Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 160
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='millarca']Powiedzcie, że czegoś tu nie zrozumiałam i się mylę.
Na terenie schroniska dla bezdomnych zwierząt są organizowane KONCERTY?!!!
http://prawdziwy-przyjaciel.blogspot.com/

A dlaczego Ciebie to dziwi? Tak, sa krotkie tez koncerty. Caly dzien otwarty jest wypelniony roznymi programami; edukacyjno-rozrywkowymi. A co pies to "małpa w zoo" tylko do ogladania i placzu nad jego losem?

Posted

[quote name='Elliannia']A dlaczego mają być nie organizowane? Wg mnie dni otwarte to świetna sprawa na przyciągnięcie potencjalnych rodzin dla zwierzaków, czy zebranie dodatkowych funduszy :roll:
filmik z takiego jednego dnia. WARTO! schroniska nie maja byc "odgrodzone murem cierpienia" od mieszkancow. Maja ich przyciagac. Jak nie schronisko, jego pozytywny wizerunek, schronisko przyciągajace w roznej formie, to ludzie ida na gieldy i kupuja psy i koty "od producentow psiego nieszczescia":angryy:
http://gallaanimaanimus.blogspot.com/2010/01/temat-schronisko.html

Posted

Nie zacytuje tutaj wszystkich wypowiedź które chciałabym skomentować, ale po pierwsze
Psia.Mamo czemu Ty sie tak uczepiłaś tego schroniska w Nowodworze? byłam wolontariuszką zarówno w Lubelskim schronisku jak i w Nowodworze. W Nowodworze wyprowadzam psy w schronisku w Lublinie proszono mnie o odkurzenie pomieszczeń! Wg. mnie psy z Nowodworu mają o wiele cieplej w tych nieocieplanych budach niż psy z boksów zewnętrznych w Lublinie które bud nie mają wcale! poza tym pomysł z dniem otwartym w schronisku i to co tam się dzieje to trochę pomyłka , głośniki z muzyką, wściekające się w boksach psy, tłum ludzi dający psom nadzieje. opowiadanie dzieciom o pieskach, konkursy, czy głaskanie jakiegoś super zadbanego psa lub psa na wózeczku wg. mnie uczą dzieci tego że w schronisku psom jest super fajnie i miło a nie tego że pies cierpi i czeka.
Co nie zmienia faktu ze w schronisku jest teraz o niebo lepiej niż było kilka lat wcześniej. no i wypromowane bardzo dobrze jest.

Posted

[quote name='plastelina']Nie zacytuje tutaj wszystkich wypowiedź które chciałabym skomentować, ale po pierwsze
Psia.Mamo czemu Ty sie tak uczepiłaś tego schroniska w Nowodworze? byłam wolontariuszką zarówno w Lubelskim schronisku jak i w Nowodworze.

A dlaczego juz nie jestes w lubelskim schronisku wolontariuszem? I od kiedy jestes w nowodworskim?


W Nowodworze wyprowadzam psy w schronisku

Jak czesto tam jezdzisz? Wyprowadz chyba te co sa "na kwarantannie", ktorych zreszta nie powinno sie niestety wyprowadzac. Reszta psow jest pozamykana w boksach, po kilka/kilkanascie wiec musi byc grupa ludzi do wyprowadzania CALEGO boksu,tyle Was tam przychodzi, jak czesto?

w Lublinie proszono mnie o odkurzenie pomieszczeń!

Rozumiem, ze to Ci nieodpowiadalo. Rozumiem to, nie podwazam Twojej decyzji, zrezygnowalas z wolontariatu wlasnie dlatego, tak?


Wg. mnie psy z Nowodworu mają o wiele cieplej w tych nieocieplanych budach niż psy z boksów zewnętrznych w Lublinie które bud nie mają wcale!

