Beata J. Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 Troszkę sie martwię jak tam Charlinka sobie radzi. Nie ma żadnych wieści. :shake: :placz: :shake: :placz: :shake: :placz: :shake: :placz: Quote
*Gajowa* Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 U Charlin wszysto w porządku - nie miałam dziś czasu zeby zajrzeć na Dogo. Mam problemy z moim 12letnim ONkiem - dostaje antybiotyk potrzebuje opieki i nadzoru. Charlin się aklimatyzuje w nowym otoczeniu. Dużo przebywa w budzie ale też wychodzi. Wczoraj wychodziła tylko wtedy jak Gaja była zamknieta w domu. Dziś już się nie bała jej i nawet zaczęła się odszczekiwać. Wyrażnie poczuła się bezpieczna w swoim kojcu. Apetyt ma znakomity - kolecję podałam tak, że musiała wyjść trochę z budki przednimi łapkami i jeść przy mnie, ja trzymałam miseczkę. Długo się nie wahała wyszła zjadła i wycofała się. Dziś też po raz pierwszy spojrzała mi w oczy. Prochy na robale podam jutro - dziś miałam cięzki dzień. Quote
Beata J. Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 Gajowa, bardzo ale to bardzo dziekuję. Przepraszam za upierdliwość. Mam nadzieję, że Twoja psinka szybciutko wróci do zdrowia. Charlinko-odwagi! Quote
Beata J. Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 Lara napisał(a):Nic sie nie martw, jest w dobrych rekach!!! :loveu: Nic zlego stac sie jej nie moze. Lara, masz świętą rację. Nie dość że dobre ręce to jeszcze mądra głowa czuwa nad Charlin. Szkoda, że to domek tymczasowy. Mam nadzieję że ten na zawsze będzie tak samo dobry. Oby szczęście nie opuszczało Charlin już nigdy.:lol: Quote
Milady Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Gajowa, oby Twój psiak jak najszybciej wyzdrowiał!!! Quote
AśkaK Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Tak, zdrowia dla ONeczka !:glaszcze: I odwagi dla Charlin - z dnia na dzień będzie jej coraz więcej nabierać!:thumbs: Świetnie że jest u Ciebie Gajowa, gdziekolwiek indziej bardzo by się stresowała i tylko zamykała jeszcze bardziej w sobie, bo stresowały by ją inne psy w kojcach obok lub ludzie i zwierzaki w domu. Dojdzie sunieczka do siebie, niech tylko sobie w ślicznej główce poukłada że jest bezpieczna a przychylnie zacznie patrzeć na świat. Quote
avii Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Gajowa >> zdrowia dla Nortonka , trzymam kciuki i mam nadzieję że to nic powaznego .... I odwagi dla Charlin - z dnia na dzień będzie jej coraz więcej nabierać! Świetnie że jest u Ciebie Gajowa, gdziekolwiek indziej bardzo by się stresowała i tylko zamykała jeszcze bardziej w sobie, bo stresowały by ją inne psy w kojcach obok lub ludzie i zwierzaki w domu Sama prawda .... Dziś też po raz pierwszy spojrzała mi w oczy. :p Quote
Beata J. Posted February 18, 2006 Author Posted February 18, 2006 No to do góry mała, szybko zapominaj o tym więzieniu. :lol: TO SE NEVRATI !:multi: Quote
*Gajowa* Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Tabletki na robale podane. Charli coraz śmielsza - dziś bardzo dużo przebywa poza budą. Chodzi sobie, rozgąda się albo siedzi i obserwuje co się dzieje na ulicy lub na przydomowym podwórku. Dziś sąsiad odśnieżał podjazd dosłownie 5-6 m od niej i wcale się nie schowała tylko siedziała na pupinie przy ogrodzeniu i patrzyła. Obserwowała również moje czynności ogródkowe - wczoraj raczej jak wyszłam chowała się do budy. Jest łakomczuchą więc przełamała się i już podchodzi do mnie do siatki żeby otrzymać paróweczkę. Jest śliczna, dziś po raz pierwszy zobaczyłam ją z bliska stojącą na łapach. Quote
Beata J. Posted February 18, 2006 Author Posted February 18, 2006 Bardzo się cieszymy, że Charlinka nam się cywilizuje i to pod taką opieką. Jak miło czyta się takie wieści. Teraz to już tylko lepiej będzie. Jeszcze tylko ten domek..... A co do jej urody to powaliła mnie od pierwszego wejrzenia. Quote
*Gajowa* Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Charlin korzysta maksymalnie z dobrej pogody - cały dzień poza budą. Jest bardzo ciekawa świata - obserwuje przechodzących ludzi, kotki u sąsiadki, ptaszki. Gaję albo całkiem lekceważy albo szczeka jej prosto w nos przez siatkę - wie, ze jest bezpieczna. Ciekawa była jej reakcja na Karmelka /wczoraj się go bała i nie wyszła z budy/, a dzisiaj po krótkim przywitaniu Charlin wręcz zachęcała go, zeby z nią trochę czasu pobył. Karmel po krótkim "cześć" pobiegł sobie dalej korzystając z wolności. Charlin zaczęła popiskiwać i cichutko wyć, żeby go przywołać. Cały czas podążała za nim wzrokiem i czekała na niego przlepiona do siatki. Myślę , że ona go poznała , są w końcu z tego samego schronu. Quote
avii Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Myślę , że ona go poznała , są w końcu z tego samego schronu. :-( Gajowa >> mnie wcale od wczoraj nie przeszło :cool3: i zarobią na mnie na tych ..husteczkach :shake: :lol: I chyba sprezentuję ci aparat :razz: ja tez chcę podziwiać piękną Charlin u Ciebie ....... Cioteczki >>> kto zrobi sesje Charlince ?? Chyba nie chcecie bym przyjechała InterCity do ...stolycy :diabloti: Quote
