Fela Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Ludzie to jednak beznadziejni są :-( . Dają nadzieję, a potem, tak po prostu cisza. I brak odwagi, żeby powiedzieć: przepraszam, zmieniłam zdanie. :shake: Ech, a mogło być tak pięknie. Quote
poczwarka Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Czy można jakoś sprawdzić czy Charlin tak reaguje tylko na Gaję czy też na inne suczki? Quote
Beata J. Posted February 26, 2006 Author Posted February 26, 2006 Fela napisał(a):Ludzie to jednak beznadziejni są :-( . Dają nadzieję, a potem, tak po prostu cisza. I brak odwagi, żeby powiedzieć: przepraszam, zmieniłam zdanie. :shake: Ech, a mogło być tak pięknie. To znaczy, że był ktoś komu wydawało się, że chce Charlin? Już kilka razy tutaj pytałam czy jest jakieś zainteresowanie, ale niestety nie otrzymałam odpowiedzi. Napiszcie coś, proszę. Quote
Beata J. Posted February 26, 2006 Author Posted February 26, 2006 Charlin ponownie na allegro http://www.allegro.pl/show_item.php?item=89132025 Quote
*Gajowa* Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 [quote name='Beata J.']To znaczy, że był ktoś komu wydawało się, że chce Charlin? Quote
*Gajowa* Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Właśnie chyba jej się wydawało, że chce Charlin -tak była pani ale się nie odezwała. A my w związku z tym odłożyłyśmy temat sterylizacji w nadzieji, że zrobia to już nowi właściciele. Charlin nie widzi świata poza Karmelem, chodzi za nim krok w krok. Dzisiaj z Gają było już lepiej, Charlin nie kłapała zębami i nie szczekała na nią. Gaja wyraźnie jest zainteresowana zabawą z Charlin i myślę, że za dwa dni najpóźniej będą się pięknie bawiły. Co do stosunku do innych suczek to nie mam jak sprawdzić - zapraszam ciocie z suczkami ale nie z Ostrowi oczywiście. Quote
AśkaK Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 [quote name='*Gajowa*']Martwi mnie, że nie robimy widocznych postępów w naszych wzajemnych relacjach. Otóż widząc jak Karmel praktycznie cały spacerek się przytula i otrzymuje głaski Charlin jest też bardzo blisko mnie - dosłownie chodzi mi pod nogami. Ale wystarczy, że się próbuję schylić zaraz odskakuje na bok na bezpieczną odległość. Taki stan utrzymuje się od kilku dni i nie mam pomysłu jak ją sobie zjednać. Smakołyki niewiele tu pomagają bo podchodzi, bierze ale zaraz odskakuje. Nie chcę też nic robić na siłę. Może macie jakieś sugestie ? Myślę, że Charlin wymaga znacznie więcej pracy i uwagi niż jakikolwiek inny znany nam psiak i ta praca już będzie należeć do przyszłych opiekunów. Tak długo, jak Charlin będzie miała możliwość(a teraz ma, bo przecież cały czas biega sobie swobodnie po ogrodzie i może w każdej chwili się wycofać), będzie unikać fizycznego kontaktu, dotyku i nawet smakołyki jej do tego nie zachęcą. Widać ktoś ją dobrze nauczył, że za smakołykiem wcale nie musi iść głaskanie, a może być lanie.:angryy: Potrzeba godzin i odrobinę presji być może, by zobaczyła że nic złego się nie dzieje gdy człowiek stoi obok, gdy wyciąga dłoń, gdy dotyka wreszcie. Ale na pewno prędzej czy później Charlinka znowu zaufa. Już teraz Ci ufa *Gajowa*, skoro swobodnie i radośnie się bawi tak blisko Ciebie!:p Ja już to uważam za wielki sukces!:multi: W pewnej książce autorka opisywała, jak przebiegały relacje z jej nowo zabranym ze schroniska psiakiem. Przez pierwszy miesiąc dosłownie nie wychodził spod szafy/krzaków/werandy itp.O karmieniu z ręki nie było mowy, nawet o podchodzeniu do niego na bliżej niż 2 m bo od razu zwiewał. Po miesiącu obserwowania swojej właścicielki najwyraźniej doszedł do wniosku że nic mu nie grozi i wybiegł z ukrycia za piłką rzuconą innemu psiakowi tej babeczki! Od tej pory oswajanie szło lawinowo i psiak wreszcie stał się normalnym psim pieszczochem. Tak więc myślę, że zachowanie Charlin nie jest jeszcze tak ekstremalne i na pewno sunia da się oswoić.:p Dziękuje Wam kochani za wpłaty na Charlinkę: 150 zł od p.Waldemar J.:p (domyślam się że któraś z Was dziewczyny, proszę o pw od której to!:loveu: ) 100 zł od Katcherine na sterylizację DZIĘKUJĘ SERDECZNIE !!!:Rose: :calus: Beatko, Fela miała na myśli pewnie tych państwa, którzy byli Charlin poważnie zainteresowani (opowiadała mi o nich niedawno przez telefon, ale na forum chyba żeby nie zapeszać nic nie pisała). Mieli b.podobną sunię, wzięta ze schroniska była bardzo dzika, teraz po wileu latach odeszła za TM. Byliby świetni dla Charlin, ale jak widać niestety...:shake: Pewnie już się do Feli nie odezwali.:roll: Quote
