Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='dachenoceras']Takie pytanie mam - do naocznych świadków ewentualnie do posiadaczy wiedzy o psie Kristari's Firelit By Chips Ahoy.
Jakby cosik ktosik mógłby mi napisać to będę wdzięczny.

No, no, no, przyrodni braciszek mojej Shadoliny. Żałuję, że nie byłam na tej klubówce chociażby po to, żeby zobaczyć rodzinkę Shadow. W tym czasie objadałam się na chrzcinach. :lol:

Pozdrawiam Hania

  • 1 month later...
Posted

Ponieważ mam wrodzoną niechęć do nowych tematów - wykozystam ten temat - którego tytuł pośrednio do pytania mego nawiazuje - chodzi o Chips - a moje pytanie brzmi - co daje i dlaczego Tak/Nie, "oczipowanie" psa? - może dział nie jest zbyt odpowiedni ale cóz tam!!!! Pytam "swoich"

Posted

dachenoceras napisał(a):
co daje i dlaczego Tak/Nie, "oczipowanie" psa? - może dział nie jest zbyt odpowiedni ale cóz tam!!!! Pytam "swoich"


Czipowanie to nic więcej, jak współczesna metoda oznakowania psa.
"Współczesna", czyli bardziej bezpomyłkowa, trwała i czytelna.
Ale, jak wszystko, ma też swoje wady- według mnie największą z nich jest brak uniwersalności.
Odczytanie czipa, w odróznieniu od tatuażu, wymaga posiadania czytnika, który mają tylko nieliczni, a na pewno już nie ma go przeciętny Kowalski, który mógł przypadkiem znaleźć wałęsającego się po okolicy psa.
No, ale z kolei tatuaże nie zawsze są czytelne ;)

P.S. Skądinąd zgrabne nawiązanie do tematu :lol:

Posted

Ja się nad oczipowanie swoich psów swego czasu zastanawiałam, ale zrezygnowałam- też nie znalazłam decydującego argumentu "za" tym bardziej, że tatuaże u obydwu moich psów sa czytelne :roll:

Posted

A ja swoje paskudki ochipuje,bo wlasnie we Wroclawiu jest akcja darmowego chipowania:razz: Mysle,ze chipy beda mialy sens jak stana sie popularne i czytniki beda mieli wszyscy weci i policja czy straz miejska i ludzie beda wiedzieli,ze cos takiego istnieje. Chodzi mi o wszystkich ludzi,a nie tylko o psiarzy;) Jak znajda psa to i wlasciciela. Tylko co wtedy beda robic ludzie,ktorzy chca psa wyrzucic jak teraz sa zdolni do obciecia ucha z tatuazem:mad:

Posted

Kasia, moim zdaniem, zawsze warto zaczipować, bo zawsze to jeszcze jedna pomoc, w razie utraty psa. Wiekszość schronów ma juz czytniki, i w kazdym wiekszym mieście są lecznice, gdzie tez je mają.

Problem jest innej natury, ponieważ obowiązek czipowania wszystkich psów będzie działal w Polsce dopiero (z tego co pamiętam) za 4 lata, to NIE MA obecnie żadnej ogólnopolskiej, niezaleznej, panstwowej jednolitej bazy zachipowanych psów.

To co jest gdzieś w sieci, czy u wetów to bazy prowadzone przez producentów poszczególnych chipów. Z reguły niekomaptybilne jedna z drugą. Bo każdemu producentowi zależy na tym, żeby na rynku był tylko on i miał przewagę. Tzn. dobre czytniki z reguły czytają wszystko, ale chodzi o to, ze do np. chipując chipem Indexela wpisują cię do bazy Indexela, a chipując chipem Avida - do bazy Avida.
Jak kupisz w hurtowni (jak masz mozliwość) chipa no-name za 15-18 zł, zachipujesz sama, to nie bedziesz w żadnej bazie ;(

Moim zdaniem najbardziej rozpowszechninona i chyba największa jest obecnie baza Indexela, ale jak bardzo - trudno powidzieć. Wiem z dośiwadczenia na zawodach, że z tymi chipami, jest najmniej problemów przy czytaniu przez rozmaite czytniki. Z mniej znanymi chipami, różnie to bywa...