Beata J. Posted February 18, 2006 Author Posted February 18, 2006 Oj, fotki by się bardzo przydały. Jak to tylko będzie możliwe to obcykajcie pięknotkę. Ciocia Lara coś wspominała, że pstryknie kilka. My tu z Avii to chyba fanclub Charlin założymy... Quote
avii Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 chcemy!!! ja zadnej sesji robic nie bede, wykluczone! AVII wsiadaj w intera i za 3h jestes u nas A i owszem :razz: zdziwiłabys się bo ja do tego jestem zdolna :diabloti: tylko po pierwsze Inter właśnie o 19 odjechał do W-wy ( rozkład znam z musu na pamięć :cool3: ) po drugie czekam na TZ -ta bo kluczy nie ma :evil_lol: i wycieraczke by pogryzł ......:lol: :lol: Quote
Milady Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Ja myślę, że świerzb u Karmela jest juz tak zaleczony, że nie zaraża. Quote
*Gajowa* Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Czarlin wydostała się z kojca ! Po prostu mnie całkiem zadziwiła, bo naprawdę niezły z niej serdelek i trudno uwierzyć, że taki cięzki tłuścioszek mógł tego dokonać. Mogła jedynie wyjść górą bo śniegu dużo i poziom jest podniesiony. Oczywiście Gaja wskazała mi miejsce pobytu Charlin bo za nic bym jej po ciemku nie znalazła - tyle tu krzakow. Charlin była przy kojcu Karmelka - może to dla niego uciekła. Dała się złapać bez problemu ale musiałam ją wziąć na ręce i zamknęłam ją razem z Karmelkiem. Muszę pomyśleć co dalej. Quote
AśkaK Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Ja też myślę że Karmelek już nie zaraża, drapanie może być skutkiem alergi, takie jasno-rudawe psiaki są bardziej podatne na uczulenia. Niech sobie siedzą razem, razem w budzie zawsze raźniej!:p Quote
*Gajowa* Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Jak zanosiłam kolację Karmelkowi Charlin wyglądała z jego budy - miejsca tam jest dość dla dwóch Karmelków. Po kolacji Karmelek odbywał spacer półtoragodzinny i przez ten czas Charlin musiała pracować nad wydostaniem się z kojca. Widać było sporo odgryzionych wiórków z krawędziaka, na którym trzymają się drzwi. Mam nadzieje, że jak jej ukochany będzie na miejscu to przestanie kombinować. Zajrzę jeszcze raz około północy. Quote
Beata J. Posted February 19, 2006 Author Posted February 19, 2006 Pewnie, już po wspólnym śniadanku zakochanej pary....:lol: Quote
*Gajowa* Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Jedzonko dopiero się gotuje -Charlin zjadła parę chrupek z ręki ale Karmel suchego nie bierze do pyska - muszę zalewać rosołkiem. Para siedzi razem w budzie - całą noc był spokój. Po wypuszczeniu Karmela na poranny spacer Charlin niestety strasznie piszczała i wyła. Wyrażnie jak miała go w zasięgu wzroku to uspokajała się , jak się oddalał i traciła go z pola widzenia pisk się nasilał i skakała na drzwi. Zastanawiam się czy nie wypuścić jej razem z Karmelem na następny dzienny spacer. Co o tym sądzicie ? Teren jest dobrze ogrodzony, w każdym razie nie ma zadnych dziur. Quote
Beata J. Posted February 19, 2006 Author Posted February 19, 2006 Brak dziur w ogrodzeniu to jak się okazuje podstawa, więc chyba spokojnie Charlin może pójść z Karmelkiem na spacer. Ona chyba wyraźnie się tego domaga. Ja jednak martwię się już na zapas co to będzie jak przyjdzie się rozstać z Karmelkiem...? Czy oprócz tej jednej pani są jakieś osoby wyrażające chęć przygarnięcia Charlin? Quote
*Gajowa* Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 A może ciocia Lara wpadłaby na ten wspólny spacerek? Zawsze to więcej oczu do pilnowania no i fotki może by były. Ja jeszcze nie spryskałam Chrlin Frontlinem bo aktualnie nie mam pomagiera, a samej tego zrobić precyzyjnie się nie da. Tę sprawę też można by było załatwić ... Quote
*Gajowa* Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Właśnie o to chodzi, że na skórę . Trudno jest jednocześnie trzymac sunię, rozgarnąć jej sierść i spsikać - ale spróbuję to zrobić. Lara nie wiesz gdzie można zorganizować w naszej okolicy trochę słomy do budy. Kocyki przy takiej wilgoci nie nadają się - sprawa pilna ! Quote
AśkaK Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 To ja ogłaszam apel: POTRZEBNA SŁOMA DLA CHARLIN I KARMELKA !!!! Quote
*Gajowa* Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Zaryzykowałam i wypuściłam Charlin na spacerek razem z Karmelkiem. W pierwszej chwili wyszła zrobiła siusiu i zpowrotem do kojca i do budy ale zaraz wyszła drugi raz i już starała sie trzymać Karmelka. Umie pięknie sie bawić, podskakiwać, tarzać się w sniegu i jest całkiem szybka. Wyrażnie podrywała Karmela do zabawy, a on nie pozostawał obojętny na jej prowokacje. Wyszaleli się, ja starałam sie usunąc bo Karmel nie odstępuje mnie na krok i nic by nie wyszło z zabawy. Szkoda, że nie miałam aparatu bo fotki mogły być fajne. Trochę mi zajęło czasu, żeby oboje weszli do kojca ale udało się. POTRZEBNA SŁOMA DO BUDY !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.