AśkaK Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 O, pisałyśmy razem *Gajowa*:p . Czyli były dwa zainteresowane domy..? Quote
Beata J. Posted February 26, 2006 Author Posted February 26, 2006 Asiu, ten wujek Waldemar J to mój mąż. Nie mogę na takie cele robić przelewów ze swojego konta firmowego więc korzystam sobie ...... Działam pod przykrywką :evil_lol: Obiecuję wspierać Charlinkę, aż znajdzie ten wymarzony domek:lol: Quote
Beata J. Posted February 26, 2006 Author Posted February 26, 2006 Dalej, Charlinko trzeba ufać ludziom, nie wszyscy są do du.... Quote
Beata J. Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 nessi napisał(a):Na pierwszą stronę malutka!!!!!!!!!! ooo, jak miło mieć kogoś do pomocy, WITAMY :lol: Quote
nessi Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Bardzo mi miło:oops: . Charlin piękna sunia szuka dobrego i kochającego domku !!!!!!!!!!!! Quote
avii Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Dalej, Charlinko trzeba ufać ludziom, nie wszyscy są do du.... No , nie wszyscy :evil_lol: A jak kiedys gdzieś bodajże Irma napisała >>>>na ten jedyny, dobry , wymarzony , trzeba czasami poczekać ..... Quote
*Gajowa* Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Charlin jest coraz śmielsza ale tylko w obecności Karmela. Dosłownie plącze mi sie pod nogami i szczekaniem zaprasza mnie wspolnej do zabawy - ja wyma****ę rękawiczką, a ona biega i robi ósemki. Karmel w tym czasie jest do mnie przytulony. Dla Gaji też jest łaskawa przy Karmelku i sprawia wrażenie jakby chciała się z nia bawić. Natomiast jak zamknę Karmelka, zeby z nią popracować to zmiana jest niesamowita - Charlin się boi. Do mnie nie podchodzi biliżej niż 3 m, a na Gaję warczy i szczerzy zęby i wycofuje sie w stronę drzwi kojca. Quote
Beata J. Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Wygląda na to, że to rasowa kokietka. Jak facet (Karmel) jest w pobliżu to sama słodycz, a jak go nie ma to szczerzy kły. Quote
*Gajowa* Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Kokietka to z niej niesamowita. Dziś miała spotkanie z Nortonem - staruszkiem ONkiem, który ma już kłopoty z poruszaniem tymbardziej na tym zlodowaciałym śniegu. Otóż Norton zaczął się do Charlin zalecać, a ona go wręcz zachęcała. Quote
Beata J. Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Charlin bardzo przypomina mi pewną sunię, którą miałam okazję spotkać na swojej drodze. Są bardzo podobne z wyglądu i postury (chociaż tamta była ruda podpalana). Tamta nazywała sie Maxi i wykazywala zainteresowanie tylko "wysokimi przystojnymi chłopakami" (najchętniej ON),żaden mały kurdupel nie miał szans. Na wstępie dostawał taką wiązkę, że nawet nie odważył się ponawiać prób. DZIEWCZYNY MAJĄ SWÓJ GUST I TAK TRZYMAĆ Quote
AśkaK Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Jasne że tak!!!:evil_lol: A Charlinka wyraźnie w towarzystwie dużego, przypakowanego psiego faceta czuje się znacznie pewniej. Dobre i tyle, ale kiedyś przecież tych dwoje się rozstanie...:oops: Charlinko, daj się obłaskawić kochanej *Gajowej*! Quote
Beata J. Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Ta myśl o ich rychłym rozstaniu niestety nie daje mi spokoju. Boję się aby wszystko to co uda się wypracowac "Gajowej" nie poszło na marne.Wygląda na to że Charlinka nie jest nieskomplikowaną osobowością, ale wręcz przeciwnie. To wszystko jednak dowodzi, że pewnie przeszła swoje... Quote
Beata J. Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 Charlin na 6 stronie ????!!!!!!:crazyeye: :angryy: Nie może być! Quote
AśkaK Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Eh, rozdrobniło się dogo, mniej wątków na stronach się mieści i psinki szybko spadają.:oops: Ale na szóstą?!:mad: ;) Charlinko, nie tak się umawialiśmy, Ty zawsze musisz się pilnować czołówki!:p Quote
wanda szostek Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 *Gajowa* napisał(a):Jutro postanowiłam zabrać Charlin do wetki w Piasecznie, u której był Karmel. Jego też zabiorę bo ciągle się drapie w okolicy pach. Teraz więcej mogę obserwować Charlin w ogródku i zauważyłam, że też się drapie w tym samym miejscu. Jutro będę miała pomagiera więc może sie uda. Lara czy mogłabyś mi podać telefon do tej wetki bo nie wiem w jakich godzinach jutro przyjmuje. Od tego zależy pora zabawy. Gajowa jestem pełna podziwu. Zdradź mi proszę tajemnicę jak sobie z tym wszystkim radzisz. Może się czegoś od Ciebie nauczę. Pozdrawiam serdecznie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.