Zu Posted February 25, 2006 Author Posted February 25, 2006 dzisiaj odkryłam straszna rzecz...Bubunia chyba nie słyszy:shake: ...ona ma straszną infenkcje gronkowcową w uszach, dlugo nieleczoną i chyba po prostu od tego straciła słuch:-( ... najpierw myślałam, że ona jest po prostu nieposłuszna, ale teraz wydaje mi się, że chyba jest po prostu głucha i dlatego nie reaguje jak ją wołam... biedna Bubeczka:placz: Quote
joaaa Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 może kupić jej aparacik?! :diabloti: Nie martw się Zu, jakoś sobie poradzi, zdarzają się psy głuche od urodzenia. Może spróbuj z psim gwizdkiem. Quote
Zu Posted February 26, 2006 Author Posted February 26, 2006 mnie nie przeszkadza, że jest głucha tylko jak pomyślę, że straciła słuch w wyniku infekcji uszu nieleczonej latami (te rany na nogach to też niewykluczone że gronkowiec) to mam ochotę jej byłych właścicieli:mad: na jednej tylnej nodze ma zanik mięśni a na drugiej jakieś takie dziwne zgrubienie, prawdopodobnie nieleczony uraz i dlatego tak chodzi krzywo i czasem się potyka infekcja oczu wypadająca sierść i te łyse placki na skórze uszy, które musiały ją tak boleć latami (na początku jak jej czyszciła Pani Doktor te uszy to ona wyła z bólu).. ropomacicze, nowotwór.. pogryziona przez psy w schronisku nawet nie chcę mi się myśleć co ona wycierpiała i jakie doświadczenia ma za sobą:placz: przepraszam, że ten post taki "grobowy" ale dzisiaj jakoś szczególnie jest mi przykro z powodu jej nieszczęść... z rzeczy przyjemnych to Buba wczoraj odwiedziła moją mamę i babcię, zachowywała się bardzo grzecznie, podała mamie łapę i w ogóle zachowywała się jak dama na wizycie Karolek oszalał na jej punkcie, najpierw pokazał jej jak pięknie skacze, szczeka i biega (chyba liczył na to, że ona będzie się z nim bawić tak jak to robi Cezarek, z którym urządzają rajdy po domu) potem troche się nadąsał jak sie okazało, że Buba go olała i sobie poszła spać a potem wpadł na nią z kapciem, który ukradł z mojej nogi więc został "zwarczany" i nabrał respektu- najpierw ukrył się za kanapą a potem ostrożnie ją obchodził dużym łukiem, żeby przypadkiem jej nie zdenerwować.. jednym słowem Bubka rządzi!!! Quote
Faro Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 ZU - Buba ma wielkie szczęście , ze trafiła do Ciebie - w tym jej stanie nie wystarczy spokojny kąt "na dożycie". Potrzebna opieka i ktoś , kto będzie umiał postępować z głuchym psem. Ja w tej materii nie mam doświadczeń - owszem mam ale w przypadku niewidomego psa . (Kiedys pod moim dachem przez kilka lat żył bokser i niewidomy stary spaniel). Myślę, że Bubie, która ma utrudniony poprzez swą głuchotę kontakt z człowiekiem bardzo potrzebny jest dobry kontat z innym psem - myslę , że Cezar wkrótce stanie sie "przewodnikiem Buby w świecie dźwieków" (tak jak mój Sokrates był przewodnikiem niewidomego spaniela Farada). Myślę, ze Buba ma co najmniej tyle szczęścia co i Buldo. (wysyłam Ci też pw) Quote
Bodziulka Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Zu napisał(a): jednym słowem Bubka rządzi!!! Czyli prawidłowo :evil_lol: Bubulka mimo, ze nie słyszy, na pewno jest szczęśliwa! W końcu ma swój prawdziwy dom ;) A to, że nie słyszy, jak jej np każesz zejśś z złóżka, to dla niej dobrze ;) Quote
Faro Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Bodziulka napisał(a):..... A to, że nie słyszy, jak jej np każesz zejśś z złóżka, to dla niej dobrze ;) No własnie , w każdej sytuacji są też pozytywne aspekty ;) Quote
