Beata J. Posted February 15, 2006 Author Posted February 15, 2006 W wielkim napięciu czekam na wszelkie informacje i na fotki oczywiście. Quote
*Gajowa* Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Już raz opisałam wszystko ale serwer był zajęty i poszło w kosmos. Sunia była bardzo grzeczna, pozwoliła się wsadzić do wannyi stała jak zahipnotyzowana. Dobrze ja wymasowałam, a tłuszczuku na niej dużo. Póżniej było suszenie suszarką i to się bardzo nie podobało. Teraz jest już pachnacą śliczną sunią - tylko nie można jej zobaczyć narazie stojącej bo wciąż sie kładzie. Odpoczywa na kocyku, obok ma budkę w której moze sie schować. Dopóki nie pozbedziemy sie pchełek Charlin bedzie mieszkac w łazience, gdzie zresztą bedzie miała największy spokój. Na spotkanie z Gaję jeszcze za wczesnie musi troszeczkę oswoić się z sytuacją. Charlin ma duży podejrzanie brzuszek nie wiem co o tym myśleć? Quote
Milady Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 :loveu: Ale Heksunia tez rozgorączkowana... rozemocjonowana .... :) Własnie, a jak Heksunia się miewa u cioci Lary? Już ma na sobie magiczną obróżkę? Quote
Beata J. Posted February 15, 2006 Author Posted February 15, 2006 Dwie księżniczki normalnie. Jedna smutna a druga uśmiechnięta mordka Quote
*Gajowa* Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Już robimy postępy. Otóż odwróciła się mordką do wejścia - poprzednia pozycja była; mordka wciśnięta za nogę od umywalki,żeby tylko nie było mnie widać. Zostawiłam troszkę gotowanego jedzonka w miseczce i zniknęło, wody też ubyło. Poczęstowałam chrupką - pierwszej nie zjadła, dopiero jak położyłam na kocyku. Druga i następne już były zjadane z ręki. Charlin jest chyba łakomczuchą. Nie mogę się doczekać spotkania Charlin z Gają . Jeżeli przypadną sobie do gustu to jest szansa, ze Charlin szybko uzyska sportową sylwetkę. Quote
avii Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Słuchajcie , wy mnie nie stresujcie z tym brzusiem Charlin , może lepiej żeby ją wet dokładnie obadał ?? Przydałyby sie oględziny a odrobaczenie na mur ! Ale żeby ona taka ...dorodna była w tłuszczyk ?? z Ostrowii ??:crazyeye: To pierwszy psiak stamtąd który wygląda inaczej niż ...szprotka :-o Charlin szybko uzyska sportową sylwetkę. Koniec świata :crazyeye: No i Gajowa ale jak ona tak biedna , po kąpieli w łazience ?? Przeciez tam ciemnica . Nie będzie to dodatkowy stres dla psicy? Lara >> a co tak oszczędnie > Tylko jedno zdjęcie Charlin ?? ( wiem , upierdliwa jestem :eviltong: ) Quote
AśkaK Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Dziś jeszcze Wam darujemy dziewczyny ;) , ale jutro to ja tu widzę piękną sesję zdjęciową Miss Charlin!:mad: ;) :lol: Ma być widać z przodu, z tyłu, z boku i od spodu! Żeby nawet laski z Playboya się chowały!:evil_lol: Quote
Fela Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 avii napisał(a):Ale żeby ona taka ...dorodna była w tłuszczyk ?? z Ostrowii ??:crazyeye: To pierwszy psiak stamtąd który wygląda inaczej niż ...szprotka :-o Koniec świata :crazyeye: oj nie pierwszy, nie pierwszy, ostatnio się menu polepszyło i efekty widać w postaci zasobów tłuszczowych podskórnych - przynajmniej u tych większych łakomczuchów. Buli, który pojechał do Wrocławia, był niczym serdeleczek, a Camelka kolekcjonowac zaczyna wałeczki tłuszczu. Sabci żeberka się schowały, Zorro też... Wszystko tylko i wyłącznie dzieki dobrym ciotkom i wujkom :cool2: :Rose: :Rose: :Rose: Dziękujemy :Rose::Rose::Rose: Quote
Beata J. Posted February 16, 2006 Author Posted February 16, 2006 W górę sliczny "tłuściutki?" futrzaczku :lol: Quote
Witokret Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 ..ciekawe jak tam Charlin... czy juz byl spacerek... :painting: Quote
*Gajowa* Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Jest dużo gorzej niz myślałam jeszcze wczoraj wieczorem. Noc była tragiczna. Sunia po kąpieli była przez jakiś czas spokojna ale koło północy zaczęła popiskiwać i kręcić się. Posiedziałam z nią pogadałam - leżała nieruchomo z odwóconą główką. Położyłam się - piszczała coraz intensywniej. Pomyślałam, że może chce się załatwić, a nie wie gdzie. Ubrałam obrózkę i chciałam wyprowadzić na dwór ale ona od razu kładzie. Wyniosłam ją do ogródka , położyłam na ziemi lezy i nie chce wstać - zero współpracy. Poczekałam , leży na ziemi dalej więc wniosłam ją z powrotem cdn. Quote