NIE GRZESZ!! Nowodwor, niedosc, ze sa to JEDYNIE MALE boksy bez czesci wewnetrznej a budy to ATRAPY BUD! "Budy", to jedna calosc i cztery dziury aby wygladalo jak cztery budy. Jak sa srednio-duze psy jak myslisz ile ich tam wejdzie??? DWA, trzeci moze, moze sie zmiesci jak go te dwa wpuszcza!!!! O tak to wygląda jak np. w Chrcynno, ze strony ARGOS zdjecie:

Mam propozycje: zmierz wielkosc boksu jak i zmierz ten "czworak"
Ja juz nie wspominam o tej drucianej klatce co byly psy w niej trzymane tez.


poza tym pomysł z dniem otwartym w schronisku i to co tam się dzieje to trochę pomyłka , głośniki z muzyką, wściekające się w boksach psy, tłum ludzi dający psom nadzieje. opowiadanie dzieciom o pieskach, konkursy, czy głaskanie jakiegoś super zadbanego psa lub psa na wózeczku wg. mnie uczą dzieci tego że w schronisku psom jest super fajnie i miło a nie tego że pies cierpi i czeka.
Co nie zmienia faktu ze w schronisku jest teraz o niebo lepiej niż było kilka lat wcześniej. no i wypromowane bardzo dobrze jest.


No poprostu "załamka' totalna, co piszesz. NIC nie rozumiesz, nic nie widzisz co pozytywnego z tego wynika, DLA ZWIERZAT albo poprostu nie chcesz widziec! Rozumiem, ze mozesz sie "wykazac" w nowodworskim schronisku, "spelnic' sie. Płacze, jęki, wyciaganie psow, leczenie, smierc z powodu parwo,bazarki, hoteliki itd, to jest to co chodzi "w pomocy" zwierzetom, jaaaasne!
Nie rozumiesz tego, ze dzieci maja widziec WZORCOWE schroniko a jednoczesnie sie uczyc, ze trzeba byc odpowiedzialnym za zwierzeta, ze schronisko to nie jest miejsce dla psa! Poprostu szok, ten Twoj tok myslenia!

Rozumiem, ze dla Ciebie model schroniska to "nowodworski' model. Zwierzeta musza byc umeczone w schronisku, suki być równo kryte, psy nieleczone, zapadac na parwo czy nosowke. Absolutnie nie moze byc nowoczesnego schroniska, w ktorym zwierzetom dzieje sie dobrze poniewaz Ty wtedy nie widzisz w takim schronisku dla siebie miejsca, potrzeby pomocy, tak??

Posted

[quote name='plastelina']Nie zacytuje tutaj wszystkich wypowiedź które chciałabym skomentować, ale po pierwsze
Psia.Mamo czemu Ty sie tak uczepiłaś tego schroniska w Nowodworze? byłam wolontariuszką zarówno w Lubelskim schronisku jak i w Nowodworze. W Nowodworze wyprowadzam psy w schronisku w Lublinie proszono mnie o odkurzenie pomieszczeń! Wg. mnie psy z Nowodworu mają o wiele cieplej w tych nieocieplanych budach niż psy z boksów zewnętrznych w Lublinie które bud nie mają wcale! poza tym pomysł z dniem otwartym w schronisku i to co tam się dzieje to trochę pomyłka , głośniki z muzyką, wściekające się w boksach psy, tłum ludzi dający psom nadzieje. opowiadanie dzieciom o pieskach, konkursy, czy głaskanie jakiegoś super zadbanego psa lub psa na wózeczku wg. mnie uczą dzieci tego że w schronisku psom jest super fajnie i miło a nie tego że pies cierpi i czeka.
Co nie zmienia faktu ze w schronisku jest teraz o niebo lepiej niż było kilka lat wcześniej. no i wypromowane bardzo dobrze jest.

