zuziaM Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 Czyli operowac ? OK, wiec umawiam panne na sobote. Juz sie trzese ze strachu ... zawsze tak mam, kiedy trzeba psiaka jakiegos na stol klasc ..... Strasznie mnie to duzo nerwow kosztuje. Zdjecia oczywiscie jak najbardziej !!! Niunia jest slodka. I zauwazylam, ze naprawde nie lubi mezczyzn. Zawsze napada na kazdego obcego faceta na podworku. Na kobiety raczej nie .... moze tylko troszeczke poszczeka.... Quote
morisowa Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Pamela, paluchowa staruszka, z dnia na dzień przestała chodzić... od wczoraj sunia jest u mnie. Proszę o odwiedziny u suni, pomoc, rady, wsparcie: http://www.dogomania.pl/threads/186416-Pamela-z-zaawansowan%C4%85-spondyloz%C4%85-nie-chodzi...-pom%C3%B3%C5%BCcie-jej-stan%C4%85%C4%87-na-%C5%82apy! Quote
zuziaM Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Obiecane zdjecia Buby. Oczywiscie ta lobuzica wiala przed aparatem ... a potem tak na niego zareagowala No jedno, kiedy nie zauwazyla ze ja fotografuje, udalo mi sie zrobic. Ze starunia Gabi .... bidulka, ledwie chodzi .... Quote
zuziaM Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 APEL !!!!!!! cytuje leni356 : Tarznaka w nocy zgubiła Igę - uciekła im przy wyjmowaniu z auta, zerwał się łańcuszek. Szukali jej w nocy, powiadomili pracowników stacji którzy mają jej szukać. Tarzanka nie dała mi na razie żadnych adresów ani telefonów. To jest 6 km przed Rawiczem (koło Poznania), wieś, pola dookoła, domy. Iga podchodzi do ludzi, jest szansa że do kogoś wyjdzie. Mieli powiedzieć o nagrodzie za odnalezienie suni Kto jest z tamtych okolic? napisałam już do Asia & Ginger Jeśli możecie POMÓŻCIE. Ja mam dziś spotkania i czasowo ograniczony dostęp Tarzanka - 783615838, 794611633 leni356 - 791949077 watek suni : http://www.dogomania.pl/threads/1860...IEM?p=14760554 Quote
zuziaM Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Dzieki Joasiu. Najprawdopodobniej sobie poradza, bo sunia nie odeszla, kreci sie w poblizu, ale boi sie podejsc i ucieka.... Ale byl tam juz jej opiekun ze schroniska i beda dzialac, zeby ja zlapac. Najwazniejsze, ze nie odchodzi. A Bubcia ... no najkochansza sunia swiata ... tylko to mozna o niej napisac ! Operacji raczej w tym tygodniu nie bedzie, bo do pani doktor przyjechala mama i chce z nia posiedziec troszke. Ale za tydzien pewnie juz tak. Quote
zuziaM Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Joasiu, przyznam Ci sie, ze bardzo sie boje kazdej operacji.... a Bubcia jest taka grubiutka na dodatek ..... Quote
sodalis Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Wpłaciłam 50zł. Zgodnie z tym co deklarowałam po 10zł miesięcznie - czyli za maj, czerwiec, lipiec i sierpień. i 10zł kary jaką sama sobie nałożyłam za opóźnienie :) APSA jak we wrześniu nie wpłacę to proszę przypomnij mi - strasznie dużo mam na głowie ostatnio :( Quote
majuska Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Poleciało dla Buby 10 zł za czerwiec z funduszu parówkowego. Quote
sodalis Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 APSA napisał(a): Justyna, wysyłałaś pieniądze na to konto, które Ci podawałam na forum ZzP? Tak, ale takie opóźnienia już mi się zdarzały jak wpłacałam w piątki. Pewnie lada moment dojdą. Quote
