Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bodziulka napisał(a):
To unas nawet szyneczkę podawaną z ręki się wącha :roll: potem zastanawia, a dopiero potem "raczy się" zjeść :lol:

Bodziulka a wiesz ze Dingo sie ostatnio rozbestwil:/ tez tak ma...tzn szyneczke jeszcze zje ale juz na kielbasy, parowki, czy kaszanki to nawet spojrzec nie chce...:angryy: :angryy: :angryy:

  • Replies 612
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ola_k11 napisał(a):
Bodziulka a wiesz ze Dingo sie ostatnio rozbestwil:/ tez tak ma...tzn szyneczke jeszcze zje ale juz na kielbasy, parowki, czy kaszanki to nawet spojrzec nie chce...:angryy: :angryy: :angryy:


Boxowi kupujemy parówki specjalnie - bo innych nie tyka :evil_lol: kiełbaska tylko z grilla :lol: kaszanka mniam mnia, ale też z grilla :lol: ale karma z miski - A FE!! :evil_lol:

Posted

Aganiok napisał(a):
Ola ja mu się wcale nie dziwię, wiesz co jest w parówkach? ;)
Zu..i co u Twoich urwisów? Napisz coć, uwielbiam to czytać :p


a nas dopadła szara rzeczywistość...dalej leczymy uszy (Buba), już są takie biedne, całe obłażą ze skóry ale ciągle jeszcze w środku odnajduje jakieś dziwne rzeczy (choć coraz mniej), jak dobrze pójdzie to za jakiś tydzień powinno już być ok..
Rob miał być 26 marca i dalej siedzi w tym swoim Napoli więc ja mam pełen etat z moimi dwoma pociechami, nie wiem co on sobie myśli, ja mam momentami serdecznie dosyć wycierania tuzinów łap, zachlapanej wiecznie podłogi, kłaków, wizyt u weta z 2 psami (to jak najlepszy thriller, bo nie daj boże będzie jakiś pies w poczekalni co zdenerwuje Cezara i wtedy koniec, bo w życiu nie poradzę sobie z nimi dwoma) i wszędobylskich bokserów...ale potem wystarczy, że Bubcia powita mnie skakaniem jak wracam z roboty i to wynagradza mi wszystkie uciążliwości związane z posiadaniem 2 dużych psów w małym mieszkaniu...
Buba jest przekochana, ciagle taka troche niepewna i z rezerwą ale to już zupełnie inny pies... nawet chodzi zupelnie inaczej, tak z wysoko podniesioną głową i te tylne nogi nie są już takie koslawe...
jak śpi śnią jej się różne rzeczy bo ciągle gdzieś biegnie, sapie, szczeka, zdarza się też że nagle sie podrywa z posłanka i biegnie przed siebie i za moment staje rozgląda się i uspokaja- może dręczą ją jakieś schroniskowe koszmary:shake:
ostatnio byłam z nimi na spacerze w parku, siedziałam z moja przyjaciółką na ławce i Cezar zobaczył jakiegoś psa, któremu postanowil udowodnić swoją wyższość w związku z czym rzucił się do przodu jak wariat warcząc przy tym jak lew (gdybym nie złapała się ławki to bym go w życiu nie utrzymała) i wtedy Buba rzuciła się na Cezara, usadziła go w ciągu sekundy i nagle okazało się że Cezarek jest bardzo grzecznym pieskiem, który zrobił grzecznie siad i cichutko siedział przy ławce...także Bubel troche ma z małego żandarma :angryy: ale to akurat dobrze, że powstrzymuje drapieżne instynkty Cezara...

Posted

dzisiaj poszłam z całą naszą zgrają na spacer i zaryzykowałam i spuściłam Bubę ze smyczy i po raz pierwszy zobaczyłam jak biegnie, popędziła szybciutko oglądać kaczki i jak widziałam ją jak pędzi z rozwianymi uszami to poczułam się taka szczęśliwa, że nie wiem....:loveu:

Posted

[CENTER]:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :placz: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: [/CENTER]
[LEFT]...aż sie popłakałam, jak ją sobie wyobraziłam, taką szczęśliwą, a nie zrezygnowaną w schronisku...:multi: [/LEFT]

Posted

naprawde jest taka różnica....nawet porusza się inaczej i jest taka ciekawa świata, wszystko obwą****e, ogląda...nie tak jak na początku co miala wszystko w nosie..
szkoda, że nie mam aparatu ale wezmę od siostry to wkleje zdjęcia Buby jak hasa po trawce (tj. trawniku, żeby nie było nieporozumień)..
dzisiaj stwierdziłyśmy z mamą, ze jej uszy mają coś ze słoniowych, bo są takie duże i rusza nimi tak jak słoń jak się wachluje uszami:evil_lol:

Posted

niniejszym oświadczam, że uszy Buby są wyleczone i teraz już tylko musze je czyścić bo strasznie obłażą z tej chorej skóry ale krople już odstawione:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
To co mnie trochę niepokoi to fakt, że swędzi ją taki guzek, który ma na boku pod skórą (lekarz powiedział że to tłuszczak i nie jest groźny, ale chyba coś się z nim dzieję, skoro usiłuje go sobie wygryźć/wydrapać), narazie obserwuje co dalej, jeżeli swędzenie nie ustąpi idziemy na konsultacje..
Za 2 tygodnie jak wszystko będzie dobrze, robię znpwu badanie krwi i trzeba będzie trzymać mocno kciuku za OB i leukocyty żeby były w normie bo jeżeli się okaże że nadal ma jakiś stan zapalny to będzie bardzo niefajnie, ale narazie trzeba myśleć pozytywnie;)