Mnie jakoś specjalnie ten widok nie zachęca http://emir.eev.pl/viewtopic.php?t=504&postdays=0&postorder=asc&start=0 (takich zdjęć jest więcej), a chyba nie o to chodzi, żeby ludzi odstraszać i rozbudzać w nich odczucie, że schrony, to miejsca, w których o psy się nie dba.
Wnioskuję, że masz pretensje o to, że tylko odkurzałaś boksy, ale jeśli ktoś uznał, że nie jest konieczne, abyś wyprowadzała psy, to należy to chyba uszanować. Skoro studenci tam przebywający twierdzą, że psy wyprowadzają, to wyprowadzają: dlaczego mieliby kłamać? Może nie było już takiej potrzeby, a sprzątanie boksów jest również ważne dla prawidłowego funkcjonowania placówki ;)

Posted

Kwoty na OPP wcale nie muszą być wydane zgodnie z przeznaczeniem darczyńców. Nie muszą i w praktyce nie zawsze są. Przejrzałam sprawozdania finansowe OTOZ Animals, nie podejmuje się oceniać czy sa zrobione zgodnie z prawem.

Chciałabym jednak wiedzieć ile z pieniędzy stowarzyszenia idzie do kieszeni pani prezes, jej syna i innych członków rodziny. Zresztą nie tylko tej organizacji, ale skoro o tym stowarzyszeniu mowa....gdzie można się tego dowiedzieć, w sprawozdaniu tego nie ma, a dopiero wówczas można byłoby wiedzieć, czy celem nie jest zysk i czy tak bardzo OPP różni się to od komercyjnego zarządcy. Nie ma w tym drugiego dna, po prostu sprawozdania sa bardzo ogólne, a takie informacje powinny być jawne.

Posted

ciasteczko1 napisał(a):
Kwoty na OPP wcale nie muszą być wydane zgodnie z przeznaczeniem darczyńców. Nie muszą i w praktyce nie zawsze są. Przejrzałam sprawozdania finansowe OTOZ Animals, nie podejmuje się oceniać czy sa zrobione zgodnie z prawem.

Chciałabym jednak wiedzieć ile z pieniędzy stowarzyszenia idzie do kieszeni pani prezes, jej syna i innych członków rodziny. Zresztą nie tylko tej organizacji, ale skoro o tym stowarzyszeniu mowa....gdzie można się tego dowiedzieć, w sprawozdaniu tego nie ma, a dopiero wówczas można byłoby wiedzieć, czy celem nie jest zysk i czy tak bardzo OPP różni się to od komercyjnego zarządcy. Nie ma w tym drugiego dna, po prostu sprawozdania sa bardzo ogólne, a takie informacje powinny być jawne.


Masz rację; wcześniej już też nawiązałam do tego tematu- papier przyjmie wszystko. A tam, gdzie brakuje realnych, legalnych możliwości, to dopiero mogą przyjść fantazje do głowy- wszyscy jesteśmy przecież ludźmi i nikt z nas nie ma monopolu na uczciwość i wstrzemięźliwość; pieniądz kusi. Do tego by się mu oprzeć, potrzebna jest silna wola i mocny pancerz moralny, a nie statuty, itp. Etykietka w moim przekonaniu, powtarzam, nie jest żadną gwarancją. Nie lubię takiego szufladkowania. Liczą się konkretne argumenty. Tak naprawdę nie wiadomo kto jest uczciwy, a kto nie.

Posted

[quote name='carolinascotties']i ja mam dzis do Was prosbe -

ABY W NADCHODZACY WEEKEND PSY W SCHRONACH NIE UMIERALY Z ZIMNA - piszemy MROŹNY APEL do schronisk - zajrzyjcie proszę - przykładowy tekst, jaki wysylamy do urzedow miast -

post 175 -

http://www.dogomania.pl/threads/145348-MATRIX-mroczna-tajemnica-wieluA-skiej-Fundacji-Zwierzyniec?p=13947040&viewfull=1#post13947040

i prosze - pomozcie oglosic to na dogo...