A jeszcze co do baz. To znajomi przesłali mi ostatnio link do pewne strony, na ktorej ogłasza się niejakie Towarzystwo bla bla bla, ktore próbuje wciskać ludziom kit, że jest to ogólnopolska baza zachipowanych psów i ze jest to organizacja non-profit. Z mojego "wywiadu" wynika, że jest prywatną incjatywą, ktora PRÓBUJE skrzyknac, rózne lecznice w Polsce, zeby się do niej dopisywały ale raczej po to, zeby ubić na tym
interes i nie robią non profit. Nastawione sa na namawianie miast i gmin na przystąpienie do ich programu.
Strwarzają wrażenie, że jest to cos oficjalnie działającego, ale de facto
każdy z nas moze powołać takie towarzystwo i zając się tym samym, najlepiej podpisując umowę, z ktoryms z producentów chipów, ktory wchodzi na rynek i jeszcze bazy nie ma...

Szczerze mówiąc nie spotkałam się jeszcze ani razu z kims kto jest wpisany w tej bazie, a na zawodach już wiekszośc zawodników ma zachipowane psy, i wszyscy narzekają, ze to i tak tylko na potrzeby zawodów i zagranicznych startów, bo nie ma Polskiej zintegrowanej Bazy, w tym cały bezsens.

Piszą w swojej ofercie dla lecznic:
"Jeżeli znakujecie Państwo zwierzęta, a chcielibyście zaproponować swoim
klientom pełną usługę zawierającą rejestrację w Ogólnopolskiej Bazie Danych PTRIZ oraz Europejskim Systemie Baz Danych EUROPETNET zapraszamy do wykupienia pakietów rejestracyjnych zawierających druki oraz paski identyfikacyjne."

Wygląda to więc raczej na to, ze to towarzystwo nastawia się głównie na
współprace z gminami i lecznicami, ktore maja im za to płacic, a juz na
pewno nie jest to zadna inicjatywa "odgórna". Gdyby tak było, to chyba podaliby na stornie, ktore to lecznice czipują z wpisem do ich rejestru a tu nic. Żadnej lecznicy, żadnego adresu, wszystego mozna dowiedzieć się tylko w Gdańsku, najlepiej via mejl... Nawet nie wiadomo kto chipuje ich
chipami, a wszystke informacje sa nadwyraz ogólne...

Moim zdaniem przekrętem większym to jest ten system rejestracji, skoro biorą za to kasę! Wcale nie zdzwiłabym się gdyby lecznice, ktore ewentualnie z nimi współpracują chipowałyby tylko "daną" firmą produkująca chipa. Na zdjęciach widze tylko chipy i czytniki Avida
, więc zapewne jest to zawoalowana baza i program
sponsorowana po prostu przez tego producenta.

Towarzystwo owszech prowadzi non profit bazę, ale w zamain za podpisywanie umów z gminami, ktore kupują chipy tej, a nie innej firmy. Za chipy innych firm trzeba sobie juz płacić...

Gdyby była to taka fajna organizacja non profit, albo baza państwowa to
braliby kasę tylko od miast i gmin, ale nie od ludzi, od ktorych teraz biorą
35 zł za wprowadzenie do bazy, o ktorej nie ma pojecia nawet cześć
psiarzy.... Podejrzewam, zę ta baza, to zwykły sprawdzony ametrykanski
marketing AM..


A my ludzie, ktore wydamy na nasze psy kazde pieniądze, bedziemy co rusz wpisiwali do baz róznych producentów, za kasę dane naszych psów..
Moi zdnaniem środowisko kynoligiczne powinno mocno naciskać na stworzenie niezaleznej JEDNEJ bazy (dostępnej u wszystkich wetów i schronów za free), a wtedy chipowanie bedzie miało NPRAWDĘ 100% sens....