3 x Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 [quote name='APSA']doszło, dopisze do rozliczeń w 1 poście... Buba nie żyje :( Wczoraj wieczorem zadzwoniła Gosia (ZuziaM), że sunia źle się czuje i jadą do lekarza. Lekarka podejrzewała przegrzanie, podała zimne kroplówki, steryd, nie pamiętam czy coś jeszcze. Buba miała się po tym poczuć lepiej. Noc minęła w miarę spokojnie, nad ranem sunia została wypuszczona z kojca... Niedługo po tym Gosia ją znalazła leżącą spokojnie pod żywopłotem, już martwą. Najprawdopodobniej serce nie wytrzymało upałów. Buba nie miała dużo czasu na nacieszenie się odzyskaną wolnością, tylko kilka miesięcy, ale była przez ten czas szczęśliwa i to jest ważne! ale zawsze miala ten czas na wolnosci ! Quote
morisowa Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 :( kto by się tego spodziewał? biedactwo :( Ale on miała dom, swój dom - bo przecież nie wiedziała, że ktoś za to płaci i że szuka się jej innego domu. Miała dobre warunki, opiekę, człowieka, serce. Kilka miesięcy ... to i tak długo porównując z innymi wyciąganymi staruszkami. Bubcia zdążyła poczuć się u siebie, zdążyła się nacieszyć daną jej szansą. Pewnie, że by się chciało, aby szczęście trwało latami... Quote
zuziaM Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Nie moglam tu zajrzec ...... to co sie stalo mnie rozbilo zupelnie. I ja nie spodziewalam sie, ze to wlasnie Bubcia pierwsa mnie opusci .... przeciez sa starsze psiaki i chore, naprawde chore .... A to wlasnie Buba ..... Wczoraj bylo bardzo goraco, ale i tak nawet nie podejrzewalam, ze cos takiego moze sie wydarzyc. Buba jak zwykle od samego rana byla w ogrodzie. Zachowywala sie normalnie ... spokojna, opanowana, dystyngowana prawdziwa dama ..... Nie szalala jak inne psiaki po wypuszczaniu z kojcow ... po prostu wiedziala, ze tak ma byc .... normalka .... Okolo 10 tej zjadla sniadanie, a okolo 12 tej przywiozlam grzbiery kurczakow, ktore psiaki uwielbiaja. Bubcia tez dostala swoj kawalek i zjadla chetnie. Potem jej prawie juz nie widzialam, bo lubila sie zaszywac w ogrodzie pod drzewkami ... raczej zawsze na uboczu sie trzymala. Przed obiadem byla pod domem na wilgotnym piasku. Byla spokojna, ale jakby slabsza ... ziala szybko i mocno. Zanioslam jej wode, zmoczylam pyszczek , brzuszek i lapki. Pila wode sama. Obiadu nie chciala zjesc juz ..... Caly czas lezala w cieniu, zmieniajac miejsca. Wieczorem nadal byla niemrawa i osowiala ...... Nie reagowala na zawolanie ..... zaniepokoilo mnie to i zadzwonilam do pani doktor. Kazala przyjechac. Najprawdopodobniej to udar ....... serduszko tez moglo tego nie wytrzymac. Miala 40 stopni goraczki. Dostala kroplowki dozylnie i podskornie. Steryd na wzmocnienie organizmu. Po kroplowkach temperatura spadla do 39,5 .... Wydawalo mi sie, ze jest lepiej. O 7 ej, kiedy moj maz jechal do pracy, Bubcia lezala przed kojcem. Ja znalazlam ja zaraz po 8 ej ...... lezala pod zywoplotem i juz nie zyla ...... Byc moze, ze Bubcia lezala troche w sloncu, bo to lubila ...... Czesto sie wlasnie wygrzewala. I moze to przesądzilo ..... Jest mi strasznie przykro ...... Bubcia to naprawde najwspanialszy psiak, jakiego mozna bylo sobie wymarzyc ... kochana, mila, wesola, slodka ..... cudowna suncia .... Kochana panienko ...... nigdy nie zapomne, ze moglas cieszyc moje oczy i radowac moje serce ... (*) (*) (*) ...... Quote
