boksiedwa Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Zu zrobiłaś dla Bubuni wszystko co było można. Dałaś jej w tym najtrudniejszym okresie dom i miłość. Dla starego psa to bardzo ważne. Miała się do kogo przytulic, miał ją kto pogłaskać, miała swoje ciepłe posłanko i pełną miseczkę. Los niestety bywa okrytny i zabiera nam to co kochamy najbardziej. Mojej Figi nie ma już ponad 3 lata a ja łapie się na tym, że odkładam 4 smakołyczki dla psów, wołam po koleii 4 psy itp. Zu one nie odchodzą, tylko przenosza sie do lepszego zycia i obserwuja nas z góry. One zawsze sa z nami. Trzymaj się i pomiziaj Cezarka. Quote
mosii Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Buba (*) Zu, bardzo, bardzo Wam współczuje :( :( :( Quote
Alicja Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Zu ...dałaś Bubie najpiękniejsze 3 miesiące , ona napewno o tym pamięta i patrzy na Was z góry i będzie czekać ile trzeba będzie za Tęczowym Mostem na kolejne z Wami spotkanie . Współczuję Wam i Cezarkowi , jemu też jej brakuje ........dlaczego życie jest takie niesprawiedliwe :shake: Dla Bubalki ['][']['] Quote
iza_g Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Zu napisał(a):myślę, że lekką ręką oddałabym 20 lat swojego życia za chociaż jeszcze jeden z dzień spędzony z Bubą, która czułaby się dobrze.. Jak odchodził ode mnie mój Maks to miałam dokładnie te same myśli, błagając by tak sie stało, by powiedziane było: ok zabierzemy trochę z twojej puli życia dla twojego psa....za choć jeszcze jedną szczęśliwą, beztroską chwilę. Ale tak sie nie stało .... Bardzo Ci współczuję .... Quote
Jagoda1 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Serdecznie współczuję, śledziłam Jej wątek. To piękne co zrobiłaś dla Niej. Biegaj zdrowa i szczęśliwa Bubciu za TM z moimi czterema Suńkami. Quote
Zu Posted May 6, 2006 Author Posted May 6, 2006 strasznie mi jej brakuje, ciągle o niej myślę, ciągle mam jej pyszczek przed oczami, jak robie kanapki to czekam, że przyjdzie pożebrać o szyneczkę... i tylko jak myślę, że teraz już nie cierpi to jest mi trochę lepiej.. nie znam jej życia, wiem tylko to co mi powiedziano o niej w schronisku, że w 2005 roku była adoptowana i we wrzesniu wróciła do schroniska chora, po czym "właściciele" się więcej nie odezwali...mam nadzieję, że wcześniej zaznała troche szczęścia, miała fajnych państwa itp., inaczej naprawde jej życie byłoby tragiczne...gdyby te 2,5 miesiąca u mnie były jedynym okresem w którym miał normalny dom (i paradoksalnie nie mogła już się nim cieszyć, bo była chora i źle się czuła) to byłoby naprawde straszne... Quote
Aganiok Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Zu, różnie mogło być, nikt nie zna jej losu. Wiem jedno na swoje ostatnie dni dostała najlepszą pańcię jaką mogła mieć ... a ten piesek z Palucha faktycznie jak brat bliźniak Bubci, bardzo podobny. Quote
bona_46 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Zu Kochana dalas Jej tak duzo, nawet gdyby to bylo tylko 2,5 miesiaca to wtedy czula sie szczesliwa wiem co czujesz bo 2 lata temu pozegnalam sie z nasza bokserka miala tylko 8 lat, chorowala tylko miesiac bardzo ci wspolczuje Quote
teqquila Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Dla Buby [*] teraz na pewno jest szczesliwa i biega po zielonej lace Quote
anielica Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Zu, bardzo mi przykro :-( , ściskam Cię mocno i dziękuję za to, co dla suni zrobiliście! Buba (') Quote
Zu Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Bubuś, myślę o Tobie ciągle, mam nadzieje że jesteś teraz szczęśliwa... Quote
Ania-Sonia Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 ["] - dla Bubci :-( Zu, jestem pewna, że tych kilka ostatnich miesięcy, które Buba spędziła w swoim własnym domu, wśród kochających ją ludzi, zrekompensowały je wszystko złe, co kiedyś przeżyła. Odeszła - ważna i kochana. A teraz patrzy na Was i o tym pamięta. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 PSIA DUSZA Barbara Borzymowska To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiemŻe pies to czasem więcej jest niż człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz Psia dusza większa jest od psa My mamy dusze kieszonkowe Maleńka dusza, wielki człowiek Psia dusza się nie mieści w psie I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostaje jego dusza. Quote