Posted

Teraz nie pamietam gdzie, ale gdzies na zaprzęgowcach na pewno wałkowany był temat chipów i rejestracji - wiem, bo sama tam pisałam.
Rejestrowałam sie w pewnej chipowej bazie danych (30 zł od psa bodajże), może zdołam tu później podac linka...

Posted

ewaka napisał(a):
Kasia, moim zdaniem, zawsze warto zaczipować, bo zawsze to jeszcze jedna pomoc, w razie utraty psa. Wiekszość schronów ma juz czytniki, i w kazdym wiekszym mieście są lecznice, gdzie tez je mają.


Widzisz, mój problem polega na tym, że najchętniej zabezpieczyłabym swoje psy najlepiej jak to tylko możliwe, ale pytanie jak. :roll:
Z jednej strony- chipy wydają się być świetne, ale z drugiej, tak jak sama napisałaś pojawia się cały problem z brakiem uniwersalności stosowanych kodów i czytników.
Ja z natury jestem "w poprzek" :razz: i nie lubię dawać się naciągać tym, którzy igrają z ludzkimi emocjami (a za takich uważam ludzi, których opisałaś w dalszej części postu- wciskają kity o cudownej bazie, która tak naprawdę niewiele znaczy :angryy: ).
Parę lat temu, byłam o krok od oczipowania Bursztynka i Jagienki, z racji wyrabiania dla nich paszportów.
Wtedy mówiło się, że chipować trzeba będzie obowiązkowo, ale mój wet powiedział, żebym się wstrzymała, bo może się okazać, że to wcale nie prawda.
W końcu okazało się, że była jakaś chryja z czytnikami właśnie (ponoć wielu weterynarzy wydało pieniądze na czytniki, bo chieli być na czasie, a potem okazało się, że to nie takie, nie śmiakie itd.).
Dlatego, jako że moje psy posiadają "jakieś tam" oznakowanie (tatuaż) postanowiłam, że przeczekam ten okres sporów i oczipuję je dopiero wtedy, kiedy ktoś coś w tym temacie zadecyduje konkretnego i wiążącego.
Na razie się nie zanosi niestety.... :shake:

Posted

NigdyNigdy napisał(a):

Dlatego, jako że moje psy posiadają "jakieś tam" oznakowanie (tatuaż) postanowiłam, że przeczekam ten okres sporów i oczipuję je dopiero wtedy, kiedy ktoś coś w tym temacie zadecyduje konkretnego i wiążącego.

Dokladnie do takiego samego wniosku doszlam. W ubieglym roku myslalam o zachipowaniu Reiny, odwiedzilam w tym celu kilku wetow... i dalam sobie spokoj. Kazdy mial inne chipy, inny czytnik i kazdy mnie przekonywal, ze jego najlepszy a Ci pozostali maja buble, ktorych nie beda odczytywac inne czytniki niz robione przez firme produkujaca chip. Tak samo wszyscy odradzali bezplatne czipy, czyli fundowane przez wladze miasta - ponoc odczytuja je tylko czytniki tego samego producenta. Pomyslalam, ze skoro ma tatuaz i jest on czytelny, to nie ma co na wariata chipowac, skoro nie wiadomo tak naprawde co te urzadzenia wszczepiane przez naszych rodzimych wetow sa warte.

Za to Laredo ma tylko chip a nie ma tatuazu. Nie mialam niestety jeszcze okazji osobiscie sprawdzic, jak radza sobie z odczytywaniem go poszczegolne czytniki, ale sprawdzala to juz Agnieszka - jej psy maja wszczepione urzadzenia tej samej firmy i zostaly one odczytane przez wiekszosc czytnikow.

Posted

No własnie chciałam to napisac :)
Chipy jakie maja moje psiaki, Arti też, jak dotą są odczytywane przez wszystkie czytniki z jakimi mielismy styczność, a było ich sporo, bo robiliśmy mini test :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...