UBOCZE Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Żegnaj Buba!!!:-(:-(:-(:-( Dobrze, że swój ostatni czas spędziłaś u Zuzi, nie w schronie... Quote
Florentynka Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Buba [*]... Jak to dobrze, że te ostatnie miesiące spędziła w hoteliku. Jak dobrze, że zaznała normalności, że usłyszała ludzki głos przemawiający z czułością do niej, że ktoś się przejmował tym, co lubiła, a czego nie. To ważne. Najważniejsze. Psy odchodzą, nie możemy ich zatrzymać - ważne jest to co im damy na drogę. Biedna, czekoladowa Buba dostała od Was piękną końcówkę życia. Quote
zuziaM Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 APSA napisał(a): Gosiu, ja Cię chciałam prosić jeszcze o bardzo przyziemną sprawę, czyli rozliczenie. Czy w związku z wizytą u pani doktor powinnam coś dopłacić? Alez oczywiscie. Ja przepraszam, ze nie napisalam o tym sama wczesniej. Ale nie pomyslalam ..... Z wplaty ostatniej zostalo 125 zl , a na wizyte wydalam 50 zl z tego jeszcze. Napisz wiec, prosze, co z ta reszta pozostala zrobic. Komu wplacic ? Bubcia byla jak nasz psiak traktowana. Wlasciwie tylko na noc byla w kojcu, chociaz nie musialam jej tam zapedzac nawet, bo sama szla do siebie, kiedy chciala juz spac. Zostala pochowana na naszej drugiej dzialce zaraz za plotem. Piekne miejsce pod mloda brzozka...... Chociaz tyle moglam tej ukochanej suni jeszcze dac.... Bedzie zawsze kolo mnie juz .... Dostala tez na ostatnia droge swoj kocyk z budki. To zeby bylo jej milej i zeby miala cos swojego przy sobie...... Quote
zuziaM Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Nie pisze juz rezerwacji, bo tylko balagan sie z tego robi. W tej chwili sprawa wyglada tak, ze czekam na kudlata sunie Kropke i na jednego starszego psiaka. Psiaka chce umiescic w kojcu z sunia Mika, z ktora juz kiedys w schronisku mieszkal. Ale mam tez podzielic jeden duzy kojec ( teraz zajmuje go Gabi... ta duza staruszeczka ledwie chodzaca , moze pamietasz ? ). I wowczas przybedzie jeden kojec. Ale nie wiem jeszcze, kiedy to nastapi. Chcialabym jak najszybciej, ale kiedy to bedzie .... ? Jesli myslisz o jakiejs suni staruszce, kora by mogla zamieszkac w tej duzej drewnianej zagrodce z Dagusia, to mozna sie nad tym zastanowic. Trzeba tylko jedna budke dostawic. Ale sunia musialaby byc nieduza i nie probowac podkopywac sie, przeskakiwac czy przegryzac drewniane zerdzie. Ewentualnie psiak moglby tez zamieszkac w kojcy Gabi przed jego podzieleniem, bo Gabi teraz woli sypiac w tej wielkiej budzie, ktora stoi obok domu, a w dzien siedzi sobie w garazu. Tak wiec mozliwosci jest kilka. Quote
malibo57 Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Jak się choć na chwilkę zaniedba Dogomanię, to potem dostaje się w łeb...Już nic nie mówię. Pa, Bubcia. Quote
magdyska25 Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 ZuziuM u Ciebie psy mają jak w domu takim PRAWDZIWYM. Są kochane, miziane- Buba nie pocieszyła się długo wolnością od schroniskowych krat ale zawsze to COŚ a nawet więcej. Dziękuję Asia- pieniądze dotarły. A Kręciolina znowu szuka ludzi, którzy NA NIEGO ZASŁUGUJĄ!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.