ziele77 Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 To,że Buba nie słyszy to nic strasznego,uwierz mi.Moja sunia,owczarek niemiecki ma obecnie 14 lat,a nie słyszy od 4.Lekarze nie wiedzą czemu straciła słuch:albo jest to genetyczne,albo na skutek częstych infekcji uszu za młodu(które było ciężko wyleczyć i czasem trwało to miesiącami)ale ja zupełnie nie mam problemu z jej głuchotą,bo gdy była młoda wytresowałam ją na słowa i gesty,nieprzewidując nawet że będzie jej to kiedyś tak przydatne.Teraz reaguje na wszystkie polecenia,jest nauczona że ma się pilnować przy ulicy,często na mnie spogląda aby zobaczyć czy czegoś od niej nie chcę,jest po prostu git :lol: W dodatku widzę nawet pozytywy:zawsze bała się sylwestrowych wystrzałów,a teraz to jest zupełny luzik :cool3: Quote
Zu Posted February 26, 2006 Author Posted February 26, 2006 mnie naprawde jej głupota nie przeszkadza..tylko jest mi przykro, że nie słyszy...i wstyd za ludzi, że ją doprowadzili do takiego stanu..:oops: ale dla mnie to ona jest NAJPIĘKNIEJSZA I NAJKOCHAŃSZA NA ŚWIECIE I NIE ZAMIENIŁABYM JEJ NA ŻADNEGO INNEGO PSA BO JEST M O J A!!!!!! Quote
Aganiok Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Zu...zobacz co napisałaś ;) pies mojej kuzynki też jest głuchy i w jego przypadku problem wybuchów sylwestrowych również przestał istnieć... A co do ludzi...sama wiesz jak to jest....dobrze, że Buba ma teraz Ciebie, to jest najważniejsze! :) Quote
mosii Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Na stronie głównej dogo zobaczyłam w tym dziale temat Bokserka Buba- niestety..... i aż mnie zmroziło, myslałam, że coś między wami nie tak. Ale ona tylko nie słyszy:lol: :lol: :lol: Mój Lakus niedosłyszy i niedowidzi ale jaki on jest kochany:loveu: Zu normalnie Ci Buby zazdroszczę, jak napisałam już tutaj, uwielbiam takie stareńkie psy:loveu: rewelacja:loveu: Zu jestes wspaniała:multi: Quote
Bodziulka Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Zu napisał(a):mnie naprawde jej głupota nie przeszkadza Zu, chyba musisz odpocząć, bo Ci literki przeskakują :lol: Wykorzystaj ostatnie dni obecności Roberto, niech się zajmie psiakami, a ty skocz do wanny z olejkami, czy jakoś tak ;) Quote
joaaa Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Zu, Bodziulka ma chyba rację! :evil_lol: Quote
koduchaben Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Zu bardzo mi przykro że Bubcia nie słyszy, bidulka tyle lat cierpień... Ona ma wielkie szczęście że trafiła pod Twoje skrzydła! Zu jestes po prostu wspaniała! TRZYMAJCIE SIĘ TAM WSZYSCY CIEPLUTKO Quote
Zu Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 dzisiaj Buba znowu pokazała kto rządzi w domu, bo rzuciła się na Cezara, żeby oddał jej prosiaczka (Cezar ma taką ukochaną zabawkę różowego prosiaka, który miał już trepanacje czaszki i inne zabiegi chirurgiczne więc wygląda jak szmatka, ale Cezar go kocha), chociaż miała swoją zabawkę pieska, którą się wcześniej z nią bawiłam.. Cezarek tak starał się na leżąco zasłonić głową prosiaczka a zołza podeszła, zawarczała no a potem go pogoniła.. biedny Cezarek tak się wystraszył, że uciekł na posłanie i wywalił się tam jak kłoda a potem bał się do niej podejść...:shake: Roberto skarcił ją za takie zachowanie i była chyba trochę zawstydzona, ale boje się, że nie zmienia to faktu, że ona uważa, że może Cezarkowi zabrać wszystko, poczynając od posłania, poprzez żarcie i zabawki...mam nadzieję, że Cezarek nie dostanie mi jakiejś deprechy... Buba dziś zakończyła kroplówki i antybiotyk, teraz leczymy dalej uszy, za tydzień znowu odrobaczamy a za 2 tygodnie badamy krew..Cezarek jutro ma wyniki analizy moczu, proszę trzymać kciuki pleasssssssse a głupota też mi nie przeszkadza:evil_lol: (chyba naprawde muszę pojechać do wód podreperować zdrowie...bo jak widać jest coraz gorzej) Quote
koduchaben Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Trzymam kciuki, za DOBRE wyniki!!!! A Bubka powinna mimo wszystko czasami dostać po pupce!!!:razz: Quote
Bodziulka Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Zu napisał(a):(Cezar ma taką ukochaną zabawkę różowego prosiaka, który miał już trepanacje czaszki i inne zabiegi chirurgiczne więc wygląda jak szmatka, ale Cezar go kocha) Skąd my to znamy :diabloti: u nas jest Szopek - Fred (drugi szop nie przeżył :evil_lol:) - ogon utacony kilkakrotnie, brak oczu, nosa, wąsów, o trepanacji czaszki i wybebeszaniu wnętrzności nawet nie trzeba wspominać :lol: - boksie chyba uwielbiają się przytulać :loveu: Bubu jak prawdziwa kobieta - ustawia facetów: światem rządzą mężczyźni, a mężczyznami kobiety :evil_lol: No to za wyniki Cezarka :drinking: Zu na wakacje!! Quote
Aganiok Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Zu wszyscy trzymamy kciuki za wyniki! :) Buba to faktycznie mała terrorystka ;) Quote
koduchaben Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Zu trzymam kciuki!!!!! nie puszczam! Quote
Zu Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 Cezar jest dzisiaj obrażony na Bubę..rano nie zwracał na nią uwagi, nie "podlizywał się" a jak ona go zaczepiała to odwracał głowe:evil_lol: ..może to jeszcze po prosiaczku tak mu zostało.. Siki Cezarowe są ok, więc albo to był jakiś przypadek, ze ten mocznik był zawyżony albo ten typ tak ma i basta:lol: Buba za to dzisiaj zwymiotowała śniadanie (tak na pożegnanie Roberto) ale teraz jak wróciłam z lotniska dałam jej trochę kleiku ryżowego i jest ok, więc może się po prostu zadlawiła skórką od szynki, bo "chapie" tak łapczywie.. nie chcę zapeszać ale z uszami trochę lepiej, już nie ma w środku takiego "syfu" jak na początku, więc może kuracje przynosi jakieś efekty..dopiero w poniedziałek idę z nią na kontrolę ale mam wrażenie, że jest poprawa trzymajcie za mnie kciuki przez następny miesiąc bo zostałam sama z moim żywym inwentarzem i czuje trochę the feeling of terror, mam nadzieje, że w nocy nie zostane np. przez nie pożarta albo coś w tym stylu:diabloti: Quote
Zu Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 Cezar jest dzisiaj obrażony na Bubę..rano nie zwracał na nią uwagi, nie "podlizywał się" a jak ona go zaczepiała to odwracał głowe:evil_lol: ..może to jeszcze po prosiaczku tak mu zostało.. Siki Cezarowe są ok, więc albo to był jakiś przypadek, ze ten mocznik był zawyżony albo ten typ tak ma i basta:lol: Buba za to dzisiaj zwymiotowała śniadanie (tak na pożegnanie Roberto) ale teraz jak wróciłam z lotniska dałam jej trochę kleiku ryżowego i jest ok, więc może się po prostu zadlawiła skórką od szynki, bo "chapie" tak łapczywie.. nie chcę zapeszać ale z uszami trochę lepiej, już nie ma w środku takiego "syfu" jak na początku, więc może kuracje przynosi jakieś efekty..dopiero w poniedziałek idę z nią na kontrolę ale mam wrażenie, że jest poprawa trzymajcie za mnie kciuki przez następny miesiąc bo zostałam sama z moim żywym inwentarzem i czuje trochę the feeling of terror, mam nadzieje, że w nocy nie zostane np. przez nie pożarta albo coś w tym stylu:diabloti: Quote
Aganiok Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 eee tam od razu pożarta :) ale możesz miec trochę ciasniej niż ostatnio :) Quote
Zu Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 Aganiok napisał(a):eee tam od razu pożarta :) ale możesz miec trochę ciasniej niż ostatnio :) myślę, że na jedno wyjdzie, nie ma Roba (to jakieś 67-70 kg w łóżku) za to są 2 boksery, jeden jakieś 25 drugi coś pod 30....eeeee to nawet wyjdę na swoje!!!!!!!:lol: Quote
Aganiok Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 wagowo może i tak, ale pamiętajmy że boksie lubią sie rozpychać :lol: Quote
Zu Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 no ciekawa jestem, jak nam minie ta noc.... Cezar jakiś markotny, jestem z nim teraz u mamy to cały jest smętny, jak go wołam to chowa się u babci, jednym słowem "strzela jakieś fochy" ale może dlatego że nie ma Roba Quote
Zu Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 Cezar odmówił konsumpcji sniadania, z czego wnoszę, że albo jest umierający albo robi jakąś demonstracje:shake: ...no nic, przetrzymam go do obiadu i zobaczymy.... bubinka ok Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.