Hej Karolinko, jasne że wyślemy :)

Ja Ciebie zdaje się kojarzę z wizażu :)

Posted

Psia.Mamo czy nie sądzisz że rozmowa sama ze sobą mija się z celem? zadajesz mi pytanie,później sama na nie odpowiadasz, na tej zasadzie to po co w ogóle dyskutować?
moi podopieczni ze świetlicy środowiskowej chodzą na dni otwarte do schroniska i uważali że w schronisku jest tak super fajnie, porównywali je do hotelu dla psów. w ich sytuacji na edukacje w domu nie ma co liczyć dlatego wg. mnie powinno się edukować dzieci na tych dniach otwartych a nie koncert robić i cukierki rozdawać.
Czy ja gdziekolwiek napisałam że zrezygnowałam z wolontariatu przez prośbę o odkurzenie pokoju pani kierownik(a nie boksu)?pierwszy wolontariat jakieś2 lata temu był rozwiązany bo ktoś zrobił zdjęcia umierającego psa, czekającego kilka godzin na chodniku w słońcu na weterynarza. była wielka afera przez co do tej pory nie można robić zdjęć, o ogłaszaniu psów nie wspominając. W tym momencie niestety nie mogę dołączyć do wolontariatu lubelskiego bo działa(ł?) w soboty a ten dzienń niestety mi nie pasuje.
Nowodwór nie jest schroniskiem idealnym i żadne schronisko nigdy nie będzie bo to zwyczajnie niemożliwe.
Nie rozumiem co w tych zdjęciach z odnośnika jest złego? robiłyśmy jej zdjęcia do ogłoszeń , bo tam jest to normalne że psy są obfocone i ogłaszane a ludzie dzwonią do kierownika lub do nas. co jest w tym złego?


ps. "wykazuję" się codziennie realizując wszystkie swoje plany i zaspokajając swoje potrzeby:multi: , psom pomagam nie dla zaspokojenia własnych ambicji, czy potrzeb tylko po to żeby było im lepiej.

Posted

plastelina napisał(a):

Czy ja gdziekolwiek napisałam że zrezygnowałam z wolontariatu przez prośbę o odkurzenie pokoju pani kierownik(a nie boksu)?


Tego nie napisałaś, również nie pisałaś, że odkurzałaś pokój Pani kierownik. Ale to akurat byłoby tak nie na miejscu, że nie wpadłabym na pomysł, że mogłaś zostać zmuszana do sprzątania pokoju kierownika. Więc teraz rozumiem, że byłaś wolontariuszką sprzątającą takie pomieszczenia

plastelina napisał(a):
moi podopieczni ze świetlicy środowiskowej chodzą na dni otwarte do schroniska i uważali że w schronisku jest tak super fajnie, porównywali je do hotelu dla psów. w ich sytuacji na edukacje w domu nie ma co liczyć dlatego wg. mnie powinno się edukować dzieci na tych dniach otwartych a nie koncert robić i cukierki rozdawać.


Jeśli możesz, napisz proszę, o jakich podopiecznych piszesz; może jednak da się coś zorganizować, bo akcje edukacyjne poza schroniskiem są prowadzone, ale trudno mi cokolwiek pisać, jeśli nie wiem dokładnie o co chodzi.
Rozdawanie cukierków i organizowanie występów wszelkiego rodzaju... nie uważam, żeby to w czymś przeszkadzało, jeśli już to przyciągnie to więcej ludzi; schronisko nie musi swoim wizerunkiem odstraszać, a na Dniach Otwartych przecież są prowadzone wykłady, poza tym obecni są też lekarze, zoopsycholog i hodowcy zwierząt egzotycznych, chyba jedni z najlepszych specjalistów w naszym kraju, o ile nie najlepsi.
Poza wykładami od nich samych też na pewno można się sporo dowiedzieć- od tego są Dni Otwarte. Na pewno nie sposób jest załatwić wszystkiego i wszystkich w tym jednym dniu, bo trzeba przecież dotrzeć do bardzo różnych grup ludzi, nie tylko do dzieci, dlatego też są akcje edukacyjne organizowane poza schroniskiem, np. w przedszkolach.

plastelina napisał(a):
pierwszy wolontariat jakieś2 lata temu był rozwiązany bo ktoś zrobił zdjęcia umierającego psa, czekającego kilka godzin na chodniku w słońcu na weterynarza. była wielka afera przez co do tej pory nie można robić zdjęć, o ogłaszaniu psów nie wspominając.