Posted

Bardzo się cieszę, że uszka już nie będa bolały :multi:
guzek...hmmm guzku znikaj z Bubencji szybko :mad:
Zu wymiziaj swoja "potfory" :diabloti: ode mnie :-)

Posted

Bubulka :multi: zdowe uszka :drinking: - na przyszłość czekajcie do piśtku z radosnymi wieściami, żeby pić raz a pożądnie i trzeźwieć przez weekend ;) a nie tak po troche się znieczulać ;) :evil_lol:

Box też ma tłuszczaki - obecnie 2, nie rusza ich specjalnie, bo sa w miejscach o ograniczonym dostępie :diabloti:

Posted

czytam watek buby od poczatku - ryczalam przy nim... paskuda tez ma 10 lat, tez miala guzy na sutkach (zostaly wyciete, macica usunieta itp.), wiec historia biednej, zwinietej na desce buby mnie powalila... szczegolnie, ze bokser to nie jest pies, ktorego mozna zostawic... no nie mozna... kto raz poznal boksera musi byc strasznym czlowiekiem, jesli jest w stanie wyrzucic go i skazac na olbrzymie cierpienie, w samotnosci.

no, bokserioza, po prostu.

Posted

szmaja napisał(a):
czytam watek buby od poczatku - ryczalam przy nim... paskuda tez ma 10 lat, tez miala guzy na sutkach (zostaly wyciete, macica usunieta itp.), wiec historia biednej, zwinietej na desce buby mnie powalila... szczegolnie, ze bokser to nie jest pies, ktorego mozna zostawic... no nie mozna... kto raz poznal boksera musi byc strasznym czlowiekiem, jesli jest w stanie wyrzucic go i skazac na olbrzymie cierpienie, w samotnosci.

no, bokserioza, po prostu.


nio - zgadzam się, a bokseriozy i inne bokserowirozy zapraszamy do działu bokserów, żeby się pochwalić fotami swojego fafluńca ;)

a co tam Buba ostatnio porabia?

Posted

Buba w domu to głównie śpi, ale za to na różnych posłaniach, potrafi tak z 10 razy przechodzić ze swojego posłania do Cezara i z powrotem, widać chciałby leżeć na dwóch naraz ale nie wie jak to zrobić...za to u mojej mamy zadomowiła się w posłaniu Cezara na dobre, leży tam cały czas i nie da się jej ruszyć bo jakby się gwoździami przybiła...Karol Mops wczoraj urządził histerię jak ją zobaczył w łóżku Cezara, biegał i szczekał na nią, żeby sobie poszła ale Buba miała go totalnie w nosie i spała sobie spacznie nie bacząc na wysiłki Karola, który prawie ochrypł od szczekania (a my byliśmy bliscy szaleństwa z powodu tego całego zamieszania)...w ogóle Buba jasno daje mi do zrozumienia, że bardziej jej sie podoba u mojej mamy (mi też, muszę przyznac, się bardziej podoba dom z ogrodem niż moje małe mieszkanie, ale co zrobić) i muszę ją na siłę stamtąd wyciągać do domu, bo w ogóle nie chcę się ruszyć z posłania Cezara...
poza tym jest przekochana i taka słodka że nie wiem...
Roberto, który przyjechał w piątek i zobaczył ją po 5 tygodniach powiedział że jest straszna różnica, przytyła i jakoś tak przestała być cała pokoślawiona...muszę wreszcie sprokurować aparat fotograficzny od mojej siostry albo zrobić zdjęcia telefonem Roba, żeby się pochwalić moją Bubeczką

Posted

zdjęcia są trochę kiepskie i robione z telefonu, do tego w mieszkaniu, ale obiecuję, że niedługo będą takie "spacerowe"

to właśnie Buba a gratis nogi Roberto (przy okazji mały quiz p.t."co robi włoski macho wieczorem w domu?"
a) zmywa naczynia
b) śpiewa pod oknem ukochanej miłosne pieśni
c) PRASUJE
d) śpi na kanapie
zaznacz właściwą odpowiedź:diabloti:



a to jest wielka Pani Buba (nie wiem dlaczego zdjęcie wyszło takie ogromne)





tutaj sobie stoję



tutaj sławetne "buzi" od Cezara, które niestety okazało się mało romantycznym wtórnym pozyskiwaniem pożywienia ukrytego między faflami Buby:eviltong:

i na koniec idę sobie spać bo mam dosyć zdjęć!!! (to na krześle to ręcznik papierowy do fafli a nie papier toaletowy jakby się mogło wydawać:evil_lol: )

Posted

:loveu: :loveu:

Zu, czy sugerujesz, że poprawna odpowiedź to "C" :evil_lol: :roflt:

A fotki są takie duże, bo w opcjach telefonu-aparatu można ustawić wielkość/jakość zdjęć ;)

Posted

nie no, przepieknie :)
dumna pani bokserowa - niemal jak dozyca wyszla na tym zdjeciu :P
ja bym sie cieszyla, ze to z jej "ust" wtornie pobierane pozywienie, moja gajoszka czasem probuje z moich prywatnych.
czy ja juz mowilam, ze kocham ZU za bube? dalas jej drugie zycie!

a amore italiano niech lepiej glaszcze fafle! nie ma spania! :D
ps. wyglada to mi troche tak, jakby pieski zajmowaly calkiem duza powierzchnie w domu, czyz nie? :P

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...