*Gajowa* Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Już prób wychodzenia w nocy nie ponawiałam . Cała czas była bardzo niespokojna wreszcie zrobiła kuupę, więc posprzątełam i ucieszyłamsie, ze pewnie o to chodziło i teraz się uspokoi. Niestety nie, całą noc obie się męczyłyśmy bardzo. Ponieważ Gaja wyszła na dwór koło 3 rano więc otworzyłam drzwi łazienki i miła do dyspozycji jaszcze cały korytarz i mój pokój. Nic to nie pomogło. Dalej skamlała żałośnie, siku nie było wogóle, a taki miała szybki oddech i tak ziajała, że myślałam, że dostanie zawału. Naprawdę się o nią bałam. Rano o 7 ubrałam ją w szelki Gaji i znów próbowałam wyprowadzić i znów to samo. Zero współpracy, kładła się na ziemi. Pomyślałam sobie, że Charlin ma dużo wspólnego z Misiem-Tułaczem. cdn. Quote
*Gajowa* Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Pomyślałam, że ona musi dochodzić do siebie, przyzwyczajać się do człowieka w warunkach zbliżonych do tych w jakich zapewne przebywała. Postanowiłam przenieść ją do kojca - dosłownie przenieść, bo wogóle nie widziałam, ze umie chodzić. Wiem, że niektóre z Was powiedzą, że nie tak miało być. Ja też myślałam, że będzie inaczej ale uważam, że dla niej obecnie jest to jedyna szansa. Ona prawdopodobnie nigdy w mieszkaniu nie była, było jej za gorąco i jakby miała za mało powietrza. W kojcu od razu schowała się do budy /nikt jeszcze w niej nie mieszkaoprócz kotki/.Po 2-3 godzinach zaczęła już wyglądać, a po następnych dwóch - wyszła zrobiła kupkę, siku i zaczęła sobie chodzić i rozglądać się ciekawie. Tylko Gaja na nią trochę poszczekuje ale już coraz mniej sie jej boi. cdn. Quote
*Gajowa* Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Około 16tej zaniosłam jej jedzenie i picie. Nie była wtedy w budzie - odsuneła się na bezpieczną odległość i przyglądała się ale już bez paniki w oczach. Dopóki było jasno mogłam ją obserwować przez okno. Chodziła sobie sporo albo siedziała i patrzyła ca się dzieje na podwórku i na ulicy. Mam nadzieję, ze uda mi sie zdobyć jej zaufanie i wtedy przyjdzie czas na naukę pt. życie w mieszkaniu. Quote
Beata J. Posted February 16, 2006 Author Posted February 16, 2006 Cały dzień czekałam na to co napisze Gajowa. Choć spodziewałam się że pewnie łatwo nie będzie to jednak miałam nadzieję, że psinka wyczuje dobrych ludzi i zaufa im. Wierzę jednak, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej. Jutro też z zapartym tchem bedę czytać ten wątek. A moze jeszcze dzis coś dziewczyny napiszą... Quote
Milady Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Wygląda na to, że podjęłaś bardzo dobrą decyzję :) Tak psinka pozna Ciebie i nabierze zaufania, ale ma swoją budę, gdziemoże się schować. Fajnie :D Quote
Fela Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Mądra jesteś, Gajowa. Bardzo. Nie zawsze to chodzi w parze z tak wielkim i dobrym sercem, jakie Ty masz. Dzięki :iloveyou: Będzie dobrze, na pewno. Quote
AśkaK Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Gajowa, podjęłaś bardzo słuszną decyzję i już są efekty! Charlin zareagowała w mieszkaniu tak jak Bordie - bezruch i powstrzymywanie wydalania, to wszystko ze stresu. Własna, odosobniona nieco buda i co jakiś czas spokojny kontakt z człowiekiem - to jest właśnie to, co zrobi jej teraz najlepiej. Quote
Beata J. Posted February 16, 2006 Author Posted February 16, 2006 Powolutku kroczek po kroczku i na pewno niedługo bedą efekty. Charlin naprawdę ma dużo szczęścia, że trafiła do CIEBIE. DZIĘKUJEMY :modla: :modla: :modla: Quote
*Gajowa* Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Postawiłam miseczkę z kolacją przy wejściu do budy i po 5 minutach zawartości już nie było. Połowa budy jest wysłana kocykiem a na drugiej części położyłam szlafrok frote bawełniany - niech sobie wybierze. Dostała też zasłonkę, żeby nie wiało. Teraz niestety nie mogę jej obserwować, ponieważ ta część podwórka jest nieoświetlona. Charlin dostała od cioci Lary Frontline i pastylki na odrobaczenie. Mam nadzieję, że uda mi się jej podać tabletki w kiełbasce jutro. Quote
Beata J. Posted February 16, 2006 Author Posted February 16, 2006 Do góry śliczna damo, hoopsa na pierwszą stronę. Quote
Witokret Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 I co tam słychać u ślicznotki ? :loveu: Quote
Beata J. Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 Oj, już wysiedzieć nie mogę, taka jestem ciekawa co tam słychać. Quote
avii Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Oj Charlin, Charlin :shake: kto cie tak bardzo skrzywdził ..... Dzieki Gajowa>>> myśle że lepiej psica trafic nie mogła .... A jak z nia dzisiaj ? Quote
Beata J. Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 Czy Ktoś Może Wie Co Słychać U Charlin??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.