Wolontariat w schronisku lubelskim istnieje właśnie od dwóch lat, wprowadził go obecny administrator. Ponieważ wątek został założony, żeby głosować ZA i zyskiwać stronników dla lubelskiego schroniska pod takim zarządem pod jakim jest na chwilę obecną, jeśli możesz, staraj się uściślać informacje, żeby nie wprowadzać innych w błąd. Wiem, że dla wszystkich wypowiadających się tutaj, temat jest bardzo emocjonalny, bo wszyscy kochamy zwierzęta i chcemy dla nich jak najlepiej, ale starajmy się pisać bardziej konkretnie. Na temat, o którym piszesz, nie wypowiem się, bo nie znam sprawy. Sama osobiście jestem przeciwna robieniu zdjęć w schronisku dla zwierząt, bo znanych jest wiele przypadków, kiedy zdjęcia te nie odzwierciedlały sprawy takiej, jaką faktycznie była i robiło się z tego niepotrzebne afery. Będąc osobą z zewnątrz, wielu spraw nie rozumiemy, bądź widzimy je w sposób bardzo subiektywny, nie mający nic wspólnego z prawdą. Każdy może przecież w schronisku zrobić zdjęcie okaleczonego psa, który np. przed momentem pogryzł się z kolegą z boksu (takie prawo natury), a potem wysłać do gazety z dopiskiem: "tam się nad zwierzetami znęcają". Oczywiście nikogo tu nie posądzam o nic złego, bo jak mówię nie znam sprawy i jest to z mojej strony tylko taka mała dygresja. No niestety, musze teraz zmykać, ale zajrzę tu potem, żeby zakończyć, bo nie wszystko zdążyłam napisać ;)

Posted

Elliannia napisał(a):
A dlaczego mają być nie organizowane? Wg mnie dni otwarte to świetna sprawa na przyciągnięcie potencjalnych rodzin dla zwierzaków, czy zebranie dodatkowych funduszy :roll:


Eee... bo może hałas płoszy pieski???
Jak najbardziej jestem za organizowaniem dni otwartych. Spotkania z gwiazdami TAK, rozdawanie autografów, loterie fantowe, itp. Ale koncert :crazyeye:

Sama pracowałam dwa lata w schronisku i uważam, że jeśli schronisko chce się cieszyć zaufaniem, powinno pozwolić na robienie zdjęć.

Posted

Jak zwykle na dogo, zamiast wyjaśnić o co chodzi zaczynacie pluć i toczyć jad.

Skoro elbląskie schronisko zostało wywołane to szkoda, że ktoś sobie nie zadał trudu i nie poszukał innych artykułów np: http://www.info.elblag.pl/19,15724,Psiaki-beda-mieszkaly-w-lepszych-warunkach.html

Tak się składa, że razem z basia0607 przez ponad dwa lata walczyłam o lepsze jutro dla zwierząt ze schroniska w Elblągu.
Wreszcie się udało i OTOZ Animals - Ewa Gebert, pomogła nam zmusić Prezydenta to konkursu. Konkurs wygrał OTOZ, prowadzi schronisko od stycznia i mimo dotacji z Urzedu Miasta, również dofinansowuje nasze schronisko. Z 1% w zeszłym roku uzbieraliśmy ok 50 tys zł, a OTOZ do dnia dzisiejszego przekazał, na poprawę bytu zwierząt dodatkowo ponad 150 tys. zł.

