Bunia1 Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Bardzo chciałabym jakoś pomóc, ale widzę że jesteście świetnie zorganizowane. Ubranko trzeba dopasowywać na długość pieska. Do jutra a właściwie już dzisiaj mało czasu ale jeśli na przyszłość potrzebne będzie takie ubranko to służę swoją osobą. Quote
Norbitka Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 O nikt jeszcze nie podał newsów? Brązula nie miała dzis zabiegu ze wzgledu na stan zdrowia. Ma zaropiałe jedno oczko, podniesioną temp. i niemiłe dla nosa zapaszki przy odbijaniu. Jest u mnie i podleczymy dziewczynę troszeczke. Jeśli wszystko bedzie OK to zabieg ma być w piątek. Podejżewam że coś jej "utknęło" na żołądku gdyż rzuciła sie na podgryzanie trawy. Podjadła troche suchej karmy i poszłysmy na spacerek. Potrzeby ładnie załatwiła na łące. Hugo na wstępie przyatakował i postawił irokeza a teraz chodzi za nia i toczy slinę do samej podłogi. Quote
anielica Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 Sunia faktycznie nie jest w najlepszym stanie. Niby chora nie jest, ale i ta gorączka, i gardło zaczerwienione i te kłopoty z żołądkiem - wspólnie postanowiłyśmy, że jednak musi poczekać chwilę - aż jej się polepszy - bo te objawy nie muszą, ale mogą, rozwinąć się w infekcję. Odbija jej się fatalnie - zgniłymi jajami :shake: Brązula oczywiście mało ma brązowego, więc chyba warto jej jakieś imię nadać... Mama Maszy zasugerowała Nina, no i moim zdaniem bardzo to do niej pasuje - bo subtelna i delikatna z niej sunia. Ale może ciocia Norbitka coś wymyśli innego... Subtelne i delikatne 24 kilo:) Ma około roku. Ma śmieszny krótki ogonek z kępką włosów na końcu. Ogonek potrafi latać z prędkością światła :lol: Norbitko, jak zachowuje się sunia? Spokojna, słucha się? Czy się ożywiła troszeczkę? Rozumiem, że Hugowi się spodobała :cool3: A on jej? I jak reaguje na koty, czy spokojnie, czy goni? Napisz coś w ogóle więcej o niej - mnie i Maszy sunia się bardzo spodobała - taka misiowata przylepka... bunia1: ubranka dzisiaj nie kupiłam, bo nie było w sklepie. sterylka w piątek, jak suni się poprawi. Czy Ty jesteś w stanie takie ubranko wykonać dla niej? sunia ma 33 cm odstępu między łapkami. Quote
Norbitka Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Aromat z tego odbijania sie jest w domu nie ciekawy ale mam nadzieję ze to przejsciowe. Pojadła ryżu z marchwia i mięsem wiec moze żołądek sie uspokoi. Kropelki zapuszczone. Z Hugiem są spięcia odnosnie pierwszenstwa w kontaktach ze mna....... Hugo to zarzdrośnik a ona sobie mnie upatrzyła i nie odchodzi na krok ode mnie. Ogólnie spokojna. Mam wrazenie ze oko juz mniej ropieje i łzawi. Rano zmierze gorączkę dzis juz nie bedzie miał mi pewnie kto jej przytrzymac. Zmartwił mnie kolor kupki(odbarwiony) i w połaczeniu z tymi zapaszkami ....hmmm....mam nadzieje ze to tylko przekarmienie kośćmi. Quote
anielica Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 Z tym, że one raczej w schronie nie jadają kości - czasem łebki kurze i łapki, ale ogólnie to kasza. Może z okazji święta dostały "dokładkę" :roll: Zadzwoniłą do mnie kobieta z Warszawy. Spodobała się jej Brązula. Sama ma już pieska - grzywacza chińskiego, ale przeprowadza się pod koniec maja do domu z ogrodem i szuka drugiego psa. Sunia nie byłaby przywiązana do Łańcucha, ale mieszkałaby w budzie - nie w domu. Pani ma dwójkę dzieci. W rozmowie brzmiała sensownie, no ale ta buda... Norbitko, dałam Pani Twój numer telefonu, ma zadzwonić za parę dni. Poobserwuj Brązulę - jak zachowuje się w stosunku do dzieci, małych psów, no i czy Ty byś ją do budy dała. Futro ma grube, ale ja nie jestem przekonana... Dobra, ciepła buda, i dobrzy ludzie to lepsze niż schron, ale nie wiem czy dla niej...:roll: Quote
Bunia1 Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Anielica myślę że nie powinno być problemu z ubrankiem. Jutro a właściwie dzisiaj tylko wo rozsądnej porze dam znać czy jest. Quote
Amanita Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Oj, Brązowa-Sabo-Nino, to zmartwiłaś cioteczkę. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Norbitko jesteś aniołem:loveu: Czy istnieje choć mała szansa, że zobaczymy obecne fotki naszego słoneczka?:cool3: Quote
Evra Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Ja też bardzo proszę o fotki. Nawet nie wiem dokładnie jak ona wygląda w całości. Jest wielkości rotka? To całkiem spora z niej panna! Też myślałam, że jest mniejsza. A co do budy... na razie mam mieszane uczucia. Ale jeżeli do wyboru byłby schron lub ciepła buda u dobrych ludzi, to wybrałabym budę. Gdyby wszystko dobrze się układało z dziećmi i drugim pieskiem, to może później brali by ją do domu, przynajmniej na noc. Brązulko zdrowiej szybko! Trzymam kciuki za domek i cały czas o tobie myślę. :thumbs: Quote
