Aganiok Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Zu napisał(a):SĄ MIZIANE NON STOP, no bo jak jedno miziam to drugie też, żeby nie było smutno...okropnie mi brak trzeciej ręki, żebym np. mogła pisać na kompie albo chociaż napić się rano kawy:evil_lol: przy posiadaniu 2 boksiów w drodze ewolucji, może kiedyś wyrośnie :lol: Quote
koduchaben Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Zu napisał(a):SĄ MIZIANE NON STOP, no bo jak jedno miziam to drugie też, żeby nie było smutno...okropnie mi brak trzeciej ręki, żebym np. mogła pisać na kompie albo chociaż napić się rano kawy:evil_lol: Ale mimo wszelkich przeciwności:lol: wymiziaj też ode:gent:mnie;) Quote
koduchaben Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 ojjjj Zu nic nie napisałaś:nonono2: , a ja szukam tego wątku aby troszkę odpocząć, tak wiesz psychicznie - bo tu w koło tyle nieszczęść. Jak tam spałaś dzisiaj na łóżku czy na posłanku Cezara i Bubci, bo na łóżku zabrakło miejsca:cool3: , jak tam czyszczenie uszek, wycieranie łapek?, a może wyrosła Ci trzecia ręka - taka specjalna do picia kawy;) Zu :nono::nono: Quote
Zu Posted March 7, 2006 Author Posted March 7, 2006 nic nie napisałam, bo u mnie w kółko to samo psy, psy...psy i psy...i psy...mam wrażenie, że przez moje mieszkanie ciągnie nieprzerwany sznur bokserów, wszystkim wiszą "festony" śliny i wszystkie mają brudne łapy, są wszędzie, gdziekolwiek sie nie ruszę one JUŻ tam są, wyglądają z łazienki, leżą na łóżkach, kichają, mruczą chrapią, ziewają głośno i puszczają straszne SUPERBĄKI...już sama nie wiem, czy to one u mnie mieszkają czy ja u nich:evil_lol: a tak na serio, nie pisałam, bo cały dzień grzecznie sprawdzałam kolokwia, żeby wieczorem wpaść do Le Madame wspomóc schroniskowe biedaki!!! no z małą przerwą na weta, Buba dalej ma chore uszy, no ale Pani Doktor mówiła, że taka zabagniona infekcja to są tygodnie leczenie...Cezar też ma jedno uszko chore, więc mam już 3 uszu do wpuszczania kropli...pewnie nie chciał być gorszy od Buby.. jedno co mnie martwi to to, że Buba traktuje jakoś tak oschle Cezarka...on do niej w podrygach i podskokach a ona go olewa, a dzisiaj jak chciał zjeść ślinę która jej wisiała z pyska po piciu (mniam...) to na niego nawarczała, małpiszon jeden.. Quote
Faro Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 No cóz Buba to juz stateczna "pani bokserowa" (jesli bokser wogóle kiedykolwiek może byc stateczny:evil_lol: ) a Cezarkowi wciąz jeszcze zaloty w łepetynce :roll: to go kobietka czasami musi "sprowadzic na ziemię" :razz: a tak wogóle to :buzi: :buzi: :buzi: dla całej Waszej trójki Quote
kiwi Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Zu napisał(a): dzisiaj jak chciał zjeść ślinę która jej wisiała z pyska po piciu BUAHAHAHAHAHAHAHAHHA Zu,ale super!! nOrmalnie dawno takeigo tekstu nie slyszalam :D A uszy to czasami psiaki bezdomne maja w starsznym stanie kopalnia, kopalnia, kopalnia i wciaz nowe zloza! Quote
Bodziulka Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Zu napisał(a):a tak na serio, nie pisałam, bo cały dzień grzecznie sprawdzałam kolokwia, żeby wieczorem wpaść do Le Madame wspomóc schroniskowe biedaki!!! A przyjdziesz z faflunami :razz: Quote
Zu Posted March 7, 2006 Author Posted March 7, 2006 w Le Madame byłam tylko na chwilę i bez faflunów, bo Cezar bywa agresywny a Buby nie chciałam narażać na stresy, bo to dopiero 3 tygodnie jak jest u mnie i może jeszcze nie do końca czuć się pewnie...także wpadłam dosłownie na godzinkę z siostrą ale zakupiłyśmy psiakowe gadżety i w ogóle bardzo nam się podobało...ale niestety musiałam się zmyć przed 22 bo musiałam biec do mamy po Cezara a potem do siebie i jeszcze spacer z Bubką i Cezarkiem...to straszne, ale mam takie wyrzuty sumienia jak mam ją wieczorem zostawić samą, że chyba w ogóle koniec z imprezami....:evil_lol: Quote
Bodziulka Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 To już 3 tygodnie??!! :crazyeye: Jak ten szczęśliwy czas szybciutko leci! No była taka w klubie i nawet nie przyszła na ploty :shake: :lol: Socjalizuj Bubę i Cezarka na przyszłe imprezy! Quote
Zu Posted March 8, 2006 Author Posted March 8, 2006 [quote name='Bodziulka']To już 3 tygodnie??!! :crazyeye: Jak ten szczęśliwy czas szybciutko leci! no...przyszła do mnie 14.02...powinnam nazywać ja Walentyna:evil_lol: nawet na stronie schroniska napisali, ze była adoptowana właśnie tego dnia...napisali też że adoptowała ja młode małżeństwo ale ja się nie poczuwam, bo może nie wypada o tym pisać na forum ale żyjemy z Roberto w K O N K U B I N A C I E!!!!(:diabloti: ) Quote
Bodziulka Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 kiwi napisał(a):powinno byc: na psią łapę :evil_lol::evil_lol: żeby nie powiedzieć na kocią :eviltong: Quote