Pytanie dot. tego ile Ewa i Paweł wzięli do kieszeni chyba powinno brzmieć ile z niej wyjęli i dali.

Nie znam zupełnie sytuacji lubelskiego schroniska, więc na ten temat się nie wypowiadam, ale nie pozwolę byście pluli na ciężką pracę pracowników elbląskiego schroniska.

Tak, elbląskie schronisko prowadzi OTOZ Animals, za co jestem ogromnie wdzięczna! Psy i koty są wreszcie bezpieczne. Nasze schronisko jest właśnie przykładem na to, że OTOZ walczy o schroniska, gdzie zwierzęta mają złe warunki, tak jak teraz próbuje coś zrobić dla schroniska pod Ostródą, czy w Ełku.

Posted

Elliannia napisał(a):


Zmiana kierowniczki w Elblągu, z tego co się orientuję, przebiegała dość szemranie, przy veto wolontariuszy i mieszkańców, a dodatkowo już po odpisaniu 1% na schronisko, bo wasz OTOZ wiedział że ludzie by złamanego grosza nie dali, gdyby ta sytuacja nastąpiła wcześniej. Upychać swoich zaufanych którzy nic nie wyniosą na stołkach, niezła praktyka ;)


słabo się orientujesz- przeczytałaś internetowy szmatławiec i wydaje Ci się, ze posiadłas wiedzę. dziewczyny obecnie kierujące schroniskiem ( ale także część pozostałych pracowników i wolontariuszy) to osoby, które przez lata walczyly o zmiany w tym miejscu i o elbląskie zwierzęta. Przejęcie tego schroniska przez OTOZ to najlepsze co mogło te zwierzęta spotkać. To żenujące, że osoba nie posiadająca żadnej, nawet najmniejszej wiedzy wypowada się w temacie. Chesz sobie zaistnieć- pisz sobie, tylko nie zapomnij, że tutaj chodzi o żywe stworzenia, o zwierzęta- one nie są wirtualne. Zastanów się więc co piszesz.

Posted

Ale ciekawy ten wątek jest aż sobie go zapiszę:D
psia.mamo widzę że lubisz rozmawiać o Prywatnym schronisku w Nowodworze lecz jakoś nie zauważyłem że jak o nim mówisz zawsze zapominasz napisać że jest ono prywatne dziwne na wątku właśnie dotyczącym Nowodworu też robiłaś awantury teraz tu przyszłaś ale masz frajdę z tego no nie?

Posted

[quote name='Charly']słabo się orientujesz- przeczytałaś internetowy szmatławiec i wydaje Ci się, ze posiadłas wiedzę. dziewczyny obecnie kierujące schroniskiem ( ale także część pozostałych pracowników i wolontariuszy) to osoby, które przez lata walczyly o zmiany w tym miejscu i o elbląskie zwierzęta. Przejęcie tego schroniska przez OTOZ to najlepsze co mogło te zwierzęta spotkać. To żenujące, że osoba nie posiadająca żadnej, nawet najmniejszej wiedzy wypowada się w temacie. Chesz sobie zaistnieć- pisz sobie, tylko nie zapomnij, że tutaj chodzi o żywe stworzenia, o zwierzęta- one nie są wirtualne. Zastanów się więc co piszesz.

No właśnie, żywe - nie wirtualne. Tak więc ponawiam pytanie jak ów przejanwspanialszozadżebiściesmerfastyczny OTOZ planuje zająć się gadami? Jakie ma z nimi doświadczenie poza przejmowaniem schronisk? Dla zwierząt wszelakich z Lublina OTOZ nie jest najlepszym, co może je spotkać, pokusiłabym się wręcz o stwierdzenie, że byłby to przeciwny biegun od 'najlepszego'. Swoją drogą nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ile gady kosztują - z pewnością ich sprzedaż przez adopcję nad stołem podreperowałaby budżety coponiektórych. Nie da się ich wysterylizować jak przykładowo psów czy kotów. Piszę to, co wiem. I tyle wystarczy w tym temacie. Myślisz że ludzie z Lublina nie walczyli o to, żeby schronisko doprowadzić do takiego stanu, jaki jest teraz? Że z siebie nie wyprówali co mogli?

