Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 60
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj , po trzech tygodniach pobytu Mikrusa w klinice jestem bogatsza o wiedze ,która powinnam wam przekazać , poniewaz to ja zostałam wyznaczona na osobę pełniąca opiekę nad Mikrusem.
Przez trzy tygodnie Mikrus był leczony najlepszymi , róznymi lekami odżywiającymi , podawano antybiotyk zeby zlikwidować stan zapalny w organiźmiei zlikwidowano , jednak zdiagnozowano nowotór śródpiersia , widziałam tę francę na zdjęciach RTG,
Wszyscy, lekarze opiekujacy się MIkrym i specjalisci którzy go diagnozowali , onkolog przede wszystkim, Mikrusik mial robione wszystkie badania , w tym tez USG , robili co się da zeby jak mówili "ruszył" nasz Mkrus , My z Fundacji Nero , też zrobiłysmy wszystko co się da żeby Mikrus mógł zyć chociaż jeszcze trochę w innych , "ludzkich warunkach", na wszystko w klinice było zielone światło z naszej strony bez względu na koszty , one nie miały w tej sytuacji znaczenia.
Ale Mimo wysiłków na dzien dzisiejszy szanse Mikrusa sa żadne nawet [FONT=&quot]Theranekron (jad tarantuli),[/FONT]nie jest w stanie [FONT=&quot]
[/FONT]już pomóc , jak twierdza lekarze musiałby sie stać cud . Powodem jest ogromny stan wyniszczenia organizmu i ten rak który go zżera od środka , Operacja odpada nie przeżyje jest tak słaby że to nie wchodzi w rachubę .
Możemy dla niego zrobic tylko jedno dać mu ciepły kochający domek , żeby czuł się potrzebny i kochany.
Ale trzeba wiedzieć że Mikrusik żyje i próbuje merdac ogonkiem , chodzić i cieszyc sie tym co ma , tylko dlatego że codziennie dostaje zestaw kroplówek , które pozbawiaja go czucia bólu .
Nie mam takiego domu dla niego , a po odstawieniu kroplówek zostanie cierpienie i Mikry odejdzie za TM
Będę jutro rozmawiała z Dalimbea na ten temat, tam był dla niego dom .ale czy Ci opiekunowie sa cały dzień w domu , bo to rodzaj szpitala w domu .
Chciałbym tez zaznaczyc że Mikrus przyjechał do kliniki w stanie tzw . roślinki , ale i tam otoczony był opieką nie tylko jak pacjent , ale był tam i jest jeszcze ,z powodu swego stanu tez , ale i charakteru traktowany jak domownik.
Lekarze z kliniki twierdzą że gdyby został w schronisku , juz by odszedł .:-( To wszystko:-(:-(:-(
[FONT=&quot]
[/FONT]

Posted

Mikrus dzisiaj popołudniu odszedł za TM . Dostał narkozę i zasnął . Tylko yle , a może aż tyle mogłyśmy dla niego zrobić:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(

Posted

Nie była sam , dwie panie lekarki z kliniki które walczyły o życie Mikrego były z nim do końca . Serdeczne dzieki za okazane serce Mikrusowi.:loveu:

Posted

I jeszcze tylko kilka słów dka Mikruska :Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to przepraszam Cię, Panie Boże,
mnie tam także iść nie potrzeba.


Ja poproszę na inny przystanek –
tam gdzie merda stado ogonów;
zrezygnuję z anielskich chórów
tudzież innych nagród nieboskłonu.

W moim niebie będą miękkie sierści,
nosy, łapy, ogony i kły;
w moim niebie będę znowu głaskać
wszystkie moje pożegnane psy…

Posted

i jeszcze trochę naszej wieszczki ,Borzymowskiej:

„PSIA DUSZA”
To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem,
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz,
Psia dusza większa jest od psa.
My mamy dusze kieszonkowe –
Maleńka dusza, wielki człowiek.
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie.
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza.
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza.

Posted

Mikraus odszedł - Dorota walczyła o niego do końca. Biłyśmy się z myślami, szukałyśmy cienia szansy..
Dziś konsylium lekarskie przekazało nam opinię, że należy pozwolić Mikrusowi odejść. Uznałyśmy, że musimy pogodzić zię z faktami. Ludzie tak niewiele mogą...
Mikrus to nasz pierwszy fundacyjny pies, któremu musiałyśmy udzielić takiej pomocy - to bardzo trudne.

Posted

u mnie zostaniesz na zawsze Maluchem i bede nosic Cie w moim sercu.
Przykro mi ze doznales w swoim krotkim zyciu tyle zlego ,zgotowane przez ludzi ktorzy nie maja serca, ale wiem ze chociaz Twoje ostatnie Tygodnie byles kochany przez wspaniale osoby ktore walczyly do konca o Twoje zycie .
Biegaj sobie teraz szczesliwie na zielonych lakach za teczowym mostem. Kiedy sie spotkamy to usciskam Twoja mordke.
Boli ze odeszles ale wiem ze juz nie cierpisz i to mi dodaje sil.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...