Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja słyszałam że można podawać preparaty z "glukozaminą" - na stawy.

Ale myślę że najwięcej do powiedzenia będzie miał lekarz wet. :-)

Strasznie lubię czytać to co piszesz Zu, przypomina mi się sytuacja Omleta i Negry, była podobna "jazda" ale to teraz najmilsze wspomnienia!!:cool3:

  • Replies 612
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dzisiaj Bubencja trochę jest "jędzowata", odgoniła Cezara od jego własnej miski, potem naszczekała na niego jak chciał tylko "dać buzi" i narazie Cezar boi się koło niej przejść...ale on nie odpowiada na ataki, więc to dobry znak..mam tylko nadzieję, że nie popadnie w superderpresje z powodu Bubinego terroru...on i tak ma już nadwyrężone nerwy, najpierw przeprowadził sie z domu mojej mamy z ogrodem i Babcią do mieszkania, potem okazało się że nie jest jedynym psem w rodzinie, bo moja mama wzięła Karola

potem okazało się że nie jest jedynym psem w swoim mieszkaniu bo pojawiła się w nim Buba




i co ma teraz zrobić biedaczek????

(tu jeszcze u mamy w szczęśliwych czasach, kiedy był jedynakiem)
ale liczę na wyrozumiałość Cezarka...w końcu ma tyle miłości, że może się trochę podzielić z biedną Bubką

Posted

ja ją besztam dość ostro ale jedynie werbalnie, bo jakoś nie mam sumienia dać jej nawet klapsa, ale jak tylko widzę że zagląda Cezarkowi do miski albo mości sie na jego posłanku to natychmiast reaguje..ale ona jest uparciucha, ciągle próbuje podporządkować sobie jego terytorium:shake:
a Cezarek taka ciapa tylko patrzy na mnie ze zdziwieniem i z wyrzutem:crazyeye:
On chyba w gruncie rzeczy jest dobry, bo Karol u mamy regularnie piję wodę i wyjada z jego miski a Cezar to toleruje...
ale nie chciałabym, żeby poczuł się zdominowany przez Bubę, bo jednak on jest "pierworodny" i strasznie go kocham:loveu:
i tak mam już wyrzuty sumienia,że naraziłam go na robale i pchły...:-(

Posted

Zu przeciez między nimi hierarchia się już chyba ustaliła......
Nie zmieniaj tego na siłe. Skoro on Bubie ustepuje to wskazuje na to, ze uznał jej dominację.

Posted

ale czy tak powinno być? zdominowany najpierw przez mopsa a teraz przez starszą kobietę to chyba już przesada...:roll:
poza tym ja myslę, że Cezar jednak też ze względu na nas się hamuje, bo wie, że jak się na nią rzuci to potem Roberto na niego nakrzyczy ..nie wiem, czy gdyby zostały same nie doszłoby do jatki...:shake:

Posted

cytuję z ksiązki "Dlaczego mój pies...?" Fishera
Czesto popełniany błąd to ten, e domownicy skłonni sa uwazać za najsilniejszego tego psa, kóry jest najdłuzej w domu. Bez zastanowienia przyznaja mu wszystkie przywileje, które nalezą sie przewodnikowi, ludzie na ogół szanują swyh seniorów, alepsy nie. Przy ustalaniu hierarchii po dojściu nowego przybysza wcale nie respektuja tego, ze jeden z nich był tu dłużej. faworyzowanie słabszego psa niechybnie pryniesie kłopoty.

Moja rada, nie przeszkadzaj im w wzajemnym porozumiewaniu się i ustaleniu tego kto będzie szefem. Do mojego stada wciaż dołaczają nowe psiaki- tymczasowo. W pewnych granicach rzecz jasna, ale staram się obserwować i nieingerowac.

Posted

Bubcia będzie rządzić i słusznie, przecież to kobieta :evil_lol:
Wkraczaj tylko wtedy, gdy sprawa może wymknac sie spod kontroli.
One powinny sobie poradzić i Cezar nie będzie nieszczęśliwy, że kobieta rządzi ( tak jak nasi panowie, tylko nie przyznają się do tego :diabloti: ).
A jak zostaną same, to sprzątnij jedzenie, kości.
Ale Bubcia niech wie, że Ty nie pochwalasz zaglądania do cudzej miski.
W posłanko bym nie ingerowała.
Oczywiście wytłumacz jej słownie.
Ty nie wyróżniaj żadnego z nich.