Zaistnieć nie potrzebuję, tam gdzie mam zaistnieć to już istnieję bardziej niż Ty, więc wara od osobistych wycieczek moja droga.

Agaithea - schronisko w Lublinie jest przykładem, że OTOZ nie walczy o schroniska które mają złe warunki - bo w nim złych warunków nie ma, za to jest świetnie rozreklamowane, wyposażone, urządzone, co czyni je łakomym kąskiem dla łowców okazji :)

Posted

To po co nas wymieniacie jako jakiś przykład, grom wie czego. Nic nie wiecie o nas, o naszej współpracy z OTOZem i tym co jest w schronisku. Ja do Was nie zaglądam, więc i Wy odczepcie się od naszego schroniska.
A jak chcesz znać szczegóły na temat rozliczeń i finansów OTOZu to napisz do nich, mogę zapewnić, że otrzymasz wszelkie dane finansowe.
Ciekawe co wiecie o schronisku w Tczewie, jak tam było zanim OTOZ się zajął zwierzętami. Wstyd, że tak bez zająknięcia potraficie osądzać ludzi. Zróbcie chociaż jedną setną tego co Ewa Gebert i Paweł Gebert robi dla zwierząt i wtedy oceniajcie.

Jak już wspominałam nie znam sprawy lubelskiego schroniska, ale nasze schronisko zostało wywołane tu, dlatego się odzywam, bo pracę Ewy, jak i OTOZu znam na codzień i szkalowanie ich godzi również we mnie.

Posted

Na prośbę mojego stowarzyszenia Animalsi zgodzili sie stanąć do konkursu na prowadzenie schroniska w Elblągu. Miejsce każni setek zwierząt zaczęlo przypominać azyl dla tych najbiedniejszych. Animalsi prowadzą je od roku. Od samego początku zaczeli inwestować, zmienili karmę na lepszą, zakupili wiele bud, kojców. Psy są leczone za wszelka cenę , nikt nie oszczedza na lekach, badaniach. Z racji swojego stanowiska odwiedzam schroniska w różnych miejscach Polski i wierzcie mi nie znam drugiego takiego schroniska jak nasze schronisko a to tylko dlatego, że prowadza go Animalsi. Zwierzeta są najważniejsze i nie mówicie mi, że osoba prywatna staje go przetargu na prowadzenie schroniska dla ideii. Ona chce wycisnąć dla siebie jak najwiecej kasy. Manipuluje przy tym mlodymi ludzmi, wciska farmazony dla względów osobistych.Schroniska powinny prowadzić tylko organizacje OPP bo tylko one dokładają z 1%. Nigy , przenigdy Ewa G. nie odmowiła nam przyjęcia psa z interwencji a nawet psy z dogo, wystaczył telefon i pies tam jechał, które schronisko przyjmuje psy z nieswojego terenu ? te z którymi nie idzie kasa .
Wracając do tematu zwolonionej poprzedniej kier, schroniska (ktoś tu wtracil jej sprawe )informuje, że w dużym stopniu ja za tym stoję , poniewaz zaczeła dzialać na szkodę zwierzat a my na błedy nie możemy sobie pozwolić.
Nie znam p. Kiedrowskiej ale jestem pewna,że nie ma takiego doswiadczenia w prowadzeniu schroniska jak Animalsi. Uważam, że jej zaciekli obrońcy powinni zacząć patrzec trzeżwo na fakty a nie bić piany bo podsycają i tak gorący temat.
Kończąc swoje spostrzeżenia radzę zacząc trzeżwo myśleć !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...