asiaf1 Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Zu tak mi przykro, że Buba odeszła. Nie było mnie kilka dni przy komputerze i jak dzisiaj jechałam do pracy to pomyślałam sobie, że zaraz jak dopadnę do kompa to sprawdzę czy Bubince się poprawiło. Niestety:-( :-( :-( . Jedyną pociechą jest to, że przszła na drugą stronę do końca kochana a nie dusiła się sama w schroniskowym boksie. To byłoby najgorsze. Bardzo Ci współczuję i jednocześnie płaczę też sama nad sobą bo w czwartek dowiedziałam się, że mój Hakerek, którego wzięłam rok temu ze schroniska jest nieuleczalnie chory. Pęcherzyki płucne w jego płucach kawałek po kawałeczku przestają pracować. Lekarz powiedział, że nadejdzie taki moment że zacznie się dusić i wtedy będę musiała mu pomóc odejść, bo śmierć w męczarniach z uduszenia jest czymś potwornym. :-( :-( :-( Nie wyobrażam sobie tego momentu. Sama zresztą to wiesz, przeżyłaś to i musiałaś pomóc Bubie bo ją kachałaś i nie mogłaś patrzeć jak ona powoli kona w męczarniach. Trzymaj się kochana! Quote
Bodziulka Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 To straszne, ze one muszą tak cierpieć, a ludzie za to odpowiedzialni łażą sobie po ulicach jak gdyby nigdy nic... :shake: Quote
Ulka18 Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Dla Bubci ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] Zu, bardzo mi przykro......Buba byla u Ciebie szczesliwa,odeszla godnie w prawdziwym domu z kochajaca Pancia,a nie w schroniskowym boksie. Quote
dolly Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Żegnaj Bubusiu. Bądż aniołkiem w niebie i miej pieczę nad naszymi boksiami. Quote
Zu Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 dziękuje Wam...mnie jest strasznie ciężko bez Buby, nie mogę się z tym pogodzić że tak szybko odeszła...była taka kochana, cichutka i spokojna i tak samo chorowała, starała się sprawiać jak najmniej problemów i znosiła cierpliwie wszystkie zastrzyki, kroplówki, czyszczenie uszu, tlen... tylko patrzyła na mnie tymi swoimi oczami tak jakby chciala mi powiedzieć "proszę cię pomóż mi" a ja nic już dla niej nie mogłam zrobić.. czasem mysle, że przynoszę psom pecha, najpierw niespodziewanie odszedł Argos z Mielca mój wirtualny podopieczny, potem właśnie Buba... asiaf1 tak bardzo ci współczuje...ale pomyśl, że to jest jednak wielkie szczęście w tym całym tym nieszczęściu, że będziesz mogła pomóc swojemu Hakerkowi odejść bez cierpienia i bólu, wtedy, kiedy będzie to jedyna rzecz, którą będziesz już mogła dla niego uczynić.. Quote
Bodziulka Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Zu napisał(a): czasem mysle, że przynoszę psom pecha, najpierw niespodziewanie odszedł Argos z Mielca mój wirtualny podopieczny, potem właśnie Buba... W ogóle tak nie myśl!! Oni oboje odeszli kochani, wśród ludzi, którym zależało na nich - Nie wiadomo jak by się potoczyły losy Argosa w schronisku, czy nie odszedł by w zimnej budzie, sam, zwijający się z bólu. I czy Buba by nie odeszła na zimnej drewnianej palecie leżącej na zabłoconej "podłodze" boksu - przyniosłaś im wiele szczęścia i miłości, i były szczęśliwe w te ostatnie dni! Quote
Zu Posted May 9, 2006 Author Posted May 9, 2006 dzisiaj dowiedziałam się w schronisku, że prawdopodobnie zanim do niego trafiła we wrześniu 2005 roku miała normalny dom i to bardzo mnie pocieszyło...mam nadzieję że wcześniej była superkochana i superszczęśliwa i że jej życie nie było takie zupełnie "pieskie"... znalazłam też jej kolejnego sobowtóra, tylko płci męskiej, w kąciku adopcyjnym..to niesamowite jak dwa psy-mieszańce moga być tak do siebie podobne..zaraz założę mu wątek na psach w potrzebie ma na imie Max i ma 8 lat, w schronisku jest od prawie roku Quote
Aganiok Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 [quote name='Zu'] jej...faktycznie sobowtór Buby....:crazyeye: Quote
Zu Posted May 9, 2006 Author Posted May 9, 2006 Aganiok napisał(a):jej...faktycznie sobowtór Buby....:crazyeye: no ja też byłam w szoku...a Roberto jak zobaczył u mnie w komputerze otwarte zdjęcie to się zdenerwował, że znowu oglądam zdjęcia Buby i będę potem rozpaczać Quote
Zu Posted May 9, 2006 Author Posted May 9, 2006 to jest link do wątku Maxa...wklejam tutaj, bo inaczej może zostać niezauważony... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1653391#post1653391 Quote
andzia69 Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 zu - dopiero wróciłam po urlopie, a tu takie wieści :placz::placz::placz: Strasznie mi przykro - trzymaj się i jeśli to może cos pomóc to ...dałaś jej siebie i swoje serce w tych krótkich 3 miesiącach - ale nie odeszła w samotności, w schronisku - tylko mając u boku ukochaną pańcię! Tylko tyle mogę.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.