Norbitka Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Pierwsza noc....... miałam stróża pod sypialnia. (nie puszczam psów do mojej sypialni:) ) Spała sobie pod drzwiami. Z Hugiem nie za bardzo sie lubią ale Hugo to zadrośnik. W domu nie nabrudzone. Załatwia sie na dworze. Pies jak narazie jest aniołkiem. Tes na kota wyszedł na 5+ przyglada sie, wącha merda ogonkiem. Nie miałam nigdy do czynienia z rotkiem ale wydaje mi sie, że mała własnie nim miała być . Wskazuje na to chociażby obcięty ogonek. Mam "wizję" że była brana przez kogoś z myślą , że to rotek a jak urosła...... . Jest mniejsza niż rotek. Waży 24kg. Fotki .... jesli córcia mi oddała aparat (a miała przywieżć) to bedą jeszcze dziś. Musze pogmerac gdzie go położyła:P. Dzisiaj na mój widok dupsko lata na boki. Chodzi przy nodze i nawet odwazyłam sie wyprowadzac ją bez smyczy (mam otwarte podwórko). Jeszcze nie słyszałam jak szczeka. Jest pozytywnie nastawiona do psów. Pod sklepem siedziała suczka do której podeszła z radościa i bez agresji. Jesli chodzi o zdrówko.... temp.prawidłowa 38,1 , oczko wyglada moim zdaniem o wiele lepiej. Potem przemyje to co zaschło przy oku wyciągiem z herbaty i bedzie wiadomo czy ropieje nadal. Dzisiaj pewnie ja wykąpię. Tego smierdzącego odbijania juz nie zauważyłam dzisiaj. Kupka wraca do normalnych kolorów. Jest troszke kichania ale czystą wydzieliną. Dzis nawet uskuteczniła mały bieg po łące. Myślę , że bedzie dobrze i w piątek odbędzie sie zabieg. Czy ona była odpchlana wczoraj? Bardzo sie drapie. Quote
Norbitka Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Zapomiałam o pytaniu o budę. Jeszcze zbyt mało ja znam. Napewno lesza buda i dom niż schron ale jeszcze mamy czas. Moze ktoś sie jeszcze odezwie? Trzymaj kontakt z Pania. Dzieci ..... hmm z małych wyrosłam a wnuków jeszcze nie mam :) Ale zobaczymy tu biega dużo dzieci ze szkoły do sklepu. Ja w niej nie widze agresji. Dzis bardzo przylgnęła do jednej z moich pracownic. Ona jest widac przylepka i mysle ze z dziecmi tez nie będzie żadnych problemów. Do domu jednak biegnie przodem i z radościa... Quote
Bunia1 Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Kurcze chyba za szybko się pochwaliłam tym ubrankiem. Największe jakie mam obecnie to nr 5 (może być za małe). W czwaretk, piątem powinny być większe. Najlepiej byłoby przymierzyć ale nie wiem gdzie mieszka obecnie sunia. Quote
Norbitka Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Sunia mieszka 40km od Lublina. Kurcze narobiłam fotek ale córka nie oddała mi kabla USB i nie mam jak sie wczepić do kompa by wam pokazać lalunię. Wieczorem mąż ma byc w Lublinie u córki to jak nie zapomnie to przywiezie ten kabel. Sunia jest niska ale krępej budowy ciała, masywna. Przypomina rotka w wersji midi. Ominie ja dzisiaj kapiel, gdyz popażyłam ręke tłuszczem i nie dam rady włożyc jej do ciepłej wody. Quote
Bunia1 Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Norbitka ja też mieszkam 45 km od Lublina może to w tą samą stronę:evil_lol: Quote
anielica Posted May 3, 2006 Author Posted May 3, 2006 Hej, bardzo się ciesze, że same dobre wieści o suni! ja wczoraj niestety zapomniałam aparatu - fujara, i dlatego nie ma foteczek moich. Mam nadzieję, że Tobie Norbitko się uda wkleić. Moim zdaniem sunia jest bardzo ładna i urocza i w ogóle - faktycznie krępa, o mieciutkiej sierści, półdługiej :lol: I taka grzeczniusia jest nasza Brązula-Saba-Ninka:loveu: Sunia nie była odpchlona wczoraj. Jakby ubranka nie było, to ja jeszcze mogę na Stefczyka zapytać jutro lub w piątek rano. Ja miałam je fundować, z tego co pamietam :lol: Quote
Amanita Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Jeju, jaka śliczna jestem:loveu: I proszę, nawet umiem na żaby polować:evil_lol: Pięknie wygląda - te oczęta takie wesołe:loveu: Cieszę się, że już wszystko w porządku:multi: Brązowa-Sabo-Nineczko przesyłam mizianko!;) Quote
Bunia1 Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Anielica mam nadzieję że nie będziemy się spierać o ubranko. Służę pomocą tylko niestety domku dać nie mogę. Quote
Evra Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 :loveu: :loveu: :loveu: Piękna. Wystarczyły 2 dni w domu i już sama radość od niej bije. Jeżeli będzie musiała wrócić do schroniska to chyba się zapłaczę. Ale nie ma co martwić się na zapas! Brązulko śliczna znajdziesz domek! Quote
Norbitka Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Mamy więcej czasu na szukanie domku. Dzisiaj dzwoniłam do P.Ewy (wet) i odkładamy zabieg do przyszłego tygodnia bo sunia jeszce kicha troszkę. Quote
anielica Posted May 4, 2006 Author Posted May 4, 2006 Śliczne foteczki :loveu: Śliczna Nineczka :loveu: Bunia1: o ubranko nie będę się kłóciła, na pewno jeszcze będę miała okazję zakupić. Staramy się uzbierać różne rozmiary ubranek, tak, żeby mieć na różne rozmoary suczek. Na razie mamy malutkie - po Łateczce:) Norbitko, pisz co tam u panienki, czy z pazurkiem poważna sprawa??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.