Zu Posted March 8, 2006 Author Posted March 8, 2006 kiwi napisał(a):powinno byc: na psią łapę :evil_lol::evil_lol: łapy!!!! posiadamy aktualnie sztuk 8 (nie licząc 4 krótkich nóżek Karola Mopsa u mojej mamy) Quote
Zu Posted March 8, 2006 Author Posted March 8, 2006 oryginalnie to on jest Karolek a nie Karol dlatego, że po włosku mops to jest carlino czyli tak jakby zdrobnienie od Carlo no a Carlo to nic innego jak nasz Karol no i dlatego Karolek jest Karolkiem... nie wiem, czy to jasno napisałam bo wyszło tak jakoś dziwnie on ma swoją stronę jako Karol Mops na www.grono.net, ktorą mu zrobiła moja siostra i kiedyś wygrał zaproszenie na jakąś imprezę w Piekarni i poszedł na to zaproszenie kolega mojej siostry i bramkarze kilka razy się go pytali czy on naprawde nazywa się Karol Mops pekając przy tym ze smiechu..w innej transkrypcji występuje jako K. Rolmops Quote
Bodziulka Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 :lol: Widziałam go na gronie :lol: i chyba znalazłam też Twój profil :razz: Quote
Zu Posted March 8, 2006 Author Posted March 8, 2006 Bodziulka napisał(a)::lol: Widziałam go na gronie :lol: i chyba znalazłam też Twój profil :razz: tak ale ja tam już w ogóle nie zaglądam bo "wsiąkłam" w dogo...:evil_lol: Quote
Bodziulka Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Zu napisał(a):tak ale ja tam już w ogóle nie zaglądam bo "wsiąkłam" w dogo...:evil_lol: z jednego uzależnienia w drugie :lol: Quote
koduchaben Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Ach a ja się cieszę że wsiąknełaś w dogo:evil_lol: Quote
Zu Posted March 9, 2006 Author Posted March 9, 2006 Bodziulka napisał(a):z jednego uzależnienia w drugie :lol: ja na gronie to w ogole sie nie udzielam a do dogo trafiłam przez Argosa z allegro...i dzięki temu mam Bubelka!!!!! Zeby nie Wy, dziewczyny, to nigdy nie wzięłabym drugiego psa, no bo jestem taka "racjonalna" a jak zobaczyłam co u Was się wyprawia to jednak zmieniłam zdanie.. jednym słowem SKORUMPOWAŁYŚCIE MNIE!!! Z Bubką coraz lepiej, uszy ciągle dokuczają przy czyszczeniu no ale to jeszcze trzeba czasu... Rano mam wizytacje w łóżku, mój mały duecik ładuje się bez pardonu i wtedy koniec ze spaniem, bo mi się tam "roją" i pchają i robią tyle zamieszania, że w końcu sie "zwlekam", bo o spaniu nie ma mowy... Bubelek wszystkie wieczory spędza ze mną i wtedy muszę ją głaskać aż mi ręcę "więdną" ale ona twardo nie daje za wygraną i siedzi koło mnie, Cezar już w wyrku obraca się na piąty bok a ta, chociaż jej się oczy zamykają i przewraca się na boki siedzi ze mną i MUSI być głaskana...aż się boję, że jej sierść wygłaszczę, ona ma taką jeszcze lichutką po tym schronisku Quote
koduchaben Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Zu napisał(a):Bubelek wszystkie wieczory spędza ze mną i wtedy muszę ją głaskać aż mi ręcę "więdną" ale ona twardo nie daje za wygraną i siedzi koło mnie, Cezar już w wyrku obraca się na piąty bok a ta, chociaż jej się oczy zamykają i przewraca się na boki siedzi ze mną i MUSI być głaskana...aż się boję, że jej sierść wygłaszczę, ona ma taką jeszcze lichutką po tym schronisku Bidulka, bardzo pragnie miłości, to zrozumiałe. Mój Omlet też się tak zachowywała, a teraz 19.17 idzie spać, a Kodunia tak długo siedzi przy mnie aż nie położę się spać - dzielna dziwczynka! Całuski dla Bubci i Cezarka :buzi: Quote
Aganiok Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 koduchaben napisał(a):Mój Omlet też się tak zachowywała, a teraz 19.17 idzie spać, rozumiem, że po dobranocce? :evil_lol: Quote
Zu Posted March 9, 2006 Author Posted March 9, 2006 mój Cezar to w ogóle wieczorami ma mnie w d..., jak chce się do niego przytulić albo go wymiziać jak leży u mnie w lóżku to tak wzdycha i przesuwa się w inne miejsce i chce mieć święty spokój....a buba...prędzej zaśnie na siedząco niż ma ją ominąć przytulańsko Quote
Faro Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 I Cezar nie jest zazdrosny :crazyeye: :crazyeye: , ale z niego śpioch.;) Quote
koduchaben Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Faro napisał(a):I Cezar nie jest zazdrosny :crazyeye: :crazyeye: , ale z niego śpioch.;) Widocznie psy - boksery mają to w naturze. Śmiejecie się, a sytuacja wygląda tak: siedzę sobie w dużym pokoju, a Omlet sobie leży - oczywiście, wybija 19.17 i co widzę - Omlet podnosi cieżkie pupsko i gramoli się na fotel, mijają dwie sekundy i dochodzi do mnie głośne chrapanie:sleep2:, no i powiem wam tak w tajemnicy że nie to chrapanie jest najgorsze tylko te "pierdzioszki":eek2: - głośne, długie, okrutnie smierdzące i wydobywające się nawet przy niewielkim wysiłku np. zwiazanym z ziewnięciem :Help_2: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.