Posted

nawet jak sobie trochę powarczą nic się nie stanie, i nie stresuj sie przy tym , to w końcu Ty rządzisz:evil_lol:
ale nierozsądne jest wyróżnianie któregoś z psów i ingerowanie w te zachowania. One i tak odłożą na pózniej to co musza miądzy soba ustalic, a sprowadza sie to do ustalenia kto bedzie dominował.
Błędem jest tez karcenie silniejszego psa, to wprowadza tylko zamet w budujaca sie hierarchię.

Posted

śliczna to może nie jest, ale nie wzięłam jej przecież ze względu na urodę...
dzisiaj została sama w domu i wmeldowała się na posłanko Cezara, dobrze że weszłam przed Cezarem do domu i ją stamtąd "zwlokłam" na spacerek, bo Cezar by chyba się nie ucieszył..
postaram sie nie mieszać za bardzo do ich relacji, chociaż napewno będzie to ode mnie wymagać sporo determinacji, bo zwyczajnie boje się, że zaczną się gryźć a wtedy:angryy:

Posted

Zu,jak zostaną same w domu, to na pewno ustalą sobie pewne rzeczy.
Bezkrwawo. Bo psowate w stadzie wcale nie walczą ba śmierć i życie,tylko porozumiewają się raczej bezkrawawo,siłowo ale bez zagryzania.
Miałam na przechowaniu pieska dominanta, przy mnie były walki, ostre, które uznałam za tak ostre,że wymagały mojej interwencji. Stroną był też kot.
Ale musiałam wyjść i pomyslałam, trudno!
Pomyślałam gorzej ale nie będę się wyrażać!
Kot mógł uciec, psy musiały się porozumieć!
Wróciłam, nie mówię,że było cudownie ale porozumiały się.
Nie obawiaj się, że się zagryzą, bardziej poubliżają sobie i ustatalą kto rządzi. Czasami wygląda to bardzo poważnie.
Ponawiam propozycję, jeżeli masz problemy to dzwoń.

Posted

dzieki joaa!!! ja na szczęście nie mam problemu z zostawieniem ich sam na sam, bo Cezar nigdy nie zostaje sam w domu, bo dostaje histerii i wszystko niszczy. Jak wychodzimy to zawozimy go do mojej mamy (na szczęście to bliziutko) i on tam "kibluje" z mopsem i babcię..problem jest tylko jak jesteśmy w domu...troche się boję co będzie jak Roberto wyjedzie tego 28 bo zostanę sama z tym całym zwierzyńcem a przecież będę wychodzić na zajęcia...najgorzej jak zaczną się gryźć bo o ile we dwójkę jesteśmy w stanie je rozdzielić o tyle sama mogę sobie nie dać rady, bo to dwa wielkie psicha..
ale mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży...jeszcze trochę czasu zostało żeby się dogadały
Bubka już dzisiaj żywsza była na spacerku, ciekawa świata, teraz idziemy do weterynarza, co prawda dzisiaj nie ma naszej pani doktor (będę mogła iśc do niej dopiero we wtorek/środę) ale chcę pobrać frontline dla obu i poprosić o zbadanie, czy nic jej na bieżąco nie dolega i czy to krztuszenie to rzeczywiście jakieś sprawy sercowe...

Posted

A ja też myślę że się dogadają

Jak przyjechałam pierwszy raz do mojego to w jego domu zastałam dwa psy, wszyscy pilnowali tego że jak jeden wychodzi na podwórko to drugi musi być w domu (dla mnie to był istny cyrk), moje tłumaczenia nie pomogły (bo wszyscy się bali - horror).

Wiec zabrałam się do roboty, wybuchła wielka miłość, psiaki się dotarły i wszyscy zyli długo i szczęśliwie, no i oczywiście do tej pory się śmieją z siebie że sami sobie zrobili tyle kłopotu.

Nie martw się Zu, zobaczysz ty też się bedziesz z tego śmiała.

