogóle nie rozstawała :placz: Chyba trzeba będzie zrobić tak jak było w planach, czyli ją odwieźć do Piastowa... Quote
pumcia02 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 może jednak sprobowac z hotelem... moze by się tu cos uzbierało na nią... ja jestem splukana, w niedziele przyjezdza sunia do mnie, a teraz znajome biegaja za dwoma psami na pulawskiej... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.