Posted

ja już jestem dużo spokojniejsza, mam wrażenie, że Cezar sie podporządkował i jedyne momenty "śliskie" są wtedy, kiedy usiłuję ją wylizać o ona ostrzegawczo warczy..
dzisiaj jak nakładałam obiad do misek to Buba siedziała ze mną w kuchni i patrzyła mi na ręce z głową w okolicach mojego łokcia patrząc uważnie co, komu i ile się nakłada a Cezar stał grzecznie w przedpokoju i nawet nie osmielił się wejść do kuchni..
ona kładzie sie u niego na posłaniu a on nie reaguje i dopiero ja muszę ją skłaniać do powrotu do swojego "wyrka"..
chyba jest spoko...
frontline zaaplikowany ale chyba nie mają specjalnie pcheł, bo wczoraj je przejrzałam uważnie i nic nie znalazłam..
Buba została obejrzana przez weta, powiedział, że nie ma żadnej widocznej infekcji, mam zrobić badanie krwi i ono pokaże co ew. nie gra z Bubencją..ale myślę, że nie jest tak źle, jest coraz żwawsza, na spacerku zainteresowana otoczeniem, apetyt ma doskonały, nie ma problemów z żołądkiem..myślę, że bolą ją stawy bo chodzi tak troche niepewnie i czasem jakby miała się przewrócić, może też ją boli ta noga z odleżynami
czyli tutto sommato nie jest źle:p

Posted

wczoraj do drugiej w nocy trwało u nas ustalanie hierarchii w temacie łóżkowym, oszczędze Wam szczegółów, powiem tylko, że roberto biegał po całym domu z posłaniami usiłując ulokować psy tak, żeby były zadowolone, Buba spała w następujących konfiguracjach:
1. sama w swoim posłanku w dużym pokoju
2. sama na kanapie w dużym pokoju
3. sama na posłaniu Cezara w sypialni
4. razem z Cezarem na jego posłaniu w sypialni
wszędzie spała po 5 minut, wstawała i usiłowała iść w inne miejsce i tak bez przerwy przez ponad godzinę
Cezarek najpierw został wyproszony z jego posłanka, potem sam grzecznie się ułożył w samym rogu robiąc Bubusi miejsce (kochana psinka, jestem z niego dumna, że ma takie dobre serduszko!!!!), co jednak nie zadowoliło tej damy, w efekcie wylądował w naszej sypialni w posłaniu Buby a Buba spała w dużym pokoju ale nie mam zielonego pojęcia gdzie bo padłam...
uff...to było wyczerpujące ale za to w domu spokój jak nigdy..teraz spią oba w dużym pokoju każde u siebie...
a poza tym Bubunia to straszna pieszczocha..:eviltong:

Posted

Bubeczka jest coraz fajniejsza, coraz bardziej kontaktowa!!! nawet lepiej wygląda, bo nie ma takich zapadniętych oczek i jakoś tak "wyprzystojniała"...
jutro rano idziemy na pobranie krwi, to będę coś więcej wiedziała, jak jej kondycja...
żebraczka z niej pierwszej klasy, jak Roberto jadł kanapkę to tak mu się przyglądała, że, mimo moich protestów, żeby nie popierać żebractwa przy stole, oczywiście Roberto ją "skarmił" no bo MIAŁA TAKIE SMUTNE OCZY!!!
Cezar jak chce jeść, to potrafi tak "zassać się" w sobie, że wygląda jakby nic nigdy nie jadł....jak mieszkałam u mamy to często jadł 2 śniadania, bo zgrywał się że nie jadł chociaż dostał od mamy przed jej wyjściem do pracy a przede mną odgrywał jednoosobową sztukę p.t. "nikt mi nie dał jeszcze śniadania" i dostawał drugie, łajdak...
coś jednak czuje że Bubusia ma tu silne lobby w domu i moje próby oduczenia jej pewnych złych nawyków napotykają na silny opór tegoż lobby...:evil_lol:

Posted

ZU - zrób Bubie poziom mocznika i kreatyniny (badanie z krwi) , by sprawdzić czy nie ma problemów z nerkami i próby wątrobowe (piszę o tym tak na wszelki wypadek, bo myslę, ze lekarz sam też te badania zaproponuje !)
Śledzę Wasze wspólne losy i mocno Wam kibicuję